Widok

skromne wesele

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Czy ktos z Was wyprawial skromne wesele?
Razem z moim Ukochanym chcemy, zeby wydarzenie to bylo kameralne i chcemy przezyc je z najblizszymi, a nie z ludzmi, ktorych wypada zaprosic...
Na co zwrocic uwage? Jak sprawic, zeby mimo wszystko wesele bylo niezapomnianym przezyciem takze dla samych gosci?

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez robie raczej skromna imprezę. Nie angażuje np. kamerzysty, orkiestry, za to wiele pomaga mi rodzina i znajomi, chcemy zeby to bylo ' wydarzenie' także w tym znaczeniu, ze rodzina ma udzial w przygotowaniach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wlasnie u mnie tez odpada kamerzysta, wole uwiecznic piekne chwile na fotografiach.
To samo z orkiestra - w tle bedzie sie saczyc delikatny podklad muzyczny.
Ile gosci zapraszasz?
Jakies rady? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zapraszamy całą rodzinę i kilku znajomych (około 70 osób), ale pewnie wiele osób nie dojedzie, bo ślub nie jest w Polsce. Liczymy, że przynajmniej 50 osób będzie. Rady, rady, sama jeszcze niewiele wymysliłam :)


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My chcemy zaprosic ok.20-30 osob, naprawde zawezone, ale najblizsze grono.

Nie moge sie doczekac slubowania Milosci :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja robilam byli tylko rodzice chrzestni i rodzenstwo ok 24 osob:) do godziny 2 w nocy muze sami puszczalismy i naprawde malo nas wynioslo:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I jak wrazenia???
Mieliscie fotografa, kamerzyste?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My też robimy skromne wesele na 55 osób, ale mamy fotografa i kamerzystę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a my mamy 19 osób- najbliższa rodzina i świadkowie- i jestem z tego powodu szczęśliwa !!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas do zeszłej soboty planowany był duuuży ślub tak na około 150 osób. Planowany bo troszkę wbrew naszej woli. Nie wiedziałam czy to tylko ja tak negatywnie reagowałam na ten ogrooom ludu czy mi się tylko wydawało. Jednak po kolejnej nie przespanej nocy (beznadzieja) stwierdziliśmy razem z narzeczonym, że tak być nie może. Na swój ślub powinniśmy się przecież cieszyć a nie stresować,no nie? Zdecydowaliśmy, że nie chcemy gigantycznej imprezy tylko małe przyjęcie :) (tak na 30 osób) Z lekkim strachem poinformowaliśmy rodziców o naszych wątpliwościach i planach. W jednej chwili wpadliśmy na pomysł co chcemy, jak chcemy i gdzie chcemy. Ku naszej uciesze wyszło na jaw,że to nie tylko my mieliśmy "męczące" noce ;) Ustaliliśmy miejsce (odludne :), catering (bo nawet przed małym weselem nie będziemy stać przy garach), fotografa na szczęście mamy w rodzinie.. ale jak by nie było to i tak byśmy się o niego starali, kamerzysty nie chcieliśmy nawet na dużym, muzykant-kolega myślę,że zagra za niewielkie pieniądze a znając go to pewnie będzie to jego prezent ślubny. Ponadto zamierzamy zgrać muzykę na płytę coby nasz "janko" mógł sobie odetchnąć a my rozedrzeć się w niebogłosy radująć przyśpiewkami i innymi znanymi utworami. Sami udekorujemy salę,kościół i samochód... (skoro nie będzie trzeba się zajmować gośćmi to będzie mnustwo czasu :). Poza tym będą: świeczki i balony, kapucha i pierogi, taty winiaczek i nalewki, dzik sztuk 1 i sztuczne ognie.
Nie planujemy konkretnych oczepin (odczepin) pójdziemy na żywioł.
Powiem szczerze.... dopiero teraz się cieszę! Nie to żebym nie lubiła swoich niedoszłych przyszłych gośći ale jest mi normalnie lżej :D Polecam robić wesele takie jakie się chce a nie takie jakie wypada.
Teraz zostało odwołać orkiestrę z 6.06 i duuużą salę.
Pozdrawiam wszystkie się cieszące :))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na swój ślub powinniśmy się przecież cieszyć a nie stresować,no nie?
Polecam robić wesele takie jakie się chce a nie takie jakie wypada.


święte słowa :D dlatego my nie daliśmy się "wrobić" nawet w obiad weselny ;) wyjechaliśmy w podróż jakieś 2 godziny po wyjściu z Pałacu Opatów(ślub) ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj, święta racja. To Wasz dzień i powinien wyglądać tak, jak wyście go sobie wymarzyli.
Jeśli nie wiecie jak Wasze marzenia zrealizować (bo na pytanie "czy" zawsze odpowiadam tak) odezwijcie się do mnie ;) Rzym czy Krym, bez znaczenia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej-tak sobie czytam wasze wypowiedzi-i myślę-że coś mogę dodać w tym temacie....w pażdzierniku braliśmy ślub- cywilny-później małe przyjęcie w restauracji (w JAWORZE- mała sala)-zaproszonych bylo 50 kilka osób- pojawiło sie koło 43, muzyczka była z płyt (i tak zapomnieliśmy płyty, którą przygotowaliśmy-ale na szczęscie w jaworze mieli jakąś muzyczkę do pożyczenia). Początkowo nie planowaliśmy tańców -ale jak towarzystwo sobie popiło-sami dopominali się 1-tańca- a później goście się bawili- o wiele lepiej - niż na weselu, na którym byłam ostatnio....Nie mieliśmy kamerzysty, jedynie fotograf : plener + USC, a na przyjęciu-to jedynie amatorskie fotki -wiadomo- prawie każdy z rodzinki ma cyfrówkę...Reasumując: goście byli bardzo zadowoleni, bawili się nadzwyczaj, wypili porządnie, jedzonko bardzo smakowało - piekłysmy same z moją teściową ciasta (10 blach!!!- z czego mnóstwo zostało),tort (z bitą śmietaną,zamówiony z cukierni) bardzo smakował, cała impreza trwała od 13.00 do 23.00 -i wszystkim (bez wyjątku) bardzo się podobało!!! Każdy powinien organizować wesele tak-jak ma na to ochotę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a gdzie odwolujecie to wszystko?:) bo ja poszukuje lokalu na czerwiec/lipiec moze mogłabym sie zapoznac z Twoimi niedoszłymi planami?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to i ja coś dodam, też mieliśmy małe przyjęcie , około 40 osób. Wesele totalnie do nas nie pasowało , bo oboje nie lubimy imprez tego pokroju. Kamerzysty nie mieliśmy, bo również oboje nie chcieliśmy. Fotografa mieliśmy , a nawet dwóch , ale że to bardzo bliscy znajomi więc byli po prostu naszymi gośćmi. Muzykę sami wybraliśmy , była puszczana przez nas. Oczepin absolutnie nie !! Podsumowując: mimo że to przyjęcie , to ostatni goście wyszli po 3ciej nad ranem. Nam się podobało , i było jak chcieliśmy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pytanie do tych dziewczyn, które miały skromne wesela...tez sie nad takim kameralnym rodzinnym spotkaniem zastanawiam (ok 20-25 osób) najblizsza rodzinka, bo własnie jakos takie huczne wesele na 80-100 osob nie lezy w mojej naturze :/ No a pytanie takie- Czy zalujecie, że nie miałyscie wesela z prawdziwego zdarzenia? Tutaj dziewczyny czesto pisza ( te ktore mialy wesela duze lub beda je mialy) ze to jest raz w zyciu, że potem wszysyc zaluja, którzy nie mieli, a ja sie zastanawiam jak to jest naprawde, bo dla mnie np najważniejszy jest sam ślub, a na wielkie wesele jakos nie mam ochoty :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzieki za wypowiedzi, Dziewczyny:)

Dokladnie, niezapominajko!
Dla mnie tez liczy sie przezycie w kosciele, slubowanie Milosci z moim Ukochanym :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wszysko zależy od tego jak sami podchodzicie do ślubu, mieliśmy wprawdzie duże i huczne wesele, ale w sumie podczas uroczystości w kościele mieliśmy uczucie ze jesteśmy tam sami i wiem że przy małym weselu też byśmy się tak czuli bo poprostu byliśmy tam dla siebie i to jest najważniejsze a wesele niech będzie takie jak wy chcecie bo będziecie je wspominać przez całe życie i niech to będą piękne wspomnienia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A gdzie wyprawiacie/liscie skromne wesele?

Ja wciaz szukam...
Chcialabym jakas wyjatkowa resturacje, ale z miejscem do tanczenia.
Typowe sale weselne sa za duze jak na 20 osob.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My nie chcieliśmy wesela, po prostu nie odpowiada nam ten rodzaj zabawy. Do tego to zapraszanie "bo wypada" ...
Nie żałujemy, że nie zrobiliśmy wesela - nie było to nigdy naszym marzeniem. Po skromnym ślubie w małym kościółku (jedyną moją fanaberią była skrzypaczka) zaprosiliśmy na obiad najbliższą rodzinę, czyli tych z którymi spędzam święta - od męża byli tylko rodzice. W sumie było nas 13 osób wraz z fotografem, który jest przyjacielem męża. Sukienkę miałam używaną, maż miał wypożyczony smoking. Kwiaty i drobne przystrojenie naszego "codziennego" samochodu robiłam sama. Jedyne co wypada to były papierowe zaproszenia (zrobione oczywiście przeze mnie) wysłane starszym, młodzi dostali e-maile. Kościoła nie planowaliśmy stroić, ustrojenie dostaliśmy niejako w komplecie z organistą - w cenie ślubu.
Po pysznym eleganckim obiedzie (z tortem i alkoholem kosztował nas dokładnie 1050 zł) kilka szybkich zdjęć i fruuu w podróż poślubną! Suknia ślubna wzbudziła na promie niezłą sensację, a wypchany rowerami, pontonem i namiotem ustrojony samochód pod kościołem, też był niezłym widokiem ;)
Dla nas liczyła się ceremonia i tradycyjność całej uroczystości. Pewnie, że moglibyśmy nawet bez kiecki i smokingu ślubować sobie miłość, ale ta cała dość delikatna u nas oprawa, dodała uroczystości powagi i wyjątkowości.

Jakby co polecam restaurację w Gdyni "w ogrodach" www.wogrodach.pl, salka bankietowa mieści ok 20 osób, a podejrzewam, że środkową salkę restauracyjną można przeznaczyć na tańce. Wiem, że tradycyjne wesela też się tam odbywają, choć na pewno ilość gości jest ograniczona. Właścicielka sympatyczna, nie dolicza do imprezy za słowo ślubny/weselny, jak w innych miejscach ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czy żałuję ? a niby czego ? tego czego nie lubię? tzn imprez typowo weselnych, czy tez zabaw oczepinowych?. Jakbym zrobiła coś wbrew sobie to może bym żałowała, ale jeśli od początku byłam określona i nie miałam dylematów czy wesele czy przyjęcie czy nic to nie mam podstaw do żałowania.
pozdrawiam,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja będę miała skromną obiado-kolację w restauracji na 40osób, nie stac mnie na wielkie weselisko, poza tym chyba nie mam takiego charakteru żeby tańczyć kaczuchy do rana :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja absolutnie nie żałuję :) i gdyby cofnąć czas-zrobilibyśmy identycznie :) nawet się cieszyłam, siedząc przy stole i patrząc na bawiących się gości - że jest to nasza najbliższa rodzina - a nie dalecy krewni - których pierwszy raz widzę na oczy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ci dalecy krewni są najgorsi- widzisz ich w dzieciństwie i nic nie pamiętasz- a potem "taka wielka rodzina i przyjaźń".. wiem, że wiele osob jest bardzo rodiznnych i utrzymuje kontakt- ale umnie jest znikomy- i dlatego cieszymy się na nasze aż 19-osobowe przyjęcie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my nie robimy wesela tylko uroczysty obiad z wyszukanym menu a po nim pedzimy na samolot i lecimy w podroz poslubna.
ja bym żałowała jakbym zrobiła wesele, nie lubie tych glupich konkursów, tancow i oczepin. zawsze uciekam do toalety jak sie zaczynaja :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj lilu mi przypomniała historię, którą muszę opowiedzieć, choć to nie do końca ślubna i na temat ;)
Moja prababcia miała 100 urodziny. Wysłano zawiadomienia. Przyjechała jakaś babka, podobno wnuczka brata prababci, z tym że jej nikt nie kojarzył. No ok, przyjechała w imieniu dziadka, który nie dał rady.
Robiliśmy pamiątkowe zdjęcie z prababcią. Najpierw wszyscy, potem dzieci, a potem wnuki z prawnukami, patrzymy a ta baba się pcha do zdjęcia, "bo ja też wnuczka". Nasze protesty na nic się nie zdały, trzeba by babę siła odciągnąć. I teraz mamy zdjęcia z tą babą, która się ustawiła w centrum, za babcią, a nikt nie zna nawet jej imienia. Ludzie to potrafią mieć tupet i weź tu rób wesele, jak ktoś Tobie obcy będzie się upierał robić po swojemu, twierdząc, ze jest rodziną.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam skromno- huczne wesele;-) Założenie było, że ma być skromie: bez limuzyny, zespołu, i dalekiej nieznanej rodziny: tylko Ci n aktórym nam zależy- i poprzez ostatnie założenie wyszło dość hucznie- "problem" polegał na tym, że mamy wielu znajomych z którymi łaczą nas już silne przyjaznie, i dzięki temu ich samych było ponad 50, do tego minimum rodzinne (Ci najukochańsi) i prosze - wyszło prawie 90 osób... plan na skromność padł, ale jak sobie przypomnę, że spędziliśmy ten dzień z osobami za którymi przepadamy to uśmiech pojawia sie sam. I to jest recepta;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie uwierzycie, ale z 20 osob wyszlo 40!
Boje sie, ze to nie ostateczna ilosc...

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez chcialam miec b.male przyjecie itp, ale mialm na okolo 100 osob, wiecie czasami nie da sie zrobic skromnie, moja rodzina+ znajomi to bylo 30 osob, natomiast u mojego meza: sami bracia z zonami, dziecmi i rodzice i dziadkowie, to 30 osob. nie byloby fair , ze ja zapraszam wszystkich tych , co chce , a on nie ma nawet zadnych znajomych na wlasnym weselu.
dalej u nas 90 osob bylo przyjezdnych, wiec nie wyobrazam sobie, ze zapraszam ich na 3h przyjecie, bo niektorzy spedzili 12 godzinjadac do Gda/Sopotu aby byc na uroczystosci.
po prostu czasami nie da sie, a i tak bylismy zadowoleni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, no to może polecicie na takie skromne wesele (chociaż do wesela to nam bardzoo daleko) dj'a, fotografa? wiadomo, chodzi o koszta a dawać po 1,5tyś to wyjdzie mnie prawie tyle samo co cała impreza! nie ukrywam, że chciałabym być zadowolona (bo przecież taniej nie znaczy gorzej!) no i mam problem ze znalezieniem kogoś raptem na kilka godzin, wszyscy liczą sobie jak za całonocne wesele!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Skontaktuj sie z Robertem Bocianem, bierze 50zl od godziny - liczba godzin dowolna.

zwiaztun.wiosny@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sorki, powinno byc zwiastun.wiosny@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziękuję ;-) napisałam meila, teraz czekam na odp! ;-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziękuję ;-) napisałam meila, teraz czekam na odp! ;-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my też absolutnie nie żałujemy, że nie mieliśmy wesela - lub nawet obiadu :)


jeśli mogłabym cofnąć czas, żeby coś zmienić - nie zrobiłabym tego :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
neko, czy masz inny namiar na tego fotografa?
bo na meila nie odpisuje....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam nadzieje, ze wszyscy goscie beda sie dobrze bawic...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj, im wiecej mysle, tym gorzej.
Na poczatku chcialam skromne wesele, pozniej mama namieszala mi glowie, ze jeszcze kogostam trzeba zaprosic...Ale z tych kilku osob wyjdzie tlum ludzi, ktorych nie potrzebuje w tym dniu.
Wiem, ze to nasz slub, nasz dzien, wiec musimy go przezyc tak jak chcemy, ale jednak "nie wypada, powinniscie" ciagle huczy mi w glowie.
Pomocy!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przede wszystkim DJ prowadzący, sala i oprawa. Jak będzie kiepski DJ, to nawet pomimo jedzenia na super i tak będzie syf. Potem sala - jak ludzie dobrze pojedzą, będą się bawić, pić, to nie będzie narzekań i wesele będzie niezapomniane.

Nam się udało właśnie w ten sposób.

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
właśnie DJ W SUMIE bardzo ważna sprawa,ja takze planuje skromny slub,na 25 osob i dreczny mnie troche temat tańców,jak to bedzie przy tak małej ilosci osób???mozecie polecic jakiegos DJ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my nie planowaliśmy "tańców" a jedynie mieliśmy przygotowaną muzyczkę "do słuchania" -i cóż -płyta została w domu, z restauracji pożyczyliśmy dyżurną płytkę z prawdziwymi starymi hitami, i nie uwierzycie-ale beż zespołu ani dj'a goście sami się bawili- aż nie mogliśmy się nadziwić...-oczywiście gdzieś tak po 3 godzinach od rozpoczęcia imprezy -gdy już poziom pewnego trunku we krwi był odpowiedni ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie chcemy DJ'a, ani orkiestry. Będziemy mieli również przygotowaną płytkę z wybranymi piosenkami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ok. ilu piosenek wypadaloby nagrac na plyte (lub jako mp3), zeby sie nie powtarzaly zbyt czesto. Ze 100 wystarczy? Jak myslicie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak czytam sobie różne wypowiedzi i mam pytanie.
Czy wyznacznikiem udanego wesele musi być orkiestra lub dj? Jakby ludzie bez nich nie potrafili się dobrze bawić...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry