a ja się wypowiem na podstawie tego co widzę ( w sezonie prawie co tydzień śpiewam na weselach)
na pomorzu nigdy nie widziałam, aby pani młoda przebierała się po północy, za to na weselu w okolicy Poznania pani młoda a nawet większość gości przebrała się po oczepinach.
nieeeeeeeeeeee, nie po to tyle się nałaziłam w poszukiwaniu tej jedynej i tyle kasy wydałam by się przebierać ;) a z resztą byłby dodatkowy problem z szukaniem kreacji na "po oczepinach"
jak się wydaje tyle kasy na suknię ślubną to prócz tego aby była piękna to musi być też wygodna i wtedy nie ma problemu :)
00
~anka
83.11.103.*
(17 lat temu) 22 maja 2009 o 14:45
a po co? tylko butki zaraz po pierwszym tańcu na jakies baletki żeby tańczyć z łatwością i nogi nie bolały a inną sukienkę będę miała na poprawiny, tyle kasiorki się na tę ślubną wydaje ze naprawdę trzeba skorzystać
Nie przebieram się, długo szukałam kiecki nie tylko ładnej ale i baaardzo lekkiej, taką mam, zszytą z halką, bez trenu, wygodną do tańczenia , nie sztywną, jest wygodna i leciutka.
00
~leelee
83.238.208.*
(17 lat temu) 22 maja 2009 o 09:28
Hehe ita wyobraziłam sobie tą scenę jak padasz ze zmęczenia i niewygody a jednak nie zdejmujesz swojej pięknej sukienki:) Prawie jak z amerykańskiej komedii romantycznej:)