Widok
Witam w środku nocy
Pracuję sobie dzisiaj w nocy nad nowymi utworkami i po prostu muszę tu zabrać głos. Przede wszystkim w "Niebieskiej piosence" w wykonaniu Grzegorza Tomczaka, a innej wersji nie słyszałem, nie jest problemem
rytm na raz... dwa... trzy..., bo........ to NA PEWNO nie jest walc. Jest to bezpieczna w tańcu, parzysta ( na dwa lub na cztery jak kto woli ) bajaneczka, które generalnie Młodzi lubią jako "pierwszy taniec".
W "Niebieskiej piosence" jest natomiast inne niebezpieczeństwo, mianowicie akompaniament fortepianu i brak tak zwanej sekcji rytmicznej,
którą w zespołach tworzą perkusja i gitara basowa (kiedyś były zawsze w składzie zespołów, teraz często zastępowane przez automatyczny akompaniament w instrumentach klawiszowych).
I tutaj jest przewaga zespołu nad płytą, ponieważ muzycy mogą takie akcenty rytmiczne, jak zaznaczenie kroku na "raz" , delikatnie dodać nie gubiąc przy tym klimatu utworu. Dla wielu tańczących taki umówiony akcent jest bardzo pomocny, a nikt poza Młodymi i kapelą o tym nie wie.
Jeśli zaś chodzi o wszystkie tańce w rytmie nieparzystym, walce, kujawiaki,
polonezy ( przypomnijcie sobie ćwiczenia przez studniówką, czy balem maturalnym ) , są niebezpieczne i tutaj w 100% zgadzam się z kolegą Waldkiem, zespół muzyczny może w każdej chwili zareagować, dopasowując się do ewentualnie zmienionego przez Młodych kroku,
płyta jest w takiej sytuacji "bezlitosna" i gra swoje do końca.
Teraz ja się rozpisałem.
Pozdrawiam Misiek
Pracuję sobie dzisiaj w nocy nad nowymi utworkami i po prostu muszę tu zabrać głos. Przede wszystkim w "Niebieskiej piosence" w wykonaniu Grzegorza Tomczaka, a innej wersji nie słyszałem, nie jest problemem
rytm na raz... dwa... trzy..., bo........ to NA PEWNO nie jest walc. Jest to bezpieczna w tańcu, parzysta ( na dwa lub na cztery jak kto woli ) bajaneczka, które generalnie Młodzi lubią jako "pierwszy taniec".
W "Niebieskiej piosence" jest natomiast inne niebezpieczeństwo, mianowicie akompaniament fortepianu i brak tak zwanej sekcji rytmicznej,
którą w zespołach tworzą perkusja i gitara basowa (kiedyś były zawsze w składzie zespołów, teraz często zastępowane przez automatyczny akompaniament w instrumentach klawiszowych).
I tutaj jest przewaga zespołu nad płytą, ponieważ muzycy mogą takie akcenty rytmiczne, jak zaznaczenie kroku na "raz" , delikatnie dodać nie gubiąc przy tym klimatu utworu. Dla wielu tańczących taki umówiony akcent jest bardzo pomocny, a nikt poza Młodymi i kapelą o tym nie wie.
Jeśli zaś chodzi o wszystkie tańce w rytmie nieparzystym, walce, kujawiaki,
polonezy ( przypomnijcie sobie ćwiczenia przez studniówką, czy balem maturalnym ) , są niebezpieczne i tutaj w 100% zgadzam się z kolegą Waldkiem, zespół muzyczny może w każdej chwili zareagować, dopasowując się do ewentualnie zmienionego przez Młodych kroku,
płyta jest w takiej sytuacji "bezlitosna" i gra swoje do końca.
Teraz ja się rozpisałem.
Pozdrawiam Misiek
Ja nie napislalam, ze zespol nie bedzie w stanie tego zagrac, tylko ze my.. male szaraczki, ktore nie potrafia super tanczyc (coby nikogo nie obrazic :) ) i gubia sie w najprostrzych raz..dwa...trzy..., to w niebieskiej piosence, gdy zespol zagra odrobine inaczej niz tak jak jest na plycie, do ktorej cwiczylismy, jest bardzo latwo sie zgubic.
Nie chodzilo mi o to, ze zespoly nie sa w stanie odzwierciedlic piosenki, chociaz faktycznie moglo to tak zabrzmiec, ale chodzilo mi o to, ze uwazam, ze tak trudna piosenka do tanca, choc tak piekna, nie powinna byc wykorzystywana jako pierwszy taniec.. szczegolnie przez osoby, ktore łatwo gubia rytm...
Zatem, reasumujac... DJ, puszczajac plyte, puszcza dokladnie to, do czego cwiczylismy przed weselem i jezeli opanujemy kroki i zmieniajace sie tempo to bez problemu i bezbolesnie przebrniemy przez pierwszy taniec.
Z kolei zespol nie pusci nam tego z plyty... moze zagrac nieco wolniej, badz szybciej... zmienic tempo w minimalnie innym miejscu niz bysmy sie tego spodziewali.. i juz lezymy..
Sama nie wiem czy wytlumaczylam o co mi chodzilo... ale nie chcialam urazic zadnego muzka grajacego w zespole, ani tez zadnego tancerza, ktory sobie poradzi z kazdym tancem w kazdym tempie.... chcialam tylko uprzedzic, ze moga byc problemy z ta piosenka na pierwszym tancu.
I wbrew pozorom wiem o czym pisalam... moze zostalo to tylko zle zrozumiane :)
Uff... ale sie napisalam :)))
Nie chodzilo mi o to, ze zespoly nie sa w stanie odzwierciedlic piosenki, chociaz faktycznie moglo to tak zabrzmiec, ale chodzilo mi o to, ze uwazam, ze tak trudna piosenka do tanca, choc tak piekna, nie powinna byc wykorzystywana jako pierwszy taniec.. szczegolnie przez osoby, ktore łatwo gubia rytm...
Zatem, reasumujac... DJ, puszczajac plyte, puszcza dokladnie to, do czego cwiczylismy przed weselem i jezeli opanujemy kroki i zmieniajace sie tempo to bez problemu i bezbolesnie przebrniemy przez pierwszy taniec.
Z kolei zespol nie pusci nam tego z plyty... moze zagrac nieco wolniej, badz szybciej... zmienic tempo w minimalnie innym miejscu niz bysmy sie tego spodziewali.. i juz lezymy..
Sama nie wiem czy wytlumaczylam o co mi chodzilo... ale nie chcialam urazic zadnego muzka grajacego w zespole, ani tez zadnego tancerza, ktory sobie poradzi z kazdym tancem w kazdym tempie.... chcialam tylko uprzedzic, ze moga byc problemy z ta piosenka na pierwszym tancu.
I wbrew pozorom wiem o czym pisalam... moze zostalo to tylko zle zrozumiane :)
Uff... ale sie napisalam :)))
Czy ty droga koleżanko wiesz co mówisz? DJ może co najwyżej puścic Tobie płyte, a zespół zawsze może na was poczekac jak wam się nóżki poplatają. Ogólnie jest to piosenka bardzo ładna ale znając umiejetności naszych obecnych wstępujacytch w związek małżenski troszkę za trudna. I nie rozumiem skąd tej pani się wzięlo, że zespoł tego nie jest wstanie zagrać. Przecież w orginale tez grali to zwykli muzycy, a nie Dj.
Piosenka jes piekna, to prawda, ale po przeczytaniu gdzies jakiegos postu zwrocilam uwage na to, ze wzgledu na zmieniajace sie tempo tej piosenki wiele par nie radzi sobie z ta piosenka na pierwszym tancu...
W sumie zmieniajace sie tempo mozna "pokonac" i nauczyc sie tanczyc do tej piosenki, ale... jak juz ktos ja koniecznie chce wziac na pierwszy taniec, to polecam ja osobom, ktore beda mialy dj-a, a nie orkiestre. Mysle ze kazda orkiestra bedzie grala ja inaczej i bardzo latwo bedzie wypasc z rytmu i niepotrzebnie sie denerwowac :)
W sumie zmieniajace sie tempo mozna "pokonac" i nauczyc sie tanczyc do tej piosenki, ale... jak juz ktos ja koniecznie chce wziac na pierwszy taniec, to polecam ja osobom, ktore beda mialy dj-a, a nie orkiestre. Mysle ze kazda orkiestra bedzie grala ja inaczej i bardzo latwo bedzie wypasc z rytmu i niepotrzebnie sie denerwowac :)