Widok
skoki gorączki bez innych większych objawów
Dziewczyny! co może być przyczyną skoków gorączki? Wróciliśmy z basenu i synek 2,5roku ma 39 stopni. Za chwile 38,5 potem coraz mniej. Po około 1h juz 37... Dodam, że wczoraj rano po przebudzeniu również miał stan podgorączkowy 37,4 ale po niedługim czasie wróciło do normy. 2 tygodnie temu miał grypę i siedział cały tydzień w domku. W tym tygodniu był już w przedszkolu. Od czasu do czasu jeszcze tylko kaszlnie ale ogólnie ma apetyt, normalnie się bawi, śmieje się itp...
Co może być przyczyną? Spotkałyście się z czymś takim?
Co może być przyczyną? Spotkałyście się z czymś takim?
mój 19miesięcy od piątku wieczorem 38,5 w sobote do 39,6 działa tylko ibum paraacetamol wcale. dzisiaj dalej do39,5 innych objawów brak zero kataru kaszlu,jak temp spadnie to normalnie się bawi i je,,,jutro albo ide albo wzywam lekarza... w sumie może trzydniówka jak coś to powinna jutro pojutrze być wysypka
ale wolę go pokazać czy nie angina...tylko w sumie by nie jadł przy anginie
ale wolę go pokazać czy nie angina...tylko w sumie by nie jadł przy anginie
mój właśnie nie kaszle nie ma kataru nie świszcze mu w krtani,jeszcze mocz jutro dam do zbadania ....uszy oki bo da się dotknąć jak go pytam czy coś boli to mówi że nie,,,własnie ibum zaczął działać i biega teraz :/ oj chciałabym żeby to trzydniówka była ale te 3-4dni z mega gorączką wytrzymać i się nie denerwowac to jest wyzwanie
Ja parę dni temu rozmawiałam z dyrektorką przedszkola.mówiła mi że jest dużo przypadków że przez tydzień dziecko chore,jak za szybko wróci do przedszkola to jest nawrót,słyszałam od paru osób że to dwutygodniówka,jak leżysz mniej jak 2 tygodnie to wraca ( przykład wszyscy w domu w tym ja ),chociaż moja mama leżała ponad 3 tygodnie i też wróciło po tygodniu.....Ja mam już tego dość :( ,znajoma mi mówi "idź na zwolnienie na 2-3 tygodnie i się wykuruj-miej w d*pie " -jej się fajnie gada siedzi w domu ( matka polka) i się mądrzy (jedna wizyta moja co miesiąc w aptece to 100 zł przy dobrych wiatrach) ,jej stary na 3 czasami 4 etatach zapiernicza ażeby co do gara było włożyć całymi dniami/nocami go nie ma ,a ta się mądrzy,zapytałam się jej stać cię? Bo mnie nie, przedszkole się samo nie opłaci,leki z nieba nie lecą a i żreć trzeba czasami ,takiej to się fajnie gada teraz.Powiedziałam jej zobaczymy jak przyjdzie czas przedszkola twojego dziecka jak wtedy będziesz doradzać......I czy da nam na leki jak pójdę na zwolnienie.Zagotowała mnie baba jedna no .....No ale cóż te siedzące w domu ( nie wszystkie oczywiście) tak mają,ja to nazywam syndrom mądrali,moja teściowa nie pracuje od ponad 30 lat( jest "garkotłukiem,kurą domową,służącą swojego męża i dzieci " ) a ma najwięcej do powiedzenia na temat zmęczenia jak ja (pracuję po8-9 godzin w sklepie,nie pierdzę w stołek,szczególnie w lecie) ale co ja o zmęczeniu mogę wiedzieć przecież ja młoda jestem.U niej czas się zatrzymał w latach kiedy BABY były do rodzenia dzieci i usługiwania mężom,aż dziw że w XXI wieku jeszcze niektórzy tak myślą ( i nie mam na myśli tylko teściowej,parę przykładów u koleżanek)