Widok
zagadzam się agula z Toba całkowicie.Ludzie popełniają błędy i maja prawo do tego.Rozchodzą i schodzą się.A doświadczenie zyciowe jest ważnym elementem związku,bynajmniej u nas.Jego byłe małżeństwo dużo wnosi w nasze zycie.Oczywiście te pozytywne strony.Nie muszę go o nic prosić bo on sam wie co nalezy robić.Wiem,ze dużo zalezy od charkteru,no ale doświadczenie też jest ważne -WG MNIE :))))
Mój chłopak jest najlepszą rzeczą???/osobą jaką mogłam spotkać na swojej drodze.
Mój chłopak jest najlepszą rzeczą???/osobą jaką mogłam spotkać na swojej drodze.
Co za bzdury piszecie .Znalazłyscie sie w takiej sytuacji i dlatego tak piszecie jestem Bardzo ciekawa czy Jabyscie były z kawalerem..też popierałybyście rozwodników...A na slubnym kobiercu stałybyście w mig.i to w kosciele...Daje głowe ze takby było ...Zachciało wam sie rozwodników...Jakie przejscia ,jakie doswiadczenia....śmieszne...chyba tylko łożkowe..A z kad ta pewnosc ,ze i z toba sie nie rozwiedzie ,jak juz raz to zrobił.Wy macie rzeczywiscie klapki na oczach...skoro raz sie ozenił to znaczy ze był bardzo zakochochany tak jak teraz w Tobie ..a skad ta pewnosc ,ze nie zakocha sie za rok w kims innym???? tym razem ty tez zostaniesz rozwódką!!!! a prosze droga wolna twoje zycie ..Jestes jeszcze młoda i masz siano w głowie jak skonczysz trzydziestke to bedziesz sie zastanawiac....Ale wtedy juz bedzie zapóżno...
Ale tego ze sie nie odkochasz i nie postanowisz zaczac zycia ponownie w pojedynke nie masz zagwarantowanego nawet po slubie koscielnym. I nie wiek jest tu wazny. jak ktos ma kolo 20 moze byc tak samo odpowiedzalny i rozwazny ja 30-to latek. A ty jestes pewna ze nie postanowisz porzucic swego meza sie za rok czy dwa i nie bedziesz rozwodka?? NIE!!!
Nikt nie ma takiej pewnosci wiec po co wysowac tak daleko idace wnioski.
Nikt nie ma takiej pewnosci wiec po co wysowac tak daleko idace wnioski.
Ślub cywilny nie jest niczym złym. Bywa, że jest najlepszą altenatywą dla tych, którzy nie są jeszcze zdecydowani czy chcą spędzić ze sobą resztę życia (pobierają się bo muszą), są młodzi i nie wiedzą jeszcze dokładnie czego chcą od życia. Rodzice często przymuszają ich żeby wzięli kościelny i robią to ponieważ uważają, że dosyć już narozrabiali. A w białej sukni do ołtarza się idzie tylko raz. Uważm, że takie pary, niedoświadczone życiem powinny brać najpierw tylko cywilny. I za jakiś czas, jak przejdą tą ciężką próbe kościelny. Bo nie zawsze się udaje w przypadku tak młodych ludzi. Pozdrawiam:)
My nie bierzemy ślubu kościelnego z jednego powodu.....Nie będziemy napychać kieszeni pazernym książulkom.Tak jak nie trzeba iść do kościoła żeby sie pomodlić i porozmawiać z Bogiem, tak uważam że nie trzeba brać śłubu kościelnego żeby być dobrym małżeństwem. A nie branie śłubu kościelnego z takiego powodu że potem coś się może wydarzyć i już więcej nie będzie można jest też jakąs bzdurą...no bo w końcu dla kogo bierze się ten ślub...z jakiegi powodu?A Pani Kasia ma nas chyba za jakieś idiotki i uważa się za wszechwiedzącą.Kiedy się Pani kiedys niemile zdziwi to proszę przypomniec sobie moje słowa, oby nie!!