Widok

skromne wesele

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Czy ktos z Was wyprawial skromne wesele?
Razem z moim Ukochanym chcemy, zeby wydarzenie to bylo kameralne i chcemy przezyc je z najblizszymi, a nie z ludzmi, ktorych wypada zaprosic...
Na co zwrocic uwage? Jak sprawic, zeby mimo wszystko wesele bylo niezapomnianym przezyciem takze dla samych gosci?

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak czytam sobie różne wypowiedzi i mam pytanie.
Czy wyznacznikiem udanego wesele musi być orkiestra lub dj? Jakby ludzie bez nich nie potrafili się dobrze bawić...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ok. ilu piosenek wypadaloby nagrac na plyte (lub jako mp3), zeby sie nie powtarzaly zbyt czesto. Ze 100 wystarczy? Jak myslicie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie chcemy DJ'a, ani orkiestry. Będziemy mieli również przygotowaną płytkę z wybranymi piosenkami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my nie planowaliśmy "tańców" a jedynie mieliśmy przygotowaną muzyczkę "do słuchania" -i cóż -płyta została w domu, z restauracji pożyczyliśmy dyżurną płytkę z prawdziwymi starymi hitami, i nie uwierzycie-ale beż zespołu ani dj'a goście sami się bawili- aż nie mogliśmy się nadziwić...-oczywiście gdzieś tak po 3 godzinach od rozpoczęcia imprezy -gdy już poziom pewnego trunku we krwi był odpowiedni ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
właśnie DJ W SUMIE bardzo ważna sprawa,ja takze planuje skromny slub,na 25 osob i dreczny mnie troche temat tańców,jak to bedzie przy tak małej ilosci osób???mozecie polecic jakiegos DJ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przede wszystkim DJ prowadzący, sala i oprawa. Jak będzie kiepski DJ, to nawet pomimo jedzenia na super i tak będzie syf. Potem sala - jak ludzie dobrze pojedzą, będą się bawić, pić, to nie będzie narzekań i wesele będzie niezapomniane.

Nam się udało właśnie w ten sposób.

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj, im wiecej mysle, tym gorzej.
Na poczatku chcialam skromne wesele, pozniej mama namieszala mi glowie, ze jeszcze kogostam trzeba zaprosic...Ale z tych kilku osob wyjdzie tlum ludzi, ktorych nie potrzebuje w tym dniu.
Wiem, ze to nasz slub, nasz dzien, wiec musimy go przezyc tak jak chcemy, ale jednak "nie wypada, powinniscie" ciagle huczy mi w glowie.
Pomocy!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam nadzieje, ze wszyscy goscie beda sie dobrze bawic...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
neko, czy masz inny namiar na tego fotografa?
bo na meila nie odpisuje....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my też absolutnie nie żałujemy, że nie mieliśmy wesela - lub nawet obiadu :)


jeśli mogłabym cofnąć czas, żeby coś zmienić - nie zrobiłabym tego :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziękuję ;-) napisałam meila, teraz czekam na odp! ;-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziękuję ;-) napisałam meila, teraz czekam na odp! ;-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sorki, powinno byc zwiastun.wiosny@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Skontaktuj sie z Robertem Bocianem, bierze 50zl od godziny - liczba godzin dowolna.

zwiaztun.wiosny@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, no to może polecicie na takie skromne wesele (chociaż do wesela to nam bardzoo daleko) dj'a, fotografa? wiadomo, chodzi o koszta a dawać po 1,5tyś to wyjdzie mnie prawie tyle samo co cała impreza! nie ukrywam, że chciałabym być zadowolona (bo przecież taniej nie znaczy gorzej!) no i mam problem ze znalezieniem kogoś raptem na kilka godzin, wszyscy liczą sobie jak za całonocne wesele!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez chcialam miec b.male przyjecie itp, ale mialm na okolo 100 osob, wiecie czasami nie da sie zrobic skromnie, moja rodzina+ znajomi to bylo 30 osob, natomiast u mojego meza: sami bracia z zonami, dziecmi i rodzice i dziadkowie, to 30 osob. nie byloby fair , ze ja zapraszam wszystkich tych , co chce , a on nie ma nawet zadnych znajomych na wlasnym weselu.
dalej u nas 90 osob bylo przyjezdnych, wiec nie wyobrazam sobie, ze zapraszam ich na 3h przyjecie, bo niektorzy spedzili 12 godzinjadac do Gda/Sopotu aby byc na uroczystosci.
po prostu czasami nie da sie, a i tak bylismy zadowoleni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie uwierzycie, ale z 20 osob wyszlo 40!
Boje sie, ze to nie ostateczna ilosc...

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam skromno- huczne wesele;-) Założenie było, że ma być skromie: bez limuzyny, zespołu, i dalekiej nieznanej rodziny: tylko Ci n aktórym nam zależy- i poprzez ostatnie założenie wyszło dość hucznie- "problem" polegał na tym, że mamy wielu znajomych z którymi łaczą nas już silne przyjaznie, i dzięki temu ich samych było ponad 50, do tego minimum rodzinne (Ci najukochańsi) i prosze - wyszło prawie 90 osób... plan na skromność padł, ale jak sobie przypomnę, że spędziliśmy ten dzień z osobami za którymi przepadamy to uśmiech pojawia sie sam. I to jest recepta;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj lilu mi przypomniała historię, którą muszę opowiedzieć, choć to nie do końca ślubna i na temat ;)
Moja prababcia miała 100 urodziny. Wysłano zawiadomienia. Przyjechała jakaś babka, podobno wnuczka brata prababci, z tym że jej nikt nie kojarzył. No ok, przyjechała w imieniu dziadka, który nie dał rady.
Robiliśmy pamiątkowe zdjęcie z prababcią. Najpierw wszyscy, potem dzieci, a potem wnuki z prawnukami, patrzymy a ta baba się pcha do zdjęcia, "bo ja też wnuczka". Nasze protesty na nic się nie zdały, trzeba by babę siła odciągnąć. I teraz mamy zdjęcia z tą babą, która się ustawiła w centrum, za babcią, a nikt nie zna nawet jej imienia. Ludzie to potrafią mieć tupet i weź tu rób wesele, jak ktoś Tobie obcy będzie się upierał robić po swojemu, twierdząc, ze jest rodziną.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my nie robimy wesela tylko uroczysty obiad z wyszukanym menu a po nim pedzimy na samolot i lecimy w podroz poslubna.
ja bym żałowała jakbym zrobiła wesele, nie lubie tych glupich konkursów, tancow i oczepin. zawsze uciekam do toalety jak sie zaczynaja :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry