Widok

poważny problem:-(

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dzis stoczylam z mama duskusje na temat wydatkow na oba sluby... Wczesniej bylo uzgodnione ze placi po polowie z tesciami za sale, fotografa,kamerzyste, ze placi za moje kwiaty oraz moja suknie slubna i fryzjera. Wszystko bylo juz uzgodnione, tesciowie tez maja swoje wydatki a jak wiadomo nikomu sie nie pzrelewa w dzisiejszych czasach wiec sie chcielismy jakos podzielic... Slub cywilny mam juz niedlugo-31 grudnia, a mama dzis nagle wyskoczyla ze nie bede sobie kupowac wiazanki slubnej jaka mi sie podoba bo ja sobie zazycze za ponad sto zlotych ( takie sa ceby wiazanek przeciez-nawet drozsze), a ona mi znajdzie taka zeby zaplacic duzo duzo mniej... Sama bedzie o tym decydowac.Ja sie pytam jakim prawem skoro slub jest moj i to ja sie powinnam czuc w tym dniu wyjatkowo-pieknie. Nie ona.Ona zgodnie z obietnica powinna zaplacic za to, bo w koncu niecodziennie sie wydaje corke za maz... to mnie szantarzuje ze albo taka wiazanka jaka ona chce i zaplaci albo plac sobie sama bo ja sie nie doloze( a ja nie zababiam i logiczne ze nie zaplace, narzeczony ma z kolei stos innych naszych wspolnych wydatkow jak np remont mieszkania).To samo wyszlo z fryzjerem.Mama ma zupelnie inny gust jak ja i ja nuie chce byc uzcesana jak ona chce,tylko dlatego ze ona placi to ona decyduje... Rozmawialam na temat sukni na slub koscielny.Ludzie, mam slub 29 lipca 2006 a mama planuje ze mna chodzic w poszukianiu sukni dopiero w czerwcu lub maju 2006 !!!!!! Przeciez to za pozno.Tym bardziej ze mam nietypowa figure u suknie trzeba bedzie szyc na miare.to trwa.chce wybrac taka w jakiej sie bede czula wyjatkowo a nie pierwsza lepsza bo zcas nas goni.Boje sie ze wszystko wyjdzie do niczego-a oba slubu beda zamiast dla mnie cudownym dniem meka w sukni jaka mi sie nie podoba ,z kwiatami i fruzura ktora mnie meczy... Ja nie rozumiemn.to ona bierze slub czy ja?Dlaczego mnie szantarzuje? wydaje sie ze chce dla mnie dobrze,jest moja matka, a robi wszystko zeby mi spaprac radosc ze slubu i na odczepnego jak najszybciej wyrzucic z domu. Sklocilam sie dzis z nia powaznie,z tata tez... Moj narzeczony stoi po mojej stronie,jego rodzina tez. boje sie ze i oni sie skloca... Nie wiem co robic,boje sie ze nie zdaze z suknia slubna jak mama tak sie bedzie "spieszyc " z kupnem a wiazanka i fruzura mi sie nie spodoba...albo w ogole do slubu koscielnego nie dojdzie bo nam nie zaplaca a nas na razie nie stac dopuki ja nie znajde pracy... Dziewczyny,faceci jelsi tu jestescie,pomozcie mi:-( Nie wiem co zrobic... Marzylam zeby te dni byly dla mnie najszczesliwsze a ja ciagle plazce... wychodze za milosc swojego zycia,nikt mnie nie kocha tak jak on i ja jego, a zamiast sie cieszyc wiecznie placze i to ciagle pzrez rodzicow.Nie potrafie sie z nimi dogadac,za tydz sie wyprowadzam i modle oby ten tydz szybko minal,ale co dalej??.... :-(((((((

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzieki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam serdzecznie Słonko

