Widok
po co bukiet????
tak się zastanawiam, czy bukiet jest niezbędny???tak prześledziłam stare wątki i widze ze gotowe ślubne kosztuja majątek. No ja rozumiem ze kwiaty mają być ozdobą kobiety (no chyba ze chodzi o coś innego) ale nie można by trzymać po prosu pojedynczej, naturalnej róży w ręku, albo sama nie wiem jakiś margaretek zebranych samodzielnie???
no własnie, te kwoty są chore jak za coś tak nietrwałego...
a zresztą, szczerze mówiąc , będąc na kilku slubach - NIE PAMIĘTAM JAKIE I CZY W OGÓLE WIĄZANKI towarzyszyły pannom młodym. No nie
pamiętam i już. (czyli: były nieważne? a może były tak oczywiste? a może ich nie bylo????
albo ja jestem mało uważna i spostrzegawcza...
a zresztą, szczerze mówiąc , będąc na kilku slubach - NIE PAMIĘTAM JAKIE I CZY W OGÓLE WIĄZANKI towarzyszyły pannom młodym. No nie
pamiętam i już. (czyli: były nieważne? a może były tak oczywiste? a może ich nie bylo????
albo ja jestem mało uważna i spostrzegawcza...
moim zdaniem jako jeden kwiat bardzo ładnie wglądałby storczyk tajski (albo tajlandzki). Wyglądają delikatniej od "normalnych" storczyków , wystepuja tylko w kolorze pomiędzy różem a fioletem. Ślicznie i oryginalnie prezentuja się właśnie pojedyńczo. Nie wiem tylko jak z trwałością..pmagdalena napisał(a):
> Ja własnie mysle oo jednym lub kliku kwiatkach dlugich
> oplecionych biała i rózowa wstązką ale róże podobno sa
> nietrwałe i nie wiem jakie w zastepstwie
> Ja własnie mysle oo jednym lub kliku kwiatkach dlugich
> oplecionych biała i rózowa wstązką ale róże podobno sa
> nietrwałe i nie wiem jakie w zastepstwie
ja też miłam z róż i kosztował około 80zł :) ale byłam na ślubie gdzie panna młoda trzymała w ręku jedna długą czerwona różę - też slicznie wyglądała :) a moja znajoma uwielbia słoneczniki - ślubowała dwa lata temu na początku września - słonecznik sa wtedy tanie; sama robiłam jej bukiet - całkowity koszt-góra 20zł :)
ps.nie jestem kwiaciarką-to naprawdę nie trudne :)
ps.nie jestem kwiaciarką-to naprawdę nie trudne :)
Jak to po co bukiet...?
No niby po nic;-) ale to tak milo trzymać w ręku śliczne kwiaty...
Nie mam na myśli jakijś sztucznej, wymyślej konstrukcji z kwiatów, piórek, perełek...itp. tylko po prostu piękne, pasujące do stylu i charakteru panny młodej kwiaciorki:-)
Ja na przykład zastanawiam się nad słonecznikami...
No niby po nic;-) ale to tak milo trzymać w ręku śliczne kwiaty...
Nie mam na myśli jakijś sztucznej, wymyślej konstrukcji z kwiatów, piórek, perełek...itp. tylko po prostu piękne, pasujące do stylu i charakteru panny młodej kwiaciorki:-)
Ja na przykład zastanawiam się nad słonecznikami...