Widok

Położna - Zaspa

Zaspa Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Pytanie głownie do mam, które rodziły na Zaspie.
Moja teściowa bardzo namawia mnie, abym opłaciła sobie położną - ona ma namiar na podobno "anioła"... a ja się zastanawiam, czy to rzeczywiście potrzebne?
Jak Wy byłyście "potraktowane"? Czy teraz po porodzie możecie doradzić, czy warto mieć swoją położną w tym szpitalu, czy też to zbędny wydatek no bo i bez koperty byłyście dobrze potraktowane.
Teściowa tłumaczy się tym, że dzieki dobrej położnej można szybciej urodzić i w bardziej godziwych warunkach....

Doradźcie proszę....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale tu leży problem po stronie szpitala, bo leki szpital musi ci dać. A jak trzeba, to trzeba się stanowczo o to upomnieć.
Ja rodziłam akurat w szpitalu, gdzie nie była praktyka opłacania położnej, ale też były warynki inne, niz np. na Zaspie. Mam na myśli to, że to był mały szpital, trzy porodówki i trzy polozne na dyżurze. Nie było problemu, że jedna będzie musiała biegać do trzech rodzących. Leki przeciwbólowe same położne proponowaly, tzn. pytały, czy chcę a jak będę chciała później, to wystarczy tylko podejść do dyżurki i poprosić.
Wychodzę z założenia, że zawsze i wszędzie trzeba umieć poprosić, uśmiechnąć się, być miłym i najczęściej to pomaga ale jak to nic nie daje, to trzeba umieć ostrzej, dosadniej wymagać respektowania swoich praw. I takie otrzymacie środków przeciwbólowych w szpitalu jest tego przykładem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tylko niestety realia sa takie ze nawet jak usmiechniesz,poprosisz itd to i tak poloana wrednie odpowie i jeszcze Cie opier...Tak to niestety jest
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bez sensu. Raz naginasz prawo,a a chwilę chcesz aby ktoś respektował twoje prawa?

Z praktyki wygląda to tak że położna bierze na lewo kasę, dzieli się nią z lekarzem dyżurnym oddziału, aby nie wnikał że taka skorumpowana baba nie mając dyżuru pracuje na szpitalnym sprzęcie, asystując bezprawnie przy porodzie osoby. W przypadku gdy ma dyżur bierze kasę w całości dla siebie.

W razie powikłań, wtedy dopiero zaczyna się sr.... a nie daj boże, aby dziecko zmarło lub też coś stało się matce.

Tak więc zapytaj swojego prawnika, jak takie zachowanie się ma do art. 228 kk, 160 kk...

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ponury, a skąd Ty wiesz, że polożna bierze kasę na lewo i dzieli się z lekarzem? sam dawałeś? Byłeś przy tym, że wiesz, jak to jest W PRAKTYCE?
Czy ja naginam prawo czy nie - to jest zupełnie inna kwestia i tylko moja odpowiedzialność. Ale swoich praw domagać się będę, a przynajmniej części, bo całości i tak nie wyegzekwuję.
Tu dyskusja się toczyła na temat przestępstwa korupcji a Ty to jeszcze ogolniej rozpartywałeś - w kategorii patologii, którą trzeba zwalczać. A ja się ustosunkowałam do pojęcia patologii właśnie i Twojej niekonsekwencji, że w jednym przypadku łamiemy prawo i to jest działanie patologiczne a w innym też łamiemy prawo i to już nie jest działanie patologiczne.
W jednym przypadku się z Tobą zgodzę, jeśli taka "wynajęta" położna ma akurat dyżur, to nie powinna wziąć ani grosza. Ale już zupełnie nie rozumiem, w jaki sposób ona pracuje na szpitalnym sprzęcie, jak będzie przy mnie przy porodzie, będzie mi masować plecy, poda coś do picia, zawoła lekarza itd. To samo może robic mąż jako asysta a polożna, która przychodzi z dom, by mi pomóc przy porodzie to już nie?
Poza tym patologię tę tworzy nasz system zdrowotny i to ciągłe oszczędzanie gdzie się da. To jest dopiero patologia, że idziesz do szpitala i nie podadzą ci środka przeciwbólowego, że nie masz zapewnionej opieki, bo są dwie położne a sześć kobiet rodzi jednocześni. Gdyby w tej materii było wszystko ok, to nikomu do głowy by nie przyszło, by położnej płacić. Ale nasz system, a raczej ludzie, którzy za tym stoją, chcą przyoszczędzić gdzie się da, ale już surowo karać tych, którzy prawo nagną tylko po to, by uzyskać to, co stanowi minimum.
Wiem, co to znaczy ból po porodzie. Z każdym porodem boli bardziej. I gdyby mi położna odmówiła podania środka przeciwbólowego (a właściwie na jakiej podstawie), to bym nawet ukradła, byleby poczuć ulgę. Tak, świadomie złamałabym prawo. Pytanie, czy ktoś oceniłby mnie wg sztywnej litery praw, czy tzw. ducha prawa.
Przytoczenie art. 160kk jest zupełnie nietrafione. Tu dyskusja była o sytuacji korupcji w szpitalu i niczym innym. A art. 228kk (aż sobie sprawdziłam) mówi o człowieku pełniącym funkcję publiczną (i tu rzeczywiście mogłabym uwzględnić położną, która weźmie kasę i jest jednocześnie na dyżurze) ale w każdym innym przypadku to jest osoba prywatna, która towarzyszy komuś przy porodzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiem jak to się mniej więcej odbywa, bo prowadziłem tego typu sprawy karne. Ludzie jak zwykle, sypią jeden na drugiego.

Haha, chyba kpisz. Wierzysz że położna która poza dyżurem przyjdzie z tobą do szpitala, której zapłacisz ograniczy się jedynie do podania tobie picia, zawołania lekarza? Stek bzdur. Z praktyki odbywa się to kosztem innych rodzących kobiet, z szuflady nagle wyciąga środki przeciwbólowe, płatne za kolejną łapówkę... i jakoś dziwne takie lekarstwa się znajdują, tylko kosztuje to kolejne 600 zł.

Przepisy art. 228 kk jak najbardziej całą dobę, taka baba jest funkcjonariuszem publicznym tak samo jak policjant czy żołnierz, są na to orzeczenia prawne nawet. Tutaj jest działanie jak najbardziej w związku z obowiązkami służbowymi. Art. 160 kk w przypadku podania przez osobę nieuprawnioną, bez wiedzy lekarza np. środka przeciwbólowego, a te baby potrafią także inne dziwactwa podawać, jeżeli potem pojawią się komplikacje itd.

W praktyce, w jednym ze szpitali po porodzie zagrożonym, gdy urodziło się dziecko z obrażeniami z powodu szarpania przez położną za rączkę i główkę, taka położna po prostu nawiała. Tylko jednak kilka zeznań, przetrzepania personelu i wyszło na jaw, kto co i jak. A lekarz potem przed sądem twierdził, że ona bezprawnie weszła na oddział, że nic nie wiedział i takie tam...

A miała tylko jak to mówisz masować plecy :)

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A niby czemu ma to odbyć się kosztem innych rodzących? Jest wręcz odwrotnie, te położne z dyżuru mają jedną babkę mniej do ogarnięcia i mogą więcej czasu poświęcić pozostałym rodzącym. A te leki z szuflady każdej, po prostu KAŻDEJ pacjentce przysługują bez względu na to, czy zapłaci za polożną czy nie. Ja się nie znam, ale trudno mi uwierzyć, że położna, która uczy się też o lekach (w jakimś zakresie) nie może podać nawet środka przeciwbólowego.
A co to tego, że jest funkcjonariuszem całą dobę, to się absolutnie nie zgodzę, bo wówczas nie mogłaby towarzyszyć np. swojej siostrze przy porodzie bo jest funkcjonariuszem przecież przez cały czas.
Moja koleżanka "wynajęła" taką położną, bo jej mąż pracował za granica. Chciała, aby ktoś z nią przy porodzie był i nie miała możliwości ani chęci, by był to ktoś ze znajomych a cała rodzina mieszkała daleko. A skoro już jest to osoba obca, to niech chociaż ma jakieś pojęcie o porodzie i o tym, jak może ulżyc w bólu. I ta polożna właśnie masowała koleżance plecy, zakładała skarpetki, podawała coś do picia, ale też podpowiadała, co ma robic, by sobie ulżyć czy przyspieszyć poród. Rzeczywiście bardzo na tym ucierpiały inne kobiety...
Jestem ciekawa, jakie wyroki zapadły w tych sprawach opłaconych położnych, które sam prowadziłeś, tzn. konkretnie ile lat "dostały" w wyroku te kobiety. Sam gdzieś w treści wątku straszyłeś, że taka korupcja to bardzo poważne przestępstwo, że zagrożona jest karami pozbawienia wolności a teraz dowiedziałam się, że właśnie takimi m.in. sprawami się zajmowałeś, więc pewnie wiesz co piszesz mówiąć o karach więzienia dla tych położnych. Jestem ciekawa, na ile takie kobiety posżły siedzieć.
A teraz Twój cytat: "Haha, chyba kpisz". Do tej pory byłeś jedynie oponentem, który miał swoje zdanie, inne zdecydowanie niż ja i starał się je przedstawić bez obrażania, agresywnej postawy w sposób, wydawałoby się, wyrażający szacunek dla rozmówcy, kimkolwiek by był. Niestety, Twoja wypowiedź jest jednak przykładem, że że tu o żadnym szacunku nie ma mowy. Szkoda. Przekonuję się ze smutkiem, ze w sieci na tym forum i innych coraz trudniej "spotkać" osobę, która potrafi rozmawiać czy nawet spierać się bez obrażania innych, atakowania, wyśmiewania. Ot, takie chyba czasy nastały... A przecież nie polemizujemy z monitorem, tylko z innym człowiekiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Coś takiego może być zalegalizowane jak np. w Warszawie. Da się, ale trzeba to piętnować a nie dopłacać łapówami do obowiązkowej składki medycznej :)

Wyroki - zawiasy plus zwrot uzyskanej korzyści. W całości łapówy do zwrotu skarbowi państwa. Były także zakazy zawodowe - wykonywania zawodu położnej czy też lekarza na x lat.

W przypadku ucieczki po komplikacjach do odsiadki, bo dziecko nielegalne odebrane zmarło. Mamusia zapłaciła 1000 zł za coś takiego... taką pomoc.

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ponury? Chyba "chory, psychicznie" od....dol się od położnych, bo sam znajdziesz się w sądzie idioto. Fakt, że ty piszesz na tym forum a nie twoja żona daje dużo do myślenia, tzn., że albo żony nie posiadasz albo jesteś...no właśnie, kim? Nie będę wdawała się w dyskusje, ale mam dość opowieści o położnych " biorących w łapę", sam nie dałeś nic prostaku a wszystkich posądzasz o dawanie łapówek. Zacznij realizować się jakoś w życiu, bo pisanie na forum sławy ci nie przyniesie. Nie będę prowadziła dalszej dyskusji więc nie ciesz się, że teraz mi " dokopiesz" pisząc jaką piękną ripostę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nadal brak konkretów, jak wysokie te wyroki były, ile kobiet zostalo oskarżonych, pozbawionych prawa wykonywania zawodu, ilu lekarzy... Mniemam że dużo, skoro Ponury się tym zajmuje i ludzie "sypią" jeden na drugiego. A jakoś wśród porodówki na Zaspie nie ma wielkich rotacji jeśli chodzi o kadrę. Przez lata pracują ci sami lekarze, te same położne.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie też dziwi fakt, że facet nie tylko zaglada na forum babskie, to jeszcze się tu aktywnie udziela. Rozmawiałam o tym z moim mężem, to się śmiał ale ze mnie, że to na pewno jakas babka siedzi za tym "męskim" nikiem i dorzuca swoje trzy grosze, a my się dajemy nabrać, bo faceta nie interesują jakieś przepychanki słowne w sieci z kobietami. Może tak jest rzeczywiście ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cztery postępowania tego typu prowadziłem osobiśćie, gdy pracowałem jeszcze w Gdańsku. Dwa umorzono, a dwa zakończyły się wyrokami skazującymi.

