Widok
ja miałam brać ślub w tym roku mam 24 lata a mój niedosżły również 24, niestety ja na ślub byłam gotowa jak się okazało on był zbyt niedojrzały.... Obecnie spotykam sie z kimś kto jest również w moim wieku i ma całkiem inne podejście do życia. Zgadzam się z tym że wiek nie ma znaczenia, liczy się to dojrzałośc.
ja miałam brać ślub w tym roku mam 24 lata a mój niedosżły również 24, niestety ja na ślub byłam gotowa jak się okazało on był zbyt niedojrzały.... Obecnie spotykam sie z kimś kto jest również w moim wieku i ma całkiem inne podejście do życia. Zgadzam się z tym że wiek nie ma znaczenia, liczy się to dojrzałośc.
Nie można mówić, że w wieku 20 lat nic się nie wie o życiu, bo pewnie mając 30 lat też nie wie się wielu rzeczy, podobnie jak później. Mnie samej bliżej do 30stki niż do 20stki. Sądzę, że dziś jestem mądrzejsza niż kilka lat temu, ale nie dlatego, że mam za sobą 8 lat samodzielnego mieszkania, pilnowania rachunków i wzywania hydraulika do cieknącego kranu. Doświadczenia nabywa się z czasem (czyli z wiekiem), ale ani brak doświadczenia nie przesądza o tym, że związek (formalny lub nie) zakończy się porażką, ani bagaż doświadczeń, który przygniata do ziemi nie daje gwarancji powodzenia kolejnego związku. Związek (każdy i w każdym wieku) wymaga pracy, uwagi, cierpliwości i umiejętności liczenia się z partnerem na każdym kroku. Jeśli dwoje ludzi to rozumie, to mają po prostu większe szanse na powodzenie i tego sobie życzmy nawzajem :-)
Nie można mówić, że w wieku 20 lat nic się nie wie o życiu, bo pewnie mając 30 lat też nie wie się wielu rzeczy, podobnie jak później. Mnie samej bliżej do 30stki niż do 20stki. Sądzę, że dziś jestem mądrzejsza niż kilka lat temu, ale nie dlatego, że mam za sobą 8 lat samodzielnego mieszkania, pilnowania rachunków i wzywania hydraulika do cieknącego kranu. Doświadczenia nabywa się z czasem (czyli z wiekiem), ale ani brak doświadczenia nie przesądza o tym, że związek (formalny lub nie) zakończy się porażką, ani bagaż doświadczeń, który przygniata do ziemi nie daje gwarancji powodzenia kolejnego związku. Związek (każdy i w każdym wieku) wymaga pracy, uwagi, cierpliwości i umiejętności liczenia się z partnerem na każdym kroku. Jeśli dwoje ludzi to rozumie, to mają po prostu większe szanse na powodzenie i tego sobie życzmy nawzajem :-)
tak bardzo wiele rzeczy ma wpływ na to, czy ludzie są ze sobą krótko czy wiele lat, że na wieku bym się aż tak bardzo nie skupiała... nasze charaktery, wspólne bądź rozbieżne oczekiwania i plany na życie, rodzina i szeroko pojęte otoczenie... ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć jedynie, że z wiekiem jestem bardziej ostrożna i ważne decyzje podejmuję po wielkim przemyśliwaniu, a z drugiej strony lepiej wiem czego chcę i mam milion zakorzenionych przyzwyczajeń i dlatego nieco trudniej teraz o kompromisy niż kilka lat temu :-) nie daje mi to absolutnie żadnej gwarancji powodzenia, ale liczę również, że nie zmniejsza szans ;-)
Aga, ja sie nawet jeszcze nie zaczęłam pieklić, bo nie ma o co- nigdzie nie napisalam,ze wszystkie małzenstwa 20-latków są skazane na klęske, a nawet gdybym tak napisala, to mam to tego prawo, bo to forum,a nie kółko wzajmnej adoracji. Szanuje Twoje zdanie i tego samego oczekuje od Ciebie, obojetnie ile masz lat.