Widok

nie daje rady z córką...

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Nie wiem o co chodzi, nie była taka.
Krzyczy, gryzie bije, płacze, pyskuje (chociaż nie mówi...)
Nie ignorowałam nigdy takich zachowań. Zawsze starałam się jej tłumaczyć spokojnie "że tak nie wolno, bo babci jest przykro" "nie bij cioci bo ją to boli" że "mnie serduszko boli gdy tak robi" a ona nic...
Nie rozumie że czegoś nie ma. Wszystko wymusza płaczem, wszystko musi być teraz natycchmiast. Nie wiem jak mam 3 latce wytłumaczyć jak powinna się zachowywać. Nie wydaje mi się żeby rozumiała co to jest "kara", nie chce jje bić! Krzyczeć też nie nawidze (ale niestety czasem z bezsilności to robię) Jest strasznie nierozgarnięta, ciągle się brudzi (chociaż mowię jej zeby się tam nie bawiła) Wydaje mi się że robi mi na złóść, kompletnie ignoruje to co do niej mówię... Czuję że zawładneła naszym życiem. Nie dawno urodziła drugą córkę może jest zazdrosna, ale myślałam że to już mamy za sobą.
Bardzo proszę doświadczone mamusię o rady bo już się zastanawiałąm czy iść z nią do psychologa...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
A ja tylko dodam, że czasami wydaje nam się, że objawy u naszego dziecka i cechy SI się pokrywają, bo wiele tych zachowań opisanych w internecie przejawiają zwykłe dzieci. Rok obserwowałam synka, współpracowałam z poradnią, spotykałam się z psychologiem, pedagogiem, nawet psychiatrą, synek poddany był dwukrotnie obserwacji, w końcu wypełniałam z psychologiem takią wstępny formularz zcahowań sI i okazało się, że mały nawet nie kwalifikuje się na diagnozę. Jego zachowania wynikały głównie z zazdrości o młodszą siostrę (różnica wieku 2 i pół roku) przy czym zazdrość miała różne fazy (jak sinusoida), należę do osób, które chetnie wymyślają coś ciekawego dla dzieci do robienia, mimo to zadrość była bardzo silna. Uważam, że spotkanie z psychologiem to bardzo dobra myśl. Poza tym myślę, że córka w wieku 3 lat rozumie bardzo dużo, jeśli robi coś złego, to jak ją za rękę złapiesz ciut mocniej i przytrzymasz i pwoiesz, tego nie wolno, to raczej wie w czym rzecz, jesli powtarza czynność, niech stanie w kącie na minutkę, jesli czymś uderza, zabierz to i tak jak ty ja też zawsze dużo tłumaczyłam i na spokojnie rozmawiałam (tyle, że mój synek w tym wieku już rozmawiał).
Powodzenia!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
winogrona - zaburzenia si to nie choroba ale zgadzam się z tym,że wiele objawów świadczących o zab si można przypisać wielu dzieciom w tym wieku. Dlatego gdy dziecko jest pełnosprawne nikomu nie przychodzi do głowy aby go diagnozować pod tym kątem. Wszystko zwala się na to,że dziecko jest rozpieszczone,rozkaporyszone, że to wina bezstresowego wychowywania.
Wiem to z autopsji niestety...
Problem zaczyna się ujawniać dopiero w wieku szkolnym gdy dziecko rośnie, niby mądrzeje a emocjonalnie jest do tyłu... i wtedy zaczynamy się zastanawiać,że coś jest nie tak, dlaczego zachowuje się tak a nie inaczej.Dochodzą inne problemy, sytuacja się nawarstwia i pogłębia bo nie możemy znaleźć porozumienia z własnym dzieckiem.
U nas doszło onanizowanie się i brak apetytu, w zasadzie nie przesadzę gdy powiem,że wręcz jadłowstręt.
Od urodzenia zgłaszałam pewno symptomy pediatrze i mam żal że nie wysłała mnie do neurologa,psychologa wciąż wszystko było zwalane na brzuszek,kolki itp.
A przecież można sobie pomóc wcześniej... gdbym cokolwiek słyszała o zaburzeniach si zaoszczędziłabym sobie i przedewszystkim dziecku 6 lat życia w nerwach i wzajemnym nie zrozumieniu.
Kto ma dziecko z zab si wie o czy mówię...

