Widok
dziewczyny a co robiłyście z tymi paznokciami? tzn. jak je pielęgnowałyście?
Mój syn też ok. 1 miesiąca temu miał wirusa bostońskiego, potem schodziła mu skóra na palcach u rąk i nóg, pojawiły się nawet zmiany na skórze głowy, coś jak liszaj, ale szybko minęło. Do tej pory był spokój, tylko paznokcie zaczęły wyglądać jakby brakowało im witamin i jakby miały się złamać w pół. Zrobiłam badania morfologiczne i wszystko ok. A dziś w przedszkolu dwa paznokcie brzydko się naderwały, naderwanie jest poziome, tak w połowie paznokcia. Po powrocie z przedszkola umyliśmy porządnie rączki, obcięliśmy paznokcie na tyle, na ile Młody pozwolił i przykleiłam delikatnie plaster, aby nie zerwał paznokci na dobre. Nakleiłam tak, aby powietrze dochodziło. A teraz siedzę w necie i szukam na ten temat jakichś informacji. Co jeszcze mogę zrobić? Wyczytałam, że powinno się jechać na całkowite zerwanie paznokcia, ale aż nie chce mi się w to wierzyć. Młody nie skarży się jakoś specjalnie na ból.
Jak to było u Was? Poradźcie, co jeszcze można zrobić?
Mój syn też ok. 1 miesiąca temu miał wirusa bostońskiego, potem schodziła mu skóra na palcach u rąk i nóg, pojawiły się nawet zmiany na skórze głowy, coś jak liszaj, ale szybko minęło. Do tej pory był spokój, tylko paznokcie zaczęły wyglądać jakby brakowało im witamin i jakby miały się złamać w pół. Zrobiłam badania morfologiczne i wszystko ok. A dziś w przedszkolu dwa paznokcie brzydko się naderwały, naderwanie jest poziome, tak w połowie paznokcia. Po powrocie z przedszkola umyliśmy porządnie rączki, obcięliśmy paznokcie na tyle, na ile Młody pozwolił i przykleiłam delikatnie plaster, aby nie zerwał paznokci na dobre. Nakleiłam tak, aby powietrze dochodziło. A teraz siedzę w necie i szukam na ten temat jakichś informacji. Co jeszcze mogę zrobić? Wyczytałam, że powinno się jechać na całkowite zerwanie paznokcia, ale aż nie chce mi się w to wierzyć. Młody nie skarży się jakoś specjalnie na ból.
Jak to było u Was? Poradźcie, co jeszcze można zrobić?
TAK TAK to są niestety sprawy po przebytej chorobie bostońskiej miesiąc temu byliśmy w szpitalu właśnie z bostonką i Pani przy wypisie powiedziała że moga wystąpić jakiś czas po chorobie takie właśnie rzeczy najgorsze to schodzenie paznokci...Schodzącą skóre trzeba mocno nawilżać maściami,kremami np...nivea
http://forum.trojmiasto.pl/Zmienione-paznokcie-po-wysokiej-goraczce-t487930,1,16.html
U nas był problem z paznokciami po wirusówce z wysoką gorączką.
U nas był problem z paznokciami po wirusówce z wysoką gorączką.
Ehh, czemu nie znalazlam wcześniej tego watku? Latalam z dziecmi do pracowni mikologicznej w poszukiwaniu grzybic i innych cudow, bo moim dzieciom nagle zaczęły schodzić paznokcie, a kilka tygodni temu przechodzili wirusa bostonskiego... Lekarze też nic nie skojarzyli:/ podbijam dla innych nieswiadomych...
Rozumiem,dziękuję.Ja się dziwię,bo u mojego dziecka jest wysypka na klatce piersiowej,udach,pośladkach,buzi ale właśnie nie na dłoniach ani podeszwach stóp,a lekarka idzie w zaparte,że to nie co innego tylko choroba bostońska.Wiem też,że czasem różne schorzenia dają niecharakterystyczne objawy i w związku z tym mam mętlik w głowie.Czy Wasze dzieci miały nadkażenie bakteryjne i podawany antybiotyk?Ile czasu po chorobie poszły do przedszkoli/szkół?