Widok
dziewczyny, ale te wasze wypowiedzi czyta się jak doświadczenia starych, doświadczonych przez los babek. A przecież jesteście młode i pełne RADOŚCI a nie smutku i goryczy.
Tylko to chciałam powiedzieć i już daję wam pole do dalszych popisów czyli wymiany zdań.
Powodzonka. tylko nie rańcie sie zbytnio
Tylko to chciałam powiedzieć i już daję wam pole do dalszych popisów czyli wymiany zdań.
Powodzonka. tylko nie rańcie sie zbytnio
A Pani Kasia skoro się tak zarzeka, że nigdy nie zostanie rozwódką, to pewnie nią nie będzie, nawet jak ją facet zdradzi będzie żyła w takim trójkącie dla pozorów i swoich "zasad". Skoro jesteś tak szczęśliwa jak twierdzisz to nie wiem co robisz non stop na forum weselnym i tylko sączysz jad. Zajmij się lepiej swoim idealnym mężulkiem, bo jeszcze któraś z nas Ci go odbije w momencie, kiedy będziesz czytała nowe wątki na forum :)))))))))))))))
Cytrusowa,ale tak jest.Ja pomimo 23 lat na serio dużo przeżyłam.Co do Loli i Aguli to mogę się jedynie domyslać.
A komentarze osoby nie mającej bladego pojęcia o życiu w tym momencie sa smieszne i kompletnie bez sensu.Ja jakbym nie miała o czyms bladego pojęcia to w ogóle bym sie nie udzielała,zamiast chrzanic jakieś dyrdymały.Ręcę opadają dosłownie.
A komentarze osoby nie mającej bladego pojęcia o życiu w tym momencie sa smieszne i kompletnie bez sensu.Ja jakbym nie miała o czyms bladego pojęcia to w ogóle bym sie nie udzielała,zamiast chrzanic jakieś dyrdymały.Ręcę opadają dosłownie.
Nie twierdzę,że nie :))))Ręki bym sobie nie dała obciąć,bo kaleką nie chcę zostać :)))Ale na to nie ma mocnych.Życie pokaże.Ale wiem,ze zawsze sobie dam radę.I mój mąż nie będzie dla mnie pępkiem swiata.Kocham go,a on mnie.Mamy do siebie zaufanie.On pewnie 100% do mnie,ale ja do niego tylko 90%.Takie czasy.Za dużo widziałam,słyszałam i wiem :)))Nie wiem co bedzie za 10 lat i chyba nikt tego nie wie jak nam się zycie ułoży.
Wszedłem dopiero na forum i zaczynam się rozglądać.Dziwczyny czy wyście powariowały??Po co te kłótnie?Forum służy do wymiany poglądów,a nie do zarzartego kłócenia się.Zaintrygował mnie ten wątek bo sam niedługo będę miał ślub cywilny,bo jestem po rozwodzie.I wiecie co wam powiem????Bardzo żałuję,że wziąłem kiedyś ślub kościelny :(Teraz spotkałem kobietę swojego życia którą kocham ponad wszystko i nigdy jej nie skrzywdzę.A od mojej byłej żonki to uciekam najdalej jak się da.Ludzie popełniają błędy i ja go popełniłem.Żeniąc się z nią!Biorąc ślub kochaliśmy się nad życie,ale po 6 latach wygasło.Poznałem inną kobietę będąc jeszcze w związku i się zakochałem na śmierć.Nie dopuściłbym do tego gdyby z moją żoną była sielanka.Takie życie.Nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć co bedzie za chociażby te 6 tal.Ja też tego nie wiedziałem żeniąc się.
Teraz z moją przyszłą żoną jestem najszczęśliwszy na świecie i wiem,że nigdy jej nie zdradzę,nie skrzywdzę.Jest dla mnie wszystkim.Wiem co to małżeństwo i ojcostwo i wiele się nauczyłem.Także popieram dziewczyny:
Agulę,Lolę,Monikę30,Nefretete23,Cytrusową i Mandarynkę.A czytając posty Pani Kasi24 (mądralińskiej)to aż słabo się robi.Przepraszam,ale taka jest prawda.Wie Pani co to jest życie?Z postów wynika,że absolutnie nie.
To tyle na początek.Dalej będę obserwował waszą dyskusję :)))
Dziwewczynki do ataku :)))))
Pozdrawiam
Teraz z moją przyszłą żoną jestem najszczęśliwszy na świecie i wiem,że nigdy jej nie zdradzę,nie skrzywdzę.Jest dla mnie wszystkim.Wiem co to małżeństwo i ojcostwo i wiele się nauczyłem.Także popieram dziewczyny:
Agulę,Lolę,Monikę30,Nefretete23,Cytrusową i Mandarynkę.A czytając posty Pani Kasi24 (mądralińskiej)to aż słabo się robi.Przepraszam,ale taka jest prawda.Wie Pani co to jest życie?Z postów wynika,że absolutnie nie.
To tyle na początek.Dalej będę obserwował waszą dyskusję :)))
Dziwewczynki do ataku :)))))
Pozdrawiam
Żyć dla kogoś,to jak nie żyć wcale.........
Rozwodnik ,rozwodników popiera:-)))i bardzo dobrze !!!!Wasz swiat wasze życie!!!! Swoimi tekstami na kolana mnie nie zwaliliscie!!!! Moze jeszcze cos ciekawego napiszecie....Bo ja juz nie mam pomyśłow wam uswadamiać czym jest ...a przynajmniej powinno byc małzeństwo ...Wy prostaccy ludzie !!! powinniscie załozyc jakies zgromadzenie .Dla osób o płytkich umysłach. Bo nic innego o was napisac nie mozna:-))))))))))))))))))))))...I Nie mam zamiaru sie więcej tu wypowiadać ..Nie w takim towarzystwie o ograniczonych pogladach..smiechu warte
nefretete, ok, nie wnikam wiec w Twoje doświadczenia. To w sumie ja mając 23 lata nie chciałabym mieć takich doświadczeń, o jakich wspominasz. Dziękować Bogu, że nawet teraz, mając wiecej niż 23 lata, nie amm takich doświadczeń. I nie życzę tego nikomu.
Tylko jedno pytanie do Ciebie - czy osoba "nie mająca pojęcia i chrzaniąca dyrdymały" to było o mnie i do mnie? Bo torchę to było enigmatyczne...
Pozdr.
Tylko jedno pytanie do Ciebie - czy osoba "nie mająca pojęcia i chrzaniąca dyrdymały" to było o mnie i do mnie? Bo torchę to było enigmatyczne...
Pozdr.