Widok

poród na Zaspie

witam,

mam pytanie do mam, które niedawno rodziły na Zaspie. Różne opinie słyszy się o tym szpitalu, każda z mam ma inne oczekiwania, a ja chciałabym dowiedzieć się kilku " faktów".
1. Czy poród rodzinny jest płatny? ile?
2. Czy do porodu rodzinnego jest osobna sala?
3.Czy po porodzie dziecko jest myte pod bieżącą wodą ( pod kranem )?
4. Czy po porodzie naturalnym jest czas, żeby dziecko było z mamą i tatą ? ( 2 godz. )
5. Czy badanie dziecka jest w obecności mamy, czy zabierają je " gdzieś" na ten czas?
6. Czy przed porodem obowiązkowo robią lewatywę, czy np. dają czopek?
7. Jakie są warunki na porodówce, czy jest to jedna sala, podzielona na boksy, przez które słychć jęki innych rodzących?
8. Ilu osobowe są sale na położnictwie?
9. Jaki jest dostęp do łazienki i wc ( czy np. jest jedna na cały oddział ?)
10. Gdzie odbywają się odwiedziny, czy jest osobne pomieszczenie czy np. rodziny mogą wejść do sali, gdzie leży kilka położnic z dziećmi? )
11. Czy w czasie porodu I i II etapu można korzystać z np. piłki, worka, czy raczej trzeba leżeć?
12. Jakie sa warunki higieniczne na porodówce ( zmiana pościeli, czystość sal )?

Wiem, że to mnóstwo pytań, ale będę zadowolona, jeśli odpowiecie chociaż na niektóre.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja rodziłam w grudniu i jestem bardzo zadowolona i z lekarza ale najbardziej właśnie z polożnych. Nie wiem jak jest tak naprawdę w innych szpitalach ale ten akurat na Zaspie naprawdę mogę polecić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i tej opinii będę się trzymać!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tris...Ja rodziłam 2 lata lemu ale już wtedy po przyjęciu na IP zrobiono mi ten wymaz...:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W styczniu 2010 rodziłam na Zaspie, więc czas na opinię :-). Powiem tyle: mój poród był niesamowitym doświadczeniem i zawsze będzie przywoływał na myśl tylko pozytywne emocje. Lepiej sobie tego nie planowałam. Bolało cholernie, jak pewnie zawsze, ale było super. To do tej pory najsilniejsze doświadczenie w moim życiu, do tego wywołuje miłą łezkę w oku.

Położna odbierająca poród świetna, lekarka przesympatyczna, Ordynator mniej. Mimo że położna znieczuliła do nacięcia, zasugerowałam aby nie nacinała - nie nacięła. Świetnie rozluźniała atmosferę i dzięki temu czułam się naprawdę dobrze.

1. Nie płaciłam
2. Osobny boks.
3. Nie wiem, z wrażenia nie zwracałam na to uwagi, ale chyba nie - najpierw kładą na brzuch, potem wycierają i zawijają w brzydkie koce :)
4. Tak, do 2 godzin na sali poporodowej z inną parą, która właśnie urodziła.
5. Badanie było na sali poporodowej
6. Mi nic nie robili.
7. Boksy, słychać inne rodzące.
8. Ja miałam 3-osobową.
9. Były chyba 2 łazienki, jedna z 1 natryskiem, druga z trzema.
10. Na szczęście nikt nie może wchodzić na położniczy. Jest pokój odwiedzin, ale strasznie zatłoczony. Polecam odwiedziny po 20:00, po godzinach odwiedzin
11. Z tego co wiem można, ale ja nie korzystałam - za szybko wszystko poszło. Na piłkę nie dałabym rady usiąść, a jak usiadłabym na worek, to już bym nie wstała :) Nie byłam w stanie wejść i zejść z fotela do badania.
12. O i tu mam zastrzeżenia. Pościel zmieniałam sobie sama w czym nie widzę nic złego, ale higiena na sali uważam, że powinna być większa. Raz dziennie Pani przejechała mopem po podłodze, i tyle. Tak być nie powinno.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się też nacięłam na Zalewskiego. Przyszedł o 18 na obchód na patologii, ja mu mówię, że wody mi odchodzą od 9 rano, że mam jakieś skurcze, na co on: Zobaczymy JUTRO po południu. O 22 byłam na porodówce, a on wielce zdziwiony, że mnie widzi i mówi: O, jest Pani.
JA: przeiez mowilam, ze mi wody od 9 odchodzą.
Z: Od 9?!?!

:|
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, czy którejś z Was udało się zwerbować jakąś położną na Zaspie? Wiem, że nie można, ale może macie jakieś sposoby...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ale uwierz Mrówka, że nie musisz nikogo werbować. Porodówka ma naprawdę cudowne położne. Rodziłam w ostatnie dni kwietnia i z ręką na sercu pojechałabym tam jeszcze z parę razy, tak mi się podobało :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy ktoś się orientuję czy na Zaspie można zapłacić za prywatny pokój żeby mąż po porodzie mógł zostać z nami na noc?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z tego co ja się orinetuje nie można
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuję za odpowiedź a orientujesz się w jakim szpitalu w Gdańsku można?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kliniczna? Chyba:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jakies nowe opinie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie czy któraś z was rodziła w listopadzie albo pażdzierniku? ja mam terminna grudzień i sie zastanawiam ,co trzeba wziąść ? czy ubranka sie dostaje? jakie sa warunki na salach i jakto wyglada po porodzie?od razu trzeba sie zajmowaćmaluszkiemczy tata np,wchodzi i pilnuje małeji w tym czasie mamy mogą sie ogarnąć pod prysznicem i np,przebrac ? dajcie znać kochqne mamy,bede bardzo wdzieczna :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://forum.trojmiasto.pl/Szpital-Zaspa-najswiezsze-wiesci-t429621,1,16.html
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
wielkie dzieki za przekierwoanie :-) ~;;;kli
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dzieczyny:) ja mam termin za 2 tygodnie i planuje rodzić na Zaspie.

Zastanawiam się nad nacięciem krocza i chyba wolę pęknąć niż żeby mnie cieli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to pękaj, kogo to obchodzi hehe

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pęknąć możesz w niekontrolowany sposób, a jeśli Cię położna natnie to jest kontrola nad tym ile i w jakim miejscu co wiąże się z łatwiejszym szyciem i gojeniem, Jeśli się boisz bólu to zapomnij o tym, wogle go nie czuć (cięcia) bo robią to przy skurczu partym, który chyba nie ma porównania w skali bólu:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ponury nie bądz wredny ^^
Koleżanko nie wiem czy rodzisz pierwszy raz?Ale chyba jednak nie wiesz jak cholernie boli jak ,,pękasz,,To jest o wiele gorszy ból,jak nacięcie.Nacięcia nawet nie czujesz .A poza tym to nie koncert życzeń,natną Cię nawet nie będziesz wiedziała kiedy,a już będzięsz zaszyta;D
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czytałam rożne fora i dziewczyny pisały, że mimo nacięcia i tak pękały, a w kolejnych ciążach pękały w miejscu nacięcia :(
Jakoś wierzę, że jestem wystarczająco elastyczna (wysportowana) żeby dać radę... w końcu nie będę rodzić słonia tylko dzidziusia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0