Widok

piwo czy wino

Co jest lepsze jako dodatek do diety kolarskiej; piwo czy wino?
Z tego co słyszałem wino jest zalecane bo pozytywnie wpływana krążenie i ma działanie antymiażdżycowe- oczywiście w umiarze.
Piwo jest zdrowe na nerki mam na myśli też picie go w umiarze - podgrzewane, a wiadomo że jak ma się diete bogatą w białko i wapń nerki wystawione są na poważną próbe.
Co byłoby lepiej raz w tygodniu albo w miesiącu pić- piwo czy wino, ile prawdy w tym że piwo tuczy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maciass dobrze prawisz :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I tu się zgadzam !! w piciu nie może być żadnego procentu !!
najważniejsze są promile !!
Precz z procentami !!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sławek napisał(a):

> Darek, nie przesadzaj, polak nie wielbłąd, pić musi :)
Wiedziałem że ktoś to napisze:)
Oczywiście że musi, bo inaczej się odwodni. Nie oznacza to jednak, że w piciu muszą być procenty;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Darek, nie przesadzaj, polak nie wielbłąd, pić musi :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w tym roku od marca praktycznie wszedzie jezdzilem na rowerze ale ostatnio tez musialem sie przejechac komunikacja miejska. strasznie dobija to czekanie na przystanku i swiatlach. i jeszcze trzeba bolic za to straszna kase imho. w zatloczonym autobusie czulem sie jak dzikie zwierze.
ale te wszystkie przemyslenia to dopiero po dlugiej przerwie od komunikacji miejskiej.
otunelowane sciezki do wszystkich dzielnic to jedyna rozsadna alternatywa. i wcale tak drogo by nie wyszlo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piechty
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
daro przestań bo przejdziesz do rezerw !!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kto chce, niech pije :P skończmy już o tych zaburzaczach umysłu gadać :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
żYwY napisał(a):

> Posumowując, nie moraliżujcie Panowie

O.K. Nie chodzi o umoralnianie. Ja tylko tak, teoretycznie, w kwestii - dla ludzi, czy nie ludzi, a jeśli dla ludzi, to w jakim sensie. Osobiście, jako zwolennik wolności jednostki, jestem za abstynencją fakultatywną, a nie obligatoryjną, a więc "nie piję, bo nie chcę", a nie "nie piję, bo mi nie wolno". Zniewolenie abstynencją też może być formą nałogu. Najważniejsze, żeby człowiek czuł się szczęśliwy i świadomie kształtował swoje nawyki zgodnie ze swoimi decyzjami, a nie pod wpływem perswazji, czy - co gorsza - nakazów i zakazów. O wiele bardziej szkodliwy od piwa czy wina może być, np. brak ruchu. Dlatego pijący kolarz jest zdrowszy od niepijącego gnuśnego wegetarianina, który dostaje zadyszki przy wchodzeniu na I piętro. Świadome eliminowanie negatywnych czynników jest ważne, ale wymaga osobistego zaangażowania i decyzji, a nie zewnętrznego przymusu czy manipulacji. Jeśli ktoś z Uczestników forum poczuł się przeze mnie manipulowany, to przepraszam. Nie było to moim zamiarem.

Pozdrawiam,
Yary
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ludu mój rowerujący! Nie wiem czemu popadacie w skrajności. Czy nie można kulturalnie spędzić wieczora w miłym towarzystwie np. przy piwku(jednym, dwuch czy trzech), rozmawiając czy bawiąc się na imprezie? Poza tym ludzie związani z rowerami to raczej nie lokalne żule i nie wszczynają bójek ani awantur. A Tobie Yary mówię, że alkohol też jest dla ludzi, ale tak jak do wielu rzeczy trzeba podchodzić to tego z głową. A jeżeli chodzi o aspekt pozytywny pwika to słyszałem że zawiera któeś z minerałów, nie jestem pewien czy przypadkiem nie potas i magnez.
Posumowując, nie moraliżujcie Panowie, bo nie jesteśmy małe dzieci i każdy wie o co chodzi, a przez takie rozmowy i tak nikt nagle nie stanie się abstynentem, a jeżeli ktoś regularnie "chleje" na umur i wszczyna bójki później, to taki temat na forum też nic nei pomoże, bo na leczenie go trzeba wysłać.

pozdrawiam
Żywy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pingwin napisał(a):



> 3. Wpływ jazdy autobusem na psychikę rowerzysty

bez watpienia jest fatalny. Jeszcze gorzej z tramwajami. Unikam tego świństwa jak moge ale niestety w połowie wrzesnia musiałem sie ukożyć i po 16 miesiącach przerwy odbyłem przejażdżkę tym paskudztwem.
Aż mie trzęsię gdy o tym pomyśle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak ktoś lubi pić to wporządku, ale nikt mnie nie przekona do tego, abym wypiłbo to nie zaszkodzi. Pomijając już względy zdrowotne.Alkohol za dużo miesza w naszych głowach, przez co robi się rzeczy, których się później załuje. Oczywiście to nei jest reguła, ale za dużo widziałem kłótni, bójek itp. abym uwierzył w nieszkodliwe działanie alkoholu.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wza napisał(a):

> o bosz co za dyskusja. ze alkohol to g. - to tak mowia tylko
> byli alkoholicy imho. piwko czy winko od czasu do czasu, a
> niekiedy w wiekszych ilosciach, jest wg mnie calkiem naturalne

He, he, tu się nie zgadzam! Chodzi właśnie o to, że nie jest naturalne ani trochę! Alkohol jest używką, a nie odżywką!

> i jak ktos sie rusza to mu brzuch nie grozi. zdrowie psychiczne
> chyba tez sie liczy co? wszystko jest dla ludzi a jak ktos ma
> problem to...jego problem.

Alkohol nie jest dla ludzi, z punktu widzenia fizjologii. Niemniej z jakichś powodów niektórzy go spożywają. Nie mam nic przeciwko temu! Tylko niech nikt nikomu - w tym także sobie - nie mówi, że to jest DOBRE albo NIESZKODLIWE, bo nie jest, co zostało udowodnione naukowo na myszach, szczurach, małpach i ludziach właśnie. Jestem przeciwny piętnowaniu kogokolwiek za cokolwiek, ale, do cholery, kłamstwa nie znoszę. Obojętnie, czy ktoś uchlewa się dzień w dzień, czy wypija parę piw w weekend - alkohol jest alkoholem i robi swoje, proporcjonalnie do ilości i częstotliwości, oczywiście. Ale w ŻADNEJ ilości nie jest DOBRY ani NIESZKODLIWY. Uznaję prawo wszystkich i każdego do robienia tego, co szkodliwe!!! Nic a nic mi to nie przeszkadza. Ale kiedy ktoś pyta, co lepsze - piwo czy wino - to pomijając kwestie gustu, smaku i klasy trunku, żaden napój alkoholowy nie jest DOBRY w sensie BEZWZGLĘDNYM, z fizjologicznego punktu widzenia.

Przepraszam wszystkich, których uczucia uraziłem. Rozumiem, że można kochać piwo i wino, łączyć z nimi miłe wspomnienia i ulubione praktyki, przez co stają się one nieodłącznymi towarzyszami życia człowieka. Cóż - przyjaciół się nie wybiera! :-))) Jednak ci przyjaciele znani są z tego, że potrafią zaleźć za skórę i namieszać w życiu, każąc sobie płacić za swą przyjaźń wysoką cenę, na którą często składają się wartości i rzeczy najcenniejsze. Ale o tym wszyscy wiemy... a jeśli nie, to obyśmy się nie dowiedzieli...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o bosz co za dyskusja. ze alkohol to g. - to tak mowia tylko byli alkoholicy imho. piwko czy winko od czasu do czasu, a niekiedy w wiekszych ilosciach, jest wg mnie calkiem naturalne i jak ktos sie rusza to mu brzuch nie grozi. zdrowie psychiczne chyba tez sie liczy co? wszystko jest dla ludzi a jak ktos ma problem to...jego problem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Scarface napisał(a):

> tez sie zgadzam z Yarym, alkohol to gówno.

Chwileczkię, nie powiedziałem, że alkohol to gówno! Z gówna niewiele da się zrobić, natomiast alkohol ma wiele pożytecznych zastosowań, np. w medycynie. Jako doskonały rozpuszczalnik, służy np. do sporządzania tinktur ziołowych, wydobywając z ziół substancje nierozpuszczalne w wodzie. Np. zioła szwedzkie zawierają do 40% alkoholu. W takim zastosowaniu spożycie alkoholu może być dopuszczalne i uzasadnione. Jednak spożywając alkohol w celach pozamedycznych, regularnie i w znacznej ilości należy się liczyć ze szkodliwymi, patologicznymi skutkami takiej praktyki.

Zaznaczam, że jest to wiedza empiryczna, a nie objawiona, a więc nie jest przedmiotem katechezy, a wyłącznie naukowym faktem.

I powtarzam: Jeśli ktoś lubi i nie chce albo nie może sobie odmówić, niech pije! Smacznego! Ale jeśli ktoś nie musi i ma wybór, to powinien wiedzieć, co wybiera i dlaczego.

A co do o.Rydzyka, to nie byłbym taki pewny, czy jest on przeciwnikiem alkoholu... :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
daro...daruj

dbig ja bym sie wcale nie zdziwil jak lada dzien zobacze temat podchodzacy pod te ktore wymienil pingwin..rzecz jasna Twojego autorstwa :) bo jesli pytasz jak efektywnie jechac po bruku i jak wchodzic w zakret no to teamty pingwina sa Tobie bardzo bliskie :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Scarface napisał(a):

> tez sie zgadzam z Yarym, alkohol to gówno.

podzielam, że to świnstwo:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tez sie zgadzam z Yarym, alkohol to gówno.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobrze mowisz pic czysta tez nie lubie drinkow:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry