Widok

pytanie do organizatorów

Witam.
Startowałem w TR. Płaciłem 50 złotych. I teraz nasuwa mi się pytanie. Za co aż tyle kasy? Noclegi TYLKO na korytarzach, albo w zakurzonych podziemiach, gdzie nawet w nocy nie gaszono świateł, na obiad ZUPA (sic!) grochowa z mini-wkładką. Przepraszam, ze sie czepiam, ale jesli płacę 50 złotych to chyba mogę oczekiwać czegoś więcej niż cienka zupka, której koszty w przeliczeniu na 1 uczestnika wynoszą ok 1 zł. To jest co najmniej przesada. Tłumaczenie, ze wzrost kosztow spowodowany był drukowaniem/xerowaniem kolorowych map jakos do mnie nie przemawia. Bo ile w koncu kosztuje kolorowe xero A3 przy takiej ilosci? Chyba nie 20 PLN? Bo aż tyle wynosi różnica między wpisowym sprzed roku, a opłatą tegoroczną w TR.
W porownaniu do edycji zeszłorocznej naprawdę nie wiem za co płaciłem teraz te 20 łotych drożej. Jedzenie było gorsze, warunki do spania również... tylko ciepła woda pod prysznicem was ratuje;).
Tak naprawdę to chciałbym wiedzieć czym spowodowana była tak znaczna różnica w cenie?
Dziekuje za uwage i pozdrawiam.
PS. Poza powyższym to chciałem powiedzieć, że imprezka sama w sobie jest super:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja dodam że prysznice, przynajmiej w sobote ok godzny 14:30, były typu: "jeden sie myje, reszta sie patrzy". Ciśnienie wody w prysznicach było tak niskie że uzywanie jednego było wyzwaniem, a co dopiero 4 czy 5. Popieram również poprzednika w sprawie zupy, Grochówka, 3 kawałki kartofelka, + kiełbasa długości 4cm wszystko zimne, lub chłodne.

Pozdrawiam Trep Snake

P.S. Dobiły mnie niewypełnione dyplomy, poprostu "zrób to sam" ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja myślę że można było się obyć bez tego losowania, a te pieniądze przeznaczyć np na kolorowe mapy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No z tymi dyplomami to już naprawdę przegina.
Skoro organizatorzy tak postali sprawę, to trzeba było odraz w koszulce z kuponem na ta kiepska grochowe dodać dyplom

pozdrawiam,
krzysiek, "Wszystko za WINO" team
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
_aska_ napisał(a):

> Ja myślę że można było się obyć bez tego losowania, a te
> pieniądze przeznaczyć np na kolorowe mapy

Tymbardziej że na tej edycji nagrody były raczej symboliczne, w poprzedniej było ich mniej, ale bardziej cieszyły :) Dla porównania, Kościerzyna - dostałęm 1 mapkę 250k, Bytów - 8 fajnych mapek 50k :)
REasumując, przy wyboze kolorowa mapka na starcie, lub kolorowa mapka jako wygrana - ja wybał bym opcje "na starcie".

pozdrawiam,
Joseph, "Wszystko za WINO"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> A ja dodam że prysznice, przynajmiej w sobote ok godzny 14:30,
> były typu: "jeden sie myje, reszta sie patrzy". Ciśnienie wody
> w prysznicach było tak niskie że uzywanie jednego było
> wyzwaniem, a co dopiero 4 czy 5. Popieram również poprzednika w
> sprawie zupy, Grochówka, 3 kawałki kartofelka, + kiełbasa
> długości 4cm wszystko zimne, lub chłodne.

Ręce opadają.

Czy tak trudno zrozumieć że 35 złotych dajesz ZA MOZLIWOSC STARTU W IMPREZIE, jej zorganizowanie, A TO, że organizator daje jakiegokolwiek spanie, czegoś ciepłego do zjedzenia to jest jego szczera chęć?

Wiesz ile kosztuje kwatera? od 20 zł wzwyż. Z łożem 2,3x2,3metra, prysznicami i wszelkimi wygodami. trzeba było taki pokój sobie wynająć. Wolna wola.

> P.S. Dobiły mnie niewypełnione dyplomy, poprostu "zrób to sam"

może jestes "specjalny" ? Bo ja o dziwo dostalem z Bytowa wypełniony i kompletny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja startowałem w TP i byłoby prawie wszystko super gdyby nie faktycznie to ze z tymi dyplomami to jakiś żart orraz to że koszt był niewspólmierny do tego czarnobiałego ksera prastarej mapy i cieńkiej grochówki, która grochówką była tylko z nazwy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystkim malkontentom polecam, aby sami zorganizowali imprezę, a potem oceniali wysokośc wpisowego. czy wy macie pojecie j, jakie sa koszty organizacji zawodów?Odnoszenie aktualnych kosztów do poprzednich jest bez sensu. Może przez ileś lat robili impreze za "friko" i wreszcie maja tego dość, coś z tego chc ą mieć. I dobrze. Dobrze,że chca to organizować, a taka impreza to naprawde duże przedsięwziecie.Tyle ludzi w terenie "koczuje " całą" dobę.
Uważam 50 zł za cene akuratną. Płaciłem tyle, nie korzystałem z noclegu.
Udział w harpganie kosztował mnie prawie 300 zł ( przyjazd z Krakowa) i te 20 zł drożekj jest bez znaczenia.
I czego wy sie czepiacie- łyżek grochówki?? Przecież to smieszne. Liczy sie to,że była lepsza mapa, ciekawa trasa, ni i dobrze ustawione i "obsadzone pk. Dziękuje organizatorom za super robotę.
A malkontentom proponuje zgłosić się w przyszłym roku do organzacji zawodów, tj pilnowania punktów, może coś zarobią zamiast wydawać pieniądze na startowe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie rozumiem cie człowieku co mówisz, miałem mapę czarnobiałą i starą
i grochówkę tąką samą jak Ty- powiedz że była super:DDDD

wydaje mi się że niepotrzebnie starasz się oczerniać ludzi którzy widzą pewne niedoskonałości a było MZ jedynie dwie - cena i zupka, czy to aż tak dużo żeby w następnym harpie tego nie poprawić?? czy jednak za duzo??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ciekawe ile na twj imprezie zarabia NEPTUN (sic!) i tak pewnie nikt sie nie dowie nigdy... zakaldajac ze bylo okolo 800 uczesnikow (takie widzialem wartosci na szmatkach) nozac razy najnizsza stawka czyli 35 zlotych to daje 28000 zl, rozumiem ze sa duze koszty organizwacji takiej imprezy ale chyba nie az tak wielkie. Trzeba jeszcze wziasc pod uwage osoby zgloszone po terminie placace wyzsza stawke i nieznajomosc dokladnej liczby uczestnikow...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do ilu punktów można było dojechać asfaltem? Auto typu większe niż 5 osobowy kompakt pali pewnie z 7 litrów minimalnie. Niby nic. Ale: do PeKów trzeba dojechać minimum 2 razy. PeKów jest 14 na trasie p. a na rowerowej jeszcze kilka dodatkowych (niektóre są te same). Drogi są polne. Próbował ktoś kiedyś jeżdzić po polnych drogach autem? Powiem tyle: jestem organizatorem: http://ognicho.w.interia.pl Do miejsca imprezy jest około 1km po polu, a jedzie się z 15 min, a paliwo znika w momencie.

Chyba, że uważacie, że ci, którzy stali na PeKach powinni na nie sami pójść i wrócić po około 10 godzinach marznięcia? Jeśli tak, to zróbcie listę ochotników. LOL

Pytał się ktoś z was, malkontentów, dyrektora jakiej kolwiek szkoły czy nie użyczyłby wam jej sal na jakąś imprezę? Ja bym się nie zgodził. Wiem, że Harp jest dla normalnych ludzi ale przy okazji niech się trafi kilku co wykorzystają ogólne zamieszanie i pożyczą co nieco z kilku sal. Kto beknie?

Sprawa kolejna: "zupa była za słona"? LOL. A mnie smakowała, była co najważniejsze gorąca i całkiem sporo. Tym lepsza, że w miłym gonie i po super imprezie!

O dyplomach: po się idzie na tą imprezę? Żeby gonić króliczka, czy złowić go? Jeśli idziesz po to drugie, to weź sobie w krzaczorach motor jakiś postaw i jeśli chodzi o TP możesz nawet podjeżdzać i też mieć 100km w czasie 21h. Ja mam na dyplomach to na co zasłużyłem i koniec. Sam bym sobie czegoś takiego nie wydrukował. Bo by mi się nie chciało i nie ten klimat.

Do tego dochodzą numery startowe i inne materiały, woda zużyta w szkole, woda do naszej dyspozycji na PeKach i wiele innych rzeczy.

