policz ile będzie pater na stołach,
i kup po 1 kiści winogron, po 2-3 kiwi, 5 mandaryynek, jakies tam jabłko tez trzebaby dorzucić, dla kolorku, po 2 banany,
moim zdaniem stawianie owocow na polmiskach na stolach nie ma sensu bo tego i tak prawie nikt nie je... jak juz chcecie miec takze owoce to najlepiej pokroic i zmieszac je ze soba, zrobic taka salatke... i podac kazdemu w takiej malej miseczce, napewno wtedy kazdy chetnie zje...
moim zdaniem owoce idą na weselu jako mała przegryzka ja lubię skubnąć winogrona albo banana , no i mandarynkę ...najmniej to chyba jabłka i gruszki, pomarańcze,.........
nie zgodze sie z tym, ze na weselach malo kto je owoce
wiele osob sobie cos tam skubie z pater (lacznie ze mna hehe)
oprocz wymienionych owocow arbuzy-takie wydrazone, pociete w kawalki i wrzucone do tej "skorupy"