wątek zablokowany

Widok

Położna - Zaspa

Zaspa Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Pytanie głownie do mam, które rodziły na Zaspie.
Moja teściowa bardzo namawia mnie, abym opłaciła sobie położną - ona ma namiar na podobno "anioła"... a ja się zastanawiam, czy to rzeczywiście potrzebne?
Jak Wy byłyście "potraktowane"? Czy teraz po porodzie możecie doradzić, czy warto mieć swoją położną w tym szpitalu, czy też to zbędny wydatek no bo i bez koperty byłyście dobrze potraktowane.
Teściowa tłumaczy się tym, że dzieki dobrej położnej można szybciej urodzić i w bardziej godziwych warunkach....

Doradźcie proszę....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak tam wyniki policyjnego postępowania karnego?

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
uważam że masz rację każdy narzeka na korupcję a sam daje w łapę. To jest prosta ekonomia jest popyt jest podaż!
Rodziłam na Zaspei i położne są fantastyczne. To ze powinny więcej zarabiać to inna sprawa, nie trzeba robić tego na pograniczu prawa.
Tak naprawdę jeżeli kobieta nie czuję się do końca bezpiecznie powinna zabrać męża. Mój mąż latał i za położnymi zawsze kiedy go o to prosiłam i załatwił mi wszystko czego chciałam - za darmo! mąż jest skarbem w takiej chwili!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Macie może namiary na jakąś dobrą położną na zaspie? proszę o namiary kamila.gdansk@wp.pl Z góry dziękuję
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja znowu polecam zaspę gorąco!!! Przeszłam tam wszystkie oddziały "ciążowe" bo leżałam na patologii też i naprawdę wszystkie położne super i na patologii i na porodówce (żadnych opłacanych nie miałam, a wszystkie położne - miałam do czynienie z 4 na porodówce w zwz. z pobytem na patologii - super babki!
Na położnictwie też ok, jak coś trzeba było pomóc - nie było problemu!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam pytanie do mam, które rodziły naturalnie: w jakich pozycjach pozwolono rodzić? Ciągle ta nieśmiertelna pozycja na plecach?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podbijam, bo też jestem ciekawa...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
asienka ja rodzilam na zaspie i powiem tak że zależy na jaką się stafi... ja byłam na porodówce 2 razy ze wzgledu na wywoływaną ciąże i raz trafiłam na taką sobie położną .. nie była nie miła ale taka jakby serca nie wkładała w to co robi, a za drugim razem trafiłam na kobiete anioła.. pamietam do dziś jak mi pomagała przez 12 godz i jak powiedziała do męża zeby poszegł mnie spakowac bo już mnie nie pusci na patologie ( a juz bardzo chciałam urodzic) i gdybym miała drugi raz rodzic nie brałabym poloznej.. wszystkie moje kolezanki co tam rodzily nie miały swojej poloznej i wszystkie byly zadowolone :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rodziłąm na Zaspie pod koniec lipca i najpierw na porodówce trafiłąm na młodą i nie zbyt miłą połóżną. Ale trafiłam akurat że po 2 godzinach była zmiana i położna która przyszła istny anioł p.Ola blondynka w krótkich włosach. Na oddziale była raz super położna (taka w dłuższych kręconych rudych włosach, w średnim wieku) całą noc chodziła od sali do sali doradzałą jak karmić, jak odciągać prawdziwa położna z powołania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moją córę też odbierała pani Aleksandra - fakt, niesamowita położna. Pomimo, że był mój mąż, to odchodziła na max. 5 minut, bardzo mi pomogła. Moja córcia urodziła się duża (4340) i chyba tylko dzięki niej jakoś to przeżyłam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, a w jakich pozycjach rodziłyście? Czy tylko można tam leżąc na plecach?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rodziłam 1,5 roku temu i położna sama zaproponowała pozycję na boku więc chyba można inaczej:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rodziłam ponad 2 lata temu na Zaspie. Przyjechałam ze skurczami i rozwarciem 5cm o północy. Pani w izbie przyjęć powiedziała, że połowa porodu za mną :P Bardzo się ucieszyłam, bo prawie nie bolało :P Niestety mimo skakania na piłce i worku do 6 rano żadnego postępu.