Po diagnozie,po rocznej terapii życie nasze zmieniło się o 180 stopni i okazało się,że moje dziecko nie jest ani rozkapryszone ani to nie była wina moich błędów wychowawczych.

Jeśli dziecko jest wcześniakiem czy ma stwierdzoną jakąś niepełnosprawność jest jakby badane też pod tym kątem z automatu.
Gdy tak jak u nas rozwija się prawidłowo fizycznie i intelektualnie jest zdrowe ciężko było wpaść na to,że jednak coś jest nie tak...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja wam powiem, ze Saj ma wiele racji
moze niekoniecznie w przypadku dziecka autorki wątku ale ogólnie to się zgadzam z tym, ze w większości przypadków niewłaściwe zachowanie dziecka wynika z braku właściwej opieki a nie z choroby i mnie też denerwuje takie szukanie na siłę wymówek a prawda jest taka, ze coraz mniej czasu spędza się z dzieckiem a ten wspólnie spędzany czas jest kiepskiej jakości - trudno wg mnie wymienić korzyści płynące z biegania z dzieckiem po galeriach czy marketach oraz sadzanie dziecka przed telewizorem czy monitorem, a widok mamuś z przyklejonym telefonem do ucha kiedy idą na spacer z dzieckiem czy na plac zabaw odziera mnie z wszelkiej nadziej że dziecko te nauczy się dobrze funkcjonować w społeczeństwie skoro nawet własna matka nie chce się z nim bawić tylko woli ploty z koleżanką

co do przypadku autorki to pisałaś, ze córcia się zmieniła i nie była kiedyś taka, wydaje mi sie, ze moze być to tak silny atak zazdrości o młodsze rodzeństwo, ze nie moze sobie z tym poradzić, znam takie dzieci, które nawet mając 4-5 lat cofały się w rozwoju po pojawieniu się rodzeństwa (przecież rodzice wolą takiego maluszka , zajmują się nim, poświęcają mu więcej czasu itd.itp)
psycholog nie zaszkodzi
powodzenia
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
jak najbardziej popieram wizytę u psycho, ale na pocieszenie powiem że mój dwulatek i pół latek mówi nawet ładnie, ale przy jedzeniu też się cały umamła, kilka innych podpunktów z tego is też by się znalzło, ale nie wydaje mi się aby były to objawy choroby
martusia jeśli chodzi o aspargera to na prawde mało który lekarz decydowąłby się na diagnozę u dziecka w tym wieku, to zaburzenie które generalnie stwierdza się u trochę starszych dzieci
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Saj...

... juz dawno nie "spijalam" wpisu z taka przyjemnoscia
nic dodac, nic ujac
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
dodam jeszcze, że jeżeli matkę coś niepokoi w zachowaniu, rozwoju dziecka, to zazwyczaj coś jest na rzeczy - także nie zaniechałabym pójścia do psychologa, mądrością jest już szukanie pomocy i zastanawianie się nad sobą i tym co robię. powodzenia
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
mam już papiery teraz tylko muszę je wypełnić i zanieść :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozwój mowy w takim wypadku faktycznie jest opoznony.
Dziecko może być niezaradne ale powoli juz powinna ładnie jeść.
To ze interesuje się danymi aktywnościami na krótko to nic dziwnego, większość dzieci tak ma.
Postaraj się umówić do dobrej poradni, powinni coś doradzić. No i na pewno jeżeli finansowo dasz rade to jest to dobry moment na przedszkole, ty odsapniesz trochę a mala zyska towarzystwo rówieśników a to czest jest bodziec do dalszego rozwoju

