Widok
Ja bardzo bym chciała tego uniknąć, ale obawiam się, że ludzie i tak przyjdą. Przygotujemy więc jakąś wódkę na wszelki wypadek, jak ktoś przyjdzie to nalejemy do kielszka i już. Żadnej imprezy na pewno nie będzie. O 22 chcę być juz w łóżku. Imprezy będą w dzień wesela, w poprawiny, a w piątek to na prawdę będę mieć inne rzeczy na głowie. Polter do mnie absolutnie nie przemawia.
Do Naszego ślubu jeszcze dużo czasu , a już wszyscy znajomi i rodzina zbierają szkło :-) Bicie butelek to bardzo fajna impreza choć nie chciałabym żeby trawała za dlugo z wiadomych względów :-) Najczęścieja jest tak, że przychodzi 2 razy tyle ludków co na wesele i 2x tyle alkoholu jest "wylane " hehe . Tak czy inaczej mi się ta tradycja podoba i cieszę się że u mnie ten zwyczaj będzie zachowany :-)



