Widok

Położna - Zaspa

Zaspa Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Pytanie głownie do mam, które rodziły na Zaspie.
Moja teściowa bardzo namawia mnie, abym opłaciła sobie położną - ona ma namiar na podobno "anioła"... a ja się zastanawiam, czy to rzeczywiście potrzebne?
Jak Wy byłyście "potraktowane"? Czy teraz po porodzie możecie doradzić, czy warto mieć swoją położną w tym szpitalu, czy też to zbędny wydatek no bo i bez koperty byłyście dobrze potraktowane.
Teściowa tłumaczy się tym, że dzieki dobrej położnej można szybciej urodzić i w bardziej godziwych warunkach....

Doradźcie proszę....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tam gdzie leżą mamy i dzieci po CC ( dlatego że miałam konsultację neurologiczną z dnia na dzień byłam cięta jako pierwsza z planowanych z danego dnia) jest to oddział aseptyczny i nikt zewnątrz nie może wejść. Przy łóżkach są telefony a przy drzwiach od oddziału też telefon wystarczy podać nr pokoju i tel dzwoni i można rozmawiać. Jest osobna sala odwiedzin i tam można spotkać się z odwiedzającymi.
Ja miałam CC we wrześniu 2008 i trafiłam że do końca pobytu 5 dni leżałyśmy tylko we 2 mamy.
Ogólnie swój pobyt mile wspominam.
www.ajka.com.pl - nauka jazdy konnej, spacerki dla dzieci na kucach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rodziłam 2 lata temu na Zaspie.Wtedy nie zamierzałam brac prywatnej położnej ale drugi raz nie zawachałabym się.
Rodziłam 10 dni po terminie,dwa podejścia- rano oxy bez efektu i po kilku godzinach odesłano mnie na oddział.
Niezbyt miłe uczucie gdy zbiera się manatki i zamiast z dzieckiem na ręku to wciąż w brzuszku wraca się na oddział.
Moim problemem był brak rozwarcia.Ponownie druga próba odbyła się wieczorem,znów oxy,masaże szyjki rozwarcie było marne i wg mnie już w tym momencie powinna byc zrobiona cc,zwłaszcza ze dziecko ważyło 4 kg i rodziło się z rączką przy główce.

Nie wiem co dostałam za leki ale bóle były nie do zniesienia,oprócz oxy napewno coś jeszcze,gdy przyszły bóle parte a wciąż nie mogłam urodzic lekarz naciskając na brzuch wypchnął mi dziecko - efektem tego było pęknięcie szyjki macicy,straciłam dużo krwi.
Ból był nie do opisania,krzyknełam wtedy strasznie aż lekarz zasłonił uszy i wyszedł z sali...

Nikt mnie nie poinformował,że pękła mi szyjka.

Na drugi dzień nie mogłam wstac z łóżka z powodu osłabienia i bólu. Nie miałam sił przystawiac małej do piersi a ona wciąż płakała,mało spała,to był weekend,pielęgniarki niechetnie pomagały.
Wciąż nie zostałam poinformowana skad ten ból,raczej patrzyli na mnie jak na głupka gdy mówiłam,że nie mogę wstac. Dopiero przy wypisie wyczytałam to w karcie informacyjnej,możliwe że jeszcze jakiś nerw został uszkodzony czy coś bo przez ok 2 miesiące odczuwałam bóle w biodrze i nie mogłam dobrze chodzic i siedziec.

Obolała nie mogłam sama sobie przystawiac dziecka do piersi,pielęgniarka laktacyjna troszkę mi pomogła dopiero w poniedziałek ale już chyba było za późno bo wypisano mnie z obrzękniętymi i bolącymi piersiami z powodu nawału mlecznego.
W domu całą noc moja mama i mąż masowali mi piersi i pomagali ściągac pokarm bo inaczej wylądowałabym chyba u chirurga.

Wszystko dobrze się skończyło,karmiłam ponad rok,córeczka jest zdrowa jednak gdyby jeszcze raz przyszło mi rodzic na 100% opłaciłabym położną bo taka osoba jest nie tylko w trakcie porodu ale również pomaga kilka godzin po nim.

Wyczytałam też że zabieg "wypchnięcia" dziecka (ma on jakąś medyczną nazwę ale nie pamiętam) jest bardzo groźny i dla dziecka i dla matki.Może się skończyc nawet pęknięciem macicy...

