Widok
My w lipcu :)
A co do sal, to szukaliśmy takiej na ok 80-100 osób, ładnej, ale bez kryształowych żyrandoli ;) z bardzo dobrym jedzeniem, w miarę blisko Gdańska. Po wizytach w kilku miejscach zdecydowaliśmy się na Lukullusa. Przeważyło świetne wrażenie, jakie zrobiło na nas zarówno kierownictwo, jak i obsługa, opinie rodziny i znajomych, którzy byli tam na imprezach lub po porostu na obiedzie oraz jedzonko, które sami tam jedliśmy. Co więcej, już w przyszłym roku ma w tuż obok powstać hotel, więc do czasu naszego wesela z pewnością miejsca noclegowe już będą :)
A co do sal, to szukaliśmy takiej na ok 80-100 osób, ładnej, ale bez kryształowych żyrandoli ;) z bardzo dobrym jedzeniem, w miarę blisko Gdańska. Po wizytach w kilku miejscach zdecydowaliśmy się na Lukullusa. Przeważyło świetne wrażenie, jakie zrobiło na nas zarówno kierownictwo, jak i obsługa, opinie rodziny i znajomych, którzy byli tam na imprezach lub po porostu na obiedzie oraz jedzonko, które sami tam jedliśmy. Co więcej, już w przyszłym roku ma w tuż obok powstać hotel, więc do czasu naszego wesela z pewnością miejsca noclegowe już będą :)
Złotą Różę zdecydowanie odradzam! To jedna z sal, które odwiedziliśmy i niestety - jedyne, co jest plusem tej sali, to jej wystrój i fakt, że ma pokoje do spania na piętrze.
Cała reszta... Może po kolei: wystrój sali jest piękny, ale nie do ruszenia. Kolorystyka złoto-pomarańczowo-dębowa zostaje, a gdy powiedziałam, że chciałabym inny kolor, to właścicielka spojrzała na mnie jak na kosmitkę, mówiąc, że przecież inny do tej sali nie pasuje.
Druga rzecz to jedzenie. Wiem, że mają bogate menu, ale, niestety, nie dostaniesz go do wglądu. Byliśmy tam z narzeczonym i teściami, czyli łącznie cztery osoby, a właścicielka posadziła nas na przeciwko siebie i czytała z kartki dania, które mają w menu. Nie mając kopii przed oczami, zgubiłam się po czwartym mięsie :P Poza tym podobno z jakością jedzenia u nich słabo, ale tego dowiedziałam się od znajomych już po tym, jak tam byliśmy.
Trzecia sprawa to obsługa. Okazuje się, że nie ma jednej wyznaczonej osoby, kierownika, menagera, jednej z kelnerek, kogokolwiek, kto podczas wesela byłby łącznikiem między obsługą a młodymi. Właścicielka powiedziała, że podczas wesela ona w ogóle na salę nie wchodzi. Może to i drobiazg, ale czasami podczas imprezy trzeba coś dogadać, coś się przesunie itp., a jak nie ma osoby decyzyjnej, to może być problem.
Czwarta rzecz, która zniechęciła mnie do tej sali już na starcie, gdy tylko tam przyjechaliśmy. Otóż na zdjęciach na stronie tego nie widać, ale sala jest położona wśród salonów samochodowych. Gdzie się nie obejrzysz, tam są. Średnio weselne otoczenie :] poza tym nie ma ani skrawka ogródka, a tuż za płotem jest ul. Kartuska. Co prawda takie położenie jest plusem, bo trudno tam nie trafić, ale jak skończy się remont, to ruch na ulicy będzie baaardzo duży. Trochę bym się bała o hałas.
Piąta rzecz, jeszcze w temacie położenia. Na tej samej działce stoi sala weselna i dom właścicielki. Budynki nie są odgrodzone w żaden sposób, a w domu właścicielki mieści się również jakiś warsztat (stolarski chyba, ale pewna nie jestem). Mało to ślubne, choć dla właścicielki pewnie wygodne.
i po szóste - właścicielka. Dla mnie najgorszy minus całej sali. Z pewnością ma doświadczenie i wie co robi, ale ze wszystkiego, co mówiła, przebija się jedna rzecz - możecie mieć jak chcecie, byle by było po mojemu. Ma bardzo konkretnie określoną wizję na tę salę, jest ona (wizja, nie sala) spójna i ładna. Ale miałam wrażenie, że jeśli się zdecydujemy na tę salę, to nasze wesele będzie jednym z wielu takich samych przed nami i po nas. Niezbyt miła perspektywa, szczerze mówiąc...
