Widok
pewna dziewczyna napisał(a):
> No nie wiem, czy zaszkodzi... Kilka śliwek, które sfermentują w
> brzuchu mają więcej alkoholu, dwa cukierki z likierem... Nie
> wiem, nie wiem...
> Czekam na odpowiedź, a nie pytanie. :)
> Nie jestem zszokowana.
> Mam prawo nie wiedzieć.
Dlatego cukierków z likierem też nie jadam, bo mają alkohol, ale polecam ine np. krówki albo landrynki.
A jak masz ochotę prześledzić drogę jaką pokonuje śliwka po zjedzeniu to proszę, wpada do żołądka gdzie jest rozrzedzony kwas solny, który rozkłada ją, nie leży w żoładku na tyle długo, żeby wytworzył się alkohol w takim stężeniu jak w piwie (które lejesz bezpośrednio i już w żołądku % się wchłaniają) tylko przechodzi dalej skąd nie ma bezpośredniego wchłaniania do organizmu matki i tym samym nie przechodzi do łożyska a co za tym idzie nie przechodzi do dziecka. A skoro piszesz, że nie wiesz i masz prawo nie wiedzieć to czemu piszesz też, że nie zaszkodzi? Te babki, które urodziły pijane dzieci też tak pewnie uważały.
> No nie wiem, czy zaszkodzi... Kilka śliwek, które sfermentują w
> brzuchu mają więcej alkoholu, dwa cukierki z likierem... Nie
> wiem, nie wiem...
> Czekam na odpowiedź, a nie pytanie. :)
> Nie jestem zszokowana.
> Mam prawo nie wiedzieć.
Dlatego cukierków z likierem też nie jadam, bo mają alkohol, ale polecam ine np. krówki albo landrynki.
A jak masz ochotę prześledzić drogę jaką pokonuje śliwka po zjedzeniu to proszę, wpada do żołądka gdzie jest rozrzedzony kwas solny, który rozkłada ją, nie leży w żoładku na tyle długo, żeby wytworzył się alkohol w takim stężeniu jak w piwie (które lejesz bezpośrednio i już w żołądku % się wchłaniają) tylko przechodzi dalej skąd nie ma bezpośredniego wchłaniania do organizmu matki i tym samym nie przechodzi do łożyska a co za tym idzie nie przechodzi do dziecka. A skoro piszesz, że nie wiesz i masz prawo nie wiedzieć to czemu piszesz też, że nie zaszkodzi? Te babki, które urodziły pijane dzieci też tak pewnie uważały.
pewna dziewczyna napisał(a):
> Piri, 0,5%, wypijasz 0,33 l.
> Jakieś zagrożenie dla dziecka?
> Możesz mnie nazwać ignorantką, ale wydaje mi się, że to nie
> zaszkodzi.
Te % które Ty wypijesz nie ważne czy mało czy dużo przejdą w całości przez łożysko do dziecka, a czy jemu to nie zaszkodzi to nie wiesz, bo to tak jakby niemowle wypiło te 0,33L z 0,5%... szokujące? nie zaszkodzi?
Ssylwia napisał(a):
> sluchajcie wszystko jest dla ludzi....
> lamka wina jest nawet zalecana.... a przeciesz to tez
> alkohol...
>
> natomiast nie kumam przekuwania uszu malym dziewczynka....
>
>
Małym dziwczynkom przkuwa sie uszy po 6 m-cu po to że jak sa większe i chcą mieć kolczyki to się boją, albo dadzą sobie przekuć jedno ucho drugie jest wtedy "na siłę". I nie maja potem żalu do rodziców pt "czemu mi nie przekłuaś uszu jak byłam mała" itp. Im starsze tym bardzej kumate-tym większa trauma z głupiego przekłucia uszu.
> sluchajcie wszystko jest dla ludzi....
> lamka wina jest nawet zalecana.... a przeciesz to tez
> alkohol...
>
> natomiast nie kumam przekuwania uszu malym dziewczynka....
>
>
Małym dziwczynkom przkuwa sie uszy po 6 m-cu po to że jak sa większe i chcą mieć kolczyki to się boją, albo dadzą sobie przekuć jedno ucho drugie jest wtedy "na siłę". I nie maja potem żalu do rodziców pt "czemu mi nie przekłuaś uszu jak byłam mała" itp. Im starsze tym bardzej kumate-tym większa trauma z głupiego przekłucia uszu.







