Widok
Witam moja córka parę dni temu miala podobne objawy do bostonki(teraz to wiem ze była to bostonka) czyli schodziła jej skorka ze stup,miala wysypkę,gorączkę,biegunkę do tego kaszel,katar.Krostki szybko ustąpiły samoistnie,wiec poszłyśmy do lekarza z kaszlem i katarem,nic nawet nie wspomniałam o tych krostkach bo myślałam ze nie jest powiązane z przeziębieniem,myślałam ze to potowki).Pediatra przepisała nam leki na latarek noi oczywiście nie pomogly nam w 100%gdyż dzisiaj mamy ponownie wodnisty latarek i kaszel.Zaniepokoilo mnie to ze dzisiaj zaczął schodzić Force paznokieć.Piczytalam trochę na forum o Boston e i teraz juz wiem że moja prawie 3letnia córka przechodzi Bostonie jutro idziemy do lekaza bo denerwuje się tym wchodzącym paznokciem
Mój siedmiolatka miał Bostonke. Najpierw objawił się bólem gardła i wysoką temperatura. Lekarz podejrzewał angine dostaliśmy pencyline w zawiesinie co 8 godzin przez 10 dni. W drugiej dobie antybiotyku pojawiły się czerwone plamki na rękach, najwięcej na stopach i w buzi(straszny ból) lekarz potwierdził Bostonke. Teraz jest tydzień po chorobie i zaczęła synowi schodzić skóra z palców stóp(mocno) delikatnie z palców dłoni. Smaruje to kremem nawilżającym bezzapachowym do stóp. Pozdrawiam.
U nas zaczęło się również od wysokiej gorączki i syna 9 lat do 40 stopni ale na drugi dzień goraczkowania lekarz stwierdził anginę bo podobno były naciski rolne na migdałkach i dał antybiotyk po którym gorączka nie ustawała prze kolejne 2 dni syn był naprzemian na paracetamol i nurofenie aż wreszcie zauważył na pośladkach krostki no ale cóż czasem wyskoczy coś na lipie więc przeżywaliśmy je spirytusem.Następnego nie dopiero pojawiły się plamki na dłoniach i stopie i jakie ustnej na tylniej stronie gardła.Za dośłownie 3 dni zaraziłam się ja.Gorączka 39 stopni dreszcze, następne to dnia nie mogłam wstać z łóżka ból rąk i nóg jak bym miała podwójne zakwasy każdej części ciała.Ból gardła z licznymi wypryskami uniemożliwiający przełamanie śliny a na palcach wskazujących u dłoni i małym palcu stopy zaczerwienienie opuchniecie jak by mi się zastrzał robił.Plamki na dłoniach dawały uczucie odcisku z opryszczka i poparzeniem. (kłucie przy dotyku mrowienie i pieczenie przy styczności z delikatnie ciepłymi rzeczami) a skóra na tych palcach 1-paliczek stała się jak z metalu i zero czucia więc już teraz czekam na zejście paznokci bo skóra nie uległa zmianie. Opisałam to żebyście wiedziały co mogą czuć nasze dzieci.
Hej. Mam 37 lat i od trzech tygodni walczę z tym choróbskiem- Bostonką. Tragedia. Wysypka na języku, całe gardło, dłonie, stopy i nogi. Pierwsze cztery dni wysypki ból, swędzenie i pieczenie jakby ktoś mnie jeżem pocierał. Teraz grubymi warstwami zaczęła schodzić skóra z dłoni i nóg. Czekam co będzie dalej. Nie zapowiada się wesoło. Grunt, że już tak nie boli.
Ta choroba to jakaś masakra. Mam 20 lat, chorowałam w styczniu, wszystko podobnie jak u was, wysoka gorączka, swędzenie stop a potem wysypka na stopach dłoniach, buzia mnie szczęśliwie ominęła. Uprzejma pani doktor stwierdziła ze to uczulenie na antybiotyk, tydzień później te same objawy u mojego brata. Przypadek ? Jego diagnoza natomiast uczulenie na paracetamol. Lekarze powinni być lepiej doinformowani na temat tej choroby... Cały luty męczyłam się ze schodząca skóra ze stop, grubymi warstwami aż odkrywały wrażliwy naskórek. Pod koniec lutego zauważyłam, ze paznokcie u rak mi się podpowietrzaja jakby od strony skórek. Zeszły mi wszystkie. Wyglądało to okropnie, nosiłam plasterki na każdym paznokciu bo nie mogłam na to patrzeć. Teraz (21 marca) moje paznokcie są w dużo lepszym stanie, odrosły już ponad polowe, teraz wyglądają już jak tylko poobgryzane. Szczęśliwa, ze wszystko się kończy, przypadkiem przyjrzałem się dziś moim stopom. I uwaga uwaga 8 paznokci podpowietrzonych. Nie wierze ze teraz muszę przezywać to na stopach. Mam dość tej choroby, nie życzę nikomu i życzę wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia...
Mój synek miał Bostonke to wirus który atakuje wysoką gorączką następnie pojawiają się krosty podobne do ospy !Na twarzy rączkach i stopach !Na to nie ma antybiotyku żadnego !!!Wysusza się je specjalna pianką !Kilka tygodni zaczyna schodzić skura a po tym etapie pazurki !!! Myślę że objawy u pani dziecka to nie ten wirus a lekarz to kretyn/ka i się nie zna !!! Też nie można się dziwić ten wirus jest ok2moze 3 lat u nas też nie wiedziała co to jest postanowiłam zmienić lekarza na bardziej doświadczonego
Mam 25 lat i w listopadzie miałam bostonkę. Skóra schodziła mi gdzieś z miesiąc. Jednak mamy dzisiaj 7 luty a mi nadal schodzą paznokcie u rąk... początkowo były tylko dwa, teraz z kolejnych 3 schodzi :/ Dermatolog kazał stosować regenerum do paznokci, ale spróbuje jeszcze ten olej kokosowy. Masakra. Chodzę z zaklejonymi paznokciami, ciągle ktoś pyta co mam tak zaklejone, a przecież nie będę rozpowiadać że miałam bostonkę... jak chorowałam to praktycznie cały listopad siedziałam w domu :/
Mam 19 lat przed świętami złapała mnie bostonka... Nie życzę tego uczucia (pieczenie swędzenie kłucie.. wszystko na raz) największemu wrogowi... Mam takie pytanie jak długo skóra dłoni i stóp dochodziła do siebie? Moje ręce są nawet nawet ok ale stopy... coś okropnego skóra bardzo brzydko schodzi i wydaje mi się że przez dłuższy czas jeszcze będzie schodzić...
Zaraziłem się Bostonką od siostry prawdopodobnie. Pierwszy objaw angina, po 2 dniach wysypka na dłoniach, głowie, twarzy w okolicach miejsc intymnych i na stopach, najpierw swedziały potem piekący ból, po ustąpieniu objawów skóra na dłoniach i stopach od wewnętrznej strony zgrubiała i ze zmniejszonym czuciem. Po paru dniach skóra złazi mi płatami najpierw z dłoni, palców a teraz ze stóp. Masakra, nie boli już ale dalej boję się gdyż nowa skóra jest zaczerwieniona i wrażliwa na ciepło, zimno (zwiększanie odczuwania np. gdy dotykam klamki w ciepłym domu jest lodowata). Z prawej pięty zlazła mi za jednym razem odsłaniając ten wrażliwy naskórek. Ta choroba to jest jakaś tragedia. W pierwszych dniach po ustąpieniu objawów myślałem że zejdą mi też paznokcie gdyż zaczęły się rozwarstwiać i mieć nienaturalny kolor, acz odzyskały teraz barwę i widocznie po ścięciu się poprawiły. Wszystkim chorym na to świństwo życzę szybkiego powrotu do zdrowia i jak najmniej powikłań, nawet najgorszemu wrogowi nie życzyłbym zachorowania na to świnśtwo.