Widok
Sarka bardzo wysoko i sztywno trzymala glówke juz dwa dni po porodzie.wszyscy dookola lacznie zlekarzami twierdzili,ze jest po prostu silnym dzieckiem.teraz okazuje sie,ze to byl pierwszy objaw wzmozonego napięcia mięśniowego.Od 4 tyg zycia juz trzymala glowke sztywno gdy siedziala komus na kolanach i nie opierala sie o nic pleckami.
Nawet niewiem od kiedy książkowo dziecko powinno dopiero tak trzymac główkę...(?)
Nawet niewiem od kiedy książkowo dziecko powinno dopiero tak trzymac główkę...(?)
2-m-czne dziecko powinno unosic już głowkę samo - trzeba kłaść na brzuszku czesto i niestety cwiczyć troszke z nim , zabawiac , zachęcac - bo za miesiac ,dwa trzymane w pozycji pionowej lub podciagane za raczki do pozycji siedzącej nie powinno juz potrzebować podtrzymywania głowki. Wiem dzieci nie lubią zazwyczaj leżec na brzuchu i cwiczyć podnoszenia głowki ale nie mozna tego zniedbać.
moj pierwszy syn glowke zaczal podnosic dopiero ok 3 miesiaca, nie chcial tez dlugo ciagnac glowki przy podciaganiu go za raczki do siadu, ale na nic to nie mialo wplywu, zaczal chodzic dzien przed skonczeniem roczku, a teraz jest swietnie wygimnastykowany i bardzo "zywotny", takze nie przejmujcie sie, kazde dziecko w swoim tempie sie rozwija i nie musi to miec zadnych negatywnych skutkow pozniej.
Dziewczyny mam problem:(
Nie wiem czy już się martwić, czy dać synkowi czas...13 czerwca skończy 4 miesiące i przy podciąganiu za rączki do siadu w ogóle nie trzyma główki...Dopiero nie dawno polubił leżenie na brzuszku i zaczął zadzierać główkę...Trzymany na rękach też dosyć ładnie ją trzyma, sztywno. Waga urodzeniowa to 3140g przez pierwszy miesiąc w ogóle nic nie przybrał, teraz waży ponad 6 kilo, czy wpływ na nie trzymanie główki może mieć duże ciemiączko. Synek poza nietrzymaniem główki rozwija się zupełnie prawidłowo.
Nie wiem czy już się martwić, czy dać synkowi czas...13 czerwca skończy 4 miesiące i przy podciąganiu za rączki do siadu w ogóle nie trzyma główki...Dopiero nie dawno polubił leżenie na brzuszku i zaczął zadzierać główkę...Trzymany na rękach też dosyć ładnie ją trzyma, sztywno. Waga urodzeniowa to 3140g przez pierwszy miesiąc w ogóle nic nie przybrał, teraz waży ponad 6 kilo, czy wpływ na nie trzymanie główki może mieć duże ciemiączko. Synek poza nietrzymaniem główki rozwija się zupełnie prawidłowo.
Mój Mati miał tak samo. Do czasu kiedy nie zaczął się sam przewracać z plecków na brzuszek to nienawidził lezenia na brzuszku - po chwili leżenia był wielki płacz. Jak zaczął przewroty z plecków na brzuszek to cały czas lezy na brzuszku. Teraz Mati skończył 6 m-cy i zaczyna raczkować.
Jeżeli niepokoi Cię to tzrymanie główki to moze poproś pediatrę o skierowanie do lekarza rehabilitacji i neurologa. Ja w marcu marwiłam się, że Mati słabo trzyma główkę przy podciąganiu i dostałam skierowanie do poradni rehabilitacyjnej i neurologa. Niestety na NFZ na rehabilitację czeka się ok 2 m-c a na neurologa 1 m-c. My na początku bylismy prywatnie u lekarza rehatilitacji i powiedział, że mam poczekać jeszcze 6 tygodni i dopiero wtedy pomyślimy o rehabilitacji (było to w marcu). Teraz chodzimy na ćwiczenia z NFZ.
Jeżeli niepokoi Cię to tzrymanie główki to moze poproś pediatrę o skierowanie do lekarza rehabilitacji i neurologa. Ja w marcu marwiłam się, że Mati słabo trzyma główkę przy podciąganiu i dostałam skierowanie do poradni rehabilitacyjnej i neurologa. Niestety na NFZ na rehabilitację czeka się ok 2 m-c a na neurologa 1 m-c. My na początku bylismy prywatnie u lekarza rehatilitacji i powiedział, że mam poczekać jeszcze 6 tygodni i dopiero wtedy pomyślimy o rehabilitacji (było to w marcu). Teraz chodzimy na ćwiczenia z NFZ.
moja córcia w szpitalu w pierwszym dniu swojego życia przełożyła główke z prawej na lewą stronę,był program Zawitkowskiego jak nauczyć dziecko lezenia na brzuszku pokazywał położenie dziecka na kolanach z jedna nogą wyżej i tak zainteresować zabawką a później coraz bardziej układać w pozimie ale stopniowo, powoli z kazdym dniem blizej poziomu.
Ja mojego kładłam dwa razy dziennie po kilka minut albo chociaż na minutkę jak płakał aż sie pzryzwyczaił i teraz może długo tak poleżeć,to normalne że dzieci nie znoszą takiej pozycji przynajmniej wiekszość z nich jak są takie malusie,pewnie póżniej polubią bardziej,ale kłaść trzeba,no i mój to taki leniuch jest wcale tam mu się nie chciało głowy podnosić,wolał poleżeć z główką na boku:)
Dzięki Dziewczyny. Pocieszyłyście mnie:) Poczekam jeszcze...8 czerwca mamy szczepienie, zobaczymy co powie pediatra, chociaż powiem Wam, że dzisiaj jak trzymałam małego na rękach, jego główka w zgięciu łokcia to wyraźnie jakby próbował zadrzeć główkę, podnieść ją, mam nadzieję, że się nie mylę a Kuba po prostu potrzebuję czasu...
Bardzo Wam dziękuję:)
Bardzo Wam dziękuję:)