Widok
ja właśnie wczoraj i dziś miałam brązowe plamienia, dziś nawet z domieszką krwi...byłam u ginekologa, zwolnienie do 14.12 i dostałam duphaston...nie mam się denerwować, ale mam również teraz odpoczywać i się oszczędzać...zobaczymy co będzie 10.12, jak plamienie się pojawi to znów ginekolog...plamień nie bagatelizuj, po co później mieć do siebie samej pretensje :)
no nie wiem... moja koleżanka miała takie właśnie plamienia (lekko brunatne, wcale nie muszą być czerwone), pojechała na Zaspę i została w szpitalu, całą ciążę była już na lekach, więc to nie było ot tak sobie normalne. Nie ma czegoś takiego jak normalne plamienia w ciąży. To, że dobrze się kończy bez lekow i leżenia to wg mnie wielkie szczęście. Ja bym nie bagatelizowała... ale ja mam akurat ciąże zagrożoną od 6 tyg. na zwolnieniu i lekach. Też mi koleżanki mówiły, że brzuch mnie boli bo w ciąży musi boleć (dobrze, że nie posłuchałam, bo już byłoby po wszystkim) a jak miałam bolesne miesiączki to słyszałam, ze przecież musi boleć a potem okazało sie, ze to endometrioza - operacja, leczenie i wiele lat zmarnowanych przez to, ze lekarka zbagatelizowała sprawe :( teraz wolę sprawdzić kilka razy u kilku lekarzy niż żałować, więc dzwoń koniecznie
przejęłam się... ale jestem kobietą po przejściach ;p
przejęłam się... ale jestem kobietą po przejściach ;p
Dzięki dziewczyny. Może to dlatego, że gdybym nie była w ciąży, to byłby to okres zbliżającej się miesiączki. Mojej koleżance ginekolog powiedział, że takie plamienie, o ile nie są czerwone i nie boli przy tym brzuch, nie sa powodem do niepokoju. Rozmawiałam z siostrą, ona też miała w ciąży takie plamienia i nic nie musiała z tym robić. Mimo wszystko jutro dzwonię do mojego ginekologa. Lepiej się upewnić.
ja tez tak mialam,pojechalam do szpitala i nie dostalam nawet zadnych lekow,bo lekarz mnie zbadal i zrobil usg i powiedzial,ze nie ma zadnego krwawienia,pozniej jeszcze 2 czy 3 razy sie to powtorzylo,ale bardzo delikatnie,poprostu trzeba duzo odpoczywac i lezec,w pon mam wizyte u innego lekarza i chce sie podpytac co i jak,ale mi duzo dalo jak pojechalam do szpitala,bo poprostu sie uspokoilam