Widok
smycz dla dziecka
co o tym myślicie?mam dwójkę małych dzieci, jedno niechodzące, drugie ma 2 lata i ledwo za nim nadążam, wychodzę z nimi na spacery z wózkiem bliźniaczym i oboje jadą w wózku. Lżej by było, gdyby starsze dziecko chodziło ale mam obawy, że może się wyrwać stąd moje pytanie, macie, korzystacie ze smyczy?Kiedyś się z tego śmiałam ale teraz jak sama mam dzieci wszystko się zmienia;)
Ja nie korzystałam ,ale też nigdy się z tego nie śmiałam dla mnie to jest tragiczne ,dziecko na smyczy ,wciąż mam w pamięci obraz dwójki maluchów prowadzonych na smyczy przez matkę ,powiedziałam sobie nigdy w życiu nie założyłabym czegoś takiego dziecku,chociaż bym miała 'dzikie " dziecko i mam dzikusa bo w sekundę jest przy ulicy ,nie chodzi tylko biegnie wszędzie ale już opanowałam refleks i zanim on zrobi krok ja robię dwa .Ale jak uważasz jak będzie ci wygodniej a przede wszystkim bezpieczniej to załóż.
Ja miałam takie http://www.bobas-sklep.com/babyono-szelki-do-nauki-chodzenia-lub-wozka-kolorowe/
w Smyku po 9,99zł. Mają zaczepy do wózka jak i do chodzenia.
Kupiłam w sumie do wózka ( z wózkowych potrafił uwolnic sie) ale przy "sreberku" przydały sie.
w Smyku po 9,99zł. Mają zaczepy do wózka jak i do chodzenia.
Kupiłam w sumie do wózka ( z wózkowych potrafił uwolnic sie) ale przy "sreberku" przydały sie.
ja też uważam że "smycz" dla dzieci jest troche obciachowa, raz widzialam jak szła starsza pani z psem na smyczy i obok matka z +/- dwuletnim dzieckiem w tych szelkach i smyczy, wyglądało to komicznie;).
Aczkolwiek jak bylismy z małym(2l.) przy porcie w gdyni i nie chcial juz siedziec w spacerówce bo sie darł jęczał i wił to zamarzyłam o takiej smyczy dla dzieci bo mialam wrazenie ze zaraz wpadnie do wody,cały czas sie stresowalam,musielismy za nim latac, a niechcielismy zmienic miejsca na spacer bo chcialam siostrze pokazac ten port.
Mysle ze w pewnych sytuacjach to sie przyda ale raczej nie na codzien;)
Aczkolwiek jak bylismy z małym(2l.) przy porcie w gdyni i nie chcial juz siedziec w spacerówce bo sie darł jęczał i wił to zamarzyłam o takiej smyczy dla dzieci bo mialam wrazenie ze zaraz wpadnie do wody,cały czas sie stresowalam,musielismy za nim latac, a niechcielismy zmienic miejsca na spacer bo chcialam siostrze pokazac ten port.
Mysle ze w pewnych sytuacjach to sie przyda ale raczej nie na codzien;)
Ja widziałam na ulicy dziecko w takim plecaku.
http://allegro.pl/kid-keeper-plecaczek-plecak-szelki-smycz-2wzory-i3336396489.html
Nie wyglądało to tragicznie. Szczerze mówiąc wolę takie odpowiedizalne matki od tych, które jak im się dzieciak wpakuje na ulicę pod samochód to mówią: "dzieci tak mają, kierowca musi uważać".
http://allegro.pl/kid-keeper-plecaczek-plecak-szelki-smycz-2wzory-i3336396489.html
Nie wyglądało to tragicznie. Szczerze mówiąc wolę takie odpowiedizalne matki od tych, które jak im się dzieciak wpakuje na ulicę pod samochód to mówią: "dzieci tak mają, kierowca musi uważać".
http://allegro.pl/plecaczek-smycz-szelki-3w1-biedronka-nietoperz-i3333966899.html
wiem co to smycz dla dziecka i taka jak powyzej mielismy dla mnie tandeta zle zrobiona
te szelki u góry sa tak uszyte ze sa zbyt blisko szyi, poza tym jak dziecko bieglo w bok to odrazu przesuwalo sie po ciele gdzie koszulki nie bylo, nie wspominajac o tym ze to poliester byl
wiem co to smycz dla dziecka i taka jak powyzej mielismy dla mnie tandeta zle zrobiona
te szelki u góry sa tak uszyte ze sa zbyt blisko szyi, poza tym jak dziecko bieglo w bok to odrazu przesuwalo sie po ciele gdzie koszulki nie bylo, nie wspominajac o tym ze to poliester byl
Skoro tandeta to wklej lepszy model plecaczka.
Wszystkie modele "felerne" i obcierające być nie mogą przecież.
Mnie dzieciak w biedroce się podobał. No i plus dla matki za odpowiedzialność.
Jasne, że dzieciak non stop w takim ustrojstwie chodzić nie może bo musi nauczyć się sam reagować, ale smycz można trzymać w kieszeni "na wszelki wypadek'" a plecak niech nosi.
Przechodnie nawet się nie kapną, że służy on do przypinania smyczy.
Wszystkie modele "felerne" i obcierające być nie mogą przecież.
Mnie dzieciak w biedroce się podobał. No i plus dla matki za odpowiedzialność.
Jasne, że dzieciak non stop w takim ustrojstwie chodzić nie może bo musi nauczyć się sam reagować, ale smycz można trzymać w kieszeni "na wszelki wypadek'" a plecak niech nosi.
Przechodnie nawet się nie kapną, że służy on do przypinania smyczy.
Kinga przestań się pienić.
==
To jest dyskusja :D nikt się nie pieni, no chyba, że Ty :D
Wszystkei te nietoperze i biedronki sa szyte tak samo
==
Nieprawda, tu masz inny model:
http://allegro.pl/biedronka-plecak-ze-smycza-skip-hop-plecaczek-zoo-i3307163571.html
Ale mnie średnio się podoba, poprzedni jest lepszy, na dodatek w tym zapięcie jest na dole.
P.S. jak to dziecko musiało się szarpać skoro klamra pękła, zresztą to można naprawić.
==
To jest dyskusja :D nikt się nie pieni, no chyba, że Ty :D
Wszystkei te nietoperze i biedronki sa szyte tak samo
==
Nieprawda, tu masz inny model:
http://allegro.pl/biedronka-plecak-ze-smycza-skip-hop-plecaczek-zoo-i3307163571.html
Ale mnie średnio się podoba, poprzedni jest lepszy, na dodatek w tym zapięcie jest na dole.
P.S. jak to dziecko musiało się szarpać skoro klamra pękła, zresztą to można naprawić.