Widok
osobna sala do tańczenia
Cześć,
Od tygodni intensywnie poszukuję sali do tańczenia i niedługo chyba zwariuję ;)
Spodobał nam sie Hotel Opera w Sopocie. Jedyne czego sie obawiam to to, że sala do tańczenia jest oddzielona i osoby siedzące przy stole nie będą w ogóle widziały parkietu.
Czy ktoś z Was był tam na weselu lub gdziekolwiek indziej gdzie sale były osobne? Jest to właściwie jedyna moja wątpliwość jeśli chodzi o to miejsce.
Obawiam sie po prostu, że wesele zostanie przy stole i mało kto będzie tańczył.
Będę wdzięczna za opinie :)
Od tygodni intensywnie poszukuję sali do tańczenia i niedługo chyba zwariuję ;)
Spodobał nam sie Hotel Opera w Sopocie. Jedyne czego sie obawiam to to, że sala do tańczenia jest oddzielona i osoby siedzące przy stole nie będą w ogóle widziały parkietu.
Czy ktoś z Was był tam na weselu lub gdziekolwiek indziej gdzie sale były osobne? Jest to właściwie jedyna moja wątpliwość jeśli chodzi o to miejsce.
Obawiam sie po prostu, że wesele zostanie przy stole i mało kto będzie tańczył.
Będę wdzięczna za opinie :)
oAna79 napisał(a):
> Cześć,
> Od tygodni intensywnie poszukuję sali do tańczenia i niedługo
> chyba zwariuję ;)
> Spodobał nam sie Hotel Opera w Sopocie. Jedyne czego sie
> obawiam to to, że sala do tańczenia jest oddzielona i osoby
> siedzące przy stole nie będą w ogóle widziały parkietu.
> Czy ktoś z Was był tam na weselu lub gdziekolwiek indziej gdzie
> sale były osobne? Jest to właściwie jedyna moja wątpliwość
> jeśli chodzi o to miejsce.
> Obawiam sie po prostu, że wesele zostanie przy stole i mało kto
> będzie tańczył.
> Będę wdzięczna za opinie :)
słyszałam, że osobne sale się raczej nie sprawdzają, pierwsza sprawa to taka, że można dj'a nie słyszeć, ale to zależy jak daleko jest taka sala (czasem są one oddzielone korytarzem czy coś w tym rodzaju), dwa że ludzie chętniej się bawią na parkiecie gdy mogą widzieć innych (nie są tak onieśmieleni), trzy że czasem starsi członkowie rodziny, którzy nie mogą już szaleć na parkiecie lubią sobie popatrzeć na młodych, którzy się bawią, no i po czwarte troszkę to będzie niewygodne jeśli planujesz mieć jakieś zabawy, bo w jednej sali wszyscy wszystko widzą i jest wygodniej ;) ja sama wesela nie planuję, ale piszę co słyszałam,
pozdrawiam :)
> Cześć,
> Od tygodni intensywnie poszukuję sali do tańczenia i niedługo
> chyba zwariuję ;)
> Spodobał nam sie Hotel Opera w Sopocie. Jedyne czego sie
> obawiam to to, że sala do tańczenia jest oddzielona i osoby
> siedzące przy stole nie będą w ogóle widziały parkietu.
> Czy ktoś z Was był tam na weselu lub gdziekolwiek indziej gdzie
> sale były osobne? Jest to właściwie jedyna moja wątpliwość
> jeśli chodzi o to miejsce.
> Obawiam sie po prostu, że wesele zostanie przy stole i mało kto
> będzie tańczył.
> Będę wdzięczna za opinie :)
słyszałam, że osobne sale się raczej nie sprawdzają, pierwsza sprawa to taka, że można dj'a nie słyszeć, ale to zależy jak daleko jest taka sala (czasem są one oddzielone korytarzem czy coś w tym rodzaju), dwa że ludzie chętniej się bawią na parkiecie gdy mogą widzieć innych (nie są tak onieśmieleni), trzy że czasem starsi członkowie rodziny, którzy nie mogą już szaleć na parkiecie lubią sobie popatrzeć na młodych, którzy się bawią, no i po czwarte troszkę to będzie niewygodne jeśli planujesz mieć jakieś zabawy, bo w jednej sali wszyscy wszystko widzą i jest wygodniej ;) ja sama wesela nie planuję, ale piszę co słyszałam,
pozdrawiam :)
Jeśli jest to tylko możliwe i z wesela nie chcemy utworzyć imprezy dancingowej (mając oczywiście odpowiednią grupę muzyczną,jej poziom) proponuję jedną salę.Z tego co zauważyłem w tej branży,daje to komfort uczestniczenia wszystkich osób w tej jedynej tanecznej nocy.Tłumaczenie iż dwie sale są lepsze ,nie jest prawdą,np.starsza schorowana osoba,która rzadko tańczy przynajmniej obserwuje to co się dzieje na parkiecie,a i my jesteśmy społeczeństwem "stadnym" i lubimy uczestniczyć i widzieć naokoło.Ponadto zespół muz.powinien mieć kontakt z publicznością,aby wyczuwać ich potrzeby (organizacja zabaw,utwory itp.).Przykładem niech będą bale ,jeśli jest to możliwe organizuje się je w jednej wielkiej sali,aby wszyscy byli razem.
Wg mnie osobne sale sa super - nie kumam tej obsesji i histerii, ze jak nie widzi sie tanczacych to wesele na pewno szybko sie skonczy. Co ma piernik do wiatraka? Bylam na wielu weselach gdzie bylo kilka sal + dodatkowo taras lub ogrod ze stolami lub lezaczkami i zabawa zawsze byla na sto dwa i do bialego rana!.