O 8.00 przyszła położna (ruda i taka bardzo konkretna), która zajrzała w kartę zapytała retorycznie "czemu to i to nie jest zrobione?" zarządziła chyba oksytocynę, bo gdy "coś" mi w żyłę podali to wszystko nabrało tempa i intensywności. Urodziłam o 10.20.

Przez całą noc (od 24.00 do 8.00) przychodziły różne położne - sprawdzać rozwarcie i tętno płodu. Zapamiętałam jedną - Pani ok. 50 b.krótkie jasne tlenione włosy.
Czy tak często zmieniają się tam dyżury (w co wątpię) czy nie przydzielają sobie swoich rodzących i zamieniają się opieką?
W każdym bądź razie jakbym od razu trafiła na "Rudą" to mam wrażenie, że urodziłabym z biegu, a Pani tleniona to chyba nie chciała, żebym urodziła na jej dyżurze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rodziłam na Zaspie w sierpniu. Na porodówce babeczki zmieniały się cały czas. Też myślałam że będzie przydzielona jedna a tu kilka przychodziło. Ogólnie były średnio miłe ale stwierdziłam że nie są od tego żeby się nade mną rozczulać. Swoją pracę wykonywały prawidłowo (no, może częściej powinny zaglądać do mnie bo gdybym leżała sama, a była ze mną siostra, to chyba bym narzekała że za rzadko zaglądają). Położna która odbierała poród chociaż na początku wydawała się niemiła okazała się baardzo sympatyczna. A na poporodowej sali wszystkie babki są super!!! Ta ruda Pani to chyba położna Mariola - anioł kobieta! Ale naprawdę wszystkie są super. Ja akurat zawracałam im głowę często bo miałam masę pytań i nigdy nie odesłały mnie z kwitkiem - nawet w środku nocy. Jak wychodziłam to akurat miała zmianę ta pani Mariola. Kupiliśmy im z mężem czekoladki i kawę, tak w ramach podziękowań. A ona do nas "Wróćcie tu do nas dzieciaki" (w sensie że z drugim dzieciaczkiem mamy wrócić ;)). Kto wie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fajnie słyszeć takie pozytywne opinie:) Ja również zdecydowałam się na Zaspę. Mam planowane cc ze wskazań, ale nie znam jeszcze terminu. Pewnie w okolicach 14.10 (termin z USG), chyba że mała zdecyduje inaczej:):) Mam tylko nadzieje, że będzie akurat mój dr prowadzący z Zaspy:)

pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zapraszam do zapoznania się z terminem DOULA (osoba towarzysząca w porodzie - często położna) i w razie potrzeby skorzystania z jej usług :)
http://www.supermama.boo.pl
Gorąco polecam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W końcu propozycja jakiegoś legalnego wyjścia z sytuacji. Ostatnio sprawa tej Szwedki pokazuje, czym może skończyć się nielegalny zabieg, w tym poród. W razie komplikacji robi się niezła afera...

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Witam!
Bardzo proszę o namiar na dobrą położną z Zaspy . Z góry dziękuję i pozdrawiam. Małgośka (malgosik555@tlen.pl)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odezwał się Ten, co nigdy nie miał bóli partych...i mieć nie będzie niestety...a szkoda:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pierwsze dziecko rodziłam właśnie na Zaspie, teraz jestem w ciąży z drugim dzieckiem i bardzo zastanawiam się gdzie teraz urodzę. Za pierwszym razem - to był horror, ja i dziecko żyjemy dzięki lekarzowi , który przyszedł na obchód poranny i zobaczył że wciąż nie urodziłam ( rodziłam 18 godzin ), moja pani położna to jedna wielka pomyłka, zamiast wsparcia i pomocy usłyszałam wyzwiska i wściekłe teksty w stylu : wyrodna matka, morduje siebie i dziecko, może byś w końcu urodziła ,,, to najdelikatniejsze słowa. Dlatego uważam , że "swoja" położna to podstawa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodziłam na zaspie przez CC co do położnych moje zdanie jest takie sa tam położne i "położne" ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Wakacje z dziećmi (124 odpowiedzi)

nie mamy pomysłu na tegoroczne wakacje z dziećmi 5,5 lat i 3 lata byliśmy w zakopanym i...

do góry