Widok
Pewnie i tak jest, tylko ze nie mam z tym tak na codzień styczności. Ani mój tata, ani teść nie pływaja więc nie jestem do tego przyzwyczajona. Mojego męża z koleżanka z pracy ma męża marynarza i mówi że nie jest źle w ciaglu dnia bo jest wiele zajeć. Najgorzej jak sie kładzie do łózka czy siedzi wieczorem a dzieciaki już śpia to wtedy jest jej najciężej.
I pomyśleć, że za kilka lat większość z nas dołączy do twierdzących "chłop w chałupie to jak wrzód na..."
Moja ciotka, żona wojskowego mówi, że nie ma gorszego koszmaru niż mąż wracający po kilku tygodniach z ćwiczeń. Przez kilka dni każe wokół siebie skakać, zaprasza rodzinę i znajomych, dezorganizuje jej życie domowe, a ona musi chodzić normalnie do pracy a dzieci do szkoły...
Moja ciotka, żona wojskowego mówi, że nie ma gorszego koszmaru niż mąż wracający po kilku tygodniach z ćwiczeń. Przez kilka dni każe wokół siebie skakać, zaprasza rodzinę i znajomych, dezorganizuje jej życie domowe, a ona musi chodzić normalnie do pracy a dzieci do szkoły...
Sylvia dasz rade. Mojego narzeczonego nie bylo od lipca do listopada zeszłego roku, później wrócił na 1,5 miesiąca i od połowy grudnia znów go nie ma. Wróci dopiero w maju. A ja mam jeszcze gorzej bo przez ten czas właściwie nie mamy kontaktu:( Też na początku myślałam że nie dam rady ale teraz juz wiem ze można to wytrzymać (choc czasami jest ciężko). Ale naprawdę, wierz mi, są tez dobre strony takich rozstań;)


