Widok
praca pod koniec ciąży - szkodliwa !!!
http://www.tvn24.pl/praca-pod-koniec-ciazy-jest-rownie-szkodliwa-jak-palenie,267822,s.html (nie umiem wklejać linków więc wpisuję)
Taaa, najlepiej od razu iść na zwolnienie, zaraz po zapłodnieniu, tak jak to robi 3/4 kobiet w ciąży. A potem się dziwią, że pracodawcy nie chcą zatrudniać młodych kobiet, bo boją się że będą na zwolnieniu prawie rok przed urodzeniem i potem tyle samo albo i więcej po urodzeniu dziecka. Nieróbstwo pospolite. Ciąża to nie choroba!!
w pierwszej ciąży pracowałam do końca urodziłam zdrowe dziecko o wadze 3,960 pomimo wielu dolegliwości czułam sie o niebo lepiej niż teraz w drugiej ciązy kiedy to w czwartym miesiącu musiałam isc na zwolnienie po zwolnieniu chciałam wrócić ale nie przeszłam badan kontrolnych na które wysłał mnie pracodawca (troche to dziwne bo naprawde miałam śpiewajace wyniki a niektóre odchylenia sa poprostu norma dla kobiet w ciazy)no ale cóż kwitne teraz na przymusowym zwolnieniu i naprawde czuje ze dziwaczeje
No dobra, ale tu jest mowa, że pod koniec ciąży, a wiele babek biegnie po zwolnienie zaraz po zrobieniu testu, chociaż nic się z nimi nie dzieje. I co to ma być za argument, że "to ostatnia szansa, żeby odpocząć'? Czemu niby za to odpoczywanie mają płacić pracodawcy, koledzy i koleżanki z pracy i wszyscy płatnicy składek? Od odpoczywania jest urlop wypoczynkowy, nie zwolnienie lekarskie!
Jak trzeba iść na zwolnienie, bo są wskazania, to trzeba, ale nie "bo jestem w ciąży i mi się należy". Gdyby nie b były te zwolnienia płatne 100%, to by się nagle okazało, że jednak większość ciężarnych świetnie się czuje i zdecydowanie mniej ciąż jest zagrożonych :P
Jak trzeba iść na zwolnienie, bo są wskazania, to trzeba, ale nie "bo jestem w ciąży i mi się należy". Gdyby nie b były te zwolnienia płatne 100%, to by się nagle okazało, że jednak większość ciężarnych świetnie się czuje i zdecydowanie mniej ciąż jest zagrożonych :P
to chyba zależy jaka praca, bo jak ktoś sobie siedzi i np. pracuje w księgowości, to nie widzę tu wielkich przeciwskazań ale jeśli ktoś pracuje fzycznie- np jest pielęgniarką która niera musi dzwignąć pacjenta leżącego, no to jest oczywiste, że taka kobieta powinna iść na zwolnienie
ja sama dogadałam się z moją dyrekcją, że na dwa miesiące przed terminem sobie odpuszczę, szczególnie, że będzie to okres infekcji i będe miała duży brzuszek już- a ja akurat pracuję z niepełsnoprawnymi i nie uważam, żeby w moim przypadku pójście na zwolenie to było lenistwo czy absurd, wręcz przeciwnie robię to bo jestem myśląca:)
ja sama dogadałam się z moją dyrekcją, że na dwa miesiące przed terminem sobie odpuszczę, szczególnie, że będzie to okres infekcji i będe miała duży brzuszek już- a ja akurat pracuję z niepełsnoprawnymi i nie uważam, żeby w moim przypadku pójście na zwolenie to było lenistwo czy absurd, wręcz przeciwnie robię to bo jestem myśląca:)
Jak mnie denerwuje określenie "ciążą to nie choroba". Frazes, banał, odpowiedź na wszystko i przytyk smutnych ludzi do każdej ciężarnej... Oczywiście, że to nie choroba, a fizjologia, ale dolegliwości są porównywalne lub nawet większe niż przy niejednej chorobie. Wymioty przy grypie żołądkowej to wielkie nieszczęscie i powód do zwolnienia, ale w ciązy to już nie? Czemu każdy się pyta kobiety w ciązy jak się czuje? Przecież nie jest chora.
Uważam, że jest wiele wiecej przekrętów z L4 niż w przypadku kobiet w ciąży i na poważniejsze kwoty. Nie jestem zwolenniczką zwolnień lekarskich od pierwszego miesiąca, ale umiar jest wskazany - dla zdrowia nie tylko matki, ale i dziecka. Jesli ktoś zazna naprawdę cieżkiej pracy (nie tylko fizycznej ale też psychicznej) albo pokusi się o refleksję nad róznymi zawodami i obciążeniami z nimi związanymi, to może spojrzy na to inaczej.
Uważam, że jest wiele wiecej przekrętów z L4 niż w przypadku kobiet w ciąży i na poważniejsze kwoty. Nie jestem zwolenniczką zwolnień lekarskich od pierwszego miesiąca, ale umiar jest wskazany - dla zdrowia nie tylko matki, ale i dziecka. Jesli ktoś zazna naprawdę cieżkiej pracy (nie tylko fizycznej ale też psychicznej) albo pokusi się o refleksję nad róznymi zawodami i obciążeniami z nimi związanymi, to może spojrzy na to inaczej.
I w kolko ten sam temat. Kazda kobieta inaczej przechodzi ciaze. Jedna przejdzie super a potem na inne patrzy jak na dziwaczki bo przeciez ona sie dobrze czula jak byla w ciazy to nie zrozumie tych co przechodzily ja gorzej. Ja pracowalam do 6 m-ca ciazy i pewnie pracowalabym dluzej gdbymym miala bardziej wyrozumialego szefa! Tak poszlam na zwolnienie i nie zaluje bo to byla ostatnia chwila kiedy moglam poswiecic czas tylko dla siebie. Pozniej wychowywalam sama dziecko, wiec o wolnym moglam pomarzyc bo nie mialam z kim zostawic dziecka. Ale nie narzekalam. Na dzien dzisiejszy jakbym zaszla w ciaze poszlabym od razu na zwolnienie bo mam bardzo ciezka prace i lekarz na pewno sam wypisalby mi zwolnienie. Wiec nie oceniajcie nikogo nie znajac sytuacji bo wkurza mnie takie glupie gadanie typu a zaszla w ciaze to poszla na zwolnienie
Ja powiem tak... chciałam pracowąc do końca. Lubie swoją pracę więc czemu nie. W 2 miesiącu wylądowałam w szpitalu z krwawieniem. Słabe tętno dzidzi i inforacja od lekarzy- zwolnij... przymusowe 3 tygodnie w domu. Płakałam że nie chce siedzieć bezczynnie. Potem wróciłam o pracowałam do 7 miesiąca kiedy mnie wygonili z pracy- jeżdzenie samochodem z brzuchem jest nieco trudne w lato. I nie żałuje odpoczełam. Zebrałam siły do porodu. i po macierzyńskim wróciłam wypoczęta i z nowymi pomysłami nad którymi miałam czas pomyśleć na zwolnieniu...
Bo przy dziecku nie ma czasu na nic a juz najmniej na odpoczynek.
Bo przy dziecku nie ma czasu na nic a juz najmniej na odpoczynek.
ktos pisał,że np. w księgowości to mozna do konca. no nie wiem. pamiętam,że od 8 miesiąca to nigdzie dłużej usiedziec nie mogłam tak mnie plery dawały..ja pracowałam w pierwszej do 8 w drugiej nie wróciłam po wakacjach a mała z listopada a ja nauczyciel to już w tym wrzesniu kulać się z brzuchem nie bardzo i organizacyjnie dyrekcja kogoś znalazła od września na rok na zastępstwo.
to ja sie wypowiem na temat zwolnień od początku ciąży .
Dowiedzialam się w 8 tyg że jestem w ciąży i od razu poszłam na L4.
Według niektórych jestem leserem i niech sobie tak myśla .
JA mam lekka prace -siedze za biurkiem ale w przeciagach .
Do tego moją ciąża byla zagrozona i całe 7 miesięcy leżałam w łózku , wolno mi bylo wstawać tylko do łazienki i WC a wychodzić tylko na wizyty kontrolne i USG .
I wiecie co wam powiem -w moim przypadku ciąża to była choroba .
Dowiedzialam się w 8 tyg że jestem w ciąży i od razu poszłam na L4.
Według niektórych jestem leserem i niech sobie tak myśla .
JA mam lekka prace -siedze za biurkiem ale w przeciagach .
Do tego moją ciąża byla zagrozona i całe 7 miesięcy leżałam w łózku , wolno mi bylo wstawać tylko do łazienki i WC a wychodzić tylko na wizyty kontrolne i USG .
I wiecie co wam powiem -w moim przypadku ciąża to była choroba .
Izucha.
a Ty masz dzieci?
jeśli nie masz to proszę nie wypowiadaj się jak nie wiesz jak to jest pod koniec ciąży!
i nie zgodzę się z tym że 3/4 kobiet wykorzystuje fakt ciąży aby nie pracować!!\Niektóre kobiety ciężko znoszą 1 trymestr ciąży!
mdłości, złe samopoczucie!!\
ja pracowałam długo mając już pod sercem dziecko i żałuję że nie chodziłam na zwolnienie bo przez pierwsze tygodnie biegałąm co godzinę do toalety w pracy...poświęciłam się jej a pracodawca tak mi się odwdzięczył że mnie zwolnił jak wróciłam po skróconym wychowawczym do pracy!!
to się rozpisałam!!
po prostu nie cierpię jak ktoś wrzuca wszystkich do jednego woraaa
ps:
pod koniec ciąży kobieta czuje się jak słonica i nie wyobrażam sobie siedzieć przed komputerem i klepać w klawiaturę jak brzuch jest wielki jak piłka lekarska i nogi puchną jak balony!!
a Ty masz dzieci?
jeśli nie masz to proszę nie wypowiadaj się jak nie wiesz jak to jest pod koniec ciąży!
i nie zgodzę się z tym że 3/4 kobiet wykorzystuje fakt ciąży aby nie pracować!!\Niektóre kobiety ciężko znoszą 1 trymestr ciąży!
mdłości, złe samopoczucie!!\
ja pracowałam długo mając już pod sercem dziecko i żałuję że nie chodziłam na zwolnienie bo przez pierwsze tygodnie biegałąm co godzinę do toalety w pracy...poświęciłam się jej a pracodawca tak mi się odwdzięczył że mnie zwolnił jak wróciłam po skróconym wychowawczym do pracy!!
to się rozpisałam!!
po prostu nie cierpię jak ktoś wrzuca wszystkich do jednego woraaa
ps:
pod koniec ciąży kobieta czuje się jak słonica i nie wyobrażam sobie siedzieć przed komputerem i klepać w klawiaturę jak brzuch jest wielki jak piłka lekarska i nogi puchną jak balony!!
mamaaaaa pracodawca Cię zwolnił, bo pewnie zbyt krótko popracowałaś i od razu zaszłaś w ciążę. Niestety tak robi większość kobiet. Jak tylko dostaną umowę o pracę, to zaraz przynoszą L4 na chorobę jaką jest ciąża. I dziwią się potem, że nie mają gdzie wrócić po macierzyńskim/wychowawczym. A potem uczciwe - młode kobiety mają problemy ze znalezieniem pracy, bo pracodawcy boją się zatrudniać kobiety myśląc, że wszystkie są takimi leniami jak większość ciężarnych.