Widok
Jak dla mnie nie można nigdy uogólniać- że kierownicy to są tacy, a biedni pracownicy robią za troje- różnie jest- często i tak, to fakt. Ale u mnie prezeska jak jest okres rozliczeniowy siedzi przez ponad tydzień po 12 godzin w biurze kiedy ja wyleguje się na kanapie w domku... więc słowa złego nie powiem.
wczoraj jadąc skm-kę usłyszałam jak pan kolejarz mówił (pod 40-stkę) mówił, że zarabia 1500 brutto... kiedy to usłyszałam, stwierdziłam, że nie mam, co narzekać, bo mam tyle na rękach, a nie mam 20 letniego stażu pracy ani dzieci na utrzymaniu... takie są polskie realia- chleb kosztuje już 2 złote, wszystko się robi drogie, ceny jak na zachodzie, a dorosły facet z rodziną dostaje 1000tys złotych na rękę
Tak tak ja pisałam do Ciebie o tym 1500, przepraszam, że dopiero teraz ale nie miałam czaasu. Często na eozmowie pojhawia sie pytanie ile chciałaby Pani zarabiać, i jeśli pracodawca chce dać Tobie więcej a Ty powiesz 1300 to za cholere nie dostaniesz więcej.
Ważne by miec argumenty dalczego tylko, bo potrafie to to i tamto, a warto mówic o kwocie wyższej i ewentualnie potem negocjować;-)
Moja siostra w warszawie powiedziała 1300 i teraz tak kwitnie, umowe jej przedłużali i dalej 1300, wszystko wkoło drożeje więc trzeba się z tym liczyć, a w firmach podwyżki sa raz na rok;-) Jeśli są w mojej tak, a w innych pracujesz 3 lata za tyle samo..
Ważne by miec argumenty dalczego tylko, bo potrafie to to i tamto, a warto mówic o kwocie wyższej i ewentualnie potem negocjować;-)
Moja siostra w warszawie powiedziała 1300 i teraz tak kwitnie, umowe jej przedłużali i dalej 1300, wszystko wkoło drożeje więc trzeba się z tym liczyć, a w firmach podwyżki sa raz na rok;-) Jeśli są w mojej tak, a w innych pracujesz 3 lata za tyle samo..
zgadzam sie z tokio. podobnie jak ty pracuje w administracji samorządowej 2 lata i powiem ci, że wiem jak to jest. w sumie nie masz jeszcze tak najgorzej. ja na stanowsku ds. ewidencji ludności zarabiam 1800 brutto (co prawda pracuje od 10 m-cy) a zaczynałam wlaśnie od pracy w sekretariacie (od 900 brutto). w sumie "awansowałam" ze wzgledu na fakt przejscia osoby na emeryture, ale Tobie moze tez sie uda awansowac :)
ps. ale jak powiedzialas praca ma jednak i plusy, jest pewna, na miejscu bez dojeżdzania, unormowany czas pracy, świeta, soboty i niedziele wolne.
ps. ale jak powiedzialas praca ma jednak i plusy, jest pewna, na miejscu bez dojeżdzania, unormowany czas pracy, świeta, soboty i niedziele wolne.
wszystko zależy od firmy i pracodawcy... często - od jego humorów ;)
moja kumpela pracowała w biurze rachunkowym - 8 godzin w biurze+praca zabierana do domu+często będąc w pracy musiała jakimś laskom tłumaczyć dokładnie co i jak mają zrobić, więc właściwie odwalała ich robotę...
dostawała ok 1700-1800zł na rękę :) (po roku pracy u nich, bez wcześniejszego doświadczenia - razem robiłyśmy technika administracji)
natomiast wiem, że mój pracodawca płaci obecni zatrudnionej dziewczynie (w biurze) mniej, niż jej poprzedniczce będącej na urlopie wychowawczym... chociaż kwalifikacje podobne :P
moja kumpela pracowała w biurze rachunkowym - 8 godzin w biurze+praca zabierana do domu+często będąc w pracy musiała jakimś laskom tłumaczyć dokładnie co i jak mają zrobić, więc właściwie odwalała ich robotę...
dostawała ok 1700-1800zł na rękę :) (po roku pracy u nich, bez wcześniejszego doświadczenia - razem robiłyśmy technika administracji)
natomiast wiem, że mój pracodawca płaci obecni zatrudnionej dziewczynie (w biurze) mniej, niż jej poprzedniczce będącej na urlopie wychowawczym... chociaż kwalifikacje podobne :P