Widok

prawa rowerzystów

Rowery Temat dostępny też na forum:
kto wie, jakie prawa mają rowerzyści do poruszania się po drogach? takie same jak każdy użytkownik drogi? gdzie to znaleźć? czy trenujący kolarze (wiem, że muszą trenować) mogą zająć całą szerokość pasa jezdni jeśli nie biorą udziału w zorganizowanym wyścigu? i co jeśli wzdłuż drogi jest ścieżka rowerowa?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 7
Mnie się wydaje (a nawet jestem pewny), że sytuacja, którą opisałaś, to nie prowokacja, ale zwykła BEZMYŚLNOŚĆ. Jest jej zresztą sporo - nie tylko na drodze. I znów: to nie jest kwestia bycia ani rowerzystą, ani kierowcą samochodu. Przykre jest tylko to, że czasami sami płacimy za cudzą bezmyślność. Co z tym fantem zrobić?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rowerem też można ale tylko w szczególnych warunkach (wolno jadące samochody - korek) i zachowując szczególną uwagę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba zabiłam psa, ale nie nie.....musiało mi się coś wydawać.....pies na rowerze to rzadkość
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ustawa Prawo o ruchu drogowym, art. 24 punkt 10 podpunkt 1 (jezdnia jednokierunkowa z wyznaczonymi pasami ruchu) w związku z art 2 punkt 3 (droga dwujezdniowa).

Przepis jest taki sam od czasów głębokiej komuny... tylko czasem trzeba wcielić się w rolę badacza pisma by coś wywnioskować.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Może nie jestem na bieżąco z przepisami ale pierwszy raz słyszę o tym żeby wyprzedzanie prawym pasem było gdziekolwiek zgodne z prawem wyłączając rowery i kraje o ruchu lewostronnym ale może się mylę ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wyprzedzanie na autostradzie z prawej strony też jest legalne, co nie znaczy że rozsądne.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
wyprzedanie rowerem z prawej jest legalne, motocyklem nielegalne - może dlatego nie przyszłoby Ci to do głowy. Mi jak jadę na moto to przychodzi - ale wtedy przypominam sobie czym jadę i nie wyprzedzam.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale rowerzyści "wyczynowi" lubią takie sytuacje - wtedy mają okazję wejść z kierowcą samochodu w konflikt. Parę dni temu taka idiota zaliczyła małe bum na Fikakowie, nomen omen pod moim "ulubionym" BOMI.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
oczywiście, że spojrzałam, tylko niestety jak ktoś pędzi z górki to trudno go zauważyć. Poza tym, jestem motocyklistką, i nigdy bym nie wpadła na to, aby wyprzedzić kogoś na osiedlowej drodze z prawej strony.
image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na pewno dużo krzyczysz. A co do skuteczności to ?????
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakkolwiek nieprzepisowo by jechał, spojrzałaś w lusterko przed tym prawoskrętem? ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
wszystko fajnie i pięknie, ale szkoda tylko, że większość kupi sobie rower i się bawi w wyczynowców w trójmieście. Ostatnio mi się jeden na błotnik władował bo sobie wymyślił że na osiedlowej uliczce będzie mnie z prawej strony wyprzedzał, szkoda tylko, że nie przeliczył, że mogę skręcić w prawo. Oczywiście pędził jak na złamanie karku. Nie raz już się z takimi spotkałam, naszczęście do tej pory zawsze udało mi się wyhamować. Zapierniczają po tych ścieżkach rowerowych i mają w d*pie innych uczestników ruchu i nie kumają w tych swoich zaorzeszkowanych łepetynach, że może ich ktoś nie zdążyć zauważyć.
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Czyżbyś jeszcze nie wiedział, że bywam uparty i skuteczny?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Hmmmm śmiem wątpić.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Cross...rowerowy bydlaczek został namierzony; są świadkowie zdarzenia - poniesie daleko idące konsekwencje, w szczególności wypowiedzianych słów. Co do zasady.

@ja..i rower - rowerzysta jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu. Rowerowe bydlaczki są jego zakałą.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Konkludując . Czy rowerzysta jest w/g tego forum " uczestnikiem ruchu pełnoprawnym"?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a) To użyj tych środków i narzędzi zamiast zawracać głowę swoimi żalami na forum. W takim stylu jak piszesz i tak nikogo nie przekonasz do swoich racji, prędzej zrazisz.

b) Skoro każde niepoprawne zachowanie jest odbierane jako prowokacja, to źle świadczy o tych co tak uważają. Ludzi naprawdę prowokujących i dążących do konfrontacji jest ułamek.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znowu pozwolę sobie zacytować zdanie z Twojej wypowiedzi:

"Osobiście nie mam nic przeciwko jeździe rowerem, bo to przyjemne, zdrowe i relaksujące - natomiast nie zgadzam się, aby zmuszano mnie do poruszania się po mieście rowerem, gdy wolę samochodem".

Nie sądzę żeby masa krytyczna ma na celu zmuszenie Cię do przesiadki na rower. Kluczowym słowem jest zachęcać. Te imprezy mają zachęcać ludzi a nie zmuszać.

"Cross, ja się nie frustruję. Ja wyrażam swoje niezadowolenie z faktu, że grupa osób, uzurpująca sobie prawo do bycia kimś ponad prawem, gwałci z kolei moje prawo do swobodnego spacerowania po lesie, sprawnego poruszania się samochodem po ulicach."