Trochę się rozpisałam, ale naprawdę bardzo się rozczarowałam tą salą... Mam nadzieję, że coś Ci te moje wypociny pomogą :)
Cała reszta... Może po kolei: wystrój sali jest piękny, ale nie do ruszenia. Kolorystyka złoto-pomarańczowo-dębowa zostaje, a gdy powiedziałam, że chciałabym inny kolor, to właścicielka spojrzała na mnie jak na kosmitkę, mówiąc, że przecież inny do tej sali nie pasuje.
Druga rzecz to jedzenie. Wiem, że mają bogate menu, ale, niestety, nie dostaniesz go do wglądu. Byliśmy tam z narzeczonym i teściami, czyli łącznie cztery osoby, a właścicielka posadziła nas na przeciwko siebie i czytała z kartki dania, które mają w menu. Nie mając kopii przed oczami, zgubiłam się po czwartym mięsie :P Poza tym podobno z jakością jedzenia u nich słabo, ale tego dowiedziałam się od znajomych już po tym, jak tam byliśmy.
Trzecia sprawa to obsługa. Okazuje się, że nie ma jednej wyznaczonej osoby, kierownika, menagera, jednej z kelnerek, kogokolwiek, kto podczas wesela byłby łącznikiem między obsługą a młodymi. Właścicielka powiedziała, że podczas wesela ona w ogóle na salę nie wchodzi. Może to i drobiazg, ale czasami podczas imprezy trzeba coś dogadać, coś się przesunie itp., a jak nie ma osoby decyzyjnej, to może być problem.
Czwarta rzecz, która zniechęciła mnie do tej sali już na starcie, gdy tylko tam przyjechaliśmy. Otóż na zdjęciach na stronie tego nie widać, ale sala jest położona wśród salonów samochodowych. Gdzie się nie obejrzysz, tam są. Średnio weselne otoczenie :] poza tym nie ma ani skrawka ogródka, a tuż za płotem jest ul. Kartuska. Co prawda takie położenie jest plusem, bo trudno tam nie trafić, ale jak skończy się remont, to ruch na ulicy będzie baaardzo duży. Trochę bym się bała o hałas.
Piąta rzecz, jeszcze w temacie położenia. Na tej samej działce stoi sala weselna i dom właścicielki. Budynki nie są odgrodzone w żaden sposób, a w domu właścicielki mieści się również jakiś warsztat (stolarski chyba, ale pewna nie jestem). Mało to ślubne, choć dla właścicielki pewnie wygodne.
i po szóste - właścicielka. Dla mnie najgorszy minus całej sali. Z pewnością ma doświadczenie i wie co robi, ale ze wszystkiego, co mówiła, przebija się jedna rzecz - możecie mieć jak chcecie, byle by było po mojemu. Ma bardzo konkretnie określoną wizję na tę salę, jest ona (wizja, nie sala) spójna i ładna. Ale miałam wrażenie, że jeśli się zdecydujemy na tę salę, to nasze wesele będzie jednym z wielu takich samych przed nami i po nas. Niezbyt miła perspektywa, szczerze mówiąc...
Trochę się rozpisałam, ale naprawdę bardzo się rozczarowałam tą salą... Mam nadzieję, że coś Ci te moje wypociny pomogą :)
Wizje sie ciagle zmieniaja, a przynajmniej u mnie :)
u nas koszty wyniosa 210 zl za osobe, a w tym jest wesele (menu, ciasta, tort), poprawiny i nocleg wiec uwazam ze to calkiem rozsadna cena :-)
duzo jest pieknych miejsc, ale trzeba pamietac ze okolica w okol sali tez powinna byc ladna i ciekawa zeby goscie i sama mloda para miala gdzie wyjsc i chwilke odpoczac.
Powodzenia w wyborze :-)
u nas koszty wyniosa 210 zl za osobe, a w tym jest wesele (menu, ciasta, tort), poprawiny i nocleg wiec uwazam ze to calkiem rozsadna cena :-)
duzo jest pieknych miejsc, ale trzeba pamietac ze okolica w okol sali tez powinna byc ladna i ciekawa zeby goscie i sama mloda para miala gdzie wyjsc i chwilke odpoczac.
