Widok

opinie o dr sylwia gulkowska

Hej dziewczyny, okazało sie że dwie kreski na teście są więc umowilam sie na jutro do swissmedu do w.w doktor. Jesli ktoras z was jest jej pacjentką to napiszcie, wczesniej chodzilam do dr Musiała (promedis)ale byłam niezadowolona stąd ta zmiana.
Dzieki za odpowiedzi pozdrawiam
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7
A tu Was zdziwie.Pania doktor poznałam przy pierwszej ciąży 15 lat temu. Raz fundusz raz prywata. Teraz również też tak przyjmuje.Ma również swój nowy gabinet zawsze profesjonalnie spokojnie wszystko wytlumaczy.Kazdy ma inne odczucia .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wrażenie po wizycie: czas to pieniądz, koleja klientka taśmowa z głowy i do widzenia :) Żadnych wskazówek, pomocy, zaleceń, nakierowania dot. bólu w piersi. Odpowiedzi na pytania jak najkrótsze się da aby nie przedłużać wizyty. Ubogi wywiad podczas konsultacji, przeglądanie poprzednich usg od radiologa w pośpiechu, nie zdążyłam do końca powiedzieć o tym co się dzieje, zostałam wysłana aby się przebrać. Jedna z niewielu rzeczy które usłyszałam to taka pani uroda
Salon piękny i nowoczesny, ale na konsultację z takim podejściem do pacjenta już nie wrócę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A po jakim czasie widać bylo zarodek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pani doktor prowadziła moją ciążę, wszystko OK, jestem bardzo zadowolona, polecam. Bardzo konkretna ale i miła osoba :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co za bzdury!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tragiczny lekarz. Przyszłam na wizytę w trakcie poronienia. Wizyta trwała może 8 minut, z czego 5 trwało ponowne uruchamianie komputera z pomocą pielęgniarki, pomimo tego, że zjawiłam się w gabinecie przed czasem. Kontakt wzrokowy praktycznie nie istniał, nie mówiąc o jakimkolwiek współczuciu. I nie, nie spodziewałam się trzymania za rękę... Przeprowadziła dopochwowe badanie usg wjeżdżając dosłownie we mnie z impetem. Ból okropny. Po badaniu poklikała w klawiaturę, a na moje rozpoczęte pytanie co dalej i czy ma coś mi jeszcze do powiedzenia, ponieważ pierwszy raz mnie to spotkało, odpowiedziała uwaga: nie, nie mam nic do dodania. Żadnego proszę przyjść na kontrolę. Więcej nie skorzystam z usług tej pani i innym rownież ją odradzam.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie polecam rownież Dr Gulkowskiej. Prowadziła moją ciąże i praktycznie o wszystko było trzeba się dopytywac bo przez cała wizyte potrafila praktycznie powiedziec kilka słow. To była moja druga ciaża. Pierwsze dziecko urodziłam dwa lata temu przez CC i wazylo 4350. Myslalam ze drugie tez bedzie przez CC bo Dr Gulkowska szacowała wage 4420 ale raz mowila na wizycie ze CC a raz inaczej jakby nie pamietala ze juz wczesniej mialam ciecie. Tak czy inaczej urodzilam przed terminem i to naturalnie dziecko 5120kg. Wszyscy lekarze lapia sie za glowe i pytaj mnie dlaczego nie bylo CC planowanego. Rozerwalo mi c*** po same d*psko. Rodzilam bez znieczulenia i sie nacierpialam strasznie. Miesiac na tylku nie moglam usiasc juz nie wspomne o wypruznianiu. Zaluje ze nie sugrowalam sie zlymi opiniami i nie poszlam do innego ginekologa
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pani Gulkowska to osoba konkretna i szybka! Czasem az za bardzo... Pewnego razu zglosilam się na badanie, chcąc ją również wypytać o kilka spraw. Niestety gdy poszlam się ubrać po badaniu Pani dr krzyknela ze wypisala mi już receptę na tabletki sugerując ze mam już wyjść. Jest też bardzo olewatorska, zawsze zakłada ze jakoś to będzie. Bardzo mało zaangazowana w pacjenta. Zawsze spozniona, zdarza jej się wogole nie pojawić w przychodni. Raczej slaby lekarz
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
no nie zgodze sie z toba bo kazdy ma inna opinie.tak jak wczesniej juz pisałam pani gulkowska jest moja lekarka i prowadzi moja druga ciąże i nie mam do niej zadnych zastrzezen.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Potwierdzam, MASAKRA!!!
Odpowiedzi zdawkowe, na nieprawidłowości w wynikach badań Pani twierdzi , że tak już mam, taka moja natura. Dodam , że "profesjonalną" diagnozę Pani Doktor postawiła widząc mnie pierwszy raz w życiu (chociaż "widząc" to za dużo powiedziane, bo nawet na mnie nie patrzyła) , bez badania, bez dodatkowych badań laboratoryjnych.
Jasnowidz normalnie.