I tak po tych przejściach mimo,że kiedyś byłam przeciwna płaceniu za coś co mi się przecież należy zmieniłam zdanie...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jesli zalezy Ci na towarzystwie a nikt z bliskich przy Tobie nie bedzie to oplac sobie polozna....ja rodzilam na Zaspie 2 tyg temu i gdyby nie mąż to chyba bym tam zwariowala...rodzilam 8 godzin, moze to nie jest dlugo ale mialam porod wywolany i strasznie bolalo. Maz w tym przypadku bardzo mi pomagal. Byl caly czas przy mnie i mnie wspieral. Nie wyobrazam sobie zebym teraz miala sama rodzic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No więc własnie Piechotka tez bardzo chcaiła bym miec męża przy sobie na porodzie ale niestety pracuje na kontrakty za granica i nie będzie go w tym czasie!!! Dlatego bardzo powaznie zastanawim sie nad opłaceniu położnej ludzkiej i chętnej do pomocy!!! Czekam na jakąs pomoc od was koleżanki i numery kontaktowe na mail crazy101@wp.pl Dzięki wielkie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie my szukamy, czy można dostać numer do położnej godnej polecenia? maciekkasia1982@wp.pl pozdrawiamy :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~AgA, przepraszam długo nie zaglądałam do tego wątku. Być może przymykają oko na położnictwie B. Ja byłam na A i nie było szans.
"rz" - to długa historia

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
poproszę też o jakieś namiary na maila gibson007@poczta.fm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bardzo się dziwię, że ordynator i oddziałowa pozwalają na prowadzenie "lewych" interesów na państwowej porodówce. Jak można płacić za poród !!! Świat przewraca się do góry nogami !!! STRASZNE.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak widać jest przyzwolenie na takie korupcyjne praktyki. Niestety, zazwyczaj te same osoby w innych miejscach krzyczą jak to jest źle itd.

Hipokryzja.

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
góra :)

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rodziłam na Zaspie i miałam opłaconą położną i przy kolejnym porodzie też tak zrobię. Położnej zawdzięczam : sprawny szybki poród, ciągły nadzór i opieka podczas porodu,dziecko było owinięte pepowiną , co nie spowodowało zadnych trudności, malutkie ładne nacięcie, byłam porządnie zszyta, kolejnego dnia normalnie funkcjonowałam i fizycznie nie czułam żadnym dolegliwości poporodowych i wiem, że wiele tych rzeczy zależy od uwarunkowań fizjologicznych kobiety (ja podobno jestem stworzona do rodzenia :) to i tak nie wyobrazam sobie kolejnego porodu bez Niej, czułam sie pewnie i bezpiecznie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ok, wszystko fajnie i pięknie tylko dlaczego w państwowym szpitalu, na państwowym sprzęcie na który wszyscy płacimy składki, w czasie gdy inne kobiety być może także potrzebowały pomocy?

Osobista wygoda najważniejsza, nawet gdyby mogło chodzić o przestępstwo?

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
góra!

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej...gratulacje też chciałabym miec taką opinię po porodzie :)
mogłabym prosić o namiar do tej położnej ...? może i ja jestem stworzona do rodzenia :P kto wie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oczywiście ten mail było do czarnej :P a jeśli chodzi o kontakty z położnymi z polecenia to także do innych :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czarna, ja mam dokladnie takie same wspomnienia i za darmo i bez opłaconej położnej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja także poproszę o mejla do tej położnej :) Niech od razu szuka sobie dobrego adwokata :)


"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Hej jeżeli możecie to podajcie mi jakieś namiary na położne z Zaspy na @ sandra6956@wp.pl , z góry wielkie dzięki :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja równiez prosze o informacje na e-meil nieste4ty takie życie i trze4ba sobie radzić chcę opłacić położną zresztą nie dziwie się że służba zdrowia sobie dorabia znając ich marne pensje chodzi tu o tak zwany personel niższy kasandra23ona7@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To może także zacznij kraść? W końcu trzeba sobie "jakoś radzić".

Kuriozum i hipokryzja?

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Wakacje z dziećmi (124 odpowiedzi)

nie mamy pomysłu na tegoroczne wakacje z dziećmi 5,5 lat i 3 lata byliśmy w zakopanym i...

do góry