Widok
Mystic, ale dlaczego psychiatra?? zazwyczaj z takimi maluchami idzie się do poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Rejonizacja do rozpoczęcia nauki szkolnej jest według miejsca zamieszkania, a od rozpoczęcia nauki szkolnej według szkoły do jakiej dziecko chodzi.
Psychiatra niewiele zdziała z takim maluchem.... no ale to tylko moje zdanie ;) w każdym razie z tego co wiem moi uczniowie dość często chodzą do Pani dr Nitki.
Nitka Teresa Psychiatra Dziecięcy
Gdańsk, al. Grunwaldzka 85/3, tel: (0-58) 341-63-33
W każdym razie radzę zastanowić się nad wizytą w Poradni psychologiczno pedagogicznej,
Psychiatra niewiele zdziała z takim maluchem.... no ale to tylko moje zdanie ;) w każdym razie z tego co wiem moi uczniowie dość często chodzą do Pani dr Nitki.
Nitka Teresa Psychiatra Dziecięcy
Gdańsk, al. Grunwaldzka 85/3, tel: (0-58) 341-63-33
W każdym razie radzę zastanowić się nad wizytą w Poradni psychologiczno pedagogicznej,
poradnie psychologiczna przerobilismy przez rok byly nikle efekty ale teraz od dwoch tygodni moj synek dostal warjacji nie moge nad nim zapanowac niszczy wszystko co mu wpadnie w rece nie stosuje sie do zadnych zakazow kiedy zwracam mu uwage udaje ze nie slyszy nie skutkuja zadne tlumaczenia na spokojnie po prostu kiedy do niego mowie mija mnie jak powietrze terroryzuje babcie i dziadka bo oni nie maja sily z nim walczyc i ustepuja klaps wywoluje jeszcze pogorszenie sytuacji i nie sa to sporadyczne przypadki tak jest przez caly dzien nawet w przedszkolu zaczynaja znowu sie na niego skarzyc i to oni zasugerowali udanie sie do specjalistyjezeli probuje go zlapac zeby z nim porozmawiac dostaje histerii wierzga na oslep ryczy zaczyna wymiotowac na karzde pytanie lub probe rozmowy odpowiada: nie chce mi sie mowic na ten temat lub pokazuje jezyk ucieka wiecznie na ulicy zawsze byly z nim klopoty ale jeszcze nigdy nie bylo tak zle jak teraz nie wiem juz co mam robic :(
Mystic, na "moje oko" to są problemy psychologiczne, nie psychiatryczne. Oczywiście to na podstawie Twojego krotkiego opisu, ale nie raz już podobny słyszałam.
Szukaj psychologa, najlepiej właśnie w poradni, który nie tylko zajmie się Twoim małym diabełkiem, ale pomoże Wam znaleźć coś w rodzinie, co popchnęło małego do takiego zachowania.
Psychiatrę dziecięcego bym zostawiła ewentualnie na później.
Szukaj psychologa, najlepiej właśnie w poradni, który nie tylko zajmie się Twoim małym diabełkiem, ale pomoże Wam znaleźć coś w rodzinie, co popchnęło małego do takiego zachowania.
Psychiatrę dziecięcego bym zostawiła ewentualnie na później.
moze macie racje sprobuje jeszcze raz udac sie do poradni moze cos pomoga dwa lata temu kiedy chodzilam z nim do psychiatry i poradni psychologicznej bylo to spowodowane sytuacja rodzinna od poltora roku robie wszystko zeby jego zycie bylo jak najbardziej normalne i wszystko dobrze szlo wtedy podejrzewali ADHD ale diagnoze pewna stawia sie u dzieci dopiero po ukonczeniu 5 roku zycia po zmianie przedszkola maly sie wyraznie wyciszyl moze daleko bylo do idealu ale zauwazylam znaczna roznice az do teraz najbardziej przeraza mnie fakt ze jego zachowanie jest bardzo podobne do zachowania jego biologicznego ojca on tez przez pare miesiecy potrafil byc czlowiekiem jak to sie mowi "do rany przyloz"a potem zamienial sie w potwora po czym po jakims czasie wszystko wracalo do normy i tak w kolko dlugi czas uwazalam ze niepotrzebnie szukam takich podobienstw ale zdarza sie to na tyle czesto ze z tad wlasnie pojawilo sie moje podejrzenie ze moze to byc jakis problem natury psychicznej ktory jest dziedziczny i dlatego szukałam dobrego psychiatry ale byc moze macie racje i w poradni tez znajde jakas pomoc
Mystic, nie masz życia usłanego różami (a kto ma, heh), niedawno miałaś ślub, trochę się u Was dzieje... Ja bym szukała kogoś, kto dobrze zdiagnozuje Wasze stosunki w rodzinie i sposób wychowywania Andrzejka. Nie szukaj psychologa, który ma go "naprawić", albo psychiatry, który go "wyleczy"... Niestety, nie znam w trójmieście psychologów zajmujących się dziećmi, ale sama będziesz się mogła zorientować na pierwszym spotkaniu, czy psycholog podejdzie do problemu poważnie i całościowo, czy potraktuje Andrzejka jak popsutą zabawkę... Każdemu "niegrzecznemu" dziecku można postwić diagnozę "podejrzenie ADHD", ale to nic nie daje... Ja w Twoim opisie widzę za dużo emocji, żeby to właśnie miałao być ADHD... Ale to tylko gdybanie. Psychiatra dziecięcy, np. ten podany przez UB, zwykle zna kilku terapeutów rodzinnych i dziecięcych godnych polecenia. Zadzwoń tam.
A probowaliscie wyciszyc synka metoda pochwal? Ja zauwazylam,ze na mojego lobuza (5lat) dzialaja slowa ktorymi go okreslam..tzn jezeli czesto powtarzam jaki to on jest niegrzeczny itd to wlasnie tak sie zachowuje, ale gdy podczas zwyklych codziennych rzeczy np mowie mu jaki jest grzeczny i jaka jestem dumna z niego bo sie ubral lub zjadl, ze sprawia mi radosc to, ze jest taki samodzielny.. to wtedy widze ze przez reszte dnia stara sie zachowywac dobrze... Moze Twoj synek potrzebuje tego by ktos uwierzyl,ze jest wspanialym dzieckiem i zauwazal rowniez te rzeczy ktore robi dobrze a nie tylko te ktore innym sie nie podobaja.. Moze w przedszkolu jest wlasnie traktowany jak ktos gorszy ze wzgledu na zle zachowanie i to poteguje w nim napady agresji... Dobrze jest popatrzec czasem na wszystko z perspektywy dziecka i "przeniesc sie" na chwile w jego swiat a niektore sprawy stana sie jasniejsze.. POZDRAWIAM!!!
Zastanawia mnie jedna rzecz moj syn nie ma kontaktow ze swoim biologicznym ojcem od prawie dwoch lat a moj maz robi wszystko zeby mu zastapic ojca w domu nie ma zadnych awantur a i ja caly swoj wolny czas poswiecam jemu wiec wszystkie dotychczasowe rady psychologa i psychiatry co do poprawy jego zachowania zostaly wcielone w zycie i jak do tej pory przynosily pozytywny skutek dlatego nie mam pojecia z kad taka nagla zmiana no coz moze tym razem psycholog wpadnie na jakis pomysl ktory przyniesie bardziej dlugotrwaly efekt
Rozumiem! Zycze Wam serdecznie aby znalazla sie osoba ,ktora pomoze odgadnac gdzie tkwi prawdziwa przyczyna zachwania Andrzejka... Poniewaz nie wierze w to, ze istnieja dzieci z natury nieznosne... a sama miewam podobne sceny jak Ty.. Zamiast natychmiastowych nerwow, tlumaczen i ostatecznie krzykow, nauczylam sie dawac mojemu synkowi chwile samotnosci by szal minal.. poprostu wychodze do drugiego pokoju jezeli nie chce ze mna rozmawiac a gdy sam ucieka to go zostawiam w spokoju po czym, gdy juz widze ze jest spokojniejszy ide do niego i zaczynam od slow " kocham cie" nastepnie delikatnie daje mu do zrozumienia , ze zranil mnie swoim zachowaniem.. Wiem ,ze to nie zawsze pomaga, ale napewno nie zaszkodzi a dziecko nie traci poczucia ,ze mimo wszystko jest kochane.. Zycze duzo cierpliwosci i spokoju,a przede wszystkim zdolnosci do zapewnienia synka o swojej milosci do niego bez wzgledu na to co sie dzieje w Waszym zyciu...
Mystic z tego co piszesz i z tego co widzę na suwaku ;) (ślub 7 miesięcy temu) to ja polecałabym Ci wizytę u terapeuty rodzinnego. Myslę, że tetuaj praca nad zachowaniami dziecka jest ważna, ale jeśli nie popracujecie całą rodziną, to takie zachowania albo będa się nazilały albo będą wracały co jakiś czas .... ale psyciatra to tutaj nic nie zdziała... no chcyba ze chcesz mieć przyćpane dziecko na lekach ;)
Mistic ,pewnie Ci nie pomogę ,ale moze ciut dodam otuchy .Z tego co opisujesz podobny był moj siostrzeniec ,mowie był ,bo teraz ma 14 lat i jest ok.Moja siostra chodziła z nim po poradniach min w Pruszczu ,a oprocz tego miał indywidualne spotkania z pania pedagog w szkole.Problem zaczał sie od 3 roku zycia. i tez wtedy mowilismy ,ze geny ma po ojcu ... jak czytam co pisalas to historia bardzo podobna . Tak naprawde to moj siostrzeniec uspokoil sie od 2 lat , czasem ma "odbicia" ,ale ktoz ich nie ma ;) gdy miał 7 lat pierwszy raz podniosł reke na moja siostre - duzo by pisac. Takie dziecko wymaga pracy ,ale z tego co zauwazylam to silna z Ciebie kobitka - popytam jeszcze gdzie z nim chodzila i napisze