Widok
Kasia24 napisał(a):
> Co za bzdury piszecie .Znalazłyscie sie w takiej sytuacji i
> dlatego tak piszecie jestem Bardzo ciekawa czy Jabyscie były z
> kawalerem..też popierałybyście rozwodników...A na slubnym
> kobiercu stałybyście w mig.i to w kosciele...Daje głowe ze
> takby było ...
Fakt,znalazłam się w takiej sytuacji.Byłam też z kawelerami i to wcale nie zmieniało fasktu,że slubowi kościelnemu mówię stanowecze NIE!!!!!!!!!
Biorąc slub kościelny musiałabym być przekonana co do ślubowania wobec boga,a ja nie miałam,nie mam i nie sądzę aby mi się to zmieniło.Nie popieram instytucji koscioła.wierzę w boga,ale księży nie znoszę.dla mnie to złodzieje i tyle.
Zachciało wam sie rozwodników...Jakie przejscia
> ,jakie doswiadczenia....śmieszne...chyba tylko łożkowe.
Ojjjj,kochana Kasiu.Doświadczenia łóżkowe też są bardzo ważne.Nie zdzierżyłabym faceta którego musiałbym czegoś uczyć,albo nie wiedziałby jak traktować kobietę.Mój przyszły mąż ma takie doświadczenia z czego bardzo się cieszę i doświadczenia życiowe.Uczył się na błądach po prostu i te co zrobił już nie zrobi.Proste i logiczne.Ze mną jest tak samo.
A z kad
> ta pewnosc ,ze i z toba sie nie rozwiedzie ,jak juz raz to
> zrobił.
nigdy się nie ma takiej pewności.Nawet wychodzą za kawalera.Życie to życie i nigdy nie wiesz co bedzie za rok,dwa lub za 10-20lat.
Wy macie rzeczywiscie klapki na oczach...skoro raz sie
> ozenił to znaczy ze był bardzo zakochochany tak jak teraz w
> Tobie ..a skad ta pewnosc ,ze nie zakocha sie za rok w kims
> innym????
Są też inne powody niż zakochanie aby poślubić daną kobietę.I nie chodzi tu bynajmmniej o dziecko.Bo jemu urodziło się 2 lata po slubie :P
tym razem ty tez zostaniesz rozwódką!!!! a prosze
> droga wolna twoje zycie ..Jestes jeszcze młoda i masz siano w
> głowie jak skonczysz trzydziestke to bedziesz sie
> zastanawiac....Ale wtedy juz bedzie zapóżno...
30 lat to pełnia zycia.Nigdy nie jest za późno aby mieć kolejnego partnera.Oj,widzę Kasiu że chyba nic w życiu Cię takiego nie spotkało co dałoby ci porządnego kopa w dupę.Ja pomimo 23 lat przeżyłam chyba wszytko co się dało przezyć.Zaznaczam PRAWIE wszystko.
Mnie już nic nie zdziwi.Serio.
> Co za bzdury piszecie .Znalazłyscie sie w takiej sytuacji i
> dlatego tak piszecie jestem Bardzo ciekawa czy Jabyscie były z
> kawalerem..też popierałybyście rozwodników...A na slubnym
> kobiercu stałybyście w mig.i to w kosciele...Daje głowe ze
> takby było ...
Fakt,znalazłam się w takiej sytuacji.Byłam też z kawelerami i to wcale nie zmieniało fasktu,że slubowi kościelnemu mówię stanowecze NIE!!!!!!!!!
Biorąc slub kościelny musiałabym być przekonana co do ślubowania wobec boga,a ja nie miałam,nie mam i nie sądzę aby mi się to zmieniło.Nie popieram instytucji koscioła.wierzę w boga,ale księży nie znoszę.dla mnie to złodzieje i tyle.
Zachciało wam sie rozwodników...Jakie przejscia
> ,jakie doswiadczenia....śmieszne...chyba tylko łożkowe.
Ojjjj,kochana Kasiu.Doświadczenia łóżkowe też są bardzo ważne.Nie zdzierżyłabym faceta którego musiałbym czegoś uczyć,albo nie wiedziałby jak traktować kobietę.Mój przyszły mąż ma takie doświadczenia z czego bardzo się cieszę i doświadczenia życiowe.Uczył się na błądach po prostu i te co zrobił już nie zrobi.Proste i logiczne.Ze mną jest tak samo.
A z kad
> ta pewnosc ,ze i z toba sie nie rozwiedzie ,jak juz raz to
> zrobił.
nigdy się nie ma takiej pewności.Nawet wychodzą za kawalera.Życie to życie i nigdy nie wiesz co bedzie za rok,dwa lub za 10-20lat.
Wy macie rzeczywiscie klapki na oczach...skoro raz sie
> ozenił to znaczy ze był bardzo zakochochany tak jak teraz w
> Tobie ..a skad ta pewnosc ,ze nie zakocha sie za rok w kims
> innym????
Są też inne powody niż zakochanie aby poślubić daną kobietę.I nie chodzi tu bynajmmniej o dziecko.Bo jemu urodziło się 2 lata po slubie :P
tym razem ty tez zostaniesz rozwódką!!!! a prosze
> droga wolna twoje zycie ..Jestes jeszcze młoda i masz siano w
> głowie jak skonczysz trzydziestke to bedziesz sie
> zastanawiac....Ale wtedy juz bedzie zapóżno...
30 lat to pełnia zycia.Nigdy nie jest za późno aby mieć kolejnego partnera.Oj,widzę Kasiu że chyba nic w życiu Cię takiego nie spotkało co dałoby ci porządnego kopa w dupę.Ja pomimo 23 lat przeżyłam chyba wszytko co się dało przezyć.Zaznaczam PRAWIE wszystko.
Mnie już nic nie zdziwi.Serio.
Buhahahahahah...............kobieto!!!!!!!!Trochę realniej spójrz na życie.Zdejmi te różowe okólary i wyciągni głowę z chmur.Co ty za bzdury wypisujesz????????To wytłumacz mi dlaczego tyle ludzi się rozwodzi?Wiedzieli że tak bedzie przed ślubem????Bzdura!!!!!!!Bo gdyby wiedzieli,że się rozejdą to w ogóle by nie ślubowali.Chyba to logiczne.
Ty może jesteś pewna,że męża nie zostawisz.A jaką masz gwarancję,że on tego za 5 lat nie zrobi dla takiej 23latki.Daj spokój.....hahahahahaha.Zabawna jesteś.
Jeżeli twoje małżeństwo do końca bedzie udane to super,zyczę ci tego,ale zobacz ile ludzi się rozchodzi i to z różnych powidów.
Nie sądzę,aby mój chłopak biorąc ślub myślał o rozwodzie.Dopiero po 7 latach małżeństwa gdy poznał mnie to stwierdził,że jego żona to nie jest ta osobą z którą chciałby spędzić resztę życia.Ze mną chce być i mi chce slubować.A to czy faktycznie bedziemy ze sobą do usranej smierci to się okaże.Nie wiem co przygotował dla mnie los,Bóg czy cokolwiek tam innego.
Ty może jesteś pewna,że męża nie zostawisz.A jaką masz gwarancję,że on tego za 5 lat nie zrobi dla takiej 23latki.Daj spokój.....hahahahahaha.Zabawna jesteś.
Jeżeli twoje małżeństwo do końca bedzie udane to super,zyczę ci tego,ale zobacz ile ludzi się rozchodzi i to z różnych powidów.
Nie sądzę,aby mój chłopak biorąc ślub myślał o rozwodzie.Dopiero po 7 latach małżeństwa gdy poznał mnie to stwierdził,że jego żona to nie jest ta osobą z którą chciałby spędzić resztę życia.Ze mną chce być i mi chce slubować.A to czy faktycznie bedziemy ze sobą do usranej smierci to się okaże.Nie wiem co przygotował dla mnie los,Bóg czy cokolwiek tam innego.
Ja się wzięłam :) i co z tego ?????????????I mam go.On kocha mnie a ja jego.Chcemy być razem i w kwietniu ślubujemy.
Pilnuj męża,bo zobaczysz.......świat kusi i nęci.A najgorszy wiek to 30-35 lat u facetów.W moim srodowisku KAŻDY mój kolega w tym wieku ma jakąś laskę (dwudziestkę ) na boku.Ja się tego nie obawiam.Mój chłopak ma 32lata,a ja 23.Za młodsze raczej się nie weźmie.A po drugie to on już raz w tym czasie (wiekowym)wiwinął taki numer,ale nie mnie tylko swojej żonie :)))))
Pilnuj męża,bo zobaczysz.......świat kusi i nęci.A najgorszy wiek to 30-35 lat u facetów.W moim srodowisku KAŻDY mój kolega w tym wieku ma jakąś laskę (dwudziestkę ) na boku.Ja się tego nie obawiam.Mój chłopak ma 32lata,a ja 23.Za młodsze raczej się nie weźmie.A po drugie to on już raz w tym czasie (wiekowym)wiwinął taki numer,ale nie mnie tylko swojej żonie :)))))
Nefrete bardzo sie rozpisałaś.Ale wniosek Twoich wypowiedzi jest jeden.. Nie zycze Tobie niczego złego wrecz przeciwnie,,ale jestes zwykłą swinią bo odbiłas kobiecie faceta!!! I uwazasz ze to jest w pożądku!!! ???Zabierać Ojaca dziecku???? mozesz cytowac wiele razy to co napisałam,ale to ty zdejmij te rózowe okulary!!! A Twój facet widac nie leprzy...Ciesze sie ogromnie ,ze ja i mój maz nie nalerzymy do ludzi takiego pokroju,jak wy. I myślisz ,ze mój maz oglądnołby sie za taka 23 -latką..On nie nalerzy do takich nieudaczników...
Nie bede wiecej sie rospisywac bo to bez sensu i tak nie zrozumiesz pojecia wiernosc i bycie razem za dobre i na złe zbyt płytka jestes dziewczyno....i nie mam oczym z toba rozmawiać...
Nie bede wiecej sie rospisywac bo to bez sensu i tak nie zrozumiesz pojecia wiernosc i bycie razem za dobre i na złe zbyt płytka jestes dziewczyno....i nie mam oczym z toba rozmawiać...
Mandarynka - wyjęłaś mi to z ust!
Jestem w szoku do czego doprowadził niewinny tytuł wątka
Zawsze myślałam, że kobiety birące ślub, czy to koscielny, czy cywilny mają swoje w głowie i poglądy godne przyszłych mężatek.
A tu po prostu "sodoma i gomora";-)
Czy to ważne kto jaki ślub bierze?
Gdybym nie była wierząca, lub nie przykładała do tego tak dużej wagi, nie brałabym koscielnego, tylko cywilny.
A tak - biorę konkordatowy. A ktos inny weżmie tylko cywilny. I dobrze - maa do tego prawo
Pozdr. i nie kłóćcie się dziewczyny
Jestem w szoku do czego doprowadził niewinny tytuł wątka
Zawsze myślałam, że kobiety birące ślub, czy to koscielny, czy cywilny mają swoje w głowie i poglądy godne przyszłych mężatek.
A tu po prostu "sodoma i gomora";-)
Czy to ważne kto jaki ślub bierze?
Gdybym nie była wierząca, lub nie przykładała do tego tak dużej wagi, nie brałabym koscielnego, tylko cywilny.
A tak - biorę konkordatowy. A ktos inny weżmie tylko cywilny. I dobrze - maa do tego prawo
Pozdr. i nie kłóćcie się dziewczyny
Ooooooooooooo,widzę agresja się zebrała.
Po pierwsze:
wiążąc się z nim nie miałam bladego pojęcia o tym,że jest żonaty
Po drugie:
to była wyłącznie jego decyzja,że rozwódł się z żoną i zostawił dziecko
Po trzecie:
ja nie zmuszłam go do bycia ze mną,postawiłam mu ultimatum,albo ja albo ona......no i wybrał
Po czwarte:
widocznie nie było dobrze u niego w związku i u innych z pewnością też skoro jednak zrobił cos takiego i połaszczył się na inną kobietę.
Możebyś zaczęła w końcu patrzeć REALNIE na życie???Wiedomo,że jak wszystko dobrze się układa to facet nie odchodzi do innej,bo po co.Albo leci na 2 fronty,albo zostaje przy żonie.PROSTE I LOGICZNE.
Wierzysz w jakieś dziwne ideologie.Piszesz tak jakby Twój mąż był jedynym twoim partnerem w życiu.Jakbyś nigdy nie doświadczyła zdrady.Kobieto!!!!!!!!!!!!!!!Otwórz oczy.
A swoją drogą to uwierz mi,że żonaci faceci obojętnie w jakim wieku oglądają się za 20-latkami.A jeżeli tego po prostu nie zauważyłaś to jesteś po prostu głupia.
Nie twierdzę,że twój święty mąż zrobi ci na 100%to samo co robi większość facetów.Masz na to 50% szansy.
A tak na koniec,to nie będę już więcej z Tobą prowadziła konwersacji ponieważ nie mieścisz się w brodziku moich intelektualnych potrzeb co koliduje z moim wysublimowanym pojęciem na ten temat.
Życzę powodzenia
Po pierwsze:
wiążąc się z nim nie miałam bladego pojęcia o tym,że jest żonaty
Po drugie:
to była wyłącznie jego decyzja,że rozwódł się z żoną i zostawił dziecko
Po trzecie:
ja nie zmuszłam go do bycia ze mną,postawiłam mu ultimatum,albo ja albo ona......no i wybrał
Po czwarte:
widocznie nie było dobrze u niego w związku i u innych z pewnością też skoro jednak zrobił cos takiego i połaszczył się na inną kobietę.
Możebyś zaczęła w końcu patrzeć REALNIE na życie???Wiedomo,że jak wszystko dobrze się układa to facet nie odchodzi do innej,bo po co.Albo leci na 2 fronty,albo zostaje przy żonie.PROSTE I LOGICZNE.
Wierzysz w jakieś dziwne ideologie.Piszesz tak jakby Twój mąż był jedynym twoim partnerem w życiu.Jakbyś nigdy nie doświadczyła zdrady.Kobieto!!!!!!!!!!!!!!!Otwórz oczy.
A swoją drogą to uwierz mi,że żonaci faceci obojętnie w jakim wieku oglądają się za 20-latkami.A jeżeli tego po prostu nie zauważyłaś to jesteś po prostu głupia.
Nie twierdzę,że twój święty mąż zrobi ci na 100%to samo co robi większość facetów.Masz na to 50% szansy.
A tak na koniec,to nie będę już więcej z Tobą prowadziła konwersacji ponieważ nie mieścisz się w brodziku moich intelektualnych potrzeb co koliduje z moim wysublimowanym pojęciem na ten temat.
Życzę powodzenia
Jestem jego pewna jak nikogo inneego na świecie.To on czasami ma loty,ale to wynika głównie z zazdrości,czyli.....nie szkodliwe.
Moje podejście,Loli i Aguli to REALNE podejście do życia.Twoja paplanina może świadczyć o kompletym braku trzeźwego spojrzenia na życie i o niczym więcej.Aha....no i o ślepej miłości i zaufaniu do męża.
Obyś kobieto nie dostała od niego jeszcze takiego kopa,że będziesz dalej leciała niż widziała.
Ja jaki (w/w)chyba wiemy o czym piszemy???Nie wypowiadałabym się na temat o którym nie mam bladego pojęcia.Widocznie Lola jaki Agula sporo przeżyły w życiu tak jak i ja i rozumieją swoich przyszłych mężów(rozwodników)co ich spotkało.
Moje podejście,Loli i Aguli to REALNE podejście do życia.Twoja paplanina może świadczyć o kompletym braku trzeźwego spojrzenia na życie i o niczym więcej.Aha....no i o ślepej miłości i zaufaniu do męża.
Obyś kobieto nie dostała od niego jeszcze takiego kopa,że będziesz dalej leciała niż widziała.
Ja jaki (w/w)chyba wiemy o czym piszemy???Nie wypowiadałabym się na temat o którym nie mam bladego pojęcia.Widocznie Lola jaki Agula sporo przeżyły w życiu tak jak i ja i rozumieją swoich przyszłych mężów(rozwodników)co ich spotkało.