Pozytywne opinie widzę z roku 2010. Minęły 3 lata i proszę...jak polska służba zdrowia zmienia ludzi.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ostrzegam, tragiczna lekarz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie potrafiła zdiagnzować wady cewy nerwowej, którą doskonale widać na badanu USG już na początku ciąży! Posiada beznadziejny sprzęt na którym nic nie widzi! Gdyby postanowiła diagnozę byłaby szansa na operacje na płodzie dziecka- tak jak to się czesto w Polsce juz odbywa!!! ! A tak dziecko urodziło się z otwartą przepukliną rdzeniowo - mózgową (rozszczep kręgosłupa). Kobieta nie daje daje skierwań na badania tak często jak inni lekarze, mając nieoodpowiedni sprzęt nie kieruje na badania do specjalisty. USG róbcie u inny lekarzy nigdy u tej doktor !!!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja jestem zdruzgotana brakiem profesjonalizmu u tej doktor. Nigdy nie wybacze jej niedopatrzenia związanego z niepoinformowaniem mnie o koniecznosci wykonania badań na obecnosc przeciwcial cytomegalii!!!!Gdybym wiedziała, że te badania trzeba wykonać w pierwszych tyg ciązy , poznałabym wynik wczesniej i nie narazalabym się na zakazenie pracujac w przedszkolu. A tak, zaczynam czwarty miesiąc ciąży zakażeniem tym wirusem i strachem o życie i zdrowie dziecka:((((( bo konsekwencje zakażenia dla płodu są po prostu straszne...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jestem w 16 tygodniu pierwszej ciąży. Od dwóch tygodni jestem zakażona wirusem cytomegalii. Pracuje w szkolnictwie, więc należę do grupy szczególnego ryzyka zakażenia. Teraz to wiem. Szkoda tylko,że doktor Gulkowska nie udzieliła mi żadnych informacji dotyczących ryzyka zakażenia wirusem. Szkoda,że nie zleciła mi, a nawet nie zasugerowała wykonania odpłatnie badań na obecność przeciwciał różyczki, toksoplazmozy i cytomegalii w pierwszym trymestrze ciąży. Gdybym wykonała te badania w odpowiednim czasie, uniknełabym zakażenia, bo po prostu zrezygnowałabym z pracy!!!!! A tak,do końca ciąży będę żyć w strachu o zdrowie i życie swojego dziecka. Co to za lekarz, który nie informuje pacjenta o potrzebie wykonania podstawowych badań decydujących o bezpieczeństwie rozwoju płodu! Poza tym doktor pracuje na starym sprzęcie. A po ostatnim badaniu USG o dziecku wiem tyle, że cytuję "No, wygląda normalnie" i to wszystko, bo nawet nie dostałam wydruku z obrazem płodu. Dziewczyny, ostrzegam Was. Lepiej zapłacić dobremu lekarzowi za prywatną konsultację co miesiąc , niż skazywać się na kontakt z takim "specjalistą" w ramach funduszu.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
A ja nadal utrzymuje ze bardzo fajna i sympatyczna babeczka 1ciąża u niej i druga tez bedzie u niej.byłam dzisiaj wyciągnac bo miałam wkładne i było delikatnie i bezbolesnie,].zawsze pomocna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
NIE POLECAM! JEST TRAGICZNA..
prowadziła moją ciążę. Było w miarę ok ale badania zawsze ok chociaz sama widziałam że żelazo obniżone. Nie dała nic! po porodzie wstać nie mogłam tak tragiczne miałam żelazo.
Nie zraziłam się i to mój błąd. Byłam u niej krótko przed świętami. Mówię co i jak. Bolał mnie jajnik. Zbadała jak zwykle nie delikatnie. Zrobiła usg. Rzeczywiście wiekszy jest. Bedziemy kontrolować. Jak się zapytałam kiedy przyjść to sama nie mogłam uwierzyć "prosze tak za ROK się pokazać". WTF? Aż musiałam zapytać czy się nie przesłyszałam. Na pytania odpowiada zdatkowo. Ona nie wie. Nie interesuje się takimi rzeczami. Proszę w internecie poczytać tam Pani znajdzie. Masakra..
Byłam u innego lekarza jak mnie zbadał powiedział ze mam stan zapalny dał antybiotyki. I kazał za 2 tyg przyjść na kontrolę..
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jestes zadowolona bo ciaza byla idealna a synek urodzil sie zdrowy to normalne :) zadna to sztuka poprowadzic ciaze bez powiklan!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Rzeczywiscie prowadzi ciaze tragicznie !!!! NFZ refunduje badanie krwi i moczu co miesiac natomiast ona zleca tak wazne badania co dwa miesiace . Ignoruje pacjenta spozniajac sie do pracy !! Za kazym razem jak mialam wizyte to sie spoznila c onajmniej 45 minut (Przychodnia na ul.Chalubinskiego ) KAze usiasc na fotel ,ktory nigdy nie jest przygotowany zawsze jest na nim papier po poprzedniej pacjentce. Robi usg i nic tam nie widzi. Nie ma doswiadczenia. MOwila mi do 8 ego miesaica ze bede miala dziewczynke a ja bedac u innego lekarza prywatnie juz w 5 tym miesiacu wiedzialam ze bedzie chlopiec ale nic nie mowilam tylko ja sprawdzala.Pacjentki sa umawiane co 5 minut!!!!!!!!!!!!! Przeciez to nierealne zeby co 5 minut obsluzyc pacjeta , co najmniej potrzeba 10 minut na pacjetke szczegolnie w ciazy . Ogolnie traktuje ludzi jak przedmiot .. Nie mowie bo mila to moze jest ,ale to nie o to chodzi . WOgole jakies nieporozumienie ze ona jest lekarzem !!!!!!!!! NIE POLECAM. Powaznie kobitki zastanowcie sie zanim tam pojdziecie !!!
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Popieram. Doktor Gulkowska to tragiczny lekarz . Nie ma pojecia co robi , nie interesuje sie pacjetem nic nie mowi. Spoznia sie do pracy codziennie .A jak sie spozni to jeszcze przez jakies 20 minut siedzi i plotkuje z polozana i jak jej sie zachce to zaczyna laskawie wolac na wizyte. Ogolnie jak sie ma wizyte na 14 sta to zaczyna sie wizyta o 15 ej. Masakra .ODRADZAM TEGO LEKARZA !!! NAJGORSZY LEKARZ JAKI KIEDYKOLWIEK MNIE BADAL!!!! ( Jest bardzo niedelikatna sprawia straszny bol przy badaniu pochwy )
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ja też nie polecam... ja zaszłam w ciąże w czerwcu, 2 razy byłam u niej raz na Kartuskiej, a raz w szpitalu wojewódzkim i dwa razy stwierdziła że nic nie widac. Jak się jej zapytałam to dlaczego nie mam okresu to mi powiedziała ze brakuje mi jakiegoś chormonu/a ? i ze nie będe mogła mieć dzieci - wspomnę tylko iż w tym czasie starałam się o dziecko i ze byłam już 8-10tygodniu ciąży!!!
Moja kumpela też u niej była i ma tak samo przykre doświadczenie co ja... tyle ze ona już wiedziała ze jest w ciąży, to lekarka do niej mówi " pęcherzyk widać ale ja bym na Pani miejscu się nie cieszyła ponieważ to jeszcze nie znaczy że się rozwinie ?" jak tak mozna powiedzieć osobie oczekującej dziecka ?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie polecam. Poszłam na wizytę ponieważ planowałam ciążę. Nie dała sierowania na żadne badania pomimo, że prosiłam bo miałam rozregulowane hormony i często anemię. Powiedziała, że badania robi się jak przez rok nie zajdę w ciążę. Skandal zmiana lekarza natychmiastowa
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Kobieta

Rozwod dobry adwokat (405 odpowiedzi)

Witam czy ktos moze polecic dobrego adwokata z Gdyni badz Sopotu? Mam zamiar zlozyc pozew wiem ze...

do góry