Widok
Powiedziałbym, że najlepiej w ziemie i nieruchomości. Jest to chyba najbezpieczniejsza i stabilna metoda oszczędzania. Brałem ostatnio od chłopaków z https://pomorskiegrunty.com/
kawałek gruntu do zabudowy za nieduże pieniądze.
kawałek gruntu do zabudowy za nieduże pieniądze.
W mieszkania nie warto. Poszukaj w internecie dokumentu, który jest rzeczową analizą obecnego rynku mieszkań (na wykopie chyba go widziałem). W skrócie analiza mówi o tym że pokolenie 25- 35 latków pokupowało już mieszkania i teraz dorastające roczniki czyli poniżej 25 są z niżu demograficznego więc popyt będzie dużo mniejszy niż był jeszcze kilka lat temu. Popyt wzrośnie dopiero jak dorosną dzieci obecnych 25-35 latków. Biorąc jeszcze pod uwagę to ile mieszkań nowych stoi pustych to w najbliższych latach ceny będą spadać. Co do rynku lokali handlowych itp. to nie mam wiedzy czy warto ale też radziłbym poszukać jakieś fachowej analizy, która będzie poparta faktami a nie gdybaniem.
Inwestowac cały czas, ale rozsądnie. A rozsądnie to znaczy inwestowac za swoje, nie pożyczac od banków, czasy są niepewne. W co inwestowac? Przede wszystkim w ziemię, zasadniczo obojętne w jaką ziemię, moze byc budowlana, moze byc rolnicza. Rolnicza nawet lepsza, bo od gruntów V i wyzej kategorii nie odprowadza sie zadnych podatkow (o ile nie stoja na niej jakies budynki), wiec w razie krachu na giełdach ma sie zabezpieczone fundusze, a płacic podatkow nie trzeba.
Bardziej konkretnie - http://hale.jartom.com/nieruchomosci/Atrakcyjny-magazyn-z-biurem-i-czescia-ekspozycyjna-Raszyn-3018bhis,61,hale,mt,s,0,,, Jeśli tylko dysponujesz wysokim kapitałem, to na pewno przyniesie ci to wysoki zysk. Kwestia czasu...
jeśli chcesz wiedzieć to rzeczoznawca majątkowy, który nie koniecznie jest biegłym sądowym, bierze ceny transakcji a nie z ogłoszeń, a dokładnie ceny z aktów notarialnych, które uzyskuje w starostwie wydział geodezji , i zwykły śmiertelnik nie ma do takich danych dostępu tylko rzeczoznawca majątkowy co ma licencję, w tych wykazach jest opisane jaka działka została za ile sprzedana , jaki metraż czy rolna, jakie warunki energetyczne , czy jest woda kanalizacja itp.
W nieruchomości magazynowe. Zobaczcie - http://www.oferty.biz.pl/
Na magazynach można świetnie zarobić - tak niskich cen nie było od dawna. Boom w branży zapowiadany jest na najbliższe lata. W tym momencie ceny ofert są bardzo niskie.
Na magazynach można świetnie zarobić - tak niskich cen nie było od dawna. Boom w branży zapowiadany jest na najbliższe lata. W tym momencie ceny ofert są bardzo niskie.
Mój drogi - 99% oszacowań to ozdoba na półkę.
Większość oszacowań nie ma wiele wspólnego z wartościami rynkowymi.
Kiedyś jako analityk prześledziłem podręcznik wycen - już wtedy włosy stanęły mi dęba - pełna uznaniowość zależna od tego co wyceniacz ma w swojej bazie (bo przecież nie będzie specjalnie ganiał by zbierać dane o podobnym charakterze).
W miarę jak wchodziłem głębiej w nieruchomości - jeszcze większe załamanie - często dobór i ocena porównywanych nieruchomości nie mają nic wspólnego z preferencjami rynku.
A co do licytacji komorniczych - kiedyś nie wiedziałem skąd się biorą te bzdurne oszacowania. Od mojego pośrednika dowiedziałem się skąd to się bierze.
Aby robić wyceny dla komorników trzeba być biegłym sądowym wyceniaczem. Każdy normalny i dający sobie radę wyceniacz ucieka na kilometr od bycia biegłym bo to zawracanie głowy i strata czasu (czyli podobnie jak z biegłymi z innych dziedzin).
Czyli na biegłych i do pracy z instytucjami gdzie wyceniaczy się bierze na podstawie zamówień publicznych (czyli najtańszych) idą największe pierdoły.
Ponoć większości komorników wyceny robi od lat jedna i ta sama stara baba mająca uprawnienia z nadania i robiąca na skróty. Dlatego tak dużo licytacji w okresie 2008-10 nie dochodziło do skutku bo dawała ceny z 2007-ego.
etc. etc.