W powyższym tekście frustracja aż kipi. Problem polega na tym że Ty każde utrudnienie odbierasz jako pogwałcenie swoich praw.

"Jedzie paru maniaków w damskich gaciach ale już zajmują 1/2 jezdni i ani myślą, aby jechać jeden za drugim - czyż to nie jest celowe zachowanie, prowokowanie kierowców?"

Tylko tych, którzy się dają sprowokować. Maniacy w damskich gaciach są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego. W takiej sytuacji ja wyczekałbym możliwości wyprzedzenia rowerzystów i spokojnie pojechał dalej zapominając o sprawie, Ty natomiast uważasz że jest to pogwałcenie Twoich praw i bezsensowną frustracją rujnujesz sobie zdrowie.

"Dopóki dopóty rowerzyści będą mnie szanować, jako pieszego/zmotoryzowanego, ja z pewnością odwzajemnię się tym samym ..."

A może spróbuj odwrotnie. Najpierw Ty okaż szacunek rowerzyście np: nie wyprzedzaj na żyletkę tylko zachowaj bezpieczną odległość, nie trąb na jadącego prawidłowo tyle że wolno rowerzystę to może następny rowerzysta okaże szacunek Tobie i np: zjedzie z drogi gdy zobaczy że nie możesz go wyprzedzić.

"mam wystarczająco środków i narzędzi do skutecznego ich ukarania."

I tu naszły mnie pewne wątpliwości. W sprawie bydlaczka było dużo krzyku a efektów żadnych.

I na koniec dodam powiedzonko, którego często używała moja babcia:

Kto sieje wiatr, zbiera burzę.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cross - właśnie w tym szkopuł, że w tych imprezach o to chodzi, aby przekonywać ludzi do jazdy rowerem, zachęcać (?) do zmiany stylu życia. Poczytaj o "celach" jakie stawiają sobie organizatorzy takich imprez.

Jeśli uważasz, że zablokowanie miasta na parę godzin jest doskonałym sposobem komunikacji i dialogu pomiędzy zmotoryzowanymi, a rowerzystami...to chyba nie wierzysz w to co piszesz o_O
Zawsze było tak, że rowerzysta jechał ulicą trzymając się prawej strony jezdni lub poboczem, jeśli są ku temu warunki - i żaden kierowca tego nie zaneguje. Oczywiście z wyłączeniem dróg szybkiego ruchu, czy autostrad - a i bywa, że i tam się rowerzyści pchają.

Przykład sprzed paru dni: jadę ulicą Spacerową, jedzie rowerzysta prawą stroną, spokojnie go omijam, bez jakiegoś stresu, czy agresji - ot, jedzie sobie człowiek na rowerze, nie wadząc nikomu. Za parę godzin znowu jadę Spacerową i co widzę? Jedzie paru maniaków w damskich gaciach ale już zajmują 1/2 jezdni i ani myślą, aby jechać jeden za drugim - czyż to nie jest celowe zachowanie, prowokowanie kierowców?

Cross, ja się nie frustruję. Ja wyrażam swoje niezadowolenie z faktu, że grupa osób, uzurpująca sobie prawo do bycia kimś ponad prawem, gwałci z kolei moje prawo do swobodnego spacerowania po lesie, sprawnego poruszania się samochodem po ulicach.
Dopóki dopóty rowerzyści będą mnie szanować, jako pieszego/zmotoryzowanego, ja z pewnością odwzajemnię się tym samym - jeżeli jednak spróbują okazać mi pogardę, naruszą moje bezpieczeństwo i ograniczą/naruszą moje prawa, obrażą mnie lub moich bliskich, skrzywdzą mojego mopsa...mam wystarczająco środków i narzędzi do skutecznego ich ukarania.
Nie może bowiem być tak, że mniejszość terroryzuje większość, z racji swoich przekonań - i to powinno działać w obydwu kierunkach.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja myślę, że jeśli zabraknie nam wspomnianego już SZACUNKU, to role się odwrócą (co widać na przykładzie z pieskiem). To działa tak: do tej pory ja byłem dyskryminowany przez "silniejszych" kierowców, teraz to się (bądź co bądź) zmienia i się z tego cieszę. Ale zupełnie gdzieś mam to, że ja też jestem w pozycji "silniejszego" w stosunku np. do pieszego z pieskiem, czy małym dzieckiem prowadzonym za rączkę.
I taki rowerzysta w stosunku do pieszego zachowuje się tak, jak samochodowiec wobec niego. Powód? Może poczucie jakieś właśnie "siły"?
Oczywiście nie chcę uogólniać i mówić, że wszyscy rowerzyści wylewają swoją frustrację na pieszych. Chodzi mi bardziej o to, że szukamy nie tu, gdzie trzeba. Na drodze W OGÓLE się nie szanujemy. Nieważne, kto w jaki sposób z niej korzysta (patrz wypadki samochodowe). Niestety, w takiej sytuacji ten, który jest "słabszy" ma gorzej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Motoryzacja

pierwszy samochod (12 odpowiedzi)

czy seicento to dobry pomysł? a może polecacie coś innego, małego?

Gdzie w Trójmieście warto kupić używany samochód? (38 odpowiedzi)

Tak jak w temacie. Szukam używanego i chciałbym je kupić w Trójmieście, ewentualnie okolicach....

Wynajem długoterminowy samochodu zamiast kupna (4 odpowiedzi)

Hej, zastanawiam się czemu tak wiele osób decyduje się na wynajem długoterminowy czy leasing...

do góry