Powodzenia w wyborze :-)
tak wam tylko podpowiem - jak lukullus to szukajcie muzyki ze swiatłami
My mamy w lukullusie w kwietniu 2012, i po rozmowach z kilkoma fotografami wiem tyle:
- żółty sufit w lukullusie średnio wychodzi na zdjeciach (warto uprzedzić fotografa)
- wszyscy mówią że w takim wypadku fajnie jest jak zespół / DJ ma jakieś kolorowe światła - to zawsze lepsza zabawa i duzo lepiej na zdjeciach wygląda
- z tego co się zorientowałam w trakcie wesela w lukullusie jest dość ciemno (mi to bardzo odpowiada, nie lubię tanczyć i bawić się na widoku) ale wlasnie dla foto nie est to takie dobre dlatego dosyć istotne są właśnie te efekty świetlne...
Tak się dzielę wiedzą skoro już ją nabyłam :)
My mamy w lukullusie w kwietniu 2012, i po rozmowach z kilkoma fotografami wiem tyle:
- żółty sufit w lukullusie średnio wychodzi na zdjeciach (warto uprzedzić fotografa)
- wszyscy mówią że w takim wypadku fajnie jest jak zespół / DJ ma jakieś kolorowe światła - to zawsze lepsza zabawa i duzo lepiej na zdjeciach wygląda
- z tego co się zorientowałam w trakcie wesela w lukullusie jest dość ciemno (mi to bardzo odpowiada, nie lubię tanczyć i bawić się na widoku) ale wlasnie dla foto nie est to takie dobre dlatego dosyć istotne są właśnie te efekty świetlne...
Tak się dzielę wiedzą skoro już ją nabyłam :)
Witam :)
Zobaczyłam wątek następnych panien młodych na 2013. Chodź ja mam w styczniu 2012, czyli lada moment to mimo wszystko popieram wcześniejszą organizację. My też planowaliśmy około 2 lata wcześniej właśnie ze względu na pieniądze i możliwość kontroli wydatków. Im szybciej opracuje się szczegóły planu tym później łatwiej go realizować. Na początku orientowaliśmy się w cenach, zaczęliśmy od spisania listy gości, ponieważ jeżeli jest ona to już wiemy jakie wesele, sala wchodzi w grę.
Popieram was panny młode 2013 :) A komu nie smacznie z planami 2 lata wstecz to niech się poprostu tutaj nie odzywa. Rozstać się można nawet tydzień przed ślubem nigdy nie mamy żadnej gwarancji.
Pozdrawiam
Zobaczyłam wątek następnych panien młodych na 2013. Chodź ja mam w styczniu 2012, czyli lada moment to mimo wszystko popieram wcześniejszą organizację. My też planowaliśmy około 2 lata wcześniej właśnie ze względu na pieniądze i możliwość kontroli wydatków. Im szybciej opracuje się szczegóły planu tym później łatwiej go realizować. Na początku orientowaliśmy się w cenach, zaczęliśmy od spisania listy gości, ponieważ jeżeli jest ona to już wiemy jakie wesele, sala wchodzi w grę.
Popieram was panny młode 2013 :) A komu nie smacznie z planami 2 lata wstecz to niech się poprostu tutaj nie odzywa. Rozstać się można nawet tydzień przed ślubem nigdy nie mamy żadnej gwarancji.
Pozdrawiam
Nie zgadzam się z osobami, które piszą, że to za wcześnie...
Sama też planowałam ponad 2 lata do przodu (kwestie finansowe), a załatwiać zaczęliśmy 2 lata wcześniej.. Pojechaliśmy obejrzeć sale i okazało się, że terminy już są i nasz akurat wolny więc od razu zajęliśmy zeby nie było wtopy, bo chcieliśmy konkretnie te sale... Fotografa załatwiliśmy na 1,5 do przodu.. a z zespołem zaczekaliśmy rok do przodu i już była wtopa! Parę pierwszych upatrzonych zespołów nie miało terminu... Co prawda zespół, który wybraliśmy zapowiada się super, ale i tak, nasz termin był jedynym wolnym... Także, fakt, jeśli chce się gdziekolwiek, kiedykolwiek to 3 miesiące starczą, a jeśli chcę się wszystko pod siebie (my tak mieliśmy, TA data, TEN kościół, TA sala, TEN fotograf, TEN zespół) to 2 lata to całkiem dobry termin. Uniknie sie niepotrzebnych nerwów. Również w kwestii finansowej :) Dodatkowym plusem jest, że zamawiając z takim wyprzedzeniem można negocjować adnotancje w umowie, że nie podniosą Wam ceny, która np. w tym roku wynosi 200 zł, a za 2 lata mogłaby 230, na 100 osobach to duża różnica :) Także nie rozumiem oburzenia niektórych... Tymbardziej, że pierwszy kwartał 2013 to już za ok. 1,5 roku, a to nie jest jakis kosmiczny termin. Także brawo dziewczyny :)
Dodam jeszcze, że agrument, że pary zdązyły się rozejsc jest głupi. Skoro mieli sie rozejsc to dobrze,ze przed slubem, bo slubie bylby problem z rozwodem itd.
A jesli chodzi o sale na 100 (nawet do 200) z noclegami na ponad 100 osób to polecam Dworek Olenka :D :D :D sama tam bede miala za pare miesiecy, a z relacji wszystkich znajomych/rodziny, a nawet fotografa i zespołu to rewelacja :)) buźka
Sama też planowałam ponad 2 lata do przodu (kwestie finansowe), a załatwiać zaczęliśmy 2 lata wcześniej.. Pojechaliśmy obejrzeć sale i okazało się, że terminy już są i nasz akurat wolny więc od razu zajęliśmy zeby nie było wtopy, bo chcieliśmy konkretnie te sale... Fotografa załatwiliśmy na 1,5 do przodu.. a z zespołem zaczekaliśmy rok do przodu i już była wtopa! Parę pierwszych upatrzonych zespołów nie miało terminu... Co prawda zespół, który wybraliśmy zapowiada się super, ale i tak, nasz termin był jedynym wolnym... Także, fakt, jeśli chce się gdziekolwiek, kiedykolwiek to 3 miesiące starczą, a jeśli chcę się wszystko pod siebie (my tak mieliśmy, TA data, TEN kościół, TA sala, TEN fotograf, TEN zespół) to 2 lata to całkiem dobry termin. Uniknie sie niepotrzebnych nerwów. Również w kwestii finansowej :) Dodatkowym plusem jest, że zamawiając z takim wyprzedzeniem można negocjować adnotancje w umowie, że nie podniosą Wam ceny, która np. w tym roku wynosi 200 zł, a za 2 lata mogłaby 230, na 100 osobach to duża różnica :) Także nie rozumiem oburzenia niektórych... Tymbardziej, że pierwszy kwartał 2013 to już za ok. 1,5 roku, a to nie jest jakis kosmiczny termin. Także brawo dziewczyny :)
Dodam jeszcze, że agrument, że pary zdązyły się rozejsc jest głupi. Skoro mieli sie rozejsc to dobrze,ze przed slubem, bo slubie bylby problem z rozwodem itd.
A jesli chodzi o sale na 100 (nawet do 200) z noclegami na ponad 100 osób to polecam Dworek Olenka :D :D :D sama tam bede miala za pare miesiecy, a z relacji wszystkich znajomych/rodziny, a nawet fotografa i zespołu to rewelacja :)) buźka
latte2012. my będziemy mieli w Dzikim Winie wesele na sali kryształowej w sierpniu 2012 więc podziele się opinią ale panny młode z 2011 i 2012 bardzo chwalą lokal .
Ale jak moge coś poradzić wasi fotografowie czy dj zespoły czy kogo tam macie czasami warto ich popytać o miejsce na wesele napewno mogą podpowiedzieć gdzie warto zorganizowac wesele . Zapytanie się nic niekosztuje :)
pozdrawiam dziewczęta:)
Ale jak moge coś poradzić wasi fotografowie czy dj zespoły czy kogo tam macie czasami warto ich popytać o miejsce na wesele napewno mogą podpowiedzieć gdzie warto zorganizowac wesele . Zapytanie się nic niekosztuje :)
pozdrawiam dziewczęta:)
ja też uważam ten argument za głupi, bo można się rozejść w każdej chwili dzień przed ślubem, a nawet dzień po ślubie....... różnie bywa i jeżeli ktoś ma patrzeć na to, że może się rozejść 2 lata przed ślubem i nie planuje z tego powodu to po co wogóle być razem .... patrzy się chyba na całokształt, a nie na te dwa lata przed ślubem.....
To jest forum panien młodych 2013 podkreślam więc nie np. październikowych 2011 i jasne jest, że skoro założyły to forum to znaczy, że właśnie planują dwa lata wstecz więc po co się odzywać w sposób negatywny skoro każdy ma indywidualne powody, przyczyny i priorytety co do brania ślubu. Jeżeli ktoś ma jakieś ale..... to powinien założyć forum 'po co planować 2 lata wcześniej" i uwagi typu za wcześnie były by uzasadnione.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Może warto zastanowić się już nad oprawą muzyczną ;)
http://flautists.cba.pl/
http://flautists.cba.pl/