Pozdrawiam i życzę powodzenia
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie mówi- nie ukłąda normalnych zdań tylko podstawowe słowa: mama tata, baba, pic, jesc, chodz, nie, tak itp. Być może jestem niezdarną łajzą (jak to jedna z pańnapisała) ale staram się córce poświęcać tyle czasu ile jest to możliwe, z drugiej jednak strony chciałabym żeby uczyła się samodzielności ( i nie mam tu na myśli robienia kanapek czy coś w tym stylu) zapraszam ją do wspólnego robienia obiadu, rozumie co znaczy "przynieś, zanieś albo podaj czy zrób siusiu"
Jest niezdarna- ciągle coś wylewa, przewraca, jak je jest całą ( dosłownie!) ufajtana, nie spodziewam się, że będzie zachowywać się jak 5-cio latka, po prostu mam porównanie do innych dzieci i po obserwacji stwierdziłam, że jest coś nie tak. Jedno co zrobie na pewno: wybiore się do psychologa chce poznać jego opinie. Może jest to okres przejściowy może z tego wyrośnie, może po prostu ma taki charakter. Co do karcenia to jest temat rzeka, bo rzeczywiście: jak dziecko ma zrozumieć że bicie kogoś czy robienie jakiejkolwiek innej krzywdy jest złe skoro sama bym miała to robić tzw upominawczym klapsem.
Atrakcje- staram się, ale jakoś nigdy nie wiedziałam jak zająć takie dziecko, rysuje z nią, układam klocki, opowiadam wierszyki, śpiewam piosenki, ale to wszystko jest na chwile. Właściwie to brak mi już pomysłów.
Do przedszkola nie chodzi mam zamiar ją zapisać, ale dotychczas myślałam, że skoro i tak jestem w domu to ona może być ze mną-błąd, bo teraz wiem że dziecko o wiele lepiej rozwija się z równieśnikami, nabywa zachowań oserwuje i uczy się.
Wychodzę z założenia, że jeśli ja będę ją ignorować ona będzie robić to samo, być może dlatego właśnie ona taka jest, bo ja tym sposobem też róbowałąm coś zdziałać.
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za opinie i te karcące również. Żadna matka (chyba) nie jest idealna ja jestem bardzo młoda i jeszcze muszę się wiele nauczyć dlatego poprosiłam o wyrażenie Waszego zdania potrzebowałam wypowiedzi kogoś bardziej doświadczonego, niestety nie mam nikogo z bliskich kto mógłby mi doradzić
Jesteście kochane :)
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 2
Większość zaburzeń daje wyrazne zmiany w mózgu w badaniu wiec raczej nie są one wydumane. Fakt, kiedyś dzieci z adhd dostawały po d*pie i tyle, pytanie tylko po co.... Obecnie pewne zaburzenia nazywa się po to żeby moc dziecku pomoc. Moja córka też się nie słucha, nie chodzi za rękę za żadne skarby, awanturuje się na fakt sklep i na kazda mija prośbę mówi nie ale jako psycholog wiem ze u nas to błędy wychowawcze a nie zaburzenia.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nic u tego dziecka żadnych chorób chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem ale u ciebie i owszem. Może napisze prościej bo poprzednia wypowiedź jest chyba dla ciebie ze trudna najpierw piszesz ze czasami trzeba dać klapsa co jest najzwyklejszym BICIEM po czym piszesz ze matka.ma.dziecku pokazywać ze bicie jest złe. Wiec jest z tobą coś nie halo i Dziwię się że gro osób to czytających tez tego nie Widzi. I jeszcze raz powtórz Nie nie uważam ze to Dziecko jest na coś chore jest wręcz Bardzo adekwatnie reagujące do sytuacji w której się znalazło
Co do nie mówienia -to autorka musiałaby doprecyzować
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
Własnie zagłębiłam się nieco w zaburzenia SI. Również nie przepadam za tym, że teraz większość dzieci ma jakieś choroby - na wszystko jest wytłumaczenie, choć nie neguje że część rzeczywiście wymaga pomocy, mam jednak wrażenie że u większosci te kwestia wychowania.

