Widok

pytanie

Dlaczego niektóre listy urzędowe dociążone są blaszką ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
wiesz, rozumiesz. ciężar musi być odpowiedni. nie mają koncesji na rozsyłanie lekkich przesyłek. zapytaj googla zresztą, nie chce mi się

http://www.youtube.com/watch?v=T9siMdDQtY4
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

TO KARA

dla listonoszy za nie doręczanie przesyłek tylko zostawianie awiz :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poczta Polska ma monopol na listy do 50gr.
Aby konkurencja (np. InPost) mogła doręczać takie przesyłki, bez stosowania "ochronnej" stawki 5,25zł, listy muszą być cięższe.
Stąd blaszki, notesy itp. "dociążacze".
Firmom (i urzędom) opłaca się dorzucać dociążacz, bo konkurencja jest znacznie tańsza niż Poczta Polska.
Taki chory stan ma się utrzymać do 2013r (podobno)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój mąż kolekcjonuje te blaszki. Oczywiście jeszcze nie wiadomo po co. Przydasie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
InPost dawał kiedyś za nie gadżety. Ale Przydasia chyba wśród nich nie było.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
twój mąż to zbieracz złomu? No jemu to sie przyda na bank.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szanowny użytkowniku forum!
internauta bezszelestny ninja vel matura to bzdura to klasyczny przypadek trolla internetowego. jakakolwiek polemika z nim jest bezcelowa, gdyż uruchamia powszechnie znany i zdefiniowany mechanizm "dokarmiania trolla", który skutkuje niekończąca się i prowadząca donikąd pyskówką. jedyną rozsądną metodą postępowania z internetowym trollem jest całkowite ignorowanie go i traktowanie jak nie do końca świeże, ale jednak powietrze.
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kwisatz vel Zwierzu się zjawi to wciągnie dwoma zdaniami żólwia ninje tak, że ów przez pośpiech nie zdąrzy się schować do swej wydumanej, bezpiecznej skorupki schować.

Czytam anglojęzyczno biografię Bruca Lee, spodobało mnie się to:

"if you always put limits on what you can do, physical or anything else, it’ll spread over into the rest of your life. It’ll spread into your work, into your morality, into your entire being. There are no limits. There are plateaus, but you must not stay there, you must go beyond them. If it kills you, it kills you"
(w oryginale jest inaczej ale kopiuj wklej to również moja domena)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurna.
Ale byk.
Zdążżżżżżżżżżżyć.
Wszystko przez te żółwie.


ps wtyd mi
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Waham się.
Ale i tak napiszę.
Też zbieram te blaszki. (serio, my tak mamy)
I sztapelkami zwożę do ogródka.
Będzie kiedyś z tego zbroja.
Albo zbrojenie dla fundamentu wędzarni Mansona.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"O, straszą mną"
Ucieszył się :)
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
""O, straszą mną"
Ucieszył się :)"

:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na bank?
Kurde.
Muszę mu sprzedać ten pomysł.
Tysiąc i jeden sposobów, na które można sterroryzować pracownika banku blaszką.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dawniej, gdy wprowadzono wspomniane blaszki to złożyło się żem akurat zgubił klucz do skrzynki pocztowej. Co ja się przez te piekielne blaszki natrudziłem, żeby szabelkami (długimi, drewnianymi wykałaczkami do szaszłyków) wydobyć adresowaną do mnie korespondencję.
Wówczas myślałem, że ta praktyka została wprowadzona przeciwko tym co gubią klucze od skrzynek bądź wykradają sąsiedzkie listy.
A rzeczywiście, jak wspomniał Hobo, powód banalny.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja nie mogę powiedzieć, że zbieram.
Ale z drugiej strony to i nie wyrzucam, a wrzucam do szufladki. Zajrzałem tam przez Was. No i widzę, że jakoś tak samo trochę się nazbierało.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
zakładamy gang złomiarzy?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba bandę. Na gang to nas deczko przymało.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ganguś?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gang Olsena raczej ;))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O jak fajnie. Będę gangreną!
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A czemu w czasie przyszłym???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo się Stwór na razie rozwija.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...i właśnie w tej chwili Barack Obama po krótkiej konsultacji z szefem wywiadu powiedział: "połączcie mnie z szefem Nato, w Europie dzieje się coś niedobrego..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przeszło mi przez myśl, że tak właśnie odpowiesz ;)
w końcu specjalista :))
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hi hi ;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uważaj K&K.
Jeśli staniesz się przewidywalny dla Stwora to zacznie się wtedy nudzić.
Ziewać i szczerzyć kły.
I wtedy Cię zje. :)))))

Stworka należy zaskakiwać.
Jak, każdego zresztą, Stworka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też zły pomysł.
Jeszcze zaskoczona czymś rozdziawi zdziwiona szeroko uzębienie.
I zje.


ps sam kopię se grób :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
właściwie to odzłośliwiałam się Mansonowi.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To tak jakby i mi
hehehehehehe
;))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson.
A podczas święta palenia kaktusa będzie jakaś męska rozrywka?
Zawody jakieś?
W piłowaniu ręczną piłą i rabaniu siekierą na czas pni?
Dawno nic nie wygrałem w konkursie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Będziemy ścinać drzewa piłą łańcuchową.
Ale coby nie obudzić Młodej to bez warczenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co do uzębienia, c, mam dla Ciebie obrazek z dedykacją.

image
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ Manson.
Jeniu.
Pilarka spalinowa bez wachy to jak kobieta bez okresu.
Albo źle, albo bardzo źle.


