Widok
Ja mam goldenka ktory jest tak kochany bardzo przywiazany do nas i do dziecka jest strasznie cierpliwy maly robi z nim takie cuda ze jestem w szoku ze tyle wytrzymuje :) Niestety kupujac psa trzeba sprawdzac dokladnie jego przeszlosc i nie kupowac z tzw gieldy lub pseudo hodowli ktorych jest teraz mnustwo. Co do sytuacji ze psina broni miski i gryzie to sadze ze powinna isc na przeszkolenie i to takie konkretne bo jak by sie tak zdazylo ze maluszek zabierze psiakowi jego zabawke to oze byc nie wesolo
My mamy w domu 2 labradory.Kupilismy je jak bylam wciazy.Nasza corcia od samego poczatku wodzila za nimi wzrokiem a teraz ma 9 miesiecy i zadna zabawka jej nie interesuje,piesek to najwieksza atrakcja.Psy sa bardzo lagodne,jakby wiedzialy ze to dziecko i trzeba z nia ostroznie.Chodza za nia krok w krok.Jak wystawiam ja na taras zeby pospala one leza kolo wozka,czy zimno czy cieplo. Jesli chodzi o minusy(mnie nie przeszkadzaja):
-Siersci duzo,codziennie myjemy podlogi a i tak pelno siersci
-zanim wprowadzilismy sie do domku zdazyly zdemolowac cale mieszaknie,doslownie.Zjadly panele ze scian,zdemontowaly listwy przypodlogowe, doslownie zjadly polke na buty,ze3 dywaniki z lazienki,nie wspomne ile kostek mydla,nawet ktoregos dnia przegryzly wezyk metalowy od spluczki do kibelka.Ogolnie nie lubia byc same w domu,2-3 godz ok ale nie dluzej.Teraz maja po 2 lata i jakby im troche przeszlo ale na wszelki wypadek zostawiamy je w garazu jak wychodzimy na dluzej.
Psy sa kochane ale trzeba sobie zdawac sprawe z minusow.
-Siersci duzo,codziennie myjemy podlogi a i tak pelno siersci
-zanim wprowadzilismy sie do domku zdazyly zdemolowac cale mieszaknie,doslownie.Zjadly panele ze scian,zdemontowaly listwy przypodlogowe, doslownie zjadly polke na buty,ze3 dywaniki z lazienki,nie wspomne ile kostek mydla,nawet ktoregos dnia przegryzly wezyk metalowy od spluczki do kibelka.Ogolnie nie lubia byc same w domu,2-3 godz ok ale nie dluzej.Teraz maja po 2 lata i jakby im troche przeszlo ale na wszelki wypadek zostawiamy je w garazu jak wychodzimy na dluzej.
Psy sa kochane ale trzeba sobie zdawac sprawe z minusow.
Najpierw był York a potem nasz synek. Mamy suczkę, która do tej pory była przez nas rozpieszczana i jak się pojawił Mały w domu to troszkę była zdezorientowana, obrażona, zazdrosna - jednak nic nigdy mu nie zrobiła. Przyglądała się uważnie, pchała się na kolana jak tylko braliśmy synka na ręce. Teraz Mały ma 7 miesięcy i jest nią żywo zainteresowany, czasem ją za włosy pociągnie ;p suczka chciałaby się z nim już bawić i jak synek leży i macha nóżkami to ona myśli, że on tak do niej i czasem mu te nóżki delikatnie podgryzie jak w zabawie z nami. Ale nigdy go nie zaatakowała, wie gdzie jest jej miejsce - mamy tylko taki problem, że suczka uwielbia zabawki synka i zamiast ze swoimi to z jego biega po domu i musimy na to zwracać dużą uwagę :)
Szczerze polecam Yorka do dziecka i na pewno do mieszkania - pies jest malutki, ma włosy a nie sierść, nie linieje, nie powoduje alergii. Z tym, że to są psy o mocnym charakterze - pierwotnie były wykorzystywane do polowania na szczury na okrętach - i dlatego trzeba je chować silną ręką, by na głowę nie weszły. Są to bardzo mądre psy i jak tylko poczują, że wolno im więcej na pewno to wykorzystają. Wbrew opinii nie są to pieski do noszenia na rękach i takiego pieszczenia się z nimi. Nasza suczka ma w sobie tyle życia, uwielbia długie spacery, bieganie za wielkimi kijami, po lesie itp. A jest malutka, waży zaledwie 1,8 kg :)
Mąż tak ją ułożył od małego, że chodzi bez smyczy - a zaznaczę, że mieszkamy w samym centrum miasta.
Wychowanie z psem do wspaniałą przygoda dla dziecka.
Na większe metraże to polecam labradora - bardzo łagodne psy, wykorzystywane w dogoterapii.
Pozdrawiam!
Szczerze polecam Yorka do dziecka i na pewno do mieszkania - pies jest malutki, ma włosy a nie sierść, nie linieje, nie powoduje alergii. Z tym, że to są psy o mocnym charakterze - pierwotnie były wykorzystywane do polowania na szczury na okrętach - i dlatego trzeba je chować silną ręką, by na głowę nie weszły. Są to bardzo mądre psy i jak tylko poczują, że wolno im więcej na pewno to wykorzystają. Wbrew opinii nie są to pieski do noszenia na rękach i takiego pieszczenia się z nimi. Nasza suczka ma w sobie tyle życia, uwielbia długie spacery, bieganie za wielkimi kijami, po lesie itp. A jest malutka, waży zaledwie 1,8 kg :)
Mąż tak ją ułożył od małego, że chodzi bez smyczy - a zaznaczę, że mieszkamy w samym centrum miasta.
Wychowanie z psem do wspaniałą przygoda dla dziecka.
Na większe metraże to polecam labradora - bardzo łagodne psy, wykorzystywane w dogoterapii.
Pozdrawiam!
4 m-ce przed porodem kupiliśmy owczarka szkockiego collie (znana rasa z filmu Lessie wróć). To bardzo opiekuńcza rasa. Obecnie córcia ma niecałe 2 lata i uwielbia bawic się z psem. Bardzo się kochają:) Piesek opiekuje się nią i nie ma mowy o ugryzieniu. Nie żałuję, że kupiliśmy pieska przed porodem. Zdążyłam go odchować , a córeczka jest do niego przyzwyczajona od urodzenia. Dodam, ze piesek towarzyszy nam wszędzie (podczas kąpieli , spaceru itp) .ps jego sierść nie uczula.
My mieliśmy labradora ale kupiliśmy go zanim jeszcze myśleliśmy o dziecku. Kiedy urodził się syn, zaczął się problem...sierść. Robiliśmy wszystko aby ją odkurzyć i nic :/ zawsze coś zostawało,a kiedy mały zaczął raczkować próbował ją jeść z podłogi ehh, jak tylko coś spadło na podłogę od razu oblepione sierścią itd. No i też trzeba myśleć o tym co z wyprowadzaniem psa...u nas problem był,bo M wyjeżdża często w delegacje i nie było komu wychodzić z psem,a przecież nie wezmę dziecka na plecy i czy deszcz czy śnieg nie będę o 6 czy 12 w nocy latać z psem.
Dobry kontakt dziecka z psem wspomaga jego rozwój emocjonalny i społeczny. Uczy respektu, szacunku, wrażliwości i odpowiedzialności wobec zwierząt i ludzi. Terapeutyczny kontakt z psem wykorzystuje się także coraz powszechniej w leczeniu autyzmu, dziecięcego porażenia mózgowego oraz różnych form zaburzeń i trudności emocjonalnych dzieci.
Nasz domowy pupil może dać nam wiele (po to go w końcu mamy, by nas wspierał i towarzyszył w codziennym życiu), pod warunkiem, że, po pierwsze, znajdzie się na właściwym miejscu w ludzkiej rodzinie, będzie rozumiał nasz język i zachowanie w stopniu pozwalającym na bezkonfliktowe funkcjonowanie, po drugie nauczy się kontaktu z dzieckiem, a dziecko nauczy się kontaktu z psem.
Oczywistą i podstawową zasadą jest, że za właściwe relacje i kontakt dziecka z psem odpowiadają rodzice, ktorych zadaniem jest pilnowanie bezpieczeństwa zarówno dziecka jak i psa oraz pełnienie roli tłumacza psich zachowań dziecku i - w pewnym stopniu - dziecięcych zachowań psu.
Każdy kontakt niemowlęcia i małego dziecka z psem powinien być nadzorowany przez dorosłych. Najczęściej pies przewyższa dziecko masą ciała, a jeśli jest mały i tak lepiej radzi sobie z koordynacją i utrzymaniem równowagi. Dlatego choćby był najłagodniejszy na świecie, może przewrócić dziecko w zabawie i przestraszyć. Temperament i żywiołowa emocjonalność małego dziecka oraz niedostateczna koordynacja ruchowa może z kolei zagrażać psu. Nie należy pozwalać dziecku na noszenie czy chocby podnoszenie psa, bo jakakolwiek nieostrożność może spowodować ból czy upadek, co z kolei zniechęci psa do kontaktu z dzieckiem. Podobnie nie pozwalamy dziecku samodzielnie prowadzić psa na smyczy - nagłe szarpnięcie psa może łatwo przewrócić dziecko, a upadek czy nagły ruch dziecka nieprzyjemnie i nieoczekiwanie szarpnąć obrożę naszego pupila.
Większość dzieci bardzo dobrze reaguje na obecność psa i w naturalny sposób dąży do bliskiego z nim kontaktu fizycznego. Spontaniczne dziecięce zachowanie - zbliżanie się z uniesionymi do góry rękami, otwarte usta i bliski kontakt wzrokowy, są dla nieobytego z dziećmi psa sygnałem zagrożenia i mogą wyzwolić zachowania obronne i dyscyplinujące malucha. Stąd potrzeba czuwania i tłumaczenia dziecku co czuje i jak rozumie jego zachowanie pies.
Jeśli do naszego domu trafia szczeniak, szczególnie ważne są pierwsze kontakty w wzajemne poznawanie się obu młodych reprezentantów Homo Sapiens i Canis Familiaris. Szczeniak poznaje świat po psiemu - powąchać i wziąć do pyska, mały człowiek po ludzku i dziecięcemu - dotknąć i zobaczyć z bliska. Mądre towarzyszenie dziecku i psu polegające na zachęcaniu i tłumaczeniu dziecku jak należy podchodzić i kontaktować się ze szczeniakiem oraz dawanie oparcia przez spokój i opanowanie to najważniejsze zadanie dorosłych. Najlepiej jeśli pierwszy kontakt małego dziecka ze szczeniakiem będzie kontaktem "ręka w rękę" z rodzicem. Trzymając przy sobie malucha ujmujemy jego rękę dłonią do góry, zbliżamy do psa i pozwalamy na powąchanie jej przez psa. Naturalną potrzebą szczeniaka jest probowanie wszystkiego zębami, dlatego trzymając dłoń dziecka możemy ją ochronić przed ostrymi mlecznymi ząbkami, ucząc jednocześnie szczeniaka, że gryzienie �malego pana� nie jest zachowaniem akceptowanym. Ludzkiemu dziecku z kolei spokojnie i cierpliwie tłumaczymy jak można psa głaskać, a jakie zachowania - wkladanie palców do oka lub pyska, ciągnięcie za sierść, ogon lub łapę, przeszkadzanie podczas snu lub jedzenia - mogą wyrządzic szczeniakowi krzywdę. Stopniowo pozwalamy na coraz więcej spontaniczoności we wzajemnych zabawach dziecka i psa, cały czas musimy jednak być gotowi do ewentualnej interwencji i ustalenia właściwych reguł.
Dobrze jeśli pozwalamy dziecku brać udział w przygotowaniu posiłku dla psa i karmieniu go. Właściwy sposób karmienie psa ma szczególne znaczenie, ponieważ przez to, że to my ludzie dysponujemy jedzeniem, jest dla psa bardzo nagradzające i pozwala w sposób niewymuszony kontrolować zachowanie psa i podporządkowywać go naszym poleceniom. Karmienie z ręki może być dosonałą zabawą, tak dla dziecka jak dla psa. Pies powinien dostawać jedzenie w stałym miejscu i o w miarę stałych porach. Nie ma powodu, by nie pozwolić dziecku podać psu jedzenia, a jeśli zanim poda miskę, nasz młody treser każe psu usiąść, będzie to dla psa jedna z pierwszych lekcji posłuszeństwa wobec "małego pana". Zasady nagradzania psa za coś warto także przestrzegać dając psu jakiekolwiek smakołyki. Wykluczone jest natomiast żebranie czy wymuszanie na dziecku (rzecz jasna dotyczy to także dorosłych) przez psa jedzenia, podobnie jak przeszkadzanie przez ludzi psu przy jego posiłkach.
Starsze dzieci, w wieku powiedzmy 9-10 lat, mogą z powodzeniem opiekować się psem na codzień, pod warunkiem, że potrafią panować nad swoim pupilem, który respektuje ich polecenia. Codziennych umiejętności bycia psem i bycia młodym właścicielem psa najłatwiej nauczyć się w psiej szkole pod okiem doświadczonego instruktora. Jeśli rodzinną pasją jest wystawianie psów lub agility warto zaangażować starsze dzieci w przygotowanie psa do wystawy czy zawodów. Umiejętność wystawiania psa czy uczenia go ćwiczeń agility, przyda się nie tylko na wystawowym ringu czy torze przeszkód.
Choć są wyjątki, starzejące się psy, unikają kontatu tak z ludzkimi dziećmi, jak ze szczeniakami i młodymi, pełnymi temperamentu psami. Z reguły mniej się bawią i ruszają, chętnie znajdują sobie ustronne miejsce zdala od "niedojrzałego hałasu i wrzasków",a natarczywie nękane, potrafią odciąć się i zdyscyplinować niesfornego malucha (niezależnie od gatunku). Trzeba respektować tego rodzaju potrzeby psich staruszków i nie zmuszać ich do zabaw czy niechcianych kontaktów z dziećmi. Tego rodzaju sytuacja może być dla naszego dziecka lekcją szacunku i wrażliwości na potrzeby innych.
Jak przygotować psa na pojawienie się w domu niemowlęcia ? To stosunkowo częste pytanie, na które odpowiadam czytelnikom mojej strony internetowej i moim klientom. Dobrze wychowany pies, znający swoje miejsce i respektujący podporządkowaną wobec ludzi pozycję nie będzie miał kłopotów z zaakceptowaniem nowego członka rodziny. Ważne jest by pojawienie się dziecka nie wiązało się z całkowitą rewolucją w dotychczasowym życiu naszego pupila, a przede wszystkim ze zmianą obowiązujących w domu reguł. Jeśli - co oczywiste - pies ma zakaz wchodzenia do pokoju niemowlęcia, niech ten zakaz obowiązuje na długo przed tym, zanim niemowlę pojawi się w domu. Jeśli nasz pupil jest nieodstępującym nas kanapowcem przyzwyczajonym do bliskiego i stałego kontaktu, warto nauczyć go jak najwczesniej przebywania na swoim legowisku i zajmowania się sobą, kiedy domownicy oglądają na przykład telewizję. Sytuacja, w której dziecko nagle zajmuje miejsce w ramionach ukochanej Pani, może rodzić wiele kłopotów. Pamiętajmy, że pies rozumie świat nieco inaczej niż my, ludzie. - Bezradne i wymagające opieki niemowlę w naturalny dla psa sposób, zamuje niższe miejsce w hierarchii stada. Dlaczego więc jest brane przez ludzi na ręce i zajmuje wysoka pozycję na ich łóżku, podczas gdy powinno leżeć na podłodze ? Nie można i nie należy rzecz jasna całkowicie izolować psa od dziecka. Wręcz przeciwnie pies ma prawo poznać i obwąchać �nowego� i uczestniczyć jako obserwator w karmieniu czy zabawach z maluchem. To sprzyja "spójności stada" i rozwija naturalny psi instynkt opiekii nad niedojrzałymi czlonkami swojej grupy. Każdy kontakt z dzieckiem powinien być dla psa przyjemny i spokojny - to do nas dorosłych należy wspieranie i zbliżanie do siebie dziecka i psa.
Dzieci, jak to zostało powiedziane, bardzo spontanicznie i emocjonalnie reagują na widok psa i z reguły dążą do bliskiego fizycznego kontaktu z nim. Stąd w dużej części sukces dogoterapii jako metody wspomagającej leczenie i rehabilitację ruchową dzieci. W codziennych sytuacjach taka spontaniczność, zwłaszcza wobec psów dziecku nieznanych, bądź psów nielubiących dzieci (takie psy zdarzają się nie tak znowu rzadko !) może okazać się niebezpieczna. Warto więc nauczyć malucha kilku następujących reguł:
- dziecko nie może zbliżać się do obcego psa, a jeśli jego właściciel jest w pobliżu musi najpierw zapytać czy pies akceptuje dzieci i czy ewentualnie można go pogłaskać (z doświadczenia wiem, że wielu właścicieli chętnie pozwala pobawić się dziecku przez chwilę z ich pupilem)
- jeśli obcy pies podejdzie do dziecka powinno ono zachowywać się spokojnie, nie krzyczeć, nie machać rękami (takie zachowania mogą być odczytane przez psa jako konfrontacja) i nie uciekać (bo to wyzwala reakcję pogoni)
- chcąc nawiązać kontakt z obcym psem dziecko staje nieco bokiem do psa, nie patrzy mu prosto w oczy; jeśli chce go pogłaskać najpierw wyciąga do psa rękę skierowaną dłonią do góry, pozwala się powąchać, a dopiero potem dotyka psa unikając głaskania karku
- w sytuacji zaatakowania przez psa nie wolno uciekać, trzeba położyć się na ziemi, zwinąć w kłębek oraz zakryć rękami twarz i uszy.
Pamiętajmy, że to często nasz ludzki niepokój prowokuje psy do zachowań obronnych czy otwartej agresji. Dlatego niemal w każdej sytuacji nieocenioną postawą nas dorosłych jest spokój i opanowanie. Takich też reakcji warto uczyć dziecko od początku. Warto także przekazać młodemu człowiekowi trochę wiedzy na temat potrzeb psa, jego zachowań i rozumienia świata. Wiadomości o tym kiedy pies może być niebezpieczny, dlaczego np. broni swego terytorium czy jedzenia pozwolą uniknąć wielu przykrych doświadczeń.
Oczywiście zdecydowana większość domów, gdzie mieszkają i dzieci i psy to domy szczęśliwe, a przykre czy niebezpieczne sytuacje nie mają w nich miejsca. Jeśli natomiast zdarzy się, że coś w relacji dziecka z psem idzie nie tak, warto zwrócić się o pomoc do specjalisty od zachowania psów, zanim konflikt czy trudna sytuacja nie stanie się niebezpieczna.
Andrzej Kłosiński - behawiorysta zwierzęcy, psycholog
AMICHIEN Terapia Zachowania Zwierząt Towarzyszących
http://www.amichien.pl
Nasz domowy pupil może dać nam wiele (po to go w końcu mamy, by nas wspierał i towarzyszył w codziennym życiu), pod warunkiem, że, po pierwsze, znajdzie się na właściwym miejscu w ludzkiej rodzinie, będzie rozumiał nasz język i zachowanie w stopniu pozwalającym na bezkonfliktowe funkcjonowanie, po drugie nauczy się kontaktu z dzieckiem, a dziecko nauczy się kontaktu z psem.
Oczywistą i podstawową zasadą jest, że za właściwe relacje i kontakt dziecka z psem odpowiadają rodzice, ktorych zadaniem jest pilnowanie bezpieczeństwa zarówno dziecka jak i psa oraz pełnienie roli tłumacza psich zachowań dziecku i - w pewnym stopniu - dziecięcych zachowań psu.
Każdy kontakt niemowlęcia i małego dziecka z psem powinien być nadzorowany przez dorosłych. Najczęściej pies przewyższa dziecko masą ciała, a jeśli jest mały i tak lepiej radzi sobie z koordynacją i utrzymaniem równowagi. Dlatego choćby był najłagodniejszy na świecie, może przewrócić dziecko w zabawie i przestraszyć. Temperament i żywiołowa emocjonalność małego dziecka oraz niedostateczna koordynacja ruchowa może z kolei zagrażać psu. Nie należy pozwalać dziecku na noszenie czy chocby podnoszenie psa, bo jakakolwiek nieostrożność może spowodować ból czy upadek, co z kolei zniechęci psa do kontaktu z dzieckiem. Podobnie nie pozwalamy dziecku samodzielnie prowadzić psa na smyczy - nagłe szarpnięcie psa może łatwo przewrócić dziecko, a upadek czy nagły ruch dziecka nieprzyjemnie i nieoczekiwanie szarpnąć obrożę naszego pupila.
Większość dzieci bardzo dobrze reaguje na obecność psa i w naturalny sposób dąży do bliskiego z nim kontaktu fizycznego. Spontaniczne dziecięce zachowanie - zbliżanie się z uniesionymi do góry rękami, otwarte usta i bliski kontakt wzrokowy, są dla nieobytego z dziećmi psa sygnałem zagrożenia i mogą wyzwolić zachowania obronne i dyscyplinujące malucha. Stąd potrzeba czuwania i tłumaczenia dziecku co czuje i jak rozumie jego zachowanie pies.
Jeśli do naszego domu trafia szczeniak, szczególnie ważne są pierwsze kontakty w wzajemne poznawanie się obu młodych reprezentantów Homo Sapiens i Canis Familiaris. Szczeniak poznaje świat po psiemu - powąchać i wziąć do pyska, mały człowiek po ludzku i dziecięcemu - dotknąć i zobaczyć z bliska. Mądre towarzyszenie dziecku i psu polegające na zachęcaniu i tłumaczeniu dziecku jak należy podchodzić i kontaktować się ze szczeniakiem oraz dawanie oparcia przez spokój i opanowanie to najważniejsze zadanie dorosłych. Najlepiej jeśli pierwszy kontakt małego dziecka ze szczeniakiem będzie kontaktem "ręka w rękę" z rodzicem. Trzymając przy sobie malucha ujmujemy jego rękę dłonią do góry, zbliżamy do psa i pozwalamy na powąchanie jej przez psa. Naturalną potrzebą szczeniaka jest probowanie wszystkiego zębami, dlatego trzymając dłoń dziecka możemy ją ochronić przed ostrymi mlecznymi ząbkami, ucząc jednocześnie szczeniaka, że gryzienie �malego pana� nie jest zachowaniem akceptowanym. Ludzkiemu dziecku z kolei spokojnie i cierpliwie tłumaczymy jak można psa głaskać, a jakie zachowania - wkladanie palców do oka lub pyska, ciągnięcie za sierść, ogon lub łapę, przeszkadzanie podczas snu lub jedzenia - mogą wyrządzic szczeniakowi krzywdę. Stopniowo pozwalamy na coraz więcej spontaniczoności we wzajemnych zabawach dziecka i psa, cały czas musimy jednak być gotowi do ewentualnej interwencji i ustalenia właściwych reguł.
Dobrze jeśli pozwalamy dziecku brać udział w przygotowaniu posiłku dla psa i karmieniu go. Właściwy sposób karmienie psa ma szczególne znaczenie, ponieważ przez to, że to my ludzie dysponujemy jedzeniem, jest dla psa bardzo nagradzające i pozwala w sposób niewymuszony kontrolować zachowanie psa i podporządkowywać go naszym poleceniom. Karmienie z ręki może być dosonałą zabawą, tak dla dziecka jak dla psa. Pies powinien dostawać jedzenie w stałym miejscu i o w miarę stałych porach. Nie ma powodu, by nie pozwolić dziecku podać psu jedzenia, a jeśli zanim poda miskę, nasz młody treser każe psu usiąść, będzie to dla psa jedna z pierwszych lekcji posłuszeństwa wobec "małego pana". Zasady nagradzania psa za coś warto także przestrzegać dając psu jakiekolwiek smakołyki. Wykluczone jest natomiast żebranie czy wymuszanie na dziecku (rzecz jasna dotyczy to także dorosłych) przez psa jedzenia, podobnie jak przeszkadzanie przez ludzi psu przy jego posiłkach.
Starsze dzieci, w wieku powiedzmy 9-10 lat, mogą z powodzeniem opiekować się psem na codzień, pod warunkiem, że potrafią panować nad swoim pupilem, który respektuje ich polecenia. Codziennych umiejętności bycia psem i bycia młodym właścicielem psa najłatwiej nauczyć się w psiej szkole pod okiem doświadczonego instruktora. Jeśli rodzinną pasją jest wystawianie psów lub agility warto zaangażować starsze dzieci w przygotowanie psa do wystawy czy zawodów. Umiejętność wystawiania psa czy uczenia go ćwiczeń agility, przyda się nie tylko na wystawowym ringu czy torze przeszkód.
Choć są wyjątki, starzejące się psy, unikają kontatu tak z ludzkimi dziećmi, jak ze szczeniakami i młodymi, pełnymi temperamentu psami. Z reguły mniej się bawią i ruszają, chętnie znajdują sobie ustronne miejsce zdala od "niedojrzałego hałasu i wrzasków",a natarczywie nękane, potrafią odciąć się i zdyscyplinować niesfornego malucha (niezależnie od gatunku). Trzeba respektować tego rodzaju potrzeby psich staruszków i nie zmuszać ich do zabaw czy niechcianych kontaktów z dziećmi. Tego rodzaju sytuacja może być dla naszego dziecka lekcją szacunku i wrażliwości na potrzeby innych.
Jak przygotować psa na pojawienie się w domu niemowlęcia ? To stosunkowo częste pytanie, na które odpowiadam czytelnikom mojej strony internetowej i moim klientom. Dobrze wychowany pies, znający swoje miejsce i respektujący podporządkowaną wobec ludzi pozycję nie będzie miał kłopotów z zaakceptowaniem nowego członka rodziny. Ważne jest by pojawienie się dziecka nie wiązało się z całkowitą rewolucją w dotychczasowym życiu naszego pupila, a przede wszystkim ze zmianą obowiązujących w domu reguł. Jeśli - co oczywiste - pies ma zakaz wchodzenia do pokoju niemowlęcia, niech ten zakaz obowiązuje na długo przed tym, zanim niemowlę pojawi się w domu. Jeśli nasz pupil jest nieodstępującym nas kanapowcem przyzwyczajonym do bliskiego i stałego kontaktu, warto nauczyć go jak najwczesniej przebywania na swoim legowisku i zajmowania się sobą, kiedy domownicy oglądają na przykład telewizję. Sytuacja, w której dziecko nagle zajmuje miejsce w ramionach ukochanej Pani, może rodzić wiele kłopotów. Pamiętajmy, że pies rozumie świat nieco inaczej niż my, ludzie. - Bezradne i wymagające opieki niemowlę w naturalny dla psa sposób, zamuje niższe miejsce w hierarchii stada. Dlaczego więc jest brane przez ludzi na ręce i zajmuje wysoka pozycję na ich łóżku, podczas gdy powinno leżeć na podłodze ? Nie można i nie należy rzecz jasna całkowicie izolować psa od dziecka. Wręcz przeciwnie pies ma prawo poznać i obwąchać �nowego� i uczestniczyć jako obserwator w karmieniu czy zabawach z maluchem. To sprzyja "spójności stada" i rozwija naturalny psi instynkt opiekii nad niedojrzałymi czlonkami swojej grupy. Każdy kontakt z dzieckiem powinien być dla psa przyjemny i spokojny - to do nas dorosłych należy wspieranie i zbliżanie do siebie dziecka i psa.
Dzieci, jak to zostało powiedziane, bardzo spontanicznie i emocjonalnie reagują na widok psa i z reguły dążą do bliskiego fizycznego kontaktu z nim. Stąd w dużej części sukces dogoterapii jako metody wspomagającej leczenie i rehabilitację ruchową dzieci. W codziennych sytuacjach taka spontaniczność, zwłaszcza wobec psów dziecku nieznanych, bądź psów nielubiących dzieci (takie psy zdarzają się nie tak znowu rzadko !) może okazać się niebezpieczna. Warto więc nauczyć malucha kilku następujących reguł:
- dziecko nie może zbliżać się do obcego psa, a jeśli jego właściciel jest w pobliżu musi najpierw zapytać czy pies akceptuje dzieci i czy ewentualnie można go pogłaskać (z doświadczenia wiem, że wielu właścicieli chętnie pozwala pobawić się dziecku przez chwilę z ich pupilem)
- jeśli obcy pies podejdzie do dziecka powinno ono zachowywać się spokojnie, nie krzyczeć, nie machać rękami (takie zachowania mogą być odczytane przez psa jako konfrontacja) i nie uciekać (bo to wyzwala reakcję pogoni)
- chcąc nawiązać kontakt z obcym psem dziecko staje nieco bokiem do psa, nie patrzy mu prosto w oczy; jeśli chce go pogłaskać najpierw wyciąga do psa rękę skierowaną dłonią do góry, pozwala się powąchać, a dopiero potem dotyka psa unikając głaskania karku
- w sytuacji zaatakowania przez psa nie wolno uciekać, trzeba położyć się na ziemi, zwinąć w kłębek oraz zakryć rękami twarz i uszy.
Pamiętajmy, że to często nasz ludzki niepokój prowokuje psy do zachowań obronnych czy otwartej agresji. Dlatego niemal w każdej sytuacji nieocenioną postawą nas dorosłych jest spokój i opanowanie. Takich też reakcji warto uczyć dziecko od początku. Warto także przekazać młodemu człowiekowi trochę wiedzy na temat potrzeb psa, jego zachowań i rozumienia świata. Wiadomości o tym kiedy pies może być niebezpieczny, dlaczego np. broni swego terytorium czy jedzenia pozwolą uniknąć wielu przykrych doświadczeń.
Oczywiście zdecydowana większość domów, gdzie mieszkają i dzieci i psy to domy szczęśliwe, a przykre czy niebezpieczne sytuacje nie mają w nich miejsca. Jeśli natomiast zdarzy się, że coś w relacji dziecka z psem idzie nie tak, warto zwrócić się o pomoc do specjalisty od zachowania psów, zanim konflikt czy trudna sytuacja nie stanie się niebezpieczna.
Andrzej Kłosiński - behawiorysta zwierzęcy, psycholog
AMICHIEN Terapia Zachowania Zwierząt Towarzyszących
http://www.amichien.pl
Czytam temat i odechciewa mi się w nim udzielać.
Utwierdził mnie natomiast w przekonaniu, którym chciałabym się podzielić. Nikt kto nie jest absolutnie pewien że bez psa nie może żyć, nikt kto nie poświęci kawałka miejsca dla psa, trochę czasu nawet jeśli pojawi się dziecko, nie powinien psa brać pod opiekę.
Pies to nie rzecz którą się wyrzuca z domu gdy spacery stają się kłopotliwe lub dziecko raczkuje.
Utwierdził mnie natomiast w przekonaniu, którym chciałabym się podzielić. Nikt kto nie jest absolutnie pewien że bez psa nie może żyć, nikt kto nie poświęci kawałka miejsca dla psa, trochę czasu nawet jeśli pojawi się dziecko, nie powinien psa brać pod opiekę.
Pies to nie rzecz którą się wyrzuca z domu gdy spacery stają się kłopotliwe lub dziecko raczkuje.
Sajwer: aż się zalogowałam, też mi się od siebie nie chciało nic pisać, stąd wklejony artykuł.
Podpisuję się pod Twoją wypowiedzią 6 kończynami, moimi i mojego psa ;)
Byłam dziś w schronisku Promyk zawieźć stare ręczniki i inne bawełniane "szmaty" dla psów. To jest masakra ile ich tam siedzi! I wiele niestety trafiło tam "bo dziecko ma alergię"...
Podpisuję się pod Twoją wypowiedzią 6 kończynami, moimi i mojego psa ;)
Byłam dziś w schronisku Promyk zawieźć stare ręczniki i inne bawełniane "szmaty" dla psów. To jest masakra ile ich tam siedzi! I wiele niestety trafiło tam "bo dziecko ma alergię"...
ja kilka miesiecy temu kupilam shih tzu, super rasa, zero problemow z gubieniem siersci, bardzo przyjazna, takie kanapowce z wesola natura, moj syn ma 4 lata i dopiero teraz widze ze "dorosl" do psa,uwazam ze dzieci do 3 roku zycia sa za male na psy bo mecza psiaka, w kazdym razie polecam rase kiedy w domu sa dzieci
OSOBISTY TRENER FITNESS, ODCHUDZANIE, kształtowanie i modelowanie sylwetki, zajęcia indywidualne,diety,zapraszam, tel.695519424,fitness-ola@wp.pl www.odchudzanieztrenerem.pl
jeśli już koniecznie ktoś chce mieć psa przy dziecku (absolutnie nie DLA dziecka), to polecam właśnie rasy tego typu co ma Olciaprincessa.
Pieski tzw. kanapowe - które zostały wyselekcjonowane do towarzystwa, a nie do polowań. Więc odpadają labradory, goldeny itp. i nawet Yorki, to są terriery, a one są zajadłe.
Poniżej lista ras psów ozdobnych i do towarzystwa, za stronką Polskiego Związku Kynologicznego:
Bichon Frise - (PDF)
Bolończyk - (PDF)
Boston Terrier - (PDF)
Brabantczyk - (PDF)
Buldog francuski - (PDF)
Cavalier King Charles Spaniel - (PDF)
Chihuahua - (PDF)
Chin japoński - (PDF)
Chiński grzywacz - (PDF)
Coton de Tuléar - (PDF)
Gryfonik belgijski - (PDF)
Gryfonik brukselski - (PDF)
Hawańczyk - (PDF)
King Charles Spaniel - (PDF)
Kromfohrländer - (PDF)
Lhasa Apso - (PDF)
Lwi piesek - (PDF)
Maltańczyk - (PDF)
Mops - (PDF)
Pekińczyk - (PDF)
Pudel - (PDF)
Rosyjski toy - (PDF)
Shih Tzu - (PDF)
Spaniel kontynentalny miniaturowy - Papillon, Phalene - (PDF)
Spaniel tybetański - (PDF)
Terier tybetański - (PDF)
Pieski tzw. kanapowe - które zostały wyselekcjonowane do towarzystwa, a nie do polowań. Więc odpadają labradory, goldeny itp. i nawet Yorki, to są terriery, a one są zajadłe.
Poniżej lista ras psów ozdobnych i do towarzystwa, za stronką Polskiego Związku Kynologicznego:
Bichon Frise - (PDF)
Bolończyk - (PDF)
Boston Terrier - (PDF)
Brabantczyk - (PDF)
Buldog francuski - (PDF)
Cavalier King Charles Spaniel - (PDF)
Chihuahua - (PDF)
Chin japoński - (PDF)
Chiński grzywacz - (PDF)
Coton de Tuléar - (PDF)
Gryfonik belgijski - (PDF)
Gryfonik brukselski - (PDF)
Hawańczyk - (PDF)
King Charles Spaniel - (PDF)
Kromfohrländer - (PDF)
Lhasa Apso - (PDF)
Lwi piesek - (PDF)
Maltańczyk - (PDF)
Mops - (PDF)
Pekińczyk - (PDF)
Pudel - (PDF)
Rosyjski toy - (PDF)
Shih Tzu - (PDF)
Spaniel kontynentalny miniaturowy - Papillon, Phalene - (PDF)
Spaniel tybetański - (PDF)
Terier tybetański - (PDF)
dosc dlugo szukalam odpowiedniej rasy i szczerze powiem ze trafilam w 10, tak oddanej sunie nie mialam nigdy a ma dopiero 5 misiecy, to jak sie bawi z mlodym, jak biegaja po calym mieszkaniu, az czasami mam ich dosyc:) teraz spia razem :), wiadomo psa trzeba bardzo czesto odrobaczac , kapac, dbac o higiene bo dziecko moment cos zlapie, na poaczatku pozwolalam zeby go lizala az dostal jakis plam, teraz jest zakaz, wszystko fajnie ale sa granice ,
OSOBISTY TRENER FITNESS, ODCHUDZANIE, kształtowanie i modelowanie sylwetki, zajęcia indywidualne,diety,zapraszam, tel.695519424,fitness-ola@wp.pl www.odchudzanieztrenerem.pl
tak w ogóle to jeżeli w planie jest dziecko nie decydowałabym się na psa
Po porodzie bywa naprawdę różnie, nagle okazuje się, że pies po prostu przeszkadza, że nie ma dla niego czasu, że nie jest już kochanym pupilkiem, idzie w odstawkę, bywa zazdrosny.... Znam przypadki, że po porodzie niestety rodzice pozbywają się psa. Sama musiałam oddać psa do rodziców. Nie uważam żeby było to coś złego, w końcu dziecko i jego bezpieczeństwo jest ważniejsze. A psu nigdy nie można zaufać w 100% niestety, nikt Ci nie zagwarantuje że nic mu nie odwali, że nie ugryzie. A nawet malutki pies może zrobić dziecku poważną krzywdę (mój kuzyn o mały włos nie stracił oka, miał 15 szwów, bo piesek się na niego rzucił przy karmieniu, wpadł w jakiś szał, a wielkości był yorka, mnie też kiedyś pies ugryzł dlatego wolę dmuchać na zimne). Dziecka trzeba pilnować, non stop mieć na oku, a tu jeszcze trzeba pilnować psa. Nikt nie powie Ci że pies takiej a takiej rasy super nadaje się do dzieci i na pewno nic nie zrobi. Nikt takiej gwarancji nie daje. Jak już ktoś chce mieć tego psa to radziłabym poczekać aż dzieci będą starsze.
Po porodzie bywa naprawdę różnie, nagle okazuje się, że pies po prostu przeszkadza, że nie ma dla niego czasu, że nie jest już kochanym pupilkiem, idzie w odstawkę, bywa zazdrosny.... Znam przypadki, że po porodzie niestety rodzice pozbywają się psa. Sama musiałam oddać psa do rodziców. Nie uważam żeby było to coś złego, w końcu dziecko i jego bezpieczeństwo jest ważniejsze. A psu nigdy nie można zaufać w 100% niestety, nikt Ci nie zagwarantuje że nic mu nie odwali, że nie ugryzie. A nawet malutki pies może zrobić dziecku poważną krzywdę (mój kuzyn o mały włos nie stracił oka, miał 15 szwów, bo piesek się na niego rzucił przy karmieniu, wpadł w jakiś szał, a wielkości był yorka, mnie też kiedyś pies ugryzł dlatego wolę dmuchać na zimne). Dziecka trzeba pilnować, non stop mieć na oku, a tu jeszcze trzeba pilnować psa. Nikt nie powie Ci że pies takiej a takiej rasy super nadaje się do dzieci i na pewno nic nie zrobi. Nikt takiej gwarancji nie daje. Jak już ktoś chce mieć tego psa to radziłabym poczekać aż dzieci będą starsze.