Widok
a może najpierw nie rozmawiać? posiedzieć w ciszy, dać mu pomyśleć.. ;) sam się odezwie, jak mu przejdzie :) bo nasi panowie w większości wcale nie chcą się raz za razem denerwować, ale mają taka naturę, że wszędzie potrafią zauważyć problem... co najgorsze ten problem jest zawsze spowodowany nie przez nich :) :) :) oni nie lubią kłótni, prania "brudów" ... więc chwila ciszy... a potem nawet porozmawiają o kłopotach i wszystko będzie dobrze
madziu ja mam sposob na wysluchanie, wsparcie, i zawsze go pocieszam zeby popatrzyl na dzieci, sa zdrowe a gdyby zachorowalo ktores powaznie to by poszedl do lepianki mieszkac byle dac zdrowie dziecku, wiec jestesmy szczesliwymi ludzmi, nie wazne ze teraz costam nie gra minie!!! Kocham Cie takiego jaki jestes nie raz na wozie raz pod wozem, wiadomo chcialoby sie czy to czy tamto ale nie ma sensu sie gotowac, jesc mamy co, dzieci zdrowe ,co nam wiecej do zycia potrzeba?!?
wydaje mi sie ze faceci najczesciej chocdza wsciekli bo wydaje im sie ze sa do niczego - za malo kasy przynosza, cos tam w pracy nie wyszlo, samochod/komputer sie zepsol i przydalby sie nowy - cos tam znowu stuka i on nie wie co i jak naprawic itp... wiec glownie trzeba ich doceniac. i mowic ze spelnia nasze oczekiwania i te rzeczy nie sa az tak wazne , np jak z kasa gorzej to wlasnie dlugi spacer nie trzeba wycieczek zeby napawaxc sie spokoojem i pieknem przyrody czy miasta -kto co lubi ale las mocno wycisza i przekazuje swoja energie nam :)
wydaje mi sie ze faceci najczesciej chocdza wsciekli bo wydaje im sie ze sa do niczego - za malo kasy przynosza, cos tam w pracy nie wyszlo, samochod/komputer sie zepsol i przydalby sie nowy - cos tam znowu stuka i on nie wie co i jak naprawic itp... wiec glownie trzeba ich doceniac. i mowic ze spelnia nasze oczekiwania i te rzeczy nie sa az tak wazne , np jak z kasa gorzej to wlasnie dlugi spacer nie trzeba wycieczek zeby napawaxc sie spokoojem i pieknem przyrody czy miasta -kto co lubi ale las mocno wycisza i przekazuje swoja energie nam :)
moj tez nie lubil gadac o swoich problemach jak go poznalam. wyciagalam z niego, rozmawialismy i teraz sam zaczyna rozmowe jak mu cos na watrobie lezy, chyba sie przekonal ze czasami jest dobrze poznac zdanie osoby z zewnatrz, zwlaszacza jak problemy dotycza pracy, bo moj ma tentencje do nakrecania sie. ja zaczynalam od mowieniao o swoich problemach i tak powoli doszlismy do tego co jest teraz