Widok
zagadzam się agula z Toba całkowicie.Ludzie popełniają błędy i maja prawo do tego.Rozchodzą i schodzą się.A doświadczenie zyciowe jest ważnym elementem związku,bynajmniej u nas.Jego byłe małżeństwo dużo wnosi w nasze zycie.Oczywiście te pozytywne strony.Nie muszę go o nic prosić bo on sam wie co nalezy robić.Wiem,ze dużo zalezy od charkteru,no ale doświadczenie też jest ważne -WG MNIE :))))
Mój chłopak jest najlepszą rzeczą???/osobą jaką mogłam spotkać na swojej drodze.
Mój chłopak jest najlepszą rzeczą???/osobą jaką mogłam spotkać na swojej drodze.
Każdy grzeszy.Ślub to slub.Ważne aby w ogóle był.A czy przysięga zostanie złozona w kościele czy w USC to kwestia gustu i mozliwości.Niektórzy biorą tylko slub cywilny ze względu na brak funduszy.Zapłacić 85,50,a 300zł lub więcej + przystrojenie kościoła to już większy wydatek.Ale pomijając koszta.....nie raz nie można wiziąć kościelnego ze względu np na to,że druga półówka jest po rozwodzie,innego wyznania lub w ogóle nie wierzy,lbo po prostu nie chce mimo wszystko Kościelnego.To jest wybór każdej pary no nie???A nieraz siła rzeczy :(
Przecież poznając faceta/kobietę nie pyta się od razu o wyznanie.To wychodzi w praniu.I co...zakocha sie ktoś taki w tej osobie i nie będą małżeństwem,bo np druga osoba jest jechową??????????Bzdura!!!!!!
Dlatego ktoś inteligentny wymyslił slub cywilny :))))Żeby pomimo wszystko takie osoby mogły wstąpić w związek małżeński mimo różnic wyznaniowych,stanu cywilnego czy poglądów na życie.
Przecież ważne jest to aby się kochali,byli sobie wierni i oddani,a nie to gdzie slubowali!!!
Przecież poznając faceta/kobietę nie pyta się od razu o wyznanie.To wychodzi w praniu.I co...zakocha sie ktoś taki w tej osobie i nie będą małżeństwem,bo np druga osoba jest jechową??????????Bzdura!!!!!!
Dlatego ktoś inteligentny wymyslił slub cywilny :))))Żeby pomimo wszystko takie osoby mogły wstąpić w związek małżeński mimo różnic wyznaniowych,stanu cywilnego czy poglądów na życie.
Przecież ważne jest to aby się kochali,byli sobie wierni i oddani,a nie to gdzie slubowali!!!
Acha, a wszystkim osobom wątpiącym w ważność ślubu kościelnego, dla zawierających je par życzę aby nigdy nie musiały przekląć tych słów i wybierać pomiędzy wielką miłośćią, a życiem w zgodzie z Kościołem. Naprawdę pomyślcie co Was jeszcze w życiu może spotkać i na wszelki wypadek radzę się powstrzymać od takich radykalnych sądów.
Na naszym cywilnym ślubie był zaprzyjeźniony ksiądz. Taki ksiądz z powołania, który cieszył się naszą wielką miłością, złożył nam przepiękne życzenia, bo Kościół uczy przecież miłości. A Soni, co powiesz o masie dzieci które przeszły rozwód swoich rodziców, bardzo często tych którzy ślubowali przed Bogiem. tacy rodzice też żyją w grzechu. A do tego co takie dziecko przeżyło, to wie tylko ono