Widok
Ja byłam raz i wrażeń mi wystarczy na długo, a to nie dlatego, że ciężko, trudno niewygodnie, tylko z tego powodu, że w trakcie jazdy otworzyły się drzwi !!! wyobrażacie sobie moją minę wtedy... oczywiście nikt z pasażerów nie zareagował, sama zasłaniając wózek musiałam się nieźle spiąć, żeby nie wypaść a jeszcze sama jedną ręką trzymając się czegokolwiek, nogą trzymając wózek musiałam przemieścić się w stronę kabiny, żeby poinformować o tym co się stało- żaden z pasażerów się nie pofatygował (mój synek miał wtedy pół roczku), NIGDY WIĘCEJ !!!