Opłata wg. mnie jest i tak tylko symboliczna. Dodać trzeba, że mieszkamy (z wyjątkiem kilku kolegów z za przeróżnych granic, dla których gratulacje za podniesienie rangi Harpagana do międzynarodówki:D) w państwie biurokracji. Na 100% trzeba wypełnić kilka formularzy, wniosków, zgłoszeń. Myślicie, że to darmocha? (formalne wycięcie drzewa kosztuje koło 100 zł + to co wydasz żeby je wyciąć. Nawet jeśli jest to drzewo zagrożeniem)

Organizatorom cześć i chwała za wytrwałość i niezłomność!

Pozdrawiam wszystkich, o cierpkich minach! Rozchmurzcie się, mogliście marnować czas w domu, przy stole!;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trep Snake napisał(a):

> A ja dodam że prysznice, przynajmiej w sobote ok godzny 14:30,
> były typu: "jeden sie myje, reszta sie patrzy". Ciśnienie wody
> w prysznicach było tak niskie że uzywanie jednego było
> wyzwaniem, a co dopiero 4 czy 5.

dziwne
miedzy 10 a 11 było takie ciśnienie, że jak odkręciłem zawór na full to wbiło mnie w podłogę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
meissner napisał(a):

> Organizatorom cześć i chwała za wytrwałość i niezłomność!

Podpisuję się.

> Pozdrawiam wszystkich, o cierpkich minach! Rozchmurzcie się,
> mogliście marnować czas w domu, przy stole!;)

właśnie ;) bilet do kina 15 zł + cola i popcorn 12 zł + bilet na autobus/tramwaj 3 zł = 30 zł.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
znalazł się ekspert od cudzego portfela.
Niech cię nie interesuje kto ile zarobił. Licz tylko własną kasę a nie cudzą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pogłówkuj trochę a zrozumiesz więcej.
To że płaciłeś 50 wpisowego to był Twój wybór (mogłeś płacić 35).
A z tą zupą to rzeczywiście fatalna skucha. Byłem tak głodny, że musiałem napaść pod szkołą trzech małolatów i skroiłem im talony na zupę. To mi uratowało życie.
Ale mam już rewelacyjny plan: następnym razem zabiorę z domu trochę kanapek!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja również podpisuję się pod Twoim komentarzem. Panowie malkontenci nie bardzo wiedzą, co mówią. W zeszłym roku zorganizowałem pierwszą edycję maratonu pieszego Kierat w Limanowej (info: http://kierat.webpark.pl ). Baza w hotelu, kolorowa mapa, zabezpieczenie imprezy przez GOPR, lekarz zawodów, danie barowe w hotelowej restauracji, obsługa medialna Dziennika Polskiego. Wpisowe: 30 zł bez noclegu po imprezie lub 60 zł z noclegiem w warunkach hotelowych. Tanio!!! Tyle, że nie chce mi się liczyć ile wyłożyłem z własnej kieszeni (za realizację marzeń trzeba płacić) i ile dopłacili do imprezy współorganizatorzy. Zakup map i upominki sfinansował Burmistrz. Lekarz, sędziowie, ratownicy, pracownicy Biura Turystycznego Limatur i Limanowskiego Domu Kultury poświęcali swój czas i wysiłek nie oczekując zapłaty. W przyszłości nie chcielibyśmy dokładać do imprezy, przy większej liczbie uczestników po prostu nie damy rady, więc szukamy sponsorów, ale jeśli ich nie znajdziemy, trzeba będzie podnieść wpisowe. A niektórzy z Was naprawdę nie wiedzą, o czym piszą. Ciekaw jestem, czy zainteresowaliście się chociażby tym, jaki jest koszt obowiązkowego ubezpieczenia OC organizatora takiej imprezy (nie mylić z indywidualnym ubezpieczeniem NW uczestników).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak masz tyle kasy to zaplac tez za mnie na nastepnej edycji...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to wlasnie licze...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie umiesz czytać, licz swoją kasę a nie moją
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pozostaje mieć nadzieję, że dzięki wysokiemu wpisowemu, na nastepnym Harpaganie zabraknie tych wszystkich nieudaczników, którzy tylko potrafią narzekać. No chyba, że sami coś zorganizują. Oczywiście bedzie to impreza perfekcyjnie dopracowana, urządzona z rozmachem, a wpisowe (o ile w ogóle będzie) wyniesie jakieś drobne grosze.
Pozdrawiam anonimowych flustratów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0