Napisz czy znalazłaś pracę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Darujcie sobie te komentarze... Opinia o moich pracach nie jest tylko rodzicow a tez znajomych i florystow... Nie wiem na jakiej podstawiwie uwazacie ze jestem rokapryszona i rozpuszczona... Dlatego ze szukam pracy i nie moge znalezc??Takich osob sa miliony.Miejsc pracy duzo mniej jak poszukujacych wiedc chyba nie dziwota ze czesc z tych osob jest bez pracy. Nie pzrebieram w ofertach i wcale nie musze pracowac w kwiaciarni.Szukam pracy gdziekolwiek odpada tylko p[raca ankietera czy przedswtawiciela handlowego.A tak to wszedzie.Odpadam ze wzgledu wlasnie na studia ale tez na kompletny brak doswiadczenia!! bo wszedzie pytaja czy gdzies pracowalam a mowie ze nie... praktyki zawodowe czy okresy probne sie nie licza... Dzwonilam w tysuiace ogloszen co do kwiaciarni np i pada haslo czy mam doswiadczenie.Nie to dziekuje. A jak nawet przeszkola to z kolei pelna dyspozycyjnbosc w kazdy weekend( na dziennych macie weekendy wolne wiec to inna sytuacja) a w kwiaciarni same przyznacie ze to wlasnie weekend jest glownym zrodlem zysku a nuie dni powszednie.Tak samo jak w cukierni.Poszukuje pracy w innych rodzajach sklepow np ( mniektore nie funkcjonuja w weekendy) i skladalam tysiace CV oraz dzwonilam i wydalam kawal grosza na telefony ale wybila mnie konkurencja. Warunkli owszem spelnialam,ale oprocz mnie bylo tysiac innyuch dziewczyn i wybrali inne... tak jest doslownie wszedzie. Pewnie ze sie pzrejde do Gdyni,ale to w nowym roku.
A co do Eustomki, jak ktos napisal wyzej- wg mnie powinna moje umiejetnosci sprawdzic na poczatku zebym niepotrzebnie nie siedziala tam az 4 dni i nie robula sobie nadziei... Od samego poczatku wiedziala ze nie mam w tym zadnego doswiadczenia,ze nie spelniam jej warunkow ( poszukuje florystki po ASP!) a ja studiuje turystyke,czyli zupelnie kierunek nie zwiazany z kwiatami. Wiedziala ze kurs 2tyg to nie szkola florystyczna jaka sama skonczyla wiec bede znacznie odbiegac od niej poziomiem jej prac.To wiedziala! I nikt mi nie powie ze nie.A skoro wiedziala to powinna to zaakceptowac i albo dac czas na to zebym od innych jej pracownikow sie nauczyla, wystarczyloby poswiecic podejrzewam na to pare dni,albo znajac moje umiejetnosci nie dawac mi w ogole zludnej szansy.Chyba lepiej bym sie z tym czula... Skoro jej warunkiem w ogole pracy u niej jest bycie studentem lub absolwentem Akademii Sztuk Pieknych to po co w ogole daje innym szanse skoro sa od razu skazani na kleske? Tak na marginesie to jakos watpie ze jej jedna ptracownica z kwiaciarni pzry Kosciuszki ma cos ukonczonego w tej dziedzinie.Rozmawialam z nia o tym i nie ma ani kursu ani szkoly,wiazanki robi wcale nie lepiej jak ja,a przy mnie zreszta znacznie gorzej i jakos sie sprzedawaly,a ona jakos pracuje i tej pracy nie traci.Nie zycze jej zle,bo jest fajna widac dziewczyna i ciesze sie ze jej sie udaje, ale zastanawiam sie dlaczego co do jednych ma sie takie kryteria a co do innych zadnych. Dziewczyna zupelnie nie po studiach zwiazanych z florystyka,zadnych kursow,zadnegfo doswiadczenia a tam pracuje.Ciekawe co? Widocznie ja sie poprostu nie podobalam i przyczyna lezala gdzies indziej... PS Nie zaprzeczam ze jak przegladalam ofekjrty kwiaciarni Nicole wiazanek slubnych sa sliczne, nie zaprzeczam ze Eustomka ma jakies zdolnosci, ale pzrede wszystkim ma wyksztalcenie w tym kierunku a nie kazdego stac na to zeby sie uczyc w takiej szkole mimo ze naprawde kocha kwiaty i sa one jego pasja,jak to jets u mnie. Jej jednej pracownicy sie udalo,bez spelnienia warunkow -mi niestety nie.Przykro mi.Ale jedno jest pewne,skoro w kazdej kwioaciarni chca z doswiadczeniem ,zreszta innej pracy tez to moje pytanie brzmi-gdzie to doswiadczenie powinnam nabyc zeby je miec aby moc znalezc prace?? Bo to jest bledne kolo a jak dotad nikt mi na to pytanie nie odpowiedzial...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jakie zarobki oferuje tej florystce? 1000zl?ja sama prowadze kwiaciarnie i zaczynalam od 0 umiejetnosci, az doszlam do perfekcji...Ciezko jest znalesc kogos dobrego, sama mam jedna pracownice, ktora ma podejscie do klienta a nie potrafi robic wiazanek...tak jak ja:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem jak u ciebie jest slonko ale ja dostalam prace szukajac ja zaledwie 2 miesiace bylam bez doswiadczenia mialam tylko do zaoferowania praktyki szkolne i ukonczena srednia szkole. Teraz pracuje i studiuje i nkit nie ma watow do mnie za to ze sie chce edukowac. Wrecz przeciwnie szykuje mi sie stanowisko kierownicze w mojej firmie i jestem z tego powodu szczesliwa.

Ja najczesciej znam osoby bezrobotne (nazekaja ze pracy nie mema) siedzace w domu przed telewizorem i mysla ze praca do nich przyjdzie albo ktos im zalatwi. Jak ja nie lubie takich nierobow.


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

slonko

Gdzie jest twoja kwiaciarnia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a czy to jest wazne..nie chcialabym, by ktos mnie osadzal.Mam juz swoja klientele, znaja moje wyroby i nie musze sie reklamowac...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jola HE to nikt inny jak Pani Eustomka, mozecie sprawdzic na jej maila syton@tlen.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przepraszam bardzo ale piszesz bzdety:-)
ja myślę że ty to tak naprawdę jesteś slonko
Przyglądam się tej rozmowie i pękam ze śmiechu.
Ciekawa jesteś kim jestem?
Bardzo łatwo jest to sprawdzić :-))nie na podstawie e-maila wysłanego do eustomki:-))))))
To ty starasz się być inkognito.
Jola HE
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podalas maila piszac w zapytaniu, gdzie mam kwiaciarnie...ze Slonkiem nie mam nic wspolnego, jesli o to Ci chodzi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A poza tym nie staram sie sprawdzic kim jestes..tylko stwierdzilam fakt, ktory jest zauwazalny...pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To fakt, mail do Eustomki i Joli Ha taki sam.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ach slonko, jak ty będziesz tak narzekać i obsmarowywać każdego pracodawcę to nigdy pracy nie znajdziesz. nawet nie wiesz jaki swiat jest mały, a może jutro ktoś ci odmówi super stanowiska bo zna się z Eustomką?

