Widok
jako osoba, ktora kiedys zmagala sie z nerwica (na szczescie kilka lat temu wyleczona) mysle, ze raczej nie jest to wskazanie do cc ... watpie zeby jakis lekarz wzial to pod uwage, bo wiele kobiet panicznie boi sie porodu mimo nie chorowania na nerwice i czasem ten strach u nich moze byc nawet bardziej paralizujacy niz u osob z nerwica ... moze warto zebys wybrala sie do psychologa i pod jego okiem przygotowala sie na to wazne wydarzenie ... bo jesli cierpisz na nerwice lekowa, musisz wiedziec ze teraz boisz sie proodu, ale pozniej pewnie zaczniesz panicznie bac sie dotykac dziecko, opiekowac sie nim etc ... i co wtedy? mysle, ze warto zadbac o to teraz, bo w koncy nerwica sama z siebie nie przechodzi, tylko znajdzie sobie nowy "cel" czego masz sie bac ...
znerwicowana nie piszesz czy jesteś już w ciąży czy dopiero planujesz, ja sama zmagałam się z tym problemem, może nie aż tak nasilonym ale utrudniał życie w tym podjęcie decyzji o dziecku i powiem Ci jedno, że w ciąży czułam się świetnie i nie miałam żadnych tego typu problemów, nie wiem hormony czy jak :) poza tym dziecko zajmuje Twoją uwagę i myślę, że nie przychodzą już tak do głowy natrętne myśli :)
a co do wyboru sposobu rodzenia-to ja jestem zdania, że jednak lepszy będzie SN niż CC, jak zaczyna się poród to nie masz czasu na myślenie, " wkręcanie " sobie tego czy tamtego, akcja się dzieje i tyle, ja bym się obawiała bardziej cc, gdzie planowane cięcie odbywa się kiedy masz pełną świadomość tego co oni tam z Tobą wyprawiają ;)
no i potem ta rana, która musi się zagoić- mnie to przerażało... no nic rozpisałam się ale wierz mi wiem doskonale jakie masz obawy ale uwierz mi, że będzie dobrze - natura i hormony zrobią swoje :)
pozdrawiam serdecznie
a co do wyboru sposobu rodzenia-to ja jestem zdania, że jednak lepszy będzie SN niż CC, jak zaczyna się poród to nie masz czasu na myślenie, " wkręcanie " sobie tego czy tamtego, akcja się dzieje i tyle, ja bym się obawiała bardziej cc, gdzie planowane cięcie odbywa się kiedy masz pełną świadomość tego co oni tam z Tobą wyprawiają ;)
no i potem ta rana, która musi się zagoić- mnie to przerażało... no nic rozpisałam się ale wierz mi wiem doskonale jakie masz obawy ale uwierz mi, że będzie dobrze - natura i hormony zrobią swoje :)
pozdrawiam serdecznie