Widok

powrot z emigracji do Trojmasta

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Witam!
Zastanawiam sie nad powrotem z Anglii po 10 latach pobytu do Twojmiasta. Bede wdzieczna za info jak wam sie zyje tutaj teraz?
Jaki jest rynek pracy i zarobki?
Bardzo bym chciala wrocic, ale oczywiscie boje sie ,czy znajdziemy z mezem prace, bo jestesmy juz okolo 40. W UK pracuje caly czas w sklepie, maz w magazynie i zyje nam sie ok, nie jakos super, ale oplaty ,zycie, samochod,wakacje w pl starcza no i w sumie jak chcemy kupic cos drozszego, to nie ma problemu. Mamy jakies wykkszatcenie -studia z pl, ale bez doswiadczenia.Mamy coreczke 4 lata i jesli mielibysmy wrocic, to przed rozpoczeciem jej szkoly, bo potem to juz nie widze sensu.
Mieszkanie jakies bysmy kupili, wiec pytanie jak Wam sie zyje w Trojmiescie, ciezko z praca i jakie sa teraz zarobki w sklepach typu ikea czy media markt? itp bede wdzieczna za odpowiedz. To strasznie trudna decyzja, ale czuje ,ze jesli nie teraz to nigdy, albo na emeryture. I rodzina bedzie blizej, bo jedyna babcia juz niedomaga jezdzic do nas i sama bedzie potrzebowala pomocy moze niedlugo, stad takze jest to powod ,ze rozwazam przeprowadzke.
dzieki
POzdrawiam serdecznie!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
i tego to sie boje tez w spolsce, ze jest sporo maruderow, niemilych osob do innych, nierzyczliwych. ale i sporo super, szczegolnie mlodych. Nie bede ogladala tv , a do niezyczliwych ludzi bede sie usmiechala i trzymala na dystans, bo szkoda zycia!!! jak sie jest na zachodzie, to widzi sie roznice w mentalosci. Ale na szczescie nie nie wszystkimi trzeba sie przyjaznic! Sorki za bledy,ale szybko pisze, bo ruszam na super mila wycieczke nad morze:) (szkoda ze nie polskie:()
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
i ne lazdy jest specjalista dudowlancem. my wyjechalismy zaraz po studiach, ja by sie doszkolic z angielskim i przezyc przygode, maz wczesniej ,bo pracy w szkole nie mogl znalezc jako nauczyciel. Poznalismy sie ok 3 lata po naszym przyjezdzie i zalozylismy rodzine. ale latwo cniac, ze jestem nieudacznik.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
80 000 naszych oszczednosci to tyle co na bitet??? w uk tez sie dorabialismy meblujac meszkanie i kupujac samochod! To Wy nie znacie realiow. Maz prache przez agecje od wielku lat ,bo lepszej nie ma i ma umowe na rok ,a w styczniu i lutym nie pracuje ,a trzeba z czegos zyc. Ja z malym dzieckiem pracuje na pol etatu. Sami bogacze i maruderzy. Zeby odkladac na dom czy mieszkanie szybko, to maz musi wynajmowac pokoj w uk, ew zona w polsce z dziecmi, znam takie przypadki to w kilka lat mozna odkladajac wszystko. A tak to singiel odklada.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
chyba mistrzu nie doczytałeś, że oni po 10 latach emigracji w UK maja tyle co na bilet, i oby może Teściowa dopomoże...

Tak to jest, jak się pisuje banialuki, że bez zawodu ma się za granicą 3 auta, 4 domy i 7 x wakacje :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
My zrobiliśmy tak, że się wachaliśmy czy wracać czy nie, więc postanowiłam, że ja z dzieckiem wrócę i poszukam pracy, a jak znajdę, to wtedy wraca mąż, bo bałam się, że jak wrócimy jednocześnie i nie będziemy mieli pracy, to wydamy nasze niewielkie oszczędności z zagranicy i co wtedy? tak sobie wymyśliłam, a potem znalazłam tanie bilety, chyba za miesiąc czy półtora i kupiłam. Potem wypowiedzieliśmy umowę najmu mieszkania tam( depozytu nie odzyskaliśmy :(), a mąż znalazł sobie pokój. Na tydzień przed powrotem zaczęłam wysyłać CV, tak, że w razie czego mogłabym się umawiać na rozmowy( teściowa kupiła polską kartę i miała odbierać telefony w sprawie pracy), ale i tak nikt się nie odezwał:(. Wróciłam i zaczęłam wysyłać CV na miejscu i po miesiącu znalazłam pracę w handlu, gdzie nadal pracuję, ale nie dlatego, że taka super, ale dlatego, że nie chce mi się szukać innej i kwalifikacji wielkich ani znajomości nie mam. Mąż wrócił chyba po czterech miesiącach i też znalazł pracę w niecały miesiąc, ale praca też bez szaleństw.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Hej Anna

Wydaje mi się, że w 3mieście i okolicach znajdziecie swoje 4 kąty do 200k - przykładowe mieszkania tutaj: https://otodom.pl/sprzedaz/mieszkanie/sopot/?search%5Bfilter_float_price%3Ato%5D=200000&search%5Bdescription%5D=1&search%5Bdist%5D=5&search%5Border%5D=filter_float_m%3Adesc&page=2

Nie przeglądałem całości, ale jest tam ponad 40m mieszkanie w Gdyni Dąbrowie - to jest przyjemna dzielnica dla rodziny, jest też jakaś nowa inwestycja w Kosakowie - tam też jest nieźle, tylko pewnie byście potrzebowali mieć 2 samochody.

Rozumiem Twoją chęć powrotu - wróciliśmy z dziećmi z krótszej emigracji (7 lat) i nie żałujemy. Odpadły nam problemy z pracą więc w tym temacie nie mogę ci doradzić, ale tak patrząc na ludzi to orzą jak mogą i nikogo głodującego wśród znajomych nie mam. O ile wiem to nikt po znajomości pracy nie dostawał, ale to chyba dobry pomysł, żebyś się rozeznała zanim wrócisz. Możecie jeszcze kupić najpierw mieszkanie i je wynająć a jak już znajdziecie pracę to w nim zamieszkacie, zawsze mielibyście jakąś kasę w PL na start.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja nie zamierzam dyskutować ile trzeba, każdy urządza za tyle co może. Jeden skupi kuchnię w markecie za 800 zł i też z nią przeżyje 20 lat, inny musi mieć od stolarza za 20.000 zł. Więc nie pisz ile to jest minimum, zwłaszcza jak przepłaciłeś i musisz się teraz odkuć na forum. Jak masz budowlańców w rodzinie to połowę tej kwoty masz zaoszczędzoną, jak nie masz to płacisz frycowe.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pracowałem w UK 2 lata, jako technik wytopu, nie zarabiałem nigdy mniej niż 2000 funtów miesięcznie netto. Ale to tylko chyba z 2 miesiące bo nie brałem żadnych nadgodzin. Nie rozumiem agresji, jedziesz za granicę sprzątać czy zbijać palety to nie marudź na wypłatę, nic nie umiesz to nie żądaj milionów.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
bede sie czula nakbym jechala na emigracje do Polski hehe:) w UK znalazlam prace tez z PL i jechalam bez stresu, tylko mieszkanie musialam znalezc, Moze i w ta strone sie uda?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
ps: znam ceny wynajmu mieszkania w Trojmiescie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak chyba zrobie. Bede szukac pracy przez internet, troszke lepszej niz w sklepie. Jak sie uda moge wziac w pracy urlop bezplatny na rok i pojade z dzieckiem. Maz zostanie w uk. Pol roku bede wynajmowac i bede wiedziala na czym stoje w pracy, ew bede sie rozgladala za mieszkaniem do kupna. Tesciowa pewnie zamieszka ze mna w tym czasie i pomoze w opiece. Pol roku wytrzymamy osobno i zdecydujemy.W razie czego bede mogla wrocic do uk do meza. To chyba najlepsza opcja. Nie bylam w sume tak dlugo w Polsce od 10 lat, wiec mysle ze pol roku da mi jako taki obraz i wizje zycia w kraju. Tylko takie rozwiazanie widze, bo to bedzie naprawde ostatni dzwonek dla nas.Pozniej to juz na emeryture ew, ale jak dziecko zostanie w uk to i pewnei my.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Taka prawda.

Ale jeśli czujesz, że dasz radę, że potrzebujesz tu wrócić, że może to ostatni dzwonek - wracaj. Tylko nie na zasadzie rzuć wszystko i jutro jesteś w Polsce. Spokojnie przemyśl ścieżkę postępowania co i jak warto zrobić.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
W Polsce koszty życia są większe, ceny ubrań, kosmetyków, jedzenia takie same albo ciut większe za to pensje są trzy razy niższe.

Nie ma socjalu - w przypadku utraty pracy masz to co na koncie, nie dostaniesz żadnej dopłaty. Urząd pracy nie działa i pracy ci nie znajdzie a na kursy nie wyśle bo ten przedział wiekowy nie łapie się na żadne akcje.
Obiady w szkole są płatne - ok 30-50 zł miesięcznie.
Szkoła jest darmowa, jednak miesięcznie płacimy 20zł funduszu klasowego i 45 zł rocznego ubezpieczenia, raz w roku zakup książek, plecaka, farbek, strojów na basen i wf - wrześniowa wyprawka 500-700zł jednorazowo
Opieka medyczna jest droga ale nadal tańsza niż w UK, za to w aptece zostawiam jednorazowo 100-150zł przy przeziębieniu.
W Polsce jest bardzo drogi prąd i gaz a utrzymanie mieszkania zwłaszcza zimą to spory wydatek.
Samochody są znacznie tańsze w UK, za to w Polsce jest znacznie tańsze OC.
Cena litra benzyny nie przekracza 1 funta - teraz płaciłam jakieś 4,60 i jest to bardzo niska cena raczej z tendencją do wzrostu niż obniżki. Trzy lata temu ceny szybowały do 6zł za litr 95bp.
Cena biletu miesięcznego metropolitalnego to teraz ok 200 zł normalny.
Teraz pracę znajdziesz bez problemu - do 2000 zł miesięcznie ale z normalną umową o pracę może być już problem.
Od 2017 wchodzi minimalna stawka godzinowa 13zl brutto-czyli jakieś 9,60 zł na rękę . Pełen etat to ok.168h.
Ale taka hossa na rynku pracy potrwa może z rok i znowu się zacznie szukanie jakiejkolwiek pracy byle w ludzkich warunkach przez minimum pół roku.
W Polsce generalnie jest bezpieczniej.
Ale wracając tutaj wasz standard życia znacznie się obniży. Nie będzie Was stać na wiele rzeczy i na pewno nie będziecie mieć poczucia ekonomicznego bezpieczeństwa bo wasze obie pensje będą szły na bieżące wydatki a jedyne wakacje na jakie będzie was w roku stać to biwak na polu u wujka ze wsi.
Proszę zobacz zakładka praca - zazwyczaj to są umowy śmieciowe za minimalne stawki.
Zobacz zakładki oferty nieruchomości.
Zobacz gazetki lidla, tesco, rossmann lub takich tam twoich ulubionych sklepów.
Sama widzisz jak kasa idzie jak przyjeżdżacie na urlop do Polski, tak samo będzie szła jak będziecie tu mieszkać a pensje u nas Rumuńskie.
Jasne że tu ludzie żyją, w tym roku jest wyjątkowo dobrze bo paliwo tanie, ceny nieruchomości nie takie jak w 2009r to było szaleństwo, praca jakakolwiek jest.
Wszystko zależy jak bardzo zdeterminowani na powrót jesteście.
Kolorowo nie będzie, łatwo nie będzie, ale moim zdaniem warto spróbować.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
a i w kazdym wiekszym miescie tak jest, a tam niesttey jest najwiecej pracy, bo do malego ,to nie ma co sie przeprowadzac.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale ja naprawde wiem,ze na enigracji jest lepiej i nigdy tego nie zaprzeczalam,tylko mnie interesuje czy w polsce tez da sie zyc ,zeby na oplaty i jedzenie bylo.Wiecie, wiele lat na emigracji i czlowiek jest zmeczony psychicznie troszke, zawsze tu nie bedziemy u siebie, moze nasze dzieci beda,ale my nie. Ja mieszkam w dosc niebezpiecznym miescie i jak pomysle ze moj syn trafi w zle towrzystwo to klapa. Wiem ze w Polsce tez sa narkotyki i mnie niebezpiecznie itp, ale nie ma az tyle gangow itd.tutaj dziecko to trzeba trzymac pod kloszem czaly czas, zeby nie wpadlo w towarzystko dzieci z rodzin skrajnie marginesu, a spor ich jest niestety,ze do pracy nie mysla isc, pija buckfasty cale dnie i narzekaja ze polacy zabieraja prace.Ale i anglicy tak mowia, ze oni nawet w szkole sredniej odwoza i przywoza dzieci i daja je na zajecia pozalekcyjne, zeby sie nie blakaly po ulichach. Cche pojechac sobie sciezka rowerowa sama przez park nie bojac sie ze spotkam jakis wyrostkow. I sama spotkalam sie niestety kilka razy z dyskryminacja, a to wszystko cena emigracji.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie czasy. Może i u nas kiedyś coś się ruszy.

Kolega w Niemczech tez płacze, że jest tam ponad 10 lat, zarabia dość słabo (fakt, szału nie ma w porównaniu do pensji typowych Niemców) i tak mu źle. Żona nie pracuje, jedno dziecko. Z nędznej pensji opłaca czteropokojowe mieszkanie plus kuchnia, 2 łazienki. Fajne auto, często w Polsce, inne wypady tu i tam. To tak źle z tej marnej pensji? Ile u nas trzeba zarobić żeby takie duże mieszkanie wynająć (ponad 80m2) i to w centrum dużego miasta (bo na wsi to nie mieszka). Więc ludzie mają różne punkty widzenia na swoje zarobki i możliwości co z nimi można zrobić.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluję decyzji :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
Szkoda z tobą wogóle tutaj pisać. Kończę bo widzę ze ciemna z Ciebie masa.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Anna, niektórzy w Polsce takie 200f zarabiają miesięcznie i za 2 takie pensje muszą utrzymać rodzinę, więc cokolwiek złego nie można powiedzieć o życiu na zachodzie, to jednak finansowo jest łatwiej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teraz i iak tam macie "trochę nie fajnie" bo cholera wie czy wyjdziecie z tej unii i jak si e to wszystko potoczy.

Plus masz taki, że masz możliwość powrotu, ma kto wam pomóc, na pewno dacie sobie rasę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

do góry