Widok

śmierć dziecka

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
mam jakąś obsesję panicznie boję się że coś stanie się mojemu dziecku:(
najchętniej spędzałabym z nią 24h, nie zostawiała nigdzie bo boję się że coś złego się wydarzy:(
czy któraś z was przeżyła śmierć własnego dziecka??:( nie mówię o poronieniu na samym początku ciąży
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamo Piotrusia, nie wszyscy w każdym wątku, w którym się udzielasz, odpowiadają wyłącznie na Twoje posty, bierz to pod uwagę, proszę Cię. Proszę o wybaczenie, ale Twojego postu być może nie czytałam z wystarczającą uwagą i szacunkiem i traktowałam go jako jeden z wielu, w podobnym tonie. Jeszcze raz błagam o wybaczenie i bardzo proszę o kolejne napominanie mnie, jeśli jeszcze kiedykolwiek mi się to przydarzy :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha czytaj następnym razem ze zrozumieniem, proszę Cię :) spytałam się w tym wątku, czy zabiłybyście w obronie życia swojego dziecka. A co do tego wypadku w Gdyni, to akurat była wina kierowcy - nie dostosował prędkości do warunków na jezdni. Kobieta niewinna, stała z dzieckiem na przystanku. Dziecko żyje i jego stan jest coraz lepszy, także to cudowna wiadomość :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale w ogole piesi wyskakuja na jezdnie niczym filip z konopii, czasami są w ogóle niewidoczni. Jak jeszcze jest ciemno i pada deszcz to w ogóle ciężko czasami coś dojrzeć, a taki wyskakuje sobie zza drzewa i zadowolony. Piesi w ogóle nie rozumieją, jak ciężko jest czasami zatrzymać samochód, myślą że jak kierowca naciśnie hamulec to stoi, a to tak niestety nie jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ulkam27 nie dziwię się Tobie zupełnie. strasznie Ci współczuję :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
takie myśli i obawa zostają zawsze nic na to nie poradzimy ale tez nie można się bronić przed tym......

mi nie umarło dziecko urodzone tylko poroniłam i to nie różni się dla mnie niczym bo dziecka nie ma ........i nigdy nie przestanę myśleć.....a jak się kiedyś drugie pojawi to pewnie będą bardzo przezorna i nadopiekuńcza....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam serdecznie
Mnie spotkało to nieszczęście, że pierwszy synek zmarł 8 godzin po urodzeniu, niestety nie mogłam nic zrobić...miał wadę wrodzoną.
Ja nauczyłam się z tym żyć..
Teraz drugi ma 6 miesięcy jest całkowicie zdrowy, silny i pełen radości, ale nie ma dnia, żebym się o niego nie martwiła, instynkt jak najbardziej mu ufam, ale w moim przypadku chyba zakłócam jego działanie...
Myślę, że to zamartwianie się zostanie mi już do końca życia i nic na to nie poradzę...i to budzenie się w środku nocy, żeby posłuchać jak oddycha.
Doskonale wiem, że czasem przesadzam, ale co zrobić.. tak już jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chyba faktycznie tylko tą
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ma. Nokię :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha takich bezmózgów wyskakujących z wózkiem niestety nie brakuje. Wiele razy widziałam takie sytuacje i zawsze zastanawiam się czy owa pani ma choć jedną szarą komórkę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale jesteście prędkie w ferowaniu wyroków...

Kiedyś cudem uniknęłam potrącenia kobiety z głębokim wózkiem. Na przejściu dla pieszych. Już widzę, co byście o mnie wypisywały :/

Tylko, że jechałam z przepisową prędkością, trzeźwa (jak zawsze) a durny babol bez zatrzymania, bez spojrzenia w którakolwiek stronę, bez dania mi najmniejszej szansy na zauważenie co zamierza zrobić, wepchnął wózek na przejście. Ledwie wyhamowałam, ale facet, który grzmotnął mnie w kuper już przepchnął mnie za zebrę. Dobrze, że baba leciała naprawdę szybko z tym wózkiem, to nie walnęłam w nią. Nawet się nie zatrzymała...

Na drodze zdarzają się rzeczy, o jakich nie śniło się filozofom, lepiej dać sobie na wstrzymanie z obwinianiem kogokolwiek.

Ciekawe, co byście powiedziały matce tego dziecka (babol to była babcia albo opiekunka, na matkę za stara), gdyby twierdziła, że należy mnie zabić?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia ja czytałam na jakiejś stronie że zmarło :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jestem na 100% pewna, że potrafiłabym zabić w obronie dzieci i nie mrugnęłabym przy tym nawet okiem. zero skrupułów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kulka - jest artykuł o tym wypadku, ale nie piszą, że dziecko zmarło http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Wjechal-w-przystanek-i-potracil-trzymiesieczne-dziecko-n43286.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak - mam wrażenie, że potrafiłabym zabić... nawet jeśli jakiś pedofil skrzywdziłby Gabrysia - nie zawahałabym się... nie mówiąc o pomszczeniu śmierci...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też bym zabiła nic nie miało by dla mnie sensu.....Młody gnojek poczuł się panem drogi....żeby sumienie go zeżarło i dzidzia mu się śniła każdej nocy....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny czy Was nachodzą czasem takie myśli, że byłybyście w stanie nawet zabić w obronie życia swojego dziecka? Ja stwierdzam, że nie miałabym żadnych skrupułów mimo, że do tej pory zawsze uważałam się za osobę wierzącą...Wyznaję zasadę oko za oko, ząb za ząb i czasem zastanawiam się, czy jestem normalna;) Ale pewnie większość matek tak ma..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
kulka** - zabiłabym drania...bez żadnych skrupułów...najwyżej dostałabym dożywocie, ale to już nie miałoby dla mnie znaczenia..albo strzeliłabym sobie w łeb. I tyle.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To bardzo przykre że została sama,dzisiaj w Gdyni jakiś 23 letni idiota wjechał autem w przystanek na którym stała matka z 3 miesięczną dzidzią w wózeczku,dzidzia zmarła :( ,bardzo mi szkoda tej babeczki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
HaniaB z tym pęknięciem serca to niestety nie jest takie łatwe...Mojej kuzynki mąż wraz z ich córcią zginęli w wypadku samochodowym i moja kuzynka strasznie to przeżyła i modliła się o to, żeby ktoś tam u góry zabrał ją do siebie razem z nimi, ale niestety to nie takie łatwe jak nam się wydaje. Ona bardzo chciała umrzeć, chciała również aby serce jej pękło itp., ale wierz mi - ono wcale tak łatwo nie pęka i musi pchnąć to życie sama, pogrążona w smutku i żalu :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:) w takim razie spokojnie dziewczyny najwyrazniej kazda tak ma.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jakie zabawki edukacyjne polecacie? (34 odpowiedzi)

Chcę kupić jakieś zabaweczki Amelce ale nie mogę się zdecydować co jej kupić, za dużo tego...

dom czy mieszkanie??? (436 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

do góry