Widok

Położna - Zaspa

Zaspa Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Pytanie głownie do mam, które rodziły na Zaspie.
Moja teściowa bardzo namawia mnie, abym opłaciła sobie położną - ona ma namiar na podobno "anioła"... a ja się zastanawiam, czy to rzeczywiście potrzebne?
Jak Wy byłyście "potraktowane"? Czy teraz po porodzie możecie doradzić, czy warto mieć swoją położną w tym szpitalu, czy też to zbędny wydatek no bo i bez koperty byłyście dobrze potraktowane.
Teściowa tłumaczy się tym, że dzieki dobrej położnej można szybciej urodzić i w bardziej godziwych warunkach....

Doradźcie proszę....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja rodziłam na Zaspie 2 razy, bez opłaconej położnej, opieka - rewelacja;
położne i tak przecież są odpowiedzialne za twój poród, czy im płacisz dodatkowo, czy w ramach etatu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Płacąc im dodatkowo sankcjonujesz chore układy i korupcję. Za co płacisz co miesiąc 300 zł składki zdrowotnej? Za ich pracę, łaski nie robią.

Sami pasiemy lewą kasą lekarzy i pielęgniarki, a potem narzekamy że jest źle hehe

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ponury, ale masz zacięcie w temacie...

jak ktoraś mamusia bedzie chciała zapłacic, to zapłaci. twoja gadka psu na bude...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oczywiście, ale może ruszy mózgiem ze dwa razy intensywniej :)

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Taaa :) Ponurego odzewu się spodziewałam... zgadzam się z nim w dużej mierze, ale nie zamierzam poprawiać systemu kosztem swojego lub dziecka zdrowia. Sprawa jest zbyt poważna i jeśli jakaś pindzia potrzebuje motywacji finansowej, żeby się wczuć to jestem skłonna zapłacić.

Pierwszy poród miałam wstępnie umówiony z położną. Ale jak zobaczyłam jaka jest atmosfera i opieka to nawet nie dzwoniłam tylko oddałam się w ich ręce.I było perfekcyjnie.

ktoś pisał , że w weekendy jest średnio:) mam też średnie doświadczenia z innego oddziału w weekend i coś w tym jest. mimo braku kolejek naczekałam się, pełna olewka.

Ostatnio spotykaja mnie dziwne historie z Zaspy i budzą mój niepokój. A to że lekarzowi dziecko upadło na ziemie, a to, że jakieś inne komplikacje i zaniedbania i troche mnie postresowali:) stąd moje wątpliwości
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
upadło... grubo :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ano grubo. Ostatnio babka, widząc mój brzuch, podeszła z maluszkiem w markecie i mówi, żebym nie szła na Zaspę bo jej dziecko wypadło lekarzowi z rąk, jeszcze inne historie dodała, Jednak tych innych historii już ni epamiętam bo ten upadek zrobił na mnie wrażenie.

Taki upadek, a właściwie wyślizgnięcie z rąk, to niestety przypadek, przed którym i swoja położna nie uchroni. Słyszałam o dwóch takich jeszcze sytuacjach. W innych szpitalach. Niestety dzieci później są po prostu....nie będę nawet pisała.. Na pewno nie zdrowe. To akurat, które widziałam bylo o dziwo puki co zdrowe,.

no nic. Nie rozwijam tego tematu bo nie ma co takimi rzeczami straszyć.

Ale
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Cześć. Ja rodziłam na Zaspie pod koniec sierpnia tego roku. Nie maiłam umówionej żadnej położnej ani lekarza. Był spory ruch na porodówce a ja miałam skórcze co 6- min i rozwarcie na 1,5. Lekarz po zbadaniu odesłał mnie do domu bo do porodu zostało jeszcze kilka godzin i bez sensu bym tkwiła przypęta do ktg przez ten czas i słuchała innych rodzących. Wytrzymałam w domu tyle ile dałam radę ( do bóli partych) i po pojawieniu się w szpitalu od razu trafiłam na porodówkę. Dzięki pomocy Pań położnych urodziłam w 35 min. Nie da się wycenić ich pracy, byłam informowana na bieżąco co będą mi robiły , jak oddychać, że widać już główkę i zostało kilka chwil bólu... To naprawdę pomaga, zwłaszcza jeśli już powoli tracisz siły. Potem pomoc przez 3 dni na oddziale położniczym: jak opiekować się malcem, pytały jak mamy się czują, dają środki przeciwbólowe, pomagają przy karmieniu piersią, przychodzą jak coś się dzieje niepokojącego, zaglądają w nocy czy wszystko ok. Przez te 3 dni dzięki personelowi oswoiłam się ze wszystkim co związane z dzieckiem. Przed porodem też naczytałam się opinii o położnych i to Ich chyba obawiałam się najbardziej. Ale jak przyszło co do czego to nie mam żadnych zastrzeżeń. Owszem nie wszystkie zmiany są super sympatyczne ale nie ma się czego obawiać. Przy drugiej ciąży też rozważę poród na Zaspie. Jedyne co to szkoda,że nie ma znieczulenia zewnątrz-oponowego podawanego na Zaspie, bolało jak diabli. Ale ulgi po porodzie to nigdy nie zapomnę. Szczerze polecam.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mogę prosić o namiary na położną na Zaspie? angpre@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Wakacje z dziećmi (124 odpowiedzi)

nie mamy pomysłu na tegoroczne wakacje z dziećmi 5,5 lat i 3 lata byliśmy w zakopanym i...

do góry