Kochanie troszkę ruszyć główką, a wtedy i praca się znajdzie (tylko wydaje mi się że ty chcesz od razu dyrektorem być, to inna sprawa) i ludzie nie będą cię tak atakować. Zobacz ile negatywnych emocji w ludziach wzbudziłaś tym narzekaniem i ględzeniem. Zazwyczaj na tym forum wszyscy spieszą z pomocą i radą a ciebie prawie kazdy atakuje. To przykre,ale tak jest. Zmień podejście do ludzi, do świata...a jeśli ktoś nie może ci pomóc to nie znaczy że jest potworem. Przecież dostałaś kasę za te dni pracy, więc o co ci chodzi? chciałaś zarabiać, dostałaś szansę.Nikt cie tak naprawde nie skrzywdził. Sprzątnie to też praca, która nie hańbi.
Ach slonko, BĄDŹŻE SLONKIEM jak sie nazwalas czy tez ktos cie nazwal, bo slonko budzi pozytywne emocje. Czy mozesz tak o sobie powiedzieć?
Bądż slonkiem zwłaszcza dla swego męzczyzny...bo inaczej współczuje mu ..:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz co słonko, sama wystawiasz sobię opinię- i swojej dojrzałości. Podzieliłaś się na forum swoimi przeżyciami i mogłas chyba oczekiwać, że posypią się różne komentarze- także i te mniej przychylne. Ale mi się wydaje, że ty masz taką postawę wobec całego swojego życia- obojętnie co robisz oczekujesz tylko pochwał, a na krytykę i niepowodzenia reagujesz kontratakiem. Jesteś- a przynajmniej tak się wydaje z twoich wypowiedzi- bardzo dziecinna. Życie cię nie nauczyło jeszcze pokory. Rozwiązań w twojej sytuacji jest wiele, ale trzeba chcieć, a nie oczekiwać, że wszyscy będą stać na baczność, bo TY bierzesz ślub.
Kiedyś pisałaś, że bierzecie dwa śluby, bo nie stać was teraz na kościelny i co? Jest jeszcze gorzej... To samo z dzieckiem- ty studiujesz, nie pracujesz, obrażasz się na mamę, bo nie realizuje twoich planów, a planujesz jeszcze dziecko. Najpierw sama dorośnij, ułóż swoje życie, dojdź do jako takiej stabilizacji, a potem mów o dziecku. Bo inaczej.... będzie mi go bardzo żal...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A czy ja powioedzialam ze chce miec to dziecko zaraz?teraz?? nie wmawiajacie mi... Ciekawa jestwem gdzie kazda z was pracuje ze wam sie udalo majac ogolniak i zero doswiadczenia,gdzie sa tacy przychylni pracodawcy bo jakos ja na takich nie trafiam.Zreszta sporo ludzi tez. Nie uwazam zeby jakakolwiek praca byla hanbiaca, a wszystkie sprataczki bardzo szanuje i nie uwazam zeby to byli gorsi ludzie wiecie? Mowicie ze mam sie liczyc z tym ze czesc opini moze byc negatywna... a czy ktos tru w ogole jest po mojej stronie? Zaluje ze zapodalam taki watek bo jak widac nikt mnie faktycznie nie zrozumial.Nie wiem,moze zle wyjasnilam sytuacje i nie potrafilam przekazac swojego problemu... byc moze. co do rodzicow mam obecnie z nimi swietny kontakt a jeszcze lepszy z tesciami i przyszla rodzinka.Calusienka. Jesli chodzi o to kto pracuje to chyba akurat wylaczny problem moj i mojego narzeczonego.Jemu jakos akurat pasuje zarabiac na domek,a mi to nie przeszkadza. chcialabym w koncu pracowac ale czy to znaczy ze skoro mozemy sie teraz pobrac i bardzo oboje chcemy to mamy czekac az znajde prace tylko dlatego ze ktos tak mowi?? Nie macie tez podstaw mowic ze nasze dzieci beda miec zle i tak mnie oceniac.Beda najbardziej kochanymi dzieciaczkami na swiecie i nie zabraknie im nixczego.Predzej ja sobie wielu rzeczy odmowie niz im nie dam... Zyje dla mojego przyszlego meza i dla naszych dzieci i jestem z tego powodu szczesliwa.Temat tego watku byl tematem chwilowym na szczescie bo wszystko sie u mnie w domu swietnie skonczylo,zaluje ze go w ogole zaczelam bo wywolal mase zamieszania i mase krytyki a wy chyba uparcie dazycie do tego zeby moje ostatnie dni przed samym slubem byly do niczego,zeby mnie na tyle zdolowac,ale wam sie to nie uda bo i tak w tej chwili jestem najszczesliwsza kobieta na ziemi i nic i nikt tego nie zmieni... czy mam prace czy nie mam,a i tak ja znajde predzej czy pozniej i bede do tego uparcie dazyc.Wcale niekoniecznie w kwiaciarni bo w wielu innych zawodach zupelnie nie zwiazanych z kwiatami i kierunkiem moich studiow...Znam osoby ktore mialy sytuacje jak ja,i w koncu po 2 latach np im sie udalo.Ciesza sie teraz cudowna praca.I ani ja nie mysle ani oni nie pracuja na stanowiskach dyrektorskich.Nie wiem kto wam takich glupot nawkladal do glowy ze jestem rozpieszczona i chcialabym zeby od razu przede mna znalazla sie praca z kierowniczym stanowiskiem. Ja wlasnie nawet nie chce miec kierowniczego stanowiska w zadnej firmie.Chce byc podrzednym zsarym pracownikiem,wykonywac polecenia... i wcale mi sie nie marzy zarabiac kilka tysiecy a bede naprawde bardzo szczesliwa zarabiajac ponizej 1 tysiaca... naprawde. chce wykonywac cokolwiek,obym tylko to pogodzila ze studiami.Nie bede sie tlumaczyc bo powiecie ze widocznie faktycznie jestem gowniara skoro sie bronie.Nie mam sie z czego bronic.Nie zawinilam... wierzylam tylko ze ktokolwiek mnie sproboje podniesc na duchu, i ktokolwiek stanie po mojej stronie ale widocznie takich osob nie ma.Najlatwiej jest oskarzac innych nie znajac ich w ogole,i krytykowac co? Ja ilekroc ktos na forum ma problem staram sie mu pomoc.Wy jak na razie mnie tylko oskarzacie ,krytykujecie i mowicie ze jestem dziecinna, rozpuszczona i wymagajaca... Ale zeby mi ktos pomogl wtedy kiedy tej pomocy chcialam-niewiele takich bylo.A teraz nie ma nikogo kto by mi uswiadomil jakim cudem znalazl prace z ogolniakiem,brakiem doswiadczenia,liczac sie z tym ze na kazde stanowisko,kazda prace jest tysiac chetnych nbiejednokrotnie lepszych ode mnie.w ogloszeniu pisza ze wyksztalc.srednie ale wiadomo... trafi sie wyzsze wygrywa... Dobra nie bede nic wiecej pisac bo to nie ma sensu. Mam jedna prosbe,jesli ktos ma ochote pisac mi rozne takie "podnoszace" na duchu teksty tak naprawde w ogole mnie nie znajac i nic o mnie nie wiedzac,niech to gleboko przemysli... bo to potrafi zabolec a mi sie nie chce tego czytac.Ja sie teraz mam cieszyc slubem i tym ze mam kochajacego juz prawie meza a nie przejmowac krytykami... Pozdrawiam wszystkich zyczacych mi dobrze...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słonko!Nie odpisuj juz nic na ten watek-niech on sie skonczy,bo po co masz sie denerwowac?Na wszystko jest wlasciwy czas w zyciu-na slub, dzieci, studia i prace...Na pewno wszystko bedzie dobrze,bo najwazniejsze, że masz kochającego męża(tzn. będziesz miała;)Przeslij tylko jakies zdjatka ze slubu!Powodzenia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochane "słonko" dlaczego atakujesz innych sama nie dawno napisałaś cytauje , że planujesz dziecko, a teraz wypierasz się :)

SŁOWA SŁONKA:
" Teraz niebawem planujemy dziecko wiec kto mnie zatrudni w ciazy?Zreszta ja sie chce tym dzieckiem zajmowac ,wychowywac a nie dawac opiekunce -taka podjelismy decyzje a na dobre pracowac chce pozniej... chyba ze teraz cos do tego czasu znajde.ciagle szukam"

Również piszesz , że szanujesz sprzątaczki. Jeżeli tak naprawdę by było to takiego słowa nie użyłabyś "sprzątaczki" w mojej pracy obraziłabyś taką kobietę. Mówi się Pani sprzątająca !!!!!


Jestem od Ciebie może z 2 lata starsza i uwież mi , że twoje problemy z wiązanką ślubną lub inne bzdety to są takie malutkie. Po co wogóle opisałaś taki problem , nie masz przyjaciółki lub koleżanki której mogłabyś się wyżalić????????????????????????????????????????????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wszyscy ci dobrze zyczą ;)
i pamietaj, podstawowy błąd na rozmowie kwalifikacyjnej to narzekać na poprzedniego pracodawcę, od razu jesteś skreślona...;) pozdrowionka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wtedy zle to ujelam... nie zaraz planuje dziecko tylko po slubie koscielnym pare miesiecy,a slub koscielny mam w lipcu;-) A co do rozmow na rozmowach w ogole nie mowie o poprzednich pracodawcach ani dobrze ani zle bo niby po co skoro nie mam na to zadnych dokumentow?Nie mialam nigdzie podpisanej umowy...to byly tylko okresy probne:-) PS A te ostatnie posty juz duzo weselsze:-))))))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kolezanka troszke chyba tu przesadziła....... i oraza własnie wielu wspaniałych ludzi ktorzy maja problemy ze znalezieniem pracy ,,, ja osobiscie jeszcze studiuje ale juz w najblizsze wakacje dołaczam do calej rzeszy poszukiwaczy pracy ... znam wielu poich kolegow ktorzy po skonczeniu najlepszych gdańskich uczelni na rzekomo rozchwytywanych kierunkach moja ogromne problemy ze znalezieniem pracy w zawodzie i zapewnim cie ze kazdego dnia szukaja jej z calych sił,,, to ze tobie sie udało to gratuluje i ciesz sie jak tylko mozesz ale daruj sobie tego typu opinie o innych bo jeszcze niewiele widac o zyciu wiesz... bedac studnetka jest duzo łatwiej zdobyc prace tymbardziej ze pracodawca nie placi za ciebie wielu skladek .. inacej jest w przypadku pewnoprawnego pracownika ktoremu trzeba opłacać zus ubezpieczneie itp.... Bezrobocie w naszym kraju jest i nie wynika ono tylo z lenistwa ludzi tak jak twierdzisz .. co to slonka to rowniez wydaje mi sie osoba cos wybredna i nieco rozkapryszona przez los jednak nie generalizowałabym tu na wszystkie bezrobotne osoby poniewaz jest to bardzo krzywdzace .. zas co do słonka to moja opinia jest wsparta jedynie paroma linijkami tekstu ktory nie moze swiadczyc do konca o człowieku i w gory przepraszam za taki osąd to nie mamy do niego absolutnie prawa .. moze nam sie jedyie cos wydawac a tak naprawde mozliwe ze jest to bardzo sympatyczna dziewczyna troche jeszcze naiwna w swojej mlodości i nic wiecej ........
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry