Widok
NiuniaOstry. Nikt nie krytykuje osób które noszą takie paznokcie. My krytykujemy paznokcie same w sobie. Nie uważam, że takie paznokcie są objawem awangardy, czy też awangardowego podejścia do życia. Poszukaj w słowniku co znaczy słowo awangarda. Takie paznokcie nie mają nic wspólnego z awangarda, a kojarzą mi się bardziej z panienkami ubranymi w złote buciki, spodnie ze złotymi paskami z torebkami LV. Czy to jest awangarda? Raczej nie. Nie chcę nikogo urazić, ale z jeszcze jednym kojarzą mi sie takie długie paznokcie. Z filmami porno w których nadmuchane silikonem blond panienki robią l...y facetom. Oczywiście nie była to wycieczka personalna w niczyją stronę.
wybaczcie,ale kazdy chyba ma paznokcie jakie mu sie podobaja , ja od kilku lat ma tylko tyci krótsze...........
i TAK mozna z nimi robic WSZYSTKO
TAK - nie podobaja mi sie "zwykłe" frenche !
to,ze Wam sie podobaja paznokcie długie i artystyczne to nie znaczy ,ze musiecie w ten spodób reagować. Wiem,ze jest niewiele osób, ktrym podobaja sie rzeczy wyzywajace, inne i awangardowe. Ja nie boje sie awangardy i nigdy nie bede. moze mam takie podejscie bo sama zajmuje sie robieniem paznokci i nie cierpie jak wszyscy wygladaja tak samo. i maja takie same......frenche:) Skoro kto to stowrzyl -- poto,zeby swiat byl kolorowy,zeby kazdy mógl wyrazac siebie i byc idywiduum.
Dlaczego ludzie sie tego boją ???
p.s.ja np.nie krytykuje Waszych sukni,ktore uwazam,ze sa..... tylko wstrzymuje sie od głosu.
i TAK mozna z nimi robic WSZYSTKO
TAK - nie podobaja mi sie "zwykłe" frenche !
to,ze Wam sie podobaja paznokcie długie i artystyczne to nie znaczy ,ze musiecie w ten spodób reagować. Wiem,ze jest niewiele osób, ktrym podobaja sie rzeczy wyzywajace, inne i awangardowe. Ja nie boje sie awangardy i nigdy nie bede. moze mam takie podejscie bo sama zajmuje sie robieniem paznokci i nie cierpie jak wszyscy wygladaja tak samo. i maja takie same......frenche:) Skoro kto to stowrzyl -- poto,zeby swiat byl kolorowy,zeby kazdy mógl wyrazac siebie i byc idywiduum.
Dlaczego ludzie sie tego boją ???
p.s.ja np.nie krytykuje Waszych sukni,ktore uwazam,ze sa..... tylko wstrzymuje sie od głosu.
Gdybym zrobiła któreś z tych paznokcie, to mój Tom umarłby ze śmiechu. Przecież to są jakieś koszmary. Dziewczyny przecież te paznokcie nie mają w sobie za grosz elegancji Niektórzy jak widzę potrafią się samemu oszpecić i jeszcze za to zapłacić. Najładniej i najbardziej stylowo wygląda moim zdaniem zwykły french. Szczerze to takie długie paznokcie kojarzą mi sie z brakiem higieny. Może dlatego, że babcia mojej koleżanki kiedyś takie miała - długie, żółte. FUJ
Tak te piąte od dołu to szczyt szkaradztwa. Koszmar. Przypomina mi to nieodmiennie pazury strasznej i podstępnej wiedźmy chcącej ugotować i pożreć Jasia i Małgosię. Takie długie szpony to za duże zdecydowanie zaburzenie naturalnych proporcji dłoni-jakaś chimera z tego wyszła. A jeszcze to zwielokrotnione przeozdobienie. Za dużo w jednym.
Nie odmawiam oczywiscie talentu plastycznego malującym te paznokcie bo widać, że go mają.
Niektóre mają może jakiś ciekawy rys i niemal przystępność wymienię 2 lub 6 zdjęcie od góry gdyby pazurki były nieco krótsze a kwiaty nieco łagodniej namalowane.
Zgadzam się, że czysty french nieprzeintelektualizowany a według moich kryteriów do 5 mm bialego paska ponad płytkę to jest to- bardzo elegancki. Gdy chodzi o ślubny to może jakiś kwiatuszek na palcu serdecznym tak symbolicznie tam gdzie będzie nakładana obrączka to jest ładne i wygląda zachęcajaco, schludnie.
mój prywatny patent na french? jakby kogoś przypadkiem, przypadkiem to zainteresowało?
Mam go na dłoniach robiłam sama. Zajęło mi to z 20 minut. Wczoraj porównałam go z paznokciami dzisiejszej panny młodej-ona ma bardzo ładnie zrobiony czysty french ale za ponad 120zł- żel- paznokcie wyglądają lekko, delikatnie, kobieco nie wampirycznie.
-Fakt u mnie nie jest to żel ani akryl chociaż ten lakier, który używam inglota trzyma tydzień. Trzeba mieć też nieco dłuższe paznokcie i mnie z 3-4 mm.ponad.
Wrażenie jak zestawiłyśmy razem dłonie?- jakbyśmy były u tej samej manikiurzystki - to był zbieg okoliczności ale miały ten sam kolor, sposób wykonania paznokcia, jedynie moje paseczki nie zaokrąglają się tak mocno.
Moje wydatki? na około 20 takich frenchów,no bo całe buteleczki -17 zł
użyłam i polecam lakier inglota nr 82 do frenchu- 14 zł, warto też kupić ich
lakier biały, ja akurat nie mialam więc użyłam jakiś szybkoschnący nieznanej podrzędnej firmy mam go ponad pół roku ale góra 3,50-4zł mnie kosztował. Ponieważ nie jestem żadną tam specjalistką i nie wiem jak się ten french profesjonalnie robi to po swojemu-
1.namalowałam najpierw białe paseczki na wszystkich paznokciach,
gdy wyschło po kolei idąc przez paznokcie malowałam -
2. pierwsza warstwa inglot, wyschło a schnie szybciutko
3.druga warstwa ,wyschło
4.trzecia warstwa wyschło.
5. czwarta warstwa, wyschło porządnie.
można tez jak któraś chce powlec to bezbarwnym błyszczącym.
Koniec- efekt wizualny identyczny jak paznokci panny młodej.
Jeśli mamy i tak za dużo wydatkow ślubnych nie trzeba wydawać aż takiego krocia by na ślubie mieć ładne paznokcie. Tak mi się wydaje. A Wam?
Nie odmawiam oczywiscie talentu plastycznego malującym te paznokcie bo widać, że go mają.
Niektóre mają może jakiś ciekawy rys i niemal przystępność wymienię 2 lub 6 zdjęcie od góry gdyby pazurki były nieco krótsze a kwiaty nieco łagodniej namalowane.
Zgadzam się, że czysty french nieprzeintelektualizowany a według moich kryteriów do 5 mm bialego paska ponad płytkę to jest to- bardzo elegancki. Gdy chodzi o ślubny to może jakiś kwiatuszek na palcu serdecznym tak symbolicznie tam gdzie będzie nakładana obrączka to jest ładne i wygląda zachęcajaco, schludnie.
mój prywatny patent na french? jakby kogoś przypadkiem, przypadkiem to zainteresowało?
Mam go na dłoniach robiłam sama. Zajęło mi to z 20 minut. Wczoraj porównałam go z paznokciami dzisiejszej panny młodej-ona ma bardzo ładnie zrobiony czysty french ale za ponad 120zł- żel- paznokcie wyglądają lekko, delikatnie, kobieco nie wampirycznie.
-Fakt u mnie nie jest to żel ani akryl chociaż ten lakier, który używam inglota trzyma tydzień. Trzeba mieć też nieco dłuższe paznokcie i mnie z 3-4 mm.ponad.
Wrażenie jak zestawiłyśmy razem dłonie?- jakbyśmy były u tej samej manikiurzystki - to był zbieg okoliczności ale miały ten sam kolor, sposób wykonania paznokcia, jedynie moje paseczki nie zaokrąglają się tak mocno.
Moje wydatki? na około 20 takich frenchów,no bo całe buteleczki -17 zł
użyłam i polecam lakier inglota nr 82 do frenchu- 14 zł, warto też kupić ich
lakier biały, ja akurat nie mialam więc użyłam jakiś szybkoschnący nieznanej podrzędnej firmy mam go ponad pół roku ale góra 3,50-4zł mnie kosztował. Ponieważ nie jestem żadną tam specjalistką i nie wiem jak się ten french profesjonalnie robi to po swojemu-
1.namalowałam najpierw białe paseczki na wszystkich paznokciach,
gdy wyschło po kolei idąc przez paznokcie malowałam -
2. pierwsza warstwa inglot, wyschło a schnie szybciutko
3.druga warstwa ,wyschło
4.trzecia warstwa wyschło.
5. czwarta warstwa, wyschło porządnie.
można tez jak któraś chce powlec to bezbarwnym błyszczącym.
Koniec- efekt wizualny identyczny jak paznokci panny młodej.
Jeśli mamy i tak za dużo wydatkow ślubnych nie trzeba wydawać aż takiego krocia by na ślubie mieć ładne paznokcie. Tak mi się wydaje. A Wam?
wiper ano właśnie zauważyłem, że wkroczyłem na niebezpieczny grunt. :))))
Ale mam nadzieję, że czasem przyda się takie spojrzenie z boku, neutralne. :))))
W domu też osaczony jestem przez same dziewczyny, ale od czasu do czasu staram się im podrzucić takie cuś do przemyślenia. ;)
Pozdrawiam Serdecznie! :)
Ale mam nadzieję, że czasem przyda się takie spojrzenie z boku, neutralne. :))))
W domu też osaczony jestem przez same dziewczyny, ale od czasu do czasu staram się im podrzucić takie cuś do przemyślenia. ;)
Pozdrawiam Serdecznie! :)