Nie zamierzam dyskutować z jakimiś prymitywami posługującymi się zwrotami wulgarnymi. Jaki sąd? Ty kobieto #### nie masz pojęcia co to jest sąd i do czego służy.

Skala problemu jest moim zdaniem nadal bardzo dużo i jak widzę jest przyzwolenie na łamanie prawa w tym zakresie. Do czasu, aż coś się jakiejś naiwnej stanie lub też podczas porodu jej dziecku.

Twój mąż niech się śmieje dalej, wszyscy w tym kraju się śmiejmy. Udawajmy, że pewne problemy nas nie dotyczą, a publicznie wśród rodziny i znajomych narzekajmy na korupcję, że jest źle itd. Czy twój mąż popiera twoje poglądy? Może on jest tym prawnikiem?

Od kiedy to forum należy do kobiet? Do tego jak widzę w części naiwnych, udających że prawo to nic, lub jeszcze gorzej jak autorka wątku - bo mamusia kazała wziąść położną za łapowę.

To jak? Standardowo? 100 razy się uda a jak 101 nie to co?

Dobranoc.

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gzieś napisałeś, że ludzie sypia jeden na drugiego a że jest to skala duża, to czemu są tylko dwa wyroki? Czemu dwa umorzenia? Przecież tam więcej położnych było/jest opłacone.
Z kobietą #### nie będziesz dyskutować, bo używa wulgarnych sformułowań, ale Twoje "Ty, kpisz" było też co najmniej niegrzeczne. Zwłaszcza że ja nie dałam Ci żadnego powodu na takie odzywki, bomoje posty są raczej poprawne w formie. Zawsze zakładam, że to co napiszę ma wyglądać tak, by nikogo czytającego nie obrazić. Chodzi mi oczywiście o formę. A rzeczywiście nie kpiłam, jak to napisałeś, bo znałam przypadek koleżanki (z mężem zagranicą, o której napisałam wyżej), która zapłaciła położnej za towarzystwo i nic więcej. Cóż, to wg Ciebie pewnie nie jest prawdą. Ale u kogoś widzimy drzazgę ale u siebie nie widzimy belki, czy jakoś tak...
Tak samo z tym przestrzeganiem prawa. Sam napisałeś o ludziach: "udających że prawo to nic" mniemam, że tego nie pochwalasz. Po raz któryś podkreślam, to przestrzegajmy prawo w całości a nie wybiórczo, kiedy nam się tak podoba. Jedźmy zgodnie z przepisami - ale nie, tu można złamać prawo, to jest dopuszczalne. A niby czemu? Pożyczyłeś kiedyś od kogokolwiek pieniądzę? Nieważne, ile. Zgłosiłeś to do skarbówki? Jeśli nie, to też jest łamanie prawa. Wydrukowałeś kiedyś, skserowałeś coś na sprzecię i papierze w pracy? To kradzież.
Czepiłeś się tych niezczęsnych położnych, które wypełniają to, co powinno nam być zagwarantowane z ubezpieczeniem ale NIE JEST. Jakoś lekarzy nikt się nie czepia, że nie wystawiają paragonu za wizytę prywatną w gabinecie, a wszyscy wiedzą, że tak jest i to na dużo większą skalę niż proceder polożnych. I tu nie trzeba specjalnych zabiegów, wystarczy iść na wizytę w ramach wykonywanych obowiązków i na 99,9% lekarz weźmie kasę bez pokwitowania. Chyba jest coś takiego jak prowokacja uzasadniona? Czemu tym się nie zajmiecie? W przypadku szerokozakrojonej akkcji wpływy do Skarbu Państwa będą nieporównywalnie większe niż te z przekrętów położnych. Ale taki lekarz ma więcej pieniędzy na prawników, może znajomości a może kiedyś samemu się trafi do tego lekarza po pomoc, więc lepiej zostawić go w spokoju. A taka położna, to prędzej sie przestraszy, pięniędzy też nie ma za wiele i oprócz porodu to do niej nie trafimy. Ot, łatwiejsza sprawa.
Mój mąż nie jest prawnikiem. A forum nie jest własnością kobiet ale jednak zdecydowana większość tu zaglądających, to kobietki. A to o czymś świadczy.
A na korupcję mogę narzekać, ale też publicznie powiem, że jakbym nie miała zapewnionej podstawowej opieki przy porodzie, to bym zapłaciła. Jakby mnie mocno bolało i by mi odmówiono środka przeciwbólowego, to bym zapłaciła, ukradła... I nie ukrywam tego i nie udaję, że problem mnie nie dotyczy.Ale nie będę czekać aż ktoś uzdrowi świat, bo teraz potrzebuję pomocy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ta dyskusja prowadzi donikąd. Ty na siłę próbujesz usprawiedliwić łamanie prawa, zasłaniając się innymi sprawami na zasadzie "bo wszyscy kradną". Bzdura, to żaden argument.

Powiedziałem w tym temacie wszystko, teraz to już nudzenie.

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wcale nie usprawiedliwiam na siłę. Ja otwarcie mówię, że to jest łamanie prawa, ale świadomie je złamię, jeśli chodzi o moje zdrowie, mój ból, gdy nie dostanę tego, co powinnam w ramach ubezpieczenia. W moim przekonaniu np. środki przeciwbólowe są absolutnym minimum.
Nie jestem też hipokrytką, która twierdzi, że złamanie niektórych przepisów to patologia a innych to już nie. Prawo powinno służyć ludziom, mojej rodzinie i mi też i nie jest stworzone tylko po to, by karać ale też i chronić. Ktoś pewnie powie, że się czepiam na temat przekraczania prędkości ale kurcze, ja realnie bardziej się boję gagatka, który pędzi autem ze szybko, niż położnej która dostanie kilkaset złotych od kogoś. Taki kierowca dla mnie i moich bliskich jest realnym zagrożeniem, ale tu tak łatwo wytłumaczyć, usprawiedliwić, przymknąć oko...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Na pewno nie policjantem, bo nawet wśród nich nie ma takich JASKINIOWCÓW.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja rodzę za miesiąc i zaczynam wpadać w panikę , że może jednak poszukać takiego anioła , który będzie pomagał i wspierał. Jeśli masz namiary do takiego anioła będę bardzo wdzięczna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodziłam na zaspie bez żadnego wykupowania położnej . Jestem zadowolona wszyscy pomagali jak trzeba. Poród przez cc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie ja też pierwsze dziecko rodziłam bez umawiania. Było super od A do Z. OD wejscia do wyjscia ze szpitala, a wszczegolności miałam super położna.

Niebawem czeka mnie drugi poród. Zaczynam sie zastanawiac, czy moja nadzieja na powtórkę z rozrywki to naiwność:) Moze powinnam się z jakąś umówić...

jakieś aktualne informacje? Jak to teraz wygląda i za ile? w 2010 było chyba 500 zł. Boolesne... moznaby dziecku cos z ato kupic, ale z drugiej strony jakies koszmarne historie ostatnimi czasy słyszę i łapię lekkiego cykora, że mój poprzedni poród to był wyjątek od zaspowej reguły :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie, nie 500 zł. U prokuratora jest o wiele taniej :)

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
jola moj porod na Zaspie też był ok, nie uważam żeby był to wyjątek...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Wakacje z dziećmi (124 odpowiedzi)

nie mamy pomysłu na tegoroczne wakacje z dziećmi 5,5 lat i 3 lata byliśmy w zakopanym i...

do góry