Większość oszacowań nie ma wiele wspólnego z wartościami rynkowymi.
Kiedyś jako analityk prześledziłem podręcznik wycen - już wtedy włosy stanęły mi dęba - pełna uznaniowość zależna od tego co wyceniacz ma w swojej bazie (bo przecież nie będzie specjalnie ganiał by zbierać dane o podobnym charakterze).
W miarę jak wchodziłem głębiej w nieruchomości - jeszcze większe załamanie - często dobór i ocena porównywanych nieruchomości nie mają nic wspólnego z preferencjami rynku.
A co do licytacji komorniczych - kiedyś nie wiedziałem skąd się biorą te bzdurne oszacowania. Od mojego pośrednika dowiedziałem się skąd to się bierze.
Aby robić wyceny dla komorników trzeba być biegłym sądowym wyceniaczem. Każdy normalny i dający sobie radę wyceniacz ucieka na kilometr od bycia biegłym bo to zawracanie głowy i strata czasu (czyli podobnie jak z biegłymi z innych dziedzin).
Czyli na biegłych i do pracy z instytucjami gdzie wyceniaczy się bierze na podstawie zamówień publicznych (czyli najtańszych) idą największe pierdoły.
Ponoć większości komorników wyceny robi od lat jedna i ta sama stara baba mająca uprawnienia z nadania i robiąca na skróty. Dlatego tak dużo licytacji w okresie 2008-10 nie dochodziło do skutku bo dawała ceny z 2007-ego.
etc. etc.
Warto tez wspomniec o innych inwestycjach i wspomniec ze rownież ludzie mający bardzo małe srodki finansowe mogą rowniez poczynic znakomitą inwestycje. Bo na wielu forach zapewne zazdrosnie niektorzy sledzą ogromne kwoty,setki tysiecy itd. i myslą ze tylko bardzo bogaci robią interesy i ze trzeba miec duzo pieniedzy na inwestycje - owszem na finansową pewnie tak ! Ale jest i drugie dno i spojrzenie inaczej na inwestycje i rowniez człowiek majacy naprawde niewielkie pieniadze moze dzis zrobic '' dobrą inwestycje'' , no bo powiedzmy ze jak spojrzymy na pomorze i na ceny np. działek dalej oddalonych nawet 2 godziny od 3-miasta nawet duzo dalej za koscierzyną w tzw.''dziurach'' itp to sie okaze ze tam naprawde za kilka tys mozna kupic fajną działeczke - ale trzeba do tego inaczej podejsc - niby to daleko ale nie przesadzajmy ze nawet ok. 2 godzin to tak daleko, druga sprawa - nawet jezeli to miejsce nigdy nie przyniesie korzysci finansowych to co z tego ! nie wszystko musi sie opierac na pieniadzach , mozemy zyskac do konca zycia wspaniałe i piękne miejsce na rodzinne wyjazdy i super spedzanie czasu w rewelacyjnym otoczeniu i to rowniez stanowi zysk i znakomity plus takiej inwestycji , z czasem mozna sobie tam jakis malutki domek nawet sklecic i wspaniale sie w to wszystko wciągnąc i naprawde taki mały kawałek ziemi za kilka tysiecy moze byc wprost rewelacyjną inwestycją bo mamy cos swojego, bo mozemy sobie co sobota tam pojechac, bo tam jest pieknie, a sa tam naprawde piekne miejsca i tereny , bo porostu mamy miejsce na spokoj i oderwanie sie od codziennosci ! I naprawde nie kazda inwestycja musi sie opierac tylko na zysku finansowym i to czy na tym zarobimy. Polecam osobom z mniejszym zasobem finansowym rowniez takie podejscie bo sa jeszcze piekne miejsca i tereny i rowniez takie podejscie myslowe do inwestycji. Pozdrawiam
ok Sh,
powiedzmy, ze cel każdej inwestycji zawsze jest jeden - zysk, im większy tym lepszy,
powiedzmy, że chcę zainwestować ok. 300 tys, moze być trochę więcej,
mogę poczekać ze zwrotem
(nieżle by było gdyby inwestycja się zwróciła do 10 lat),
pytanie, czy to dobry moment na inwestycje oraz co wybrac?
mieszkanie pod wynajem?
grunty zeby lezały odłogiem?
może budowa taniego domu pod miastem np. z prefabrykatów czy szkieletu z zamiarem sprzedazy?
inne pomysły?
powiedzmy, ze cel każdej inwestycji zawsze jest jeden - zysk, im większy tym lepszy,
powiedzmy, że chcę zainwestować ok. 300 tys, moze być trochę więcej,
mogę poczekać ze zwrotem
(nieżle by było gdyby inwestycja się zwróciła do 10 lat),
pytanie, czy to dobry moment na inwestycje oraz co wybrac?
mieszkanie pod wynajem?
grunty zeby lezały odłogiem?
może budowa taniego domu pod miastem np. z prefabrykatów czy szkieletu z zamiarem sprzedazy?
inne pomysły?
do "SH" i "?????"
po pierwsze, dziękuje za uczestnictwo w dyskusji,
po drugie sama dyskusja niczego konkretnego na celu nie ma, tak jak pisał "????" chodziło mi bardziej o wyłapanie trendów, gdyby takie samo pytanie postawił rok-dwa lata temu, pewnie masa odpowiedzi by była: prywatne przedszkola i sale bankietowe (domy weselno-pogrzebowe), czego wyorsła obecnie cała masa, jak grzybów po deszczu,
trendy, przykłady, inspiracje,
wszystko mile widziane
po pierwsze, dziękuje za uczestnictwo w dyskusji,
po drugie sama dyskusja niczego konkretnego na celu nie ma, tak jak pisał "????" chodziło mi bardziej o wyłapanie trendów, gdyby takie samo pytanie postawił rok-dwa lata temu, pewnie masa odpowiedzi by była: prywatne przedszkola i sale bankietowe (domy weselno-pogrzebowe), czego wyorsła obecnie cała masa, jak grzybów po deszczu,
trendy, przykłady, inspiracje,
wszystko mile widziane
z zabytkami rzeczywiście byloby trzeba sprawdzic mozliwosc nabywania przez cudzoziemcow, ale chyba nie ma szczegolnych obostrzen
ograniczenia o ktorych pisales, dotycza gruntow rolnych i lesnych i obowiazuja przez 12 lat od akcesji czyli do 2016 roku
...
Sh ma racje, ze cudzoziemcy sie nie rzucili na ziemię u nas, ani na domy i mieszkania, bo zwyczajnie są cenowo niekonkurencyjne względem Niemiec, Francji, czy Wysp,
w byłym NRD można znalesc taniej grunty niz PL,
podobnie mieszkania na obrzeżach Berlina tansze niz w Trojmiescie,
ale jak sprawa cen wyglada z palacykami i dworkami to nie mam pojęci
...
na reitalizacje mozna uzyskac dotacje z UE do 50 %, (przynajmniej niedawno jeszcze mozna było) i to jest niewatpliwie atrakcyjne
...
ograniczenia o ktorych pisales, dotycza gruntow rolnych i lesnych i obowiazuja przez 12 lat od akcesji czyli do 2016 roku
...
Sh ma racje, ze cudzoziemcy sie nie rzucili na ziemię u nas, ani na domy i mieszkania, bo zwyczajnie są cenowo niekonkurencyjne względem Niemiec, Francji, czy Wysp,
w byłym NRD można znalesc taniej grunty niz PL,
podobnie mieszkania na obrzeżach Berlina tansze niz w Trojmiescie,
ale jak sprawa cen wyglada z palacykami i dworkami to nie mam pojęci
...
na reitalizacje mozna uzyskac dotacje z UE do 50 %, (przynajmniej niedawno jeszcze mozna było) i to jest niewatpliwie atrakcyjne
...
No właśnie jestem przeciwnikiem takich rad. Co prawda pozostaje się tu anonimowym - ale każdy powinien choć trochę poczuwać się do tego co pisze.
Nie przeszkadza mi podpowiedzieć to czy owo, bo sam jestem już na innym poziomie inwestowania - raczej interesują mnie kwestie długoterminowe, nie ma potrzeby już zarabiać spekulacyjnie (zresztą nie czas ku temu).
Natomiast jeżeli coś piszę - wolę by to miało jakiś sens. W innym wypadku zszedłbym do poziomi cwaniaczków wydających książki pod hasłem "jak inwestować".
Nie przeszkadza mi podpowiedzieć to czy owo, bo sam jestem już na innym poziomie inwestowania - raczej interesują mnie kwestie długoterminowe, nie ma potrzeby już zarabiać spekulacyjnie (zresztą nie czas ku temu).
Natomiast jeżeli coś piszę - wolę by to miało jakiś sens. W innym wypadku zszedłbym do poziomi cwaniaczków wydających książki pod hasłem "jak inwestować".
'' SH'' zle mnie zrozumiałes ! przeciez to tylko forum i mozna przeciez napisac -- W miejscowosci X jest naprzykład ''stary młyn''-- a to czy to dobra inwestycja i czy sie na tym straci czy zyska niech sobie kazdy sam podejmie decyzje , o to chodzi ! przeciez wiadomo ze nasze wypowiedzi i to forum nie jest zadną wyrocznia i nikt tego nie moze brac pod uwage i niech kazdy sam podejmuje decyzje o inwestowaniu . O taki raczej przykład chodzi. pozdrawiam