Widok
u nas było super. moja rodzinka w większości z Kaszub pochodzi to znają się na rzeczy:) a jaki był huk jak tłukli!!:D
mieliśmy wyznaczone miejsce to tłuczenia więc sprzątania nie było dużo.
Było trochę jedzonka, picie, muzyczka, nawet małe tańce.
Swietna sprawa i zabawa. Skończyło się ok 23 więc kulturka.
mieliśmy wyznaczone miejsce to tłuczenia więc sprzątania nie było dużo.
Było trochę jedzonka, picie, muzyczka, nawet małe tańce.
Swietna sprawa i zabawa. Skończyło się ok 23 więc kulturka.
U nas tez było super. Przyszli znajomi, bili butelki i słoiczki, pojedli, popili, pogadalismy i posłuchalismy muzyki :) Fajna sprawa i nie ma miejsca na stres przedślubny. Fakt ze poszli dopiero koło 24 i zanim posprzątalismy i zrobiłam ostatnie przygotowanie to wylądowałam w lozku kolo 2, ale przynajmniej zasnełam zmeczona bez kłopotów i do 8 rano sie wyspałam :)
u mnie był oczywiście choć mieszkam w bloku, ale poprosiłam wszystkich wcześniej żeby przychodzili tylko do 21 bo chcemy się wyspać i tak właśnie było :) było w miarę spokojnie: ciacho, wódeczka, ploteczki - wszystko super oprócz głupiej koleżanki która wytłukła mi pod klatką 3 siatki słoików i zbiła szybę w drzwiach...
mieszkam w Redzie i tutaj nie da się uniknąć tłuczenia butelek, zwłaszcza że przyszło dużo osób które na wese nie były zaproszone, było ok 70 osób ale było n[prawse miło, mieliśmy zespół też w tym dniu który grał do 22 więc jak oni skończyli to towarzystwo bez problemu rozeszło się do domów a my za sprzątanie i myk do spania o północy byłam już w łóżku a itak nie mogłam zasnąć do 2 a o 6 już wstałam to są takie emocje, że się nie da spać, a mieliśmy też fotografa więc mamy pamiątki!