Widok
nawracajace oskrzela u roczniaka????
Moze ktoras byla w podobnej sytuacji i moglaby doradzic?
Synek prawie caly grudzien byl na antybiotykach, kaszel, katar i niestety oskrzela. 10 dni bylo dobrze poczym znowu zaczál pokaslywac i "charczec" na oskrzelach. Dodam, ze nie ma kataru a zakaszlnie moze 3razy dziennie. 4 dni tem pani dr zlecila banki i 4 razy dziennie inhalacje. Dodala rowniez, ze moze to byc alergia. Dzis 5 dzien a ja nie widze zadnej poprawy, dalej mu tak rzezi w pleckach. Jutro do kontroli, nie wiem czy poprosic o wiz domowa, bo na pleckach ma jeszcze dosyc ciemne slady. Czy mialyscie moze podobny problem? Dziekuje za ewen rady! Poz
Synek prawie caly grudzien byl na antybiotykach, kaszel, katar i niestety oskrzela. 10 dni bylo dobrze poczym znowu zaczál pokaslywac i "charczec" na oskrzelach. Dodam, ze nie ma kataru a zakaszlnie moze 3razy dziennie. 4 dni tem pani dr zlecila banki i 4 razy dziennie inhalacje. Dodala rowniez, ze moze to byc alergia. Dzis 5 dzien a ja nie widze zadnej poprawy, dalej mu tak rzezi w pleckach. Jutro do kontroli, nie wiem czy poprosic o wiz domowa, bo na pleckach ma jeszcze dosyc ciemne slady. Czy mialyscie moze podobny problem? Dziekuje za ewen rady! Poz
Nie dawałabym Alveo. Bo to naprawdę działa... Dwie moje ciotki brały Alveo, bo to "na wszystko, ale nie ma skutków ubocznych" i obu bardzo pogorszyły się w tym czasie choroby autoimmunologiczne. Moim zdaniem Alveo naprawdę stymuluje system odpornościowy. Ale czy warto "mieszać" przy nim? Nie chciałabym wyhodować nikomu nowej choroby z autoagresji.
Może się nie douczyłam, ale wspomaganie układu odpornościowego u osób z niską odpornością wydaje mi się wskazane. Nie można zakładac, ze zaraz twój organizm zwariuje i zacznie atakowac siebie. Z tego co mi wiadomo choroby autoimmunologiczne są rzadkie i jeśli już istnieją to podawanie jakichkolwiek suplementów trzeba skonsultowac z lekarzem.
W każdym razie dzięki za czujnośc, popytam co z tym alveo bo to pierwsza niekorzystna opinia z jaką się spotkałam. hmm a co do mieszania w układzie odpornościowym to wydaje mi się ,ze zawsze warto , zwłaszcza jak dziecko wskakuje z infekcji w infekcję. Pozdrawiam
W każdym razie dzięki za czujnośc, popytam co z tym alveo bo to pierwsza niekorzystna opinia z jaką się spotkałam. hmm a co do mieszania w układzie odpornościowym to wydaje mi się ,ze zawsze warto , zwłaszcza jak dziecko wskakuje z infekcji w infekcję. Pozdrawiam
Sasza, no gdzie te choroby są rzadkie? Alergie, AZS, astma, cukrzyca, RZS, Hashimoto, małopłytkowość... Nie trzeba zaraz strzelać z armaty typu SM. Jest tego od groma, mam nawet wrażenie, że w XX wieku plaga chorób związanych z "oszalałą" odpornością zaczęła się stawać groźniejsza od chorób związanych ze słabą odpornością, przynajmniej w krajach rozwiniętych...
Moje ciotki też były zachwycone Alveo, naczytały się o tym i wypytały kilku specjalistów, nie są to też jakieś niewykształcone kobieciny. Jednej pogorszyło się Hashimoto, drugiej dopiero się pokazało, jedna nie mogła chodzić, bo zaszalało jej RZS, druga chodziła wysypana od trądziku różowatego. Watpię, żeby to był zwykły zbieg okoliczności.
Moje ciotki też były zachwycone Alveo, naczytały się o tym i wypytały kilku specjalistów, nie są to też jakieś niewykształcone kobieciny. Jednej pogorszyło się Hashimoto, drugiej dopiero się pokazało, jedna nie mogła chodzić, bo zaszalało jej RZS, druga chodziła wysypana od trądziku różowatego. Watpię, żeby to był zwykły zbieg okoliczności.
oj nie naskakuj na mnie... spokojnie :) zaraz się w statystykę medczną zaczniemy bawic. Rzadkie , miałam na myśli u dziecka rocznego, bo o nim chyba temat. Nie musisz mi robic wykładu z chorób autoimmunologicznych- może spotkałyśmy się na nim w AMG?
Dzięki za ostrzeżenie, popytam wśród znajomych co z tym preparatem.
Dzięki za ostrzeżenie, popytam wśród znajomych co z tym preparatem.
U Nas bylo to samo a Maly ma pol roku,
w przychodni caly czas kazali podawac to samo az w koncu wezwalam lekarza prywatnie.Okazalo sie ze przyjechala Pani ordynator ze szpitala dzieciecego.
Powiedziala w zadnym wypadku antybiotylk tylko pomoga inhalacje,doradzila kupno inhalatra przepisala do niego leki o juz po pierwszej inhalacji maly mniej charczal i ladnie odkaszliwal,po 5dniach inhalacji byl jak nowo narodzony.0 charczenia,0 zalegania na oskrzelach.Lekarka mowila ze przy kazdej infokcji droh oddechowych czy oskrzeli zawsze powinny pomoc inhalacje wiec zakup inhalatora jest i dla dzieci i dla doroslych jest to wydatek na lata i wiem ze warto.
w przychodni caly czas kazali podawac to samo az w koncu wezwalam lekarza prywatnie.Okazalo sie ze przyjechala Pani ordynator ze szpitala dzieciecego.
Powiedziala w zadnym wypadku antybiotylk tylko pomoga inhalacje,doradzila kupno inhalatra przepisala do niego leki o juz po pierwszej inhalacji maly mniej charczal i ladnie odkaszliwal,po 5dniach inhalacji byl jak nowo narodzony.0 charczenia,0 zalegania na oskrzelach.Lekarka mowila ze przy kazdej infokcji droh oddechowych czy oskrzeli zawsze powinny pomoc inhalacje wiec zakup inhalatora jest i dla dzieci i dla doroslych jest to wydatek na lata i wiem ze warto.
u nas tylko nebulizator, a przy ciągnącym się kaszlu robiliśmy badania na reflux żołądka i RTG klatki. Przd 3 rz. podawaliśmy zyrtek, aulin aby wykluczyć lub potwierdzić kaszel na tle alergicznym, w 3 rż, wyszła alergia i podajemy leki wspomagające. Nie mamy w domu zwierząt, nie palimy, usuneliśmy dywany, zasłony, kapy, koce, pluszaki, odkurzacz z filtrem wodnym - czego sie nie robi dla dzieci.
Mojemu synkowi też nieraz w oskrzelach rzęsiło, charczało i miał zlecone inhalacje( Berodual, Pulmicort, później Atrovent). Do tego również miał robione usg brzuszka i wyszło,że ma refluks przełyk-żołądk, który też mógłbyć przyczyną tego" grania''. Dostał Helicid. Teraz od dłuższego czasu nic się nie dzieje...tfu tfu żeby nie zapeszyć!