Widok
pielęgniarka środowiskowa - kiedy?
Hej :-)
Kiedy powinna przyjśc pielęgniarka środowiskowa? Mój synek ma ponad 7 tygodniu i dopiero do mnie zadzwoniła pielęgniarka, że przyjdzie. Moim zdaniem to trochę późno, bo radze sobie z dzieckiem i nie wiem w czym ona teraz może mi pomóc. Wydawało mi się, że taka pielęgniarka powinna przyjśc kilka dni po powrocie do domu matki z dzieckiem (ale może się myle).
Kiedy powinna przyjśc pielęgniarka środowiskowa? Mój synek ma ponad 7 tygodniu i dopiero do mnie zadzwoniła pielęgniarka, że przyjdzie. Moim zdaniem to trochę późno, bo radze sobie z dzieckiem i nie wiem w czym ona teraz może mi pomóc. Wydawało mi się, że taka pielęgniarka powinna przyjśc kilka dni po powrocie do domu matki z dzieckiem (ale może się myle).
To dwie rozne osoby. U nas połozna byla w zeszlym tyg (po 6tyg od porodu), jutro ma przyjsc pielegniarka. Po takim czasie to juz sie sporo wie ale zawsze moze cos jeszcze wyjasnic Najlepiej jakby te osoby przyhodzily zaraz po porodzie. Do mojej kolezanki jeszcze nikt nie byl a minelo juz pol roku i zglaszala w tej samej przychodni co my...
Co za beszczel! Przyjde kiedy bedę chciała, bez zapowiedzi. A co ją to interesuje, ona jest tu po to by służyć tobie rada a nie zachowywać się jak w prl'u. No że tez pozwalasz sobie na takie zachowanie ze strony tej kobiety. Niedość że dostaje ekstra kase za każda wizytę u ciebie to też nie masz obowiązku wpuścić tej nawiedzonej kobiety do domu. Co ja to obchodzi czy akurat masz migrene i niechcesz widzieć ludzi. Niewierze że takie kobiety jeszcze są. Pogoniłabym aż by się kurzyło! Pielęgniarkę środowiskową możesz zmienić, wystarczy zadzwonić do przychodni, a towarzyszyć powinna w pierwszych tygodniach by obserwować kiku, ogólne zdrowie, czy nie ma alergii ma być ci pomocna a nie być jakimś bulterierem. Jak można kogoś tak nachodzić nie rozumiem...
A do mnie przed chwilą zadzwonila, że dzisiaj nie przyjdzie - masakra. U mnie położnej nie było, chociaż na początku jak wróciłam do domu to bardzo potrzebowałam dobraj rady, bo mój synek po urodzeniu nie miał odruchu ssania, nie można go było do piersi przystawic, bo tak sie denerwował i wykręcał, że aż przykro było patrzec. Na całe szczęście dałam jakoś radę bez pomocy i synek ssie, że aż miło :-). Chociaż na początku nie wiedziałam czy wszystko jest dobrze i czy odpowiednio przybiera na wadze. Jak poszłam do pediatry to na całe szczęście okazało się, że jest ok.
NIe rozumiem czemu takie wizyty się nie odbywają wcale albo strasznuie późno i nie ważne czy to jest położna czy pielęgniarka środowiskowa.
NIe rozumiem czemu takie wizyty się nie odbywają wcale albo strasznuie późno i nie ważne czy to jest położna czy pielęgniarka środowiskowa.
U mnie była kilka dni po porodzie, była chyba ze 4 razy. Myślałam, że własnie bedzie sprawdzać jak dziecko mieszka, czy ma gdzie spać, czy mam pieluchy, czy mam podstawowe środki czystości, czy mam prąd, czy jest czysto, jak karmie itp. A ona nic nie sprawdziła, nie chciała nawet wejść do Madzi pokoju sprawdzić czy chociaż łóżeczko stoi. Dała mi stosy ulotek, jakieś formularze do podpisania i sprawdziła jak się pępuszek goi i to wsio.
moja córeczka ma 6 miesięcy i u nas do tej pory nikogo nie było. Nie wiem na jakiej zasadzie to działa, że u niektórych jest po kilka razy a u innych wcale. My akurat radzimy sobie dobrze i do niczego mi taka pielęgniarka nie jest potrzebna. Zawsze wszelkie wątpliwości rozwiewam u pediatry lub radze się bardziej doświadczonych koleżanek z dziećmi.
To działa w zależności od przychodni. Niektóre kierują same a w niektórych trzeba się umawiać samemu. Tak było w mojej przychodni na działkach lesnych. Z wizyty pielegniarki srodowiskowej mozna tez zrezygnowac i nei ma za to zadnych konsekwencji. Czasem wystarczy powiedziec jesli cos marudza ze byla ale z innej przychodni i tyle. ybierajcie srodowiskowe z glową żeby były wam pomocą a nei ciężarem.