No i po lekturze SI - sama mam z połowę objawów, mój synek również. Ma ponad 2 lata - dużo biega, do nowego otoczenia musi przywyknąć, nie lubi chodzić za rękę, nie znosi czyszczenia uszu i czesania - mam lecieć do psychologa :)?

Ja za to jestem niezdarna, całe życie krzywo trzymam długopis i parę takich bajerów innych się znajdzie :)
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dodam że znam dwójkę nie mówiących trzylatków. W każdym przypadku - może to zbieg okoliczności ale trudno nie zauważyć wspólnego mianownika -
były to dzieci które nie miały do kogo i o czym mówić bo rodzice pozostawali bezwolnym, mało interesującym tłem a dziecko w rodzinie sprawowało rządy. Żal mi było tych maluchów. Wyglądały na zagubione.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 3
No widzisz, potwierdzasz te absurdy. U mnie widzisz schizofrenię, u tego dziecka pewnie SI i co tam się da, i dookoła pewnie wszyscy chorzy, czyż nie?
Przykro mi ale prawdziwe jest zwykle te najprostsze rozwiązanie, a w tym przypadku że to ty w wykrzywiony sposób postrzegasz rzeczywistość, może dlatego że masz sama jakiś problem.

P.S. Nie wątpię że "nawet pseudopsycholog" czy "jakikolwiek" jest w stanie u mnie wykryć schizofrenię, zapewne może mnie nawet leczyć rozcieńczonym kozim mlekiem/ziołami z zagranicy/psychotropami jeśli ma dostęp.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 7
jeśli dziecko nie mówi w wieku 3 lat należy udać się do logopedy. Z opisu można wnioskować o jakimś zaburzeniu - np. SI ale niekoniecznie - również jestem za wizytą u psychologa w poradni psychologiczno - pedagogicznej albo prywatnie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Saj proponuje ci wybrac sie do jakiegokolwiek nawet pseudopsychologa, bo kazdy z nich stwierdzi twoja schizofrenie-cytuje ,,I nasze dzieci też powinny czasem zostać skrzyczane a niekiedy dostać klapsa.,, poczym nizej-cytuje ,, Twoja córka potrzebuje czego innego, zrozumieć że to źle kogoś uderzyć, że to jest zachowanie nieakceptowalne, że jeśli uderzy, to sama poczuje że się gniewasz i że uderzenie nie jest miłe.,, to chyba nie wymaga komentarza.... a cala reszta twojej wypowiedzi budzi wielki niepokoj i zakrawa na lekka psychopatie. co do problemu autorki to moim zdaniem dzoecko jest najzwyczajniej w swecie zazdrosne o nowego czlonka rodziny i tak demonstruje swoje uczucia i mocno zabiega o zainteresowanie i o to by by jak dawniej. duzo cierpliwosci i milosci i wiecej czasu spedzanego sama na sam z kazdym z rodzicow
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 14
Takie objawy to może być też zespół Aspergera. Więc pomiń tę okrutną pseudo-poradę powyżej i naprawdę wybierz się z córką do dobrego psychologa .Myślę,że szczera rozmowa z psychologiem przyda się również Tobie. I nie bądż dla siebie zbyt surowa.Niedawno urodziłaś dziecko i masz prawo być zdenerwowana i zmęczona.Powodzenia!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 15
A ja ci walnę prosto z mostu. Sądząc po twoim autoopisie, jesteś rozmamłana i wyraźnie niewydolna. Dziecku też może się robić od tego mdło, może się frustrować i próbować cię wychowywać po swojemu czy wręcz zmusić żebyś wreszcie zachowała się jak dorosły.
A u was się role odwróciły, bo zamiast zdrowym rozsądkiem, ty się kierujesz absurdalnymi przekonaniami i poradnikami modnymi już tylko w Pl, bo za granicą wychowały Breivików i innych świrów.

Wiesz co w naturze robi rodzic, uniwersalnie, każdego gatunku, gdy młode (dziecko/szympans/kocię czy jakiekolwiek) przekracza granice?
Odpowiem: KARCI.
Rodzic karci tak, żeby młode się przestraszyło bo tylko wtedy zrozumie że był powód do gniewu, że sprawa jest ważna. Jeśli mimo to młode nie rozumie, to ginie z tego czy innego powodu.
Jest w tym mądrość natury.
I nasze dzieci też powinny czasem zostać skrzyczane a niekiedy dostać klapsa. Warto dodać tłumaczenie ale gniew trzeba okazać.
To znakomicie wpływa na refleksje dziecka nad swoim zachowaniem i samokontrolę.

Tymczasem ty piszesz o swojej córce jakby była o wiele młodsza lub upośledzona czyli krzywdzisz ją, a ty sama wyraźnie kompletnie nie znajdujesz się w roli rodzica a dziecko to czuje i prowokuje cię.
Twoja córka nie potrzebuje mazgającej się łajzy która prosi żeby jej nie bić. Twoja córka potrzebuje czego innego, zrozumieć że to źle kogoś uderzyć, że to jest zachowanie nieakceptowalne, że jeśli uderzy, to sama poczuje że się gniewasz i że uderzenie nie jest miłe.
Weźże się za siebie zamiast diagnozować nerwice wymyślone przez pseudopsychologów i wyrabiać dziecku żółte papiery.

A te jednostki chorobowe zostały ośmieszone. To taki pomysł na to żeby wytłumaczyć nieudolnych, zidiociałych i leniwych amerykańskich rodziców (dziwnym trafem to tam wymyślono większość nowomodnych adhd-podobnych nibyułomności, leczonych często nawet psychotropami)
oraz zaoferować im cudowne, silne leki znane psychiatrii dorosłych.
Oczywiście tracą na tym dzieci które z normalnym dorosłym miałyby zwykłe dzieciństwo i optymalny rozwój, bez otumaniania drogimi prochami choć z niejednym klapsem na koncie.
popieram tę opinię 40 nie zgadzam się z tą opinią 16
Miałam to samo co jola...

Nie chciałabym wrzucać do jednego wora wszystkim nieposłusznych,krnąbrnych dzieci ale ja męczyłam się i nie rozumiałam swojego dziecka 6 lat aż w końcu na skraju wyczerpania psychicznego trafiłam do psychologa i diagnoza to - zaburzenia integracji sensorycznej.

Polecam na początek zgłębić temat i poczytać w necie - sama znasz swoje dziecko najlepiej i zobaczysz co z zachowań od wieku niemowlęcego pasuje do zaburzeń SI.

Powodzenia
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tak czytam i nasuwa mi sie jedno, zaburzenia integracji sensorycznej.
u mnie tak było podobnie i zrobiłam dziecku diagnoze i teraz wiem skąd te wybuchy agresji, nieposłuszność i niezdarność. Długo do tego doszłam aż byłam na skraju nerwów ;) i szukałam przyczyny.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Jak odzyskać kaucję za mieszkanie? (12 odpowiedzi)

Witam. Wynajmowałem mieszkanie, wpłaciłem kaucję 2500zł, po wyprowadzeniu się właściciel zaczął...

Zakup mieszkania - rozterki (63 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

Dietetyk Agata Szczerkowska zdecydowanie odradzam (8 odpowiedzi)

Witam, kiedyś odchudzałam się z panią Agatą i efekty były super - w 3 miesiące schudłam bez...

do góry