@Stworek.
Jakieś sreberko Ci się przykleiło.
Jarałaś trawę z butelki?

ps. W życiu piekne są tylko soboty.
http://www.youtube.com/watch?v=s8hSBU7qz6g
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to trawka była zawinięta w sreberko, a pośpiech zrobił swoje

tak sie zastanawam jak otwierzyć butelkę z piwem takim uzębieniem, może to trzeba tak pięć naraz?
Czasami mam ochotę iść sobie w cholerę, tyko nie wiem którędy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurka.
Manson chyba nie będę piłował :((
Muszę do NL na dłużej pojechać :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na dłużej znaczy na kilka miechów.
Jak wrócę będzie ciepło-to moglibyśmy wtedy do tej Litwy pojechać zakupy zrobić :))
I przetestować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Litewskie zakupy się robi na zimę. A o porządki w lesie się nie martw, zawsze jest robota. Jak już masz wrażenie, że jesteś na prostej to przyleci huragan i pozamiata. Korzenie od wierzby będę wyrywał wiosną, ale od podwójnego modrzewia mogę zostawić dla Ciebie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spoko. Piszę się obiema ręcami na modrzewia.
Potrzebne tylko w kolejności: szpadel, bieżąca woda, siekiera, młot 10kg i klin 5kg. (dwa ostatnie znaczy młot i klin załatwię)
Potrzebne jeszcze dwa (trzy?) budy i dwa zapiekane serem tosty :)
(i szarpiące się gdzieś w tle o szyszkę czarne diabły).
Wtedy dam radę.

pozdrów Szurkę.
Grzybki w słoiku robi magicznie. Nawet marchewkę zjadłem.
Lubej powiedziałem, że na wystawę to robicie dwa razy ładniej.
Podobno już Was polubiła. (grzybki też)

Trzymanko, póki co.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja te blaszki zbierałam dla teścia,w aucie sobie co większe dziury załatał i jest gitara :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co zimą można robić w ogrodzie?

odśnieżanie - idiotyczne

może jakieś przygotowania? cos w domu w skrzynki nasiać?????!!??? Szpadel naostrzyć ??

Edzior chory (znaczy się Młoda), więc nieco myśli oderwanych od job - gro. Trochę poszyłam, dziś faworki zrobiłam, ale to wszystko takie stacjonarne zajęcia. Może rower odświeżę wiosennie, temperatura na plusie, to powinno być GIT. Ale to jutro.

Manson, masz jakiś pomysł coby tu ogrodowego poczynić?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie jeszcze śnieg leży. Co prawda pierwsza zięba w tym roku zgłosiła się po michę 3 stycznia, co znaczy, że zima szybko się skończy, ale w lesie to zawsze jakieś 2 tyg po 3city. Albo lepiej.
Ja to na razie drewka sobie piłuję, rąbie i układam. Nic więcej się nie da. A, jeszcze leszczyny przeglądam, bo postanowiłem je przed wiosna przerzedzić. Drągi takie porosły, że dramat. A muszę je przerzedzić zanim zaczną kwitnąć. Znaczy najdalej za 2 tyg.
I pamiętaj Majka, że choćby grad walił bób sadzi się zawsze 1 kwietnia, na prima aprilis. Ja już sadziłem w śniegu, zdarzyło się.
W niedzielę bym odpalił grilla, ale z wszystkich prognoz mi deszcz wyziera. No to może sobie z Szuroczką zrobimy foundee? Ementalera i gruyera już kupiłem, bułek napiekę, pikle są, to sobie pojemy po zimowemu, bo potem nie będzie kiedy. Foundee tylko zima smakuje.
Na wysadzanie nasion za wcześnie, podziczeją.
Jeszcze mam trochę nalewów do zestawienia, z pigwy, żurawiny i wiśni. Ale boję się zacząć, bo wiadomo, jak się skończy.
No i tak sobie wegetujemy z dnia na dzień.
Kupiłem pudełko szachów i niemiłosiernie ogrywam Szuroczkę. A niech ma.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ale pracujecie "gdzieś tam" - nie tylko las, więc czas znika

Od zamieszkania w mieście marze o własnym bobie, ACH TEN SMAK!! al e wiem, że mszyce nieuniknione i walka o dobry, nierobaczywy zbiór ze złożonymi łapkami w niedzielę przed podobno najświętszym ;)

Jak nic, posadzę w tym roku bób.

Nalewa z pigwy - zostaw dla mnie. Resztę skonsumujcie, pijąc o zdrowie Edziora. Gorączkę ma od ponad tygodnia, co nie wróży dobremu. Dziś ciut lepiej, jutrzejszy dzień pokaże, co ma większą siłe przetrwania.

Kurcze jak nic posadze bób 1.kwietnia. A jak n nie wyrosnie, to koniec lipca-sierpien jestem u Ciebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Acha - i słusznie, że masz szachy - POGRAMY.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to obraz skretynienia cywilizacji-koniec jest bliski!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Trójmiasto do bani (385 odpowiedzi)

Mieszkałem w Warszawie, Mieszkałem w Krakowie, teraz przyszedł czas na trójmiasto i tylko...

Jak sobie radzić z zadaniami, które wymagają błyskawicznych tłumaczeń? (3 odpowiedzi)

Zdarzyło mi się, że w pracy musiałem szybko zrozumieć teksty w innym języku, a nie miałem czasu...

Grajdołki (105 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry