Widok

smycz dla dziecka

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
co o tym myślicie?mam dwójkę małych dzieci, jedno niechodzące, drugie ma 2 lata i ledwo za nim nadążam, wychodzę z nimi na spacery z wózkiem bliźniaczym i oboje jadą w wózku. Lżej by było, gdyby starsze dziecko chodziło ale mam obawy, że może się wyrwać stąd moje pytanie, macie, korzystacie ze smyczy?Kiedyś się z tego śmiałam ale teraz jak sama mam dzieci wszystko się zmienia;)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5
Moi dwaj synowie używali szelek w czasie gdy stawiali pierwsze samodzielne kroki na spacerkach po dworzu. Szelki maja dwa punkty "podparcia" dla smyczy dzięku temu mozna było szybko zareagować gdy sie potykali na naszych chodnikach zapobiegając wywróceniu i ewentualnym urazom. Dało to jeszcze dodatkowy efekt - maluch oswajał się z tym, że powinien iśc przy rodzicu a na prośbę o podanie ręki lub haslo że jedzie samochód albo jest ulica podawał sam rekę. Oczywiście w miejsczach gdzie było bezpiecznie nie musiał chodzić za raczkę bo był asekurowany smyczą. Gdy opanował trudną sztuke chodzenia smycz stała sie zbędna - ważniejsza było utrzymanie odpowiedniej odległości tak aby w kazdej chwili można było złapać malucha.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czytałam tylko kilka wcześniejszych postów, ale chcę tylko napisać, że WARTO jeśli nie jest się w stanie upilnować dziecka. Moja siostra miała 1,5- i 3-letnie dzieci. Ratując 3-letnie przed samochodem połamała sobie kość ogonową! Bezpieczeństwo wazniejsze niż to jak patrzą ludzie - zwłaszcza jak się ma 2 lub więcej maluchów do opieki!.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystkie matki które sie bulwersują na smycz niech sie popukają w głowę, pewnie że wsi są i samochodów na codzień nie widzą...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
asiaczek- zdaje sobiez tego sprawe i staram sie uzywac sporadycznie w sumie moj syn mial 2 razy zalozona nie lubi jej i kiedy nie slucha sie mowie mu bo zaloze ci smycz i jakos dziala:)
a szelki niestety sa na niego sa za ciasne bo tak wolabym zalozyc szelki:)
ja tez niesty napatrzalam sie na matki ktore ciagaly swoje dziecki na tych smyczach za nadgarstki bez zadnej wyobrazni no ale ktorzy tak maja a ja nie oceniam:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tu nie chodzi by cały czas chodziło na smyczy, ma mieć tylko plecak, smycz najlepiej przypinać niepostrzeżenie w niebezpiecznych miejscach natężenia ruchu.
Oprócz tego uczyć dziecko zasad poruszania się po ulicy.
Nie pisz, że matki upną i dziecko będzie "dzikie" bo to nieprawda. Nie na tym polega użytkowanie tego rodzaju rzeczy.
Kasiu zrób jak uważasz i pamiętaj, że teraz są złe komentarze, ale Twoje dziecko będzie bezpieczne, a to chyba lepsze od martwego dziecka i konsekwencji prawnych?
Dla Policji, Prokuratury prowadzenie dziecka na szelkach będzie przejawem podjętych środków ostrożności.

http://www.tvs.pl/36196,5latka_nie_zyje_wbiegla_wprost_pod_samochod.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
"smycz to jest brak nauki reguł zachowania na ulicy a 2 latka to wlasciwy czas na uczenie tego, i to potem te dzieci "smyczowe"naraża sie gdy czlowiek mysli ze rozumne i pusci ze smyczy, a one dopiero dzikie"

pieczulka zgadzam sie z tym,nie jestem przeciwniczką smyczy bo jak juz pisalam w pewnych sytuacjach bywa zbawienna ale nie na codzien,nie na zwykłym spacerze po osiedlu czy w innej spokojnej okolicy bo powinno sie uczyc dziecko jak ma sie zachowac na ulicy,no ale kazdy ma prawo do wlasnej opinii
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dokładnie ,przecież to specjalnie jest tak robione aby dziecko nie doznało krzywdy a wiązanie za nadgarstek czy mocniejszym pociągnięciu może źle się skończyć .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
przykro mi ale się z Tobą nie zgodzę bo co innego gdy dziecko ma plecaczek czy pod pachami a co innego za nadgarstek, przecież tak łatwo w ten sposób zrobić problem dziecku ze stawami w rączce i barku. Wystarczy trochę wyobraźni. Nawet małe psy mają smycz założoną pod "pachami".
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
ale ja nie pisze ze moje dizeci sa spokojne, pozatym corka nie spala na spacerach co chwila do cyca, wychodzilam bo musialam 2 latka wybiegac tak to bym z mloda w domu pierwsze mies siedziala bo nielubila spac w wozku. i wlasnie jako 2 latek chodzil za reke przy wozku, nauczylam go szacunku do ulicy.
bratanica innym zwiewa przy mnie nie ma takiej opcji.
wywrocila sie i co? to taka tragedia? nie kumam tego argumentu, to wlasnie mozesz jej przypominac choc za reke bo znowu przy bieganiu sie przewrocisz.ale zabierac ja za kazdym razem takze w miejsce gdzie moze sie wylatac.

a komentarzy to Ty nie sluchaj kazdyw idzi tylko troche pojdzie za rog i juz o tym zapomni.

jak dla mnie smycz to jest brak nauki reguł zachowania na ulicy a 2 latka to wlasciwy czas na uczenie tego, i to potem te dzieci "smyczowe"naraża sie gdy czlowiek mysli ze rozumne i pusci ze smyczy, a one dopiero dzikie- takie moje zdanie(choc dopuszczam pojedyncze momenty takiej opieki), a ze przy nauce bezpieczenstwa dziecko czasem bedzie sie buntowac, wyc na ccale gardlo ze chce isc samo nie za reke to nie wazne, wazne zeby nauczylo sie bezpieczenstwa.a to jest jedno z najważniejszych rzeczy na tym swiecie.
moj w wieku 3 lat i teraz moja 3 latka(od 1,5 roku nie uzywam wozka-sporadycznie) chodza obok, nie musza isc za reke, nie wchodza na ulice nawet w nerwach i obrazone.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
dla jednej matki bedzie debilizmem prowadzenie dziecka na smyczy za nadgarstek
dla innej wsadzenia dziecka w kojec
ale kazda z nas chce zeby nasze dziecki byly bezpieczne roznym tego slowa znaczeniu
i to ze ja prowadze mojego syna na smyczy za nadgartek nie uwazam sie za debilke :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
no tak, moja mała chodziła za rączkę, cierpliwie tłumaczyłam, byłam i jestem konsekwentna ale dwa razy mnie zaskoczyła i mi się wyrwała, musiałam zostawić wózek i lecieć za nią, raz się przewróciła bo tak szybko zwiewała, źle się skończyło, poobijana,ryk, ja zestresowana... komentarze... a poza tym różnica wieku dwa lata a rok, nie ma porównania, naprawdę...
myślę, że 2 letnie dziecko jeszcze jest nieprzewidywalne, niby rozumie już co nieco ale czasem jeszcze zrobi po swojemu
a poza tym każde dziecko jest inne, jakbym miała trójkę spokojnych to też bym się nie zastanawiała nad żadną smyczą tym bardziej, że mi też to się wcale nie podoba..
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Będąc na wakacjach widziałam angielkę i 2 latkiem, który miał smycz przywiązaną do nadgarstka to dopiero debilizm.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Kasiu.
ja mam 2 i co prawda roznica wieku 2 lata. mieszkam na starym osiedlu i nie mam terenow spacerowych za duzo. pozatym i tak zakupy trzeba zrobic, a marketu nie ma wiec zakupy w malych sklepach z dzieckiem i wozkiem.
jednak jak moj mial 2 lata to wychodzilam z gondola wiec podobnie.
ja nauczylam konsekwentnie ze na chodniku idzie sie za raczke.
nie mow mi ze sie nie da. da sie liczy sie konsekwencja, spokój i zdecydowanie.
idziesz za rękę albo wracasz do domu. nie ma opcji inaczej.
moja bratanica wszystkim "zwiewa" do dzis (ma 4 lata) ze mna chodzila za reke i szlam z 3 w wieku 3,2,1 i nam nie uciekala, ale u mnie zasada chodnik idziemy za reke, na placyku,skwerku placu zabaw,lesie mozemy biegac.

u nas takze kara bylo wzięcie na ręce bo dzieciaki wolały isć same(ocz jak nie zmęczone)

pozatym dobrym rozwiazaniem jest dostawka podest dla starszego zeby sobie jechalo jak zmeczone.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
No ja też mieszkam w Gdańsku w samym sercu i da sie spacerować z dala od ulic .
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
nie wiedziałam, że taka burza się rozpęta:P

jak bym miała tylko jedno dziecko to i pewnie, może bym upilnowała, ale jak pisałam to mam dwójkę, a to drugie mimo, że nie chodzi to też czasem daje się we znaki i trzeba nim się zająć na spacerze, a starsze korzysta z chwili mojej nieuwagi, a mam tylko dwie ręce...;)

i łatwiej pchać wózek jak siedzi tylko jedno..o wiele lżej

niestety gdańsk to nie wioska, żeby móc spacerować z dala od ulic, niestety nie mieszkam w dogodnym punkcie pod tym względem, żałuję i zazdroszczę tym co mają super tereny na spacerki z dziećmi.

Kinga,już Cię lubię:D

dziękuję wszystkim za opinie:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
ojej sabbi dziewczynko nie denerwuj sie tak, bo jeszcze się tym nożem w kieszeni skaleczysz ;)

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ojej, straszne, co? A trzymałaś dziecko w kojcu? Przeciez to wygląda jak klatka. Ale nikt się nie bulwersuje gdyż chodzi o bezpieczeństwo i wygodę.
Tymczasem smycz to juz olaboga :D

tak kinga, to jest straszne! smycz to nie kojec, kojec to nie klatka,a co do bezpieczenstwa dziecka to jak sie umie upilnowac dziecko to i tragedii da sie uniknac
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
No to napisałam w pierwszej wypowiedzi ,że jeżeli autorka będzie czuła się bezpieczniej i wygodniej z dzieckiem na smyczy to powinna ją założyć ..

Dla mnie nie jest to temat sporny bo ja napisałam że ja bym dziecku nie ubrała ,a nie że ktoś ma tego nie robić .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale ja nie z tych co komórka ważniejsza;)
==
Ważniejsza, nie ważniejsza, upał jest, ręce spocone o wyśliźnięcie nietrudno - matka, której dziecko zostało zabite zapewne też nie powiedziałaby, że dla niej komórka ważniejsza :D
Takie rzeczy to chwila, moment nieuwagi.

Ja akurat mam to w nosie ,co kto pomyśli ,moje dziecko ma 2,5 roku i kiedy potrzeba wożę go wózku .
==
I słusznie. Zatem zrozum, iż są matki prowadzące dziecko na smyczy i również mają w nosie to, co pomyślisz.

i nie chodziło mi o mnie,ze sie bedą patrzyc,ze co ja robie, a o to ze moje dziecko jest na smyczy.
==
Ojej, straszne, co? A trzymałaś dziecko w kojcu? Przeciez to wygląda jak klatka. Ale nikt się nie bulwersuje gdyż chodzi o bezpieczeństwo i wygodę.
Tymczasem smycz to juz olaboga :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Ja akurat mam to w nosie ,co kto pomyśli ,moje dziecko ma 2,5 roku i kiedy potrzeba wożę go wózku .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dom czy mieszkanie??? (434 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

Zakup mieszkania - rozterki (63 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

Dietetyk Agata Szczerkowska zdecydowanie odradzam (8 odpowiedzi)

Witam, kiedyś odchudzałam się z panią Agatą i efekty były super - w 3 miesiące schudłam bez...

do góry