Widok
Czasem tak jest, że człowiek sobie "wkręca" wiele rzeczy przez to co czyta, o czym słyszy :(
Ja od początku strasznie bałam się o córeczkę, nie wiem dlaczego, ale jakoś tak dziwnie się czułam, że coś się wydarzyć może.
I w niespełna 2 mies życia mojej córeczki, mała zakrztusiła się śluzem i straciła przytomność.
Całe szczęście udało się powrócić oddech, ale do dziś mam straszną traumę z tego powodu.
Ja od początku strasznie bałam się o córeczkę, nie wiem dlaczego, ale jakoś tak dziwnie się czułam, że coś się wydarzyć może.
I w niespełna 2 mies życia mojej córeczki, mała zakrztusiła się śluzem i straciła przytomność.
Całe szczęście udało się powrócić oddech, ale do dziś mam straszną traumę z tego powodu.
https://www.facebook.com/groups/200268143516906/?fref=ts
Zapraszam grupa zamknięta, sprzedaż ubranek dziewczęcych
Zapraszam grupa zamknięta, sprzedaż ubranek dziewczęcych
Wierzę w instynkt macierzyński - mieliśmy umówiony termin na szczepienie, ale cały dzień poprzedzający wizytę w przychodni miałam jakieś złe przeczucie. I nie poszliśmy. Może to sobie wkręciłam, ale gdyby jednak coś by się stało, a ja bym nie zmieniła zdania, co do szczepienia, to bym sobie nigdy nie darowała... W coś trzeba wierzyć - tylko bez przesady.
tutaj podaję link do artykułu o stracie dziecka:
http://wyborcza.pl/1,75480,8596770,Pani_Kasiu__pani_corka_nie_zyje.html
tutaj podaję link do artykułu o stracie dziecka:
http://wyborcza.pl/1,75480,8596770,Pani_Kasiu__pani_corka_nie_zyje.html
a mi sie raz śniło ze stało sie coś z moim synkiem ale nie tylk mi bo i teść i teśćiowa mówiła że mam na niego uważać bo im też śni oczywiście zachowuje sie normalnie ale mam go na oku moze nie powinnam w te sny wierzyc ale jakas kontrolka sie zapala . Niewyobrażam sobie życia bez moim maluchów ...aż ciary przechodzą pozdro
Jezuu dziewczyny co za temat w taką pogode i jeszcze w listopadzie:( Ja staram się nie myśleć w ten sposób, nie mogę, kilka razy mi się zdarzyło i prawie zwymiotowałam z nerwów. nie mogę czytać artykułów o krzywdzie dzieci nie mówiąc już o stracie dziecka. To samo dotyczy filmów- omijam szerokim łukiem, bo później przez kilka dni nie mogę dojść do siebie:/ Nie wiem coś mi się poprzestawiało już po pierwszym porodzie. A co do lęku o bliskich to u mnie chorobliwy niestety:/ Wiem skąd się to wzięło, ale nie potrafię sobie z tym poradzić...
Ja też tak mam.... Strasznie sie boję że stracę małą albo męża. Nie lubie jak mąż jeździ w delegacje, zawsze boję się że będzie miał wypadek. Teraz jak jest młoda to też wkręcam sobie różne rzeczy.
A najgorsze jest to że nie chce mieć takich myśli i się tak bać żeby nie stało się to samospełniającą się przepowiednią:(
A propo strat dziecka to kiedyś koleżanka opowiadała mi że jej znajoma przejechała własne dziecko samochodem....to dopiero jest masakra!!!! Nie wiem czy potrafiłabym sobie z tym poradzić...
A najgorsze jest to że nie chce mieć takich myśli i się tak bać żeby nie stało się to samospełniającą się przepowiednią:(
A propo strat dziecka to kiedyś koleżanka opowiadała mi że jej znajoma przejechała własne dziecko samochodem....to dopiero jest masakra!!!! Nie wiem czy potrafiłabym sobie z tym poradzić...
Ciągły strach i drżenie nad dzieckiem, wyzwala w nim niskia samoocene, strach, to wszystko odczuwa tez maluch.\
\a potem taki 2 latek duka cos podnosem, nie umie bawic sie z rowiesnikami, wali w pampersy, drze sie i robi sceny a matka zdzwionia, czemu to dziecko takie malo przebojowe!!
Jak to dlaczego??- po kims to ma;\0
Co najgorsze, to wasza zasluga drżące jak galareta mamuśki.\\siedzicie na wychowawczych, kupujecie foteliki za 800zl, najlepsze ciuzki a dziecka nie potrafixie nauczyc samodzielnosci i zmagania siez kazdym dnie-zalosne!!!!!
pozniej rosna takie wypłochy, co palec w usta wkladaja i stoj a ipatrza jak rowiesnicy skacza po hustawkach, bawia sie i zaczepiaja inne dzieci, sa odwazne.
\tragedie sie zdarzaja, wtedy sie nie dziwie.
\wezcie sie do pracy, za duzo dobrobytu w tylkach.
\a potem taki 2 latek duka cos podnosem, nie umie bawic sie z rowiesnikami, wali w pampersy, drze sie i robi sceny a matka zdzwionia, czemu to dziecko takie malo przebojowe!!
Jak to dlaczego??- po kims to ma;\0
Co najgorsze, to wasza zasluga drżące jak galareta mamuśki.\\siedzicie na wychowawczych, kupujecie foteliki za 800zl, najlepsze ciuzki a dziecka nie potrafixie nauczyc samodzielnosci i zmagania siez kazdym dnie-zalosne!!!!!
pozniej rosna takie wypłochy, co palec w usta wkladaja i stoj a ipatrza jak rowiesnicy skacza po hustawkach, bawia sie i zaczepiaja inne dzieci, sa odwazne.
\tragedie sie zdarzaja, wtedy sie nie dziwie.
\wezcie sie do pracy, za duzo dobrobytu w tylkach.
córka mojej koleżanki miała 2 latka kiedy zadławiła sie flipsem. Niestety udusiła sie. Koleżanka do tej pory dochodzi do siebie.
Kiedy Michalina straciła przytomnośc i robiłam jej sztuczne oddychanie milion myśli przechodziło mi przez głowe. Od tego czasu niestety ale jestem mega nadopiekuncza i mimo monitora oddechu milion razy w nocy sprawdzam czy oddycha. Jest to silniejsze odemnie.....
Kiedy Michalina straciła przytomnośc i robiłam jej sztuczne oddychanie milion myśli przechodziło mi przez głowe. Od tego czasu niestety ale jestem mega nadopiekuncza i mimo monitora oddechu milion razy w nocy sprawdzam czy oddycha. Jest to silniejsze odemnie.....