Np w UK w ogole do rzadkosci naleza wesela organizowane w jednej sali. Z reguly na angielskich weselach, na ktorych bylam - a chodze czesto - jest kilka salek z klimatem - mala i zaciszna z poduchami i kanapami do pogadania gdzie z reguly serwuje sie desery a muza nie ryczy na maksa wiec mozna spokojnie porozmawiac, druga sluzaca jako palarnia, najwieksza do zabawy, taras dla ochlody i tu serwuje sie winka lub lemoniade. Czy zabawa jest udana czy nie zalezy w wiekszym stopniu od ogolnej atmosfery, granej muzy, osobowosci DJ-a, naglosnienia i sposobu usadzenia gosci.
A tak na marginesie zwyczaj jednej sali to pozostalosc wiejska, poniewaz kiedys wesela odbywaly sie w remizach.... Co kto lubi jednym slowem!
Ja bede miala trzy sale + taras i mysle ze impra spokojnie potrwa do rana ;-)
Np w UK w ogole do rzadkosci naleza wesela organizowane w jednej sali. Z reguly na angielskich weselach, na ktorych bylam - a chodze czesto - jest kilka salek z klimatem - mala i zaciszna z poduchami i kanapami do pogadania gdzie z reguly serwuje sie desery a muza nie ryczy na maksa wiec mozna spokojnie porozmawiac, druga sluzaca jako palarnia, najwieksza do zabawy, taras dla ochlody i tu serwuje sie winka lub lemoniade. Czy zabawa jest udana czy nie zalezy w wiekszym stopniu od ogolnej atmosfery, granej muzy, osobowosci DJ-a, naglosnienia i sposobu usadzenia gosci.
A tak na marginesie zwyczaj jednej sali to pozostalosc wiejska, poniewaz kiedys wesela odbywaly sie w remizach.... Co kto lubi jednym slowem!
Ja bede miala trzy sale + taras i mysle ze impra spokojnie potrwa do rana ;-)
Ja juz sama nie wiem co zrobic. Mam jeszcze na oku Ville Eve, ma ona co prawda rozne opinie , a szczegolnie ze jest droga ale za to sala jest tam ładna no i wcale nie jest drożej niż w hotelu Opera. Jest jeszcze Faltom ale tam trochę termin mi nie pasuje za to jest tan stosunkowo tanio.
Zna ktoś z Was może jakiś ładny hotelik, nadający się na wesele dla 70 osób
który warto wziąc pod uwagę?
Zna ktoś z Was może jakiś ładny hotelik, nadający się na wesele dla 70 osób
który warto wziąc pod uwagę?
My mamy możliwość zrobienia przyjęcia albo na jednej sali albo na dwóch - jeszcze nie zadecydowaliśmy.
Zespół który będzie u nas grać radzi żebyy zrobić na dwóch salach, że będą aktywizować gości do zabawy a w trakcie posiłków grać na fortepianie. Zobaczymy jest jeszcze troche czasu- ale to trudny wybór zwłaszcza że nie bylismy jeszcze na weselu które odbywało sie na dwóch salach
Zespół który będzie u nas grać radzi żebyy zrobić na dwóch salach, że będą aktywizować gości do zabawy a w trakcie posiłków grać na fortepianie. Zobaczymy jest jeszcze troche czasu- ale to trudny wybór zwłaszcza że nie bylismy jeszcze na weselu które odbywało sie na dwóch salach
Własnie nie chodzi o to że Tobie sie np podobało dla MNIE to wiekszośc wesel na których byłam było super i na wszystkich sie bawiłam do rana bo dla mnie to nie stanowi przeszkody ale są goście którzy zostają przy stole i cieżko ich wyciągnac do tańca albo po prostu nie chca się ruszać bo np jak przejdą do 2 sali to akurat bedzie przerwa poza tym są też osoby starsze które nie tańczą ale choć troche przyjemności przynosi im widok bawiącej sie rodzinki no i są osby które chcą sobie na chwile usiąść odpocząć ale nie tracic kontaktu z tym co dzieje sie na parkiecie
Może nie powinienem się wtrącać,ale któraś z opinii wyżej, troszkę snobistycznie porównywała imprezy weselne w UK.Jakieś nieporozumienie mocne,ponieważ jest to zupełnie innego rodzaju impreza!!!!Nie mówiąc już o manierach Anglików i ich zwyczajach (o zachowaniu nie wspomnę,głośności itd.).Droga Pani ,czy gdyby wybierała się pani na bal taneczny,nie chciałaby pani być proszoną do tańca?Jest to bardzo trudne ,aby zmieniać partnerki,partnerów nie będąc z nimi w kontakcie przynajmniej wzrokowym.(to tylko jeden z przykładów),nie mówiąc o wdrożeniu zabaw i prowadzeniu imprezy bez kontaktu z większością osób.Ta polska 'remiza", jak pani sarkastycznie zauważa,jest często na dużo wyższym poziomie niż np.w UK,lub innych państwach o odmiennej kulturze i często imprezie weselnej,polegającej na konsumpcji obiadowej ,speak party i zakończeniu ok 24 godziny.Pozdrowienia dla wszystkich którzy organizują swoje imprezy weselne ,nie jest to łatwe.
problem z dwoma salami polega przede wszystkim na tym, że goście nie słyszą co się dzieje na drugiej sali, i nie słyszą zapowiedzi konferansjera/orkiestry. W związku z czym utrudnione jest zwoływanie gości, na tort, oczepiny itd.Oczywiście, że dla chcącego nic trudnego, ale jeśli macie wybór to polecam wziać jedną salę.