Widok
Byliśmy dzisiaj na szczepieniu i dała skierowanie do neurologa. Zadzwoniłam i termin jest na 23 września, jeszcze rehabilitacja w ogóle się nie dodzwoniłam z tak odległymi terminami to sprawa sama się rozwiąże. Mimo że podniósł główkę do siadu to stwierdziła że i tak za słabo!! Pokazała mi wielka tablicę rozwój dziecka czy coś takiego i wskazała że 2,5 miesiąca powinien trzymać sztywno i nie przemówisz!!! Wiadomo, ze każde dziecko jest inne...
Mały przez 1 miesiąc nic nie przybrał teraz mając prawie 4 miesiące waży 6370g waga urodzeniowa 3140g długość 54cm, ciemiączko duże 5x5 usg przezciemiączkowe ok.
Pójdę na konsultację ale moim zdaniem to zbędna panika i co przy okazji wyprowadza mnie z równowagi.
Aniu27 czy Twój pediatra też tak panikuje??
Mały przez 1 miesiąc nic nie przybrał teraz mając prawie 4 miesiące waży 6370g waga urodzeniowa 3140g długość 54cm, ciemiączko duże 5x5 usg przezciemiączkowe ok.
Pójdę na konsultację ale moim zdaniem to zbędna panika i co przy okazji wyprowadza mnie z równowagi.
Aniu27 czy Twój pediatra też tak panikuje??
Wiesz,moja pediatra to też straszna panikara ale my ostatnio u niej byliśmy miesiąc temu,nawet nie sprawdzała.Pewnie jak teraz pójdziemy to będzie sprawdzać,chociaż nie wiem bo generalnie Ci lekarze mają wszystko gdzieś.Piszesz,że mały przez pierwszy miesiąc wogóle Ci nic nie przybrał,a karmisz piersią?mój synek przez pierwszy miesiąc przybrał w dolnej granicy normy i lekarz kazał dokarmiać,od 2,5 miesiąca jest już tylko na sztucznym,przybiera dobrze jak skończył 3 miesiące ważył 6 kg,teraz nie wiem,ale pewnie koło 7.Trochę się dziwię że skoro Twój lekarz taki" książkowy" to dlaczego nie kazał dokarmiać dziecka?
Przestawiłam małego na butlę jak skończył 1 miesiąć bo w ogóle się nie najadał, w pierwszym tygodniu przybrał 500g i w ogóle szybko przybierał, jakoś musiał nadrobić. Nie mam zamiaru panikować do neurologa mogę iść dla spokoju własnego sumienia...Apropos Pediatry to widzę, że mogła by podać sobie rękę z moją:)
Rehabilitacja na 13 lipca neurolog 23 września. Z takimi terminami to wszystko nic nie da. W lipcu mały skończy 5 miesięcy we wrześniu 7. Polska służba zdrowia. Nie rozumiem, jak pediatra może nie słuchać rodzica. Złości mnie to!!. Zresztą może ta pediatra jest taka książkowa bo należy do generacji starszych. Opiekowała się również mną a j a mam 27 lat;)
Wróciliśmy właśnie od pediatry,ja jestem chora jak stamtąd wracam,można by było księgę napisać o tych lekarzach!!!jeszcze pielęgniarka mnie dziś wkurzyła,chyba pracuje tam za karę,myśli że ja będę za nią obowiązki wykonywać,ach szkoda gadać.A lekarka moja też mi dziś ciśnienie podniosła,temat rzeka,w skrócie tylko powiem nawiązując do tematu wątku to też już mnie straszyła neurologami,bo przecież w książce jest napisana...to i tamto o rozwoju dziecka,kazała mi dziecko kłaść na brzuszek 10 razy w ciagu dnia bo ja kładę 3 to za mało,a co ona myśłi że ja mam tylko dziecko w swoich obowiązkach?mam masę innych rzeczy do zrobienia i żadnej pomocy oprócz męża który wraca wieczorem.Jak widzisz też książkowa i stara,zapomniała już jak dzieci były małe,swoją drogą to współczuje im matki szczegółowej.
Tak więc witam w klubie...Tak jak pisałam wcześniej, wizyty na które mam skierowania będą bezzasadne, więc przestałam się tym przejmować, nasza pediatra jeszcze mi dopowiedziała, że mały już powinien podpierać się jedną rączką, unosić klatkę piersiową wysoko, zastanawiam się czy może powinien już chodzić, brak słów. Dziecko to nie robot. Znalazłam dzisiaj bardzo ciekawy wątek na temat odruchu trakcji:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=74068540
Tutaj piszą, że dzieciaki zaczynają trzymać w 5 miesiącu i nikt nie robi problemu, także przestałam się martwić:)
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=74068540
Tutaj piszą, że dzieciaki zaczynają trzymać w 5 miesiącu i nikt nie robi problemu, także przestałam się martwić:)
No mi też mówiła że powinien już klatkę piersiową unosić na wyprostowanych rączkach,bo przecież w książce tak jest napisane i dała mi broszurkę o rozwoju dziecka do poczytania,mówiłam jej że mam książki,internet i wiem co powinno ksiązkowo dziecko,ale tak jak mówisz dziecko to nie robot jakiś zaprogramowany,a kładzenie dziecka na brzuszek,owszem jest potrzebne do wzmacniania kręgosłupa ale niczego tu nie przyśpieszy,moja koleżanka prawie wogóle nie kładła dziecka na brzuch a teraz ma 8,5 miesiąca i na nogi już się rwie.
Książki i broszurki, internet itp...Przestałam to czytać, ale wczoraj natknęłam się na poradnik nivea baby. Pokazany jest masaż kręgosłupa. Od wczoraj stosujemy. Chwilkę przed kąpielą i chwilkę po. Trzeba ułożyć dziecko na brzuszku, nawilżyć plecki oliwką i pół otwartą dłonią wykonywać ruchy od kręgosłupa szyjnego do pupy. Ponoć ma to wzmocnić kręgosłup. Na pewno nie zaszkodzi.
no wlasnie.nie wszystkie dzieci są "książkowe",ale niektorzy tego nie potrafia zrozumiec.dziala to w obie strony.moje dziecko np ma niecale 5,5 miesiaca i ma juz 6 zębow i juz widac dwa kolejne.i wielu ludziom sie wydaje,ze zmyslam,bo to niemozliwe ,bo w ksiazkach....:P
I tak jest z wieloma innymi kwestiami dotyczacymi rozwoju dziecka.
Ksiazki ....:P
I tak jest z wieloma innymi kwestiami dotyczacymi rozwoju dziecka.
Ksiazki ....:P
Pisałam to w innym watku ale mysle ze tu jest równiez w temacie :)
kobitki moj mały chodził na te boskie rehabilitacje 3 miesiace potem dalismy sobie spokoj bo najpierw pani stwierdziła ze za slabo głowke podnosi, zleciła czeste kładzenie na brzuszku i cwiczenie miesni grzbietu. Po tych cwiczeniach mały miał az za silne miescie grzebietu i dostał napięcia miesniowego. Wtedy Pani doktor zabroniła kladzenia na brzuch. Pozniej czepiała sie ze slabo sie obraca na boczki ze jest za gruby i leniwy. Wg niej konieczna intensywna rehabilitacja. Ale po tych szopkach z karkiem dalismy sobie spokoj i przestalismy chodzic do niej. Teraz maly ma 10 miesiecy i samodzielnie chodzi :) tak wiec nie zawsze trzeba do konca wierzyc i przejmowac sie tym co oni tam mowią:) czesto fasktycznie sa niepokojace objawy i oczywiscie nie przecze ze trzeba niektore dzieci rehabilitowac. Ale niestety tego typu osrodki patrzą na dzieci przez słupki i tabelkii. Jak nie spelnia załozonej normy toj uz cos z nim nie tak i nie ma prawa odstępowac ani na krok. Nasz mały na poczatku faktycznie rozwijał sie fizycznie nieco wolniej niz zakladają tabelki ale potem sam bez zadnej rehabilitacji ruszył jak burza i aktualnie tabelki przeskoczył:)
P.S. Justi moj Qba zaczął ząbkowac jak miał 3 miesiace altualnie ma juz 8 ząbków wazy 12 kilo i nosi ciuszki w rozmiarze 86 czyli jak połtoraroczne dziecko a ma 10 miesiecy :) ciekawe ktora ksiazka przewiduje takiego szybkiego kolosa heheh
kobitki moj mały chodził na te boskie rehabilitacje 3 miesiace potem dalismy sobie spokoj bo najpierw pani stwierdziła ze za slabo głowke podnosi, zleciła czeste kładzenie na brzuszku i cwiczenie miesni grzbietu. Po tych cwiczeniach mały miał az za silne miescie grzebietu i dostał napięcia miesniowego. Wtedy Pani doktor zabroniła kladzenia na brzuch. Pozniej czepiała sie ze slabo sie obraca na boczki ze jest za gruby i leniwy. Wg niej konieczna intensywna rehabilitacja. Ale po tych szopkach z karkiem dalismy sobie spokoj i przestalismy chodzic do niej. Teraz maly ma 10 miesiecy i samodzielnie chodzi :) tak wiec nie zawsze trzeba do konca wierzyc i przejmowac sie tym co oni tam mowią:) czesto fasktycznie sa niepokojace objawy i oczywiscie nie przecze ze trzeba niektore dzieci rehabilitowac. Ale niestety tego typu osrodki patrzą na dzieci przez słupki i tabelkii. Jak nie spelnia załozonej normy toj uz cos z nim nie tak i nie ma prawa odstępowac ani na krok. Nasz mały na poczatku faktycznie rozwijał sie fizycznie nieco wolniej niz zakladają tabelki ale potem sam bez zadnej rehabilitacji ruszył jak burza i aktualnie tabelki przeskoczył:)
P.S. Justi moj Qba zaczął ząbkowac jak miał 3 miesiace altualnie ma juz 8 ząbków wazy 12 kilo i nosi ciuszki w rozmiarze 86 czyli jak połtoraroczne dziecko a ma 10 miesiecy :) ciekawe ktora ksiazka przewiduje takiego szybkiego kolosa heheh
Hej Dziewczyny:)
Jak Wasze pociechy?? Mój mały unosi już główkę do siadu bez problemu. Neurologa udało mi się, nie wiem jakim cudem przenieść na 13 lipca, z 23 września. Główkę unosi ale klatki piersiowej na wyprostowanych rączkach jeszcze nie. Kładę Go na brzuszku, ale bez przesady nie mam czasu na to żeby kłaść Go 10 razy dziennie. Dzieci nie są książkowe. Np Kuba ma kolki, które rzekomo trwają do 3 miesiąca. Aniu27 jak Twoja pociecha??
Jak Wasze pociechy?? Mój mały unosi już główkę do siadu bez problemu. Neurologa udało mi się, nie wiem jakim cudem przenieść na 13 lipca, z 23 września. Główkę unosi ale klatki piersiowej na wyprostowanych rączkach jeszcze nie. Kładę Go na brzuszku, ale bez przesady nie mam czasu na to żeby kłaść Go 10 razy dziennie. Dzieci nie są książkowe. Np Kuba ma kolki, które rzekomo trwają do 3 miesiąca. Aniu27 jak